Maria i Elżbieta Tudor – siostry czy rywalki?


Dzieliło je aż siedemnaście lat, niemal przepaść. Łączył je ojciec, potężny i budzący grozę Henryk VIII, ale piętno na ich relacjach odcisnęły matki, które tak bardzo się od siebie różniły. Maria była krwią z krwi Katarzyny Aragońskiej, Elżbieta nieodrodną córką Anny Boleyn. I właśnie to sprawiło, że ich siostrzana miłość przechodziła ciężkie chwile.

Portret Marii Tudor, autorstwa Master Johna, 1544

Portret Marii Tudor, autorstwa Master Johna, 1544

Maria Tudor przyszła na świat jako księżniczka, córka króla Anglii i hiszpańskiej infantki, którą ten wyniósł do godności królowej. Niestety, dla jej rodziców, była jedynym dzieckiem, które przeżyło – jej bracia umierali krótko po porodzie albo ciąże Katarzyny kończyły się poronieniem. Nic dziwnego, że Henryk VIII był zawiedziony – w tamtych czasach wierzono, że winę w takiej sytuacji ponosi kobieta. Chociaż ogromnie kochał Marię i był z niej bardzo dumny, gdyż była bardzo pojętnym i pracowitym dzieckiem, to wciąż marzył o męskim potomku, który mógłby odziedziczyć po nim koronę. I właśnie to pragnienie zaważyło na losach zarówno Katarzyny, jak i Marii.

Ciężkie czasy dla księżniczek

Dowodem na to, że Henryk był w stanie spłodzić syna było to, że jedna z jego kochanek, Elżbieta Blount zaszła w ciążę, a dziewięć miesięcy później na świecie pojawił się chłopiec, którego nazwano Henrym Fitz Royem. Królewski bastard został nawet mianowany księciem Richmond, co było policzkiem dla Katarzyny oraz Marii. Dla Henryka z kolei był to znak, że Bóg nie może błogosławić jego małżeństwa z kobietą, która wcześniej była żoną jego brata, Artura. Postanowił odsunąć ją ze swojego życia i anulować małżeństwo, szczególnie że u jego boku była już inna kobieta, młoda dwórka Katarzyny, Anna Boleyn.

Walka z Rzymem o anulowanie małżeństwa była długa i zaciekła, a w dodatku nie zakończyła się sukcesem. Papież nie miał zamiaru iść Henrykowi na rękę, szczególnie że bał się bratanka Katarzyny, cesarza Karola V. Król Anglii musiał więc działać sam, a że w kraju zaczęli pojawiać się pierwsi protestanci sprowadzający księgi, które jeszcze jakiś czas temu nazwałby heretyckimi, Henryk postanowił zająć się sprawami osobiście. Za namową Anny, która wciąż mu się nie oddała w obawie, że wtedy król straci nią zainteresowanie oraz za sprawą osób wspierających reformę Kościoła, Henryk VIII zerwał z Rzymem i został Głową Kościoła Anglikańskiego.

Przez cały ten czas sytuacja Marii była ciężka. Odsunięta na boczny tor szukała pocieszenia w religii, która wkrótce została w kraju zakazana. Mimo przeciwności przez całe swoje życie nie odpuściła i wyznawała katolicyzm. Do samego końca wierzyła też, że to jej matka jest królową Anglii, a ona księżniczką krwi, której nikt nie powinien odbierać tytułu. Bardzo się myliła. Henryk był zdeterminowany do wejścia w nowy etap życia z Anną i dziećmi, które miały się narodzić z tego związku. Nagle Maria z jednej z najwartościowszych partii na europejskim rynku matrymonialnym, która najpierw była narzeczoną delfina Francji, a później cesarza Karola V, stała się dzieckiem z nieprawego łoża, gdyż małżeństwo jej rodziców zostało w oczach króla anulowane i nie interesowało go, co ma na ten temat do powiedzenia papież, Katarzyna czy Maria.

Elżbieta I, jako księżniczka w wieku 13 lat

Elżbieta I, jako księżniczka w wieku 13 lat

Gorzej być nie mogło? A jednak. Kiedy Anna Boleyn wyszła za mąż za Henryka, bardzo szybko zaszła w ciążę i już podczas swojej uroczystej koronacji prezentowała wydatny brzuch. Oczekiwania były wielkie, ale, niestety, nowej królowej nie udało się powić syna, co było pierwszym gwoździem do jej trumny. Na świat przyszła córeczka, rudowłosa Elżbieta. Henryk był tym zawiedziony, ale jednocześnie oczarowany maleńką dziewczynką, która szybko otrzymała własny dwór i została okrzyknięta oficjalną następczynią tronu. A Maria została członkinią jej dworu, zostając sprowadzona do roli służącej swojej przyrodniej siostry.

Pomimo upokorzenia, Maria starała się przejść przez te ciężkie chwile z godnością. Nie żaliła się, nie błagała króla o łaskę, jedyne czego chciała, to odwiedzić swoją matkę, która schorowana leżała na łożu śmierci, lecz Henryk nie wyraził na to swojej zgody. Nieszczęśliwa dziewczyna była już w wieku, w którym można było ją wydać za mąż, ale oczywiście król szukał męża niemowlęciu, a nie córce, która była jedynie bastardem. Mimo to Maria służyła swojej siostrzyczce i dbała o nią, a wszystko wskazuje na to, że darzyła ją również miłością.

Odwrócona karta

Trzy lata później siostry zaczęło łączyć coś jeszcze – teraz obie były dziećmi z nieprawego łoża. Anna Boleyn nie dała Henrykowi syna, oskarżono ją więc o czary i cudzołóstwo, po czym skazano na śmierć, aby Henryk VIII mógł poślubić kolejną kobietę, Jane Seymour, której jako jedynej udało się sprowadzić na świat następcę tronu płci męskiej. Pomimo wielkiego szczęścia jakim obdarzyła króla, umierała w samotności, opuszczona przez swojego męża, który później miał widzieć w niej męczennicę, gdyż odeszła w wyniku gorączki poporodowej.

Sytuacja zarówno Elżbiety, jak i Marii nie była najlepsza, a poprawiła się dopiero, gdy na tronie zasiadła szósta i ostatnia żona Henryka, Katarzyna Parr. Jej jako jedynej udało się połączyć rodzinę Tudorów w całość. Podstarzały i schorowany już Henryk cieszył się tym, że na dworze żyją obok niego mały Edward, dorastająca Elżbieta i Maria, która już dawno powinna być żoną i matką, choć nikt nie kwapił się specjalnie, aby jej w tym pomóc. Katarzyna Parr doprowadziła nie tylko do zjednoczenia rodziny, ale także do tego, że obie siostry odzyskały swoje książęce tytuły, choć Henryk prawdopodobnie nigdy nie przestał być podejrzliwy w stosunku do swojej młodszej córki, która według przeciwników nie była jego córką, a dzieckiem muzyka Marka Smeatona, który miał rzekomo sypiać z Anną Boleyn. Elżbieta całe swoje życie żyła z tym właśnie piętnem i nigdy nie odważyła się głośno mówić o swojej skazanej na śmierć matce. Chociaż Anna była dla niej niezwykle ważną osobą, to Elżbieta nie była głupia i nawet kiedy została królową, wiedziała, że próba ogłoszenia małżeństwa jej rodziców ważnym, wzbudziłaby duży sprzeciw i paradoksalnie podważyło jej prawa. Na ten krok zdobyła się jednak Maria, która przywróciła Katarzynie Aragońskiej tytuł królowej i pełnoprawnej małżonki Henryka VIII.

Rodzina Tudorów, obraz przypisywany Lucasowi de Heere. Na środku znajduje się Henryk VIII, po jego lewej stronie Maria, po prawej zaś Elżbieta

Rodzina Tudorów, obraz przypisywany Lucasowi de Heere. Na środku znajduje się Henryk VIII, po jego lewej stronie Maria, po prawej zaś Elżbieta

Do momentu aż Henryk zmarł w 1547 roku, relacje obu sióstr były dobre, pomimo wielu różnic, m.in. wyznaniowych – Maria wciąż była zagorzałą katoliczką, jak jej matka, a Elżbieta protestantką, tak samo jak królowa Anna. Jednak sytuacja zmieniła się po śmierci ich ojca. Na tron wstąpił Edward, który, tak jak Elżbieta, był zwolennikiem reformy. Podczas jego krótkich rządów Anglia przeszła prawdziwą reformację, na którą nie zdobył się nigdy zmienny Henryk VIII. Maria żyła w niepewności i wolała omijać dwór, a Elżbieta, która miała lepsze relacje z bratem, chwaliła się swoim wyznaniem.

Zmartwieniem Edwarda, gdy leżał już na łożu śmierci, była sukcesja. Jego ojciec chciał, aby po Edwardzie VI, jeśli ten umrze bezdzietnie, koronę przejęła Maria, a po niej Elżbieta. Młody król nie chciał jednak pozwolić na to, aby królową Anglii została katoliczka, a więc w swojej następczyni widział Elżbietę. Jeśli jednak zdecydował się usunąć Marię z linii sukcesji na podstawie nieważności małżeństwa Henryka VIII z Katarzyną Aragońską, to samo musiało spotkać Elżbietę. Za namową osób trzecich przekazał więc koronę swojej kuzynce, Jane Grey, która jednak utrzymała się na tronie zaledwie sześć dni. Korona przeszła w ręce Marii I Tudor.

Siostry, królowe

Wtedy to siostrzana miłość przeszła prawdziwe załamanie. Pierwszym problemem było wyznanie Elżbiety, która w oczach Marii była heretyczką – w końcu w Anglii miał ponownie zapanować katolicyzm. W dodatku Maria wyszła ostatecznie za mąż za Filipa, hiszpańskiego księcia i syna Karola V, który miał sprowadzić do Anglii inkwizycję. Wszystko wskazuje jednak na to, że darzył on Elżbietą sympatią, może nawet podobała mu się jako kobieta.

Kiedy wybuchło powstanie, na czele którego stanął Tomasz Wyatt Młodszy, a które miało obalić rządy „Krwawej Marii”, podejrzenia królowej padły na młodszą siostrę. Oczywistym było, że gdyby buntownikom się udało, chcieliby osadzić na tronie protestantkę, księżniczkę Elżbietę, jednak Maria nie wierzyła, że na tym koniec. Po raz pierwszy w życiu przestraszyła się nie na żarty i zobaczyła w Elżbiecie wroga. Prawdopodobnie, choć ją kochała i bolało ją serce, nigdy nie wyzbyła się pewnej niechęci w stosunku do córki Anny Boleyn. To właśnie to było problemem – Elżbieta była córką kobiety, która odsunęła jej matkę i która – jeśli wierzyć słowom Marii – robiła wszystko, żeby utrudnić życie jej samej. Jeszcze za życia królowej Anny plotkowano, że chciała ona otruć i matkę i córkę, nic więc dziwnego, że Maria nie darzyła jej sympatią. Teraz jednak oskarżała o zdradę własną siostrę i widziała w niej podstępną, spiskującą kobietę, jaką według niej była Anna Boleyn. Posunęła się więc o krok dalej i zamknęła swoją siostrą w Tower.

Elżbieta I w podeszłym wieku

Elżbieta I w podeszłym wieku

Czy Elżbieta oczekiwała na śmierć? Czy nie mogła spać, zastanawiając się, czy wkrótce ktoś nie rozpocznie budowy szafotu, na którym uklęknie, by stracić głowę, jak jej matka? Z pewnością miała swoje obawy. Po jakimś czasie została jednak uwolniona, podobno za namową Filipa, który miał ogromny wpływ na Marię. Ta z kolei miała prawdziwą obsesję na punkcie swego męża, który mówiąc kolokwialnie – miał ją gdzieś. Maria I Tudor dwukrotnie była w ciąży – a przynajmniej tak się jej wydawało. Cierpiała na ciąże urojone, które nie przyniosły jej nic, tylko upokorzenie. W końcu, opuszczona przez Filipa, zaczęła przygotowywać się do śmierci.

To był ostatni test na siostrzaną miłość kobiet, które, choć się kochały, to wciąż w pewnym sensie ze sobą rywalizowały. Dzieliła je historia ich matek, dzieliła religia. Maria szczerze chciała przekazać Elżbiecie tron Anglii i uczynić ją królową, bała się jednak, że wszystko, czego dokonała, pójdzie na marne. Podobno miała więc poprosić Elżbietę o przyrzeczenie, że nie odwróci się od Kościoła Katolickiego. Po tym, że Elżbieta została królową, możemy wnioskować, że obietnicę złożyła i jej nie dotrzymała, bo Anglia po dziś dzień, już jako Wielka Brytania, jest krajem protestanckim.

Bibliografia:

  1. Erickson C., Elżbieta I, Warszawa 2000.
  2. Ives E., Życie i śmierć Anny Boleyn, Kraków 2012.
  3. Meyer G.J., Tudorowie, Kraków 2012.
  4. Porter L., Maria Tudor. Pierwsza królowa, Kraków 2013.
  5. Tremlett G., Katarzyna Aragońska. Hiszpańska królowa Henryka VIII, Kraków 2013.

Czytaj także:

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

1 komentarz

  1. Karolina pisze:

    Anna Boleyn zaszla w ciaze jeszcze przed slubem,a wydatny brzuch prezentowala juz na jego ceremonii. Jane Gray rzadzila 9 dni,stad jej przydomek 9 dniowej krolowej.

Zostaw własny komentarz