Maria Antonina – królowa nieidealna


Z nadziei Francuzów na lepsze jutro stała się lubieżną królową, która potrafiła się tylko bawić i trwonić pieniądze. Maria Antonina do dziś jest uważana za jedną z najbardziej kontrowersyjnych władczyń w historii Europy. I nie ma co się dziwić, bo była kobietą, która potrafiła namieszać, nawet jeżeli tego nie chciała.

Młoda Maria Antonina, jako delfina Francji

Młoda Maria Antonina, jako delfina Francji

1. Austriacka księżniczka

Maria Antonina była córką Marii Teresy Habsburg i Franciszka I Lotaryńskiego. Królowa Austrii zaszła w ciążę aż szesnaście razy, a nasza bohaterka była ich piętnastym dzieckiem. Kto by się spodziewał, że to właśnie ona przejdzie do historii w tak wielkim stylu? W wieku jedenastu lat została zaręczona z francuskim delfinem, co miało dać szansę Austrii i Francji na pokój, po raz pierwszy od pięćdziesięciu lat. Co ciekawe, pomysłodawcami tego mariażu byli: metresa króla Francji Ludwika XV, madame de Pompadour, oraz ówczesny minister spraw zagranicznych.

2. Droga do Francji

Zanim Maria Antonina mogła wyruszyć do swojej nowej ojczyzny, musiała wziąć wiele lekcji języka oraz francuskiej etykiety, a także przejść liczne zabiegi ortodontyczne i fryzjerskie. Następnie cierpliwie czekano na pierwszą miesiączkę księżniczki, która oznaczała, że stała się wreszcie kobietą gotową do zamążpójścia. Nastąpiło to w lutym 1770 r., miała wtedy czternaście lat. Już w kwietniu zawarła małżeństwo per procura z delfinem Ludwikiem i wyruszyła w podróż.

3. Czarująca

Patrząc na portrety Marii Antoniny, widzimy dostojną kobietę o wysokim czole, pełnych ustach i, z typową dla Habsburgów, dość wydatną szczęką. Klasyczną pięknością nie była, choć z pewnością miała swój urok. Współczesny jej urzędnik, Senac de Meilhan, napisał o niej: „Była raczej wyrazista niż piękna. Kiedy oceniało się jej cechy w oderwaniu, nie było w nich nic szczególnego, dopiero postrzegane jako całość okazywały się wielce pociągające. Ostateczny efekt oddaje słowo »czarująca«.1.” Oprócz tego warto podkreślić, że pomimo zamiłowania do słodyczy, Maria Antonina mogła poszczycić się wyjątkowo wąską talią – ledwie 58 cm!

Maria Antonina, królowa

Maria Antonina, królowa

4. Problemy z konsumpcją

Podczas nocy poślubnej nowa delfina Francji i jej małżonek, piętnastoletni Ludwik, mieli za zadanie skonsumowanie związku. Była to wszak sprawa wagi państwowej, gdyż para w przyszłości miała zasiąść na tronie, dlatego sukcesja powinna zostać zapewniona. Jednak w swoim dzienniku łowieckim Ludwik dodał wpis opatrzony datą ślubu, a pod nią tylko jedno słowo rien, czyli „nic”. Rzeczywiście młode małżeństwo nie przeżyło namiętnej nocy. Taka sytuacja trwała niezwykle długo, bo aż siedem lat. Część historyków twierdzi, że Ludwik najzwyczajniej w świecie nie interesował się Marią Antoniną, a wręcz jej nie lubił i dlatego nie miał ochoty na współżycie. Prawda jest jednak taka, że niejednokrotnie podkreślał, że darzy swoją małżonkę uczuciem. Najprawdopodobniej przyczyną było zniekształcenie penisa Ludwika, który miał cierpieć na stulejkę, co nie tylko utrudniało mu osiągnięcie erekcji, ale też wiązało się z ostrym bólem. Istnieją dowody na to, że król poddał się w końcu odpowiedniemu zabiegowi i po siedmiu latach był w stanie wreszcie skonsumować związek.

5. Rozrzutna królowa

Na początku, po przybyciu do Francji, Maria Antonina była podziwiana przez poddanych, jednak gdy została królową, szybko zmieniono o niej zdanie. Zaczęto uważać ją za kobietę ceniącą sobie jedynie rozrywki i skupiającą się na swoim wyglądzie, który swoją drogą sporo kosztował poddanych. Miała mieć całe mnóstwo sukien, butów i peruk, uwielbiała też najróżniejsze słodkości, nad którymi wciąż pracowali królewscy cukiernicy. Maria Antonina faktycznie była rozrzutna, nawet jak na królową, i rzeczywiście lubiła się bawić, ale najpewniej w ten sposób rekompensowała sobie brak dzieci, które mogłyby odwrócić jej uwagę od ciągłych uciech.

6. Matka

Jeżeli Ludwik faktycznie cierpiał na stulejkę i przeszedł zabieg, to musiał on pomóc. Po ośmiu latach małżeństwa para w końcu doczekała się potomka – Maria Teresa Charlotta była pierwszym z czwórki dzieci. Po ich narodzinach Maria Antonina i Ludwik znacznie się do siebie zbliżyli i wzajemnie szanowali. Czy się kochali? Zapewne w pewien sposób tak, choć ich małżeństwo miało na celu zawarcie sojuszu, nie miłość. Z czasem nauczyli się jednak darzyć uczuciem, choć prawdziwą miłość królowa miała dopiero przeżyć.

Axel von Fersen, ukochany Marii Antoniny

Axel von Fersen, ukochany Marii Antoniny

7. Le bel Axel

Axel von Fersen był szwedzkim arystokratą, którego Maria Antonina, jeszcze jako delfina, poznała podczas balu maskowego. Oboje wywarli na siebie spore wrażenie, jednak okazję do bliższego poznania mieli jakiś czas później – w momencie, gdy Maria Antonina była już królową, w dodatku przy nadziei. Nie ma wątpliwości, że połączyło ich wielkie uczucie, jednak historycy do dziś mają problem z jednoznacznym stwierdzeniem, czy uprawiali ze sobą seks. Ich romans – fizyczny czy też platoniczny – trwał wiele lat, nic więc dziwnego, iż wielu poddaje w wątpliwość czystość królowej. Jednak Maria Antonina brzydziła się cudzołóstwem i zawsze – wbrew powszechnej opinii – starała się robić wszystko, aby zachowywać się tak, jak przystało na królową. Jeśli jednak ona i Axel, którego nazywała le bel Axel (przystojny Axel), przeszli od przyjaźni do fizycznej miłości, to zadali sobie wiele trudu, aby wszystko dokładnie zamaskować.

8. Petit Trianon

Wyjątkowa posiadłość leżąca pół kilometra od Wersalu, którą Ludwik podarował swojej żonie, nie miała dobrej sławy. Wcześniej korzystał z niej jego dziadek, Ludwik XV. Służyła mu do spotkań ze swoją metresą, madame du Barry. Kiedy więc pałacyk przejęła Maria Antonina, wszyscy jej przeciwnicy zaczęli rozgłaszać plotki, że oto w Petit Trianon królowa urządza orgie, w których udział biorą m.in. jej przyjaciółki oraz brat Ludwika. Prawda jest jednak taka, że Maria Antonina uwielbiała tam przebywać, gdyż mogła odciąć się od świata, otoczona jedynie najbliższymi przyjaciółmi i dziećmi. Uwielbiała spędzać czas w ogrodach, urządzać pikniki, a nawet zdecydowała się na stworzenie tam niewielkiej farmy i mleczarni. Był to jej prywatny raj na ziemi.

Maria Antonina jako Wdowa Kapet w drodze na ścięcie, rys. Jacques Luois-David

Maria Antonina jako Wdowa Kapet w drodze na ścięcie, rys. Jacques Luois-David

9. Wdowa Kapet

Rewolucja Francuska, mówiąc krótko, miała za zadanie obalenie monarchii i pozbycie się niewygodnej pary królewskiej. W 1793 r. król Ludwik XVI został postawiony przed sądem, a następnie oskarżony o zdradę przeciw państwu i skazany na śmierć. Od tej pory Maria Antonina, która straciła swoje polityczne znaczenie, gdyż uznawana była jedynie za żonę króla, zwana była „Wdową Kapet”. Rewolucjonistom to nie wystarczyło – Maria Antronina, nawet bezsilna, reprezentowała monarchię. Oskarżono ją więc o nikczemność i zagrożenie dla nowego ładu, dlatego pod zarzutem zdrady skazano ją na ścięcie.

10. Le reine martyre

Podobno, wstępując na szafot, Maria Antonina przypadkiem nastąpiła na stopę kata, za co odruchowo go przeprosiła. Czy tak zachowuje się zdradliwa kobieta, „austriacka suka”, jak zwykło się ją nazywać w oszczerczych pismach i pamfletach? Kiedy już byłą królową pozbawiono życia, zabrano jej szczątki na Cmentarz Świętej Magdaleny, gdzie podobno grabarze zbezcześcili jej ciało, ciskając odciętą głowę pomiędzy jej nogi. Pomimo tego, odeszła jako męczenniczka – tak przynajmniej nazwali ją jej zwolennicy.

 

Bibliografia:

1. Carroll L., Królewskie romanse, Warszawa 2014.

2. Fraser A., Maria Antonina: podróż przez życie, Warszawa 2006.

3. Zweig S., Maria Antonina, Warszawa 2005.

 

Korekta: Jagoda Marek

  1. L. Carroll., Królewskie romanse, Warszawa 2014, s. 356. []

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

9 komentarzy

  1. Adam napisał(a):

    Witam. Nie ma potwierdzenia o umiłowaniu przez Marie Antoinette słodyczy. Rownież nie do końca jest prawda o jej rozrzutności. W stosunku do wydatków dworu, wydatków du barry czy ciotek nie była rozrzutna. Potwierdzony jest zwyczaj ze MA zamawiając nowe klejnoty oddawała stara biżuterie, No i co najważniejsze nie zgodziła sie na zakup słynnego brylatowego naszyjnika twierdząc ze to rozrzutność i mozna za to wysłać conajmniej dwa statki do Ameryki.

  2. Andrzej napisał(a):

    W Petit Trianon nie było żdanych orgii. Po prostu królowa mieszkała tam z Fersenem, było to dosyć znane. Posiadłość ta była otoczona sielankową wioską po prostu dla tego żeby tam nie zaglądali żadni ciekawscy. Stąd zresztą wzięła się moda na sielankowy styl życia. Ci którzy tej modzie ulegali pewnie o tym nie wiedzieli. Fersen zresztą do końca życia pamiętał o królowej. Do końca życia nosił jej pierścień. Z jej powodu nienawidził rewolucyjnej Francji, co przypłacił życiem, bowiem w 1810 roku został zamordowany w Sztokholmie jako wróg wszelkiego zbliżenia z Francją.

  3. Jerzy napisał(a):

    Punkt 8. artykułu- Ludwik XV NIE był ojcem lecz dziadkiem Ludwika XVI.Nieco myli się również Pan Andrzej.Fersen nigdy na stale NIE mieszkał w Trianon , zaś sielankowa wioska nigdy NIE służyła do maskowania jakiejś obyczajowej tajemnicy .Jedno i drugie było miejscem bardzo kosztownych zabaw i architektonicznych projektów ( tu z kolei nie ma racji Pan Adam - wydano koszmarne sumy).Z kolei Fersena zamordowano NIE w wyniku antyfrancuskiej polityki , lecz w skutek podejrzenia o otrucie następcy tronu. Oczywiście powyższe NIE oznacza , że Królowej i Fersena nie łączyły intymne relacje. Byli o nich przekonani tak dobrze poinformowani ludzie jak Napoleon Bonaparte i minister Saint Cytr.Również bardzo dyskretnemu Fersenowi wymknęła się na piśmie krótkie zdanie o nocy w pałacu Toulerie : „zostałem tam”. Rozstrzygających dowodów małżeńskiej zdrady Marii Antoniny jednak NIE ma. Ludwik XVI nigdy nie zakwestionował swojego ojcostwa czwórki dzieci.Wbrew punktowi 9. artykułu Królowa popełniła konkretne przestępstwo : wydała Austriakom francuskie plany wojny w celu sprowadzenia klęski na Republikę.Sąd każdego kraju skazałby Ją za zdradę stanu.Należy jednak uczciwie powiedzieć , że podczas procesu o tym NIE wiedziano.

  4. Ponownie Jerzy napisał(a):

    Głęboko krzywdzące jest pierwsze zdanie artykułu z przymiotnikiem „ lubieżna ”. Jeżeli Królowa oprócz męża miała kochanka, to tylko jednego.Daleko stąd do lubieżności.Trzeba też zaznaczyć ‚że Ludwik XVI nie był atrakcyjny ( pociągający) ani intelektualnie ani fizycznie.

  5. Andrzej napisał(a):

    Jednak są liczne sugestie że w Petit Trianon Maria-Antonina żyła po prostu z Fersenem, który nie miał na imię Andrzej lecz Axel. Pewnie że nie była żadną lubieżnicą. Miała po prostu męża (Ludwika XVI) którego z tych czy innych powodów kobiety w ogóle nie interesowały i który godził się na jej związek z Fersenem. Wielu uznaje że rzekome dzieci Ludwika XVI w rzeczywistości były dziećmi Fersena. W ogóle w historii niewiele jest o miłości Fersena z MA, a to takie poruszające. Przecież Fersen robił wszystko by ją ocalić i wygląda na to że do końca życia ją kochał i do końca życia marzył o zemście za nią. Możliwe że otruł króla Szwecji ale dlatego że ten chciał pokoju z Francją. W każdym razie zabójstwo i śmierć króla Szwecji, utorowały drogę do tronu szwedzkiego księciu Ponte-Corvo, czyli Bernadotte, czego życzyli sobie młodzi szwedzcy oficerowie. Fersen nigdy by nie pozwolił żeby do tego doszło i musiał zginąć. Taki przebieg wydarzeń sugeruje w każdym razie francuska historyczka, Annemarie Selinco.

  6. Ponownie Jerzy napisał(a):

    1)Chodziło o domniemane otrucie nie króla lecz następcy tronu Szwecji.Bezpodstawna plotka oskarżyła o ten czyn Fersena w intencji zawłaszczenia korony dla siebie. Myślę,że oficerowie zorganizowaliby precyzyjny zamach z użyciem broni palnej lub białej.Zabójstwo Fersena miało jednak wszystkie cechy brutalnego linczu : rozwścieczony tłum wywlókł go z karety i dosłownie rozdeptał klatkę piersiową.
    2)Fersen naturalnie bywał w Trianon lecz z pewnością tam nie mieszkał. Nie wspomina o tym żadne poważne ani nawet niepoważne źródło.Petit Trianon znajduje się w parku wersalskim w odległości 20.minut drogi krokiem spacerowym od głównego pałacu (za fontanną Apollina w prawo skos). Permanentne zamieszkanie ulubionego oficera Królowej w tak bliskiej odległości byłoby równoznaczne z odrzuceniem wszystkich pozorów . Maria Antonina była lekkomyślna- jednak nie do tego stopnia.Fersen i nasza bohaterka tak chronili swój związek , że do dzisiaj nie wiadomo jaki miał charakter ( platoniczny czy sypialny). Przyczynili się do tego potomkowie Fersena niszcząc jego korespondencję.
    3)Maria Teresa i Ludwik Józef z pewnością nie byli dziecmi Fersena. Po prostu w okresie ich poczęcia nie było go w Wersalu. TEORETYCZNIE mógł być ojcem Ludwika Karola i Zofii Beatrycze.Jednak Ludwik XVI nigdy nie zanegował swego ojcostwa wymienionej dwójki. Co więcej źródła podają , że był bardzo dobrym i czułym tatą całej czwórki.Bardzo cierpiał po zgonach Ludwika Józefa i Zofii Beatrycze.Myślę , że nikt nie byłby w stanie w taki sposób mistyfikować swoich uczuć do dzieci poczętych w wyniku zdrady żony.
    P.S.1.Przy okazji autopoprawka.Oprócz Napoleona jeszcze dwóch ludzi dużego kalibru było bezwzględnie przekonanych o fizycznej zdradzie Królowej.Pierwszy to minister spraw zagranicznych Cesarstwa Talleyrand .Drugi to minister ancien regime Saint-Priest. Z racji pełnionych funkcji ta trójka ogarniała sytuację i miała dostęp do największych tajemnic Francji. Trudno jest zlekceważyć opinię takich ludzi.
    P.S.2. Oczywiście wiem , że imię Fersena brzmiało Axel.Proszę zauważyć , że w moim pierwszym wpisie między Andrzej i Fersen znajduje się kropka .Dowodzi to , że imię odnosi się do Szanownego Współ-Komentatora a nie do przyjaciela Marii Antoniny.

  7. Andrzej napisał(a):

    Gwoli scisłości
    ad.1 - Tym nastepcą tronu był adoptowany przez króla Szwecji, Karola XIII, książę duński Karol-August ... Augustenburg. Zresztą Karol XIII zasiadł na tronie dopiero w 1809 roku. Francuska historyczka Annemarie Selinco podaje wersję że Augustenburg zabil się spadając z konia. Ten lincz dokonany na Fersenie mógł być reżyserowany bowiem niedaleko stała gwardia i nie ruszyła się. Natomiast w sierpniu 1810 odbył się sejm zebrany poza Sztokholmem w Orebo i tam zadecydowano że następcą tronu ma zostać Bernadotte i został adoptowany przez Karola XIII. Przy czym owa historyczka pisze że ogromną rolę odegrały w tym pieniądze Bernadotte (czy może raczej francuskie)
    Ad3 - Jednak są świadectwa że w 1778 roku, czyli w roku w którym urodziła się najstarsza córka MA, Fersen był we Francji. Zresztą są świadectwa że odwiedzał ją kiedy była w ciąży. Ludwik XVI nie miał powodu do kwestionowania swego ojcostwa bo była to sprawa państwowej wagi. Następca tyronu był potrzebny. Poza tym MA przechodziła niejednokrotnia załamania nerwowe gdyż wszyscy się jej czepiali że nie ma dziecka a to nie była jej wina a w 1778 roku miala raptem 23 lata.

  8. Znowu Jerzy napisał(a):

    1) Źródła podają ‚że rozjuszony motłoch przerwał kordon gwardii osłaniającej kondukt pogrzebowy Karola Augusta.Następnie wywlókł Fersena z pojazdu i uśmiercił w okropny sposób.
    Oczywiście jest prawdą , że po klęskach sprowadzonych na Szwecję przez Gustawa IV Adolfa ‚Francja i Rosja bez problemów wymusiły wybór marszałka Bernadotte na następcę tronu. Fersen żadną miarą nie zdołałby temu przeszkodzić nawet gdyby żył.Wpływy Napoleona i Aleksandra I były nieporównywalnie większe.
    3)Po ponad trzyletniej nieobecności Fersen ujrzał Marię Antoninę po raz pierwszy dopiero 26.sierpnia 1778 roku(data powtórnej prezentacja hrabiego w Wersalu).Pierwsze dziecko Królowej zostało poczęte w marcu 1778 i w maju nasza bohaterka odczuwała już ruchy płodu. Z porównania dat wynika wykluczenie ojcostwa Fersena w stosunku do Marii Teresy Karoliny.Do tego samego wniosku prowadzą też inne przesłanki.

  9. Andrzej napisał(a):

    Takie przerwanie kordonu gwardii przez motłoch może sugerować że ta gwardia nie przyłożyła się do swych obowiązków. Wątpię też żeby pomysłem Napoleona było osadzenie Bernadotte na tronie szwedzkim. Obaj panowie zawsze się nie lubili a po Wagram ich drogi wyraźnie zaczęły się rozchodzić i zdaje się że Bernadotte został pozbawiony wszelkiego dowództwa. Pozostawał za to w dobrych stosunkach z Fouche i Talleyrandem. Poza tym Fersen miał chyba jakieś ważne stanowisko na dworze. Jeżeli to istotnie był mord polityczny to musiał jednak coś znaczyć.
    Co do MA to nie można aż tak bardzo wierzyć kobietom, kto je tam wie. W każdym razie czasy były takie że na przykład Filip Orleański opowiadał wszem i wobec że jest synem woźnicy Lacroix.

Zostaw własny komentarz