„Korpokracja. Imperium głupców” – P. Śmieszek – recenzja


Od dawna wiadomo, że świat korporacji jest powiązany z polityką, a obopólne kontakty przekraczają coś, co moglibyśmy nazwać symbiozą. Różnego rodzaju gałęzie biznesu wpływają na decyzje polityków (elegancko nazywa się to lobbingiem) w wielu krajach. Problem pokrętnych kontaktów i pogoni za pieniądzem dotyczy także Stanów Zjednoczonych, które wielu z nas kojarzą się przecież z najdoskonalszą formą demokracji i mitycznej wręcz wolności. Z tym trudnym tematem spróbował zmierzyć się w swojej debiutanckiej powieści Paweł Śmieszek.

imperium-glupcow-korpokracja-b-iext30387452Korpokracja. Imperium głupców docelowo ma być pierwszym tomem trylogii Pawła Śmieszka. Jest to równocześnie jego debiut pisarski. Co ciekawe, książka ukazała się tylko w wersji e-booka, próżno zaś byłoby szukać jej wersji tradycyjnej. Głównym bohaterem jest Jerry Dawson, który pewnego dnia budzi się i kompletnie nic nie pamięta ze swojego poprzedniego życia. Tylko jedna sprawa dociera do niego bardzo szybko: komuś zależy na jego śmierci.
Wydaje się, że w założeniu książka miała być thrillerem politycznym opartym o prawdziwe wydarzenia i piramidę polityczną w Stanach Zjednoczonych, a do tego całość miała być napisana językiem ironicznym i potoczystym. Wydaje się, bo nic z tego czytelnik nie otrzymuje. Rozwlekłe dialogi, opisy, długie wstępy do faktów, które są oczywiste dla człowieka choć trochę zajmującego się polityką i korporacjami, kilka uproszczeń. No cóż, trzeba otwarcie powiedzieć, że autor polskim Grishamem nie jest (ale wszystko przed nim, wszak pamiętajmy, że jest to debiut). Nie zachwyca także główny bohater, Jerry. Jego decyzje i wybory są niekonsekwentne, często zachowuje się jakby był dzieckiem.
Wydaje się, że autor zapomina, że powiązanie polityki z biznesem, cynizmu w wykorzystywaniu krajów Trzeciego Świata, wielkich pieniędzy i równie wielkich zbrodni w dzisiejszych czasach ma już duże odniesienie także w literaturze pięknej. Wiele z książek zostało także przeniesione na ekrany czy to telewizyjne, czy to kinowe. Dlatego też trudno przy zastosowaniu ogólnego odniesienia do tych problemów, nawet popartego wywodami historycznymi (choć często uproszczonymi), stworzyć coś, co będzie odkrywcze. Ale mogłoby choć trochę lepiej się czytać.
Narracja, która chyba miała być lekka i ironiczna, niestety wydaje się naciągana i wymuszana. Co błyskotliwsze stwierdzenia giną w ogólnym słowotoku. Aż prosi się, żeby przy każdym lepszym stwierdzeniu dodać oznaczenie: „uwaga, będzie ironia/żart”. Książka męczy, co nie do końca jest spowodowane jej objętością. Do tego duża liczba powtórzeń. Niestety, to nie ułatwia lektury.
Być może wyjaśnieniem wszelkich mankamentów książki jest brak profesjonalnej korekty i redakcji. Gdyby książka przeszła przez ręce fachowców, gdyby dokonano jej solidnej redakcji i korekty, byłaby dużo „strawniejsza” w odbiorze. W obecnym kształcie cóż, nie zachwyca. A szkoda, bo to przecież debiut Pawła Śmieszka.
Podsumowując, autor niewątpliwie ma potencjał do napisania ciekawej powieści. Jednak bez solidnego zaplecza, ujmijmy to technicznego, będzie to bardzo trudne. Dlatego może jednak następny tom powinien znaleźć coś bardziej dopracowanego niż forma e-booka?

 

Plus/minus:

Na plus:

+ debiut

 

Na minus:

- męcząca narracja

- błędy w tekście

- brak redakcji

Tytuł: Korpokracja. Imperium głupców

Autor: Paweł Śmieszek

Wydawnictwo: Wydawnictwo Internetowe e-bookowo

Rok wydania: 2015

ISBN: brak

Liczba stron: 736

Oprawa: e-book

Cena: 23,00 zł

Ocena recenzenta: 3/10


Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz