„Rekiny Wojny” – G. Lawson - recenzja


Nie skończył szkoły, sprawiał problemy wychowawcze, ćpał i ostro imprezował. A pomimo to zdołał zbudować firmę, która zgarniała kontrakty na dostawy broni do Iraku i Afganistanu o milionowych wartościach. Jak to możliwe, że Efraim wraz z dwójką kolegów (wszyscy mający mniej niż 22 lata) zdobyli największy afgański kontrakt w 2007 r., pokonując o wiele większe i bardziej doświadczone firmy trudniące się handlem bronią? I jak to się stało, że nagle znaleźli się w samym środku śledztwa, które miało za zadanie po prostu wsadzić Efraima, a nie wyjaśnić błędy w procedurach Pentagonu?

Lawson_RekinywojnyEfraim Diveroli, David Packouz i Alex Podrizki w ramach firmy AEY dokonali rzeczy, wydawałoby się, niemożliwej. Nie tylko wygrywali kontrakty na dostawy uzbrojenia dla budowanych przez Amerykanów sił zbrojnych w Iraku i Afganistanie, ale udało im się to robić z ominięciem największych graczy na rynku handlu bronią. Propagowana przez administrację Busha polityka faworyzowania przy zamówieniach publicznych małych firm, a do tego niezwykła umiejętność wyszukiwania tanich dostawców broni i amunicji spowodowała, że niespełna 22-letni właściciel AEY stał się największym graczem na stronie internetowej Federal Buisness Opportunities (FedBizzOpps).

Guy Lawson nie tylko opisuje w jaki sposób Efraimowi udało namówić do współpracy dwóch kolegów, ani gdzie stawiał pierwsze kroki jako handlarz bronią, ale przede wszystkim odmalowuje świat zamówień Pentagonu, handlu bronią, nieskuteczności procedur stosowanych przy rozważaniach poszczególnych ofert i niespotykanej korupcji na wielu szczeblach władzy w byłym bloku wschodnim. Z całej lektury nie tylko wyłania się obraz zaburzonego i uzależnionego od ryzyka Diveroliego, ale także mętnego świata dostawców broni. Co ciekawe upadek AEY nie spowodowało dostarczenie wadliwej amunicji, ale chęć przymknięcia kogoś za wszelką cenę. Jest bowiem wysoce prawdopodobne, że gdyby AEY zainwestowało w poparcie polityczne w Kongresie i zatrudniło drogą, renomowaną kancelarię prawniczą to nikt nie postawiłby Efraima i jego kolegów przed sądem.

Wątpliwości u czytelnika budzi nie tylko zupełnie odrealniona procedura sprawdzania oferentów czy przydzielania kontraktów, ale przede wszystkim świat korupcji w państwach Europy Wschodniej, które są głównymi dostawcami broni w kontraktach Pentagonu. Dochodzą do tego wszystkiego dwa punkty widzenia: ludzi znajdujących się w USA i tych, którzy znajdują się w samym środku walk w Iraku i Afganistanie. Nie przeszkodziło to jednak Defense Criminal Investigatice Service (DCIS) w przeprowadzeniu z pogwałceniem niejednokrotnie litery prawa kuriozalnego śledztwa, w wyniku którego AEY nie mogła wywiązać się z kontraktu. Abstrahując bowiem od braku etyki Efraima i jego zasady, że każdego można oszukać co najmniej raz, to wadliwa amunicja została przysłana do Kabulu właśnie w wyniku zablokowania przez DCIS dostaw z Albanii z powodu chińskich oznaczeń na nabojach do kałasznikowa.

Niewątpliwie książka Lawsona ukazuje mechanizmy i kulisy FesBizzOps, a także światowego rynku handlu bronią. Jednak można znaleźć tam jeszcze jeden aspekt współczesnego świata: manipulacje informacjami w doniesieniach prasowych. Jest to tym smutniejsze, że serię artykułów naświetlającą aferę AEY napisał twórca mojej ulubionej biografii kałasznikowa C. J. Chivers.

Dla kogo książka? Właściwie dla każdego, kto interesuje się mechanizmami rządzącymi obecnym światem. A tak zupełnie z przymrużeniem oka: trzech kolesiów z AEY to dzieciaki pochodzące z ortodoksyjnych żydowskich rodzin razem uczęszczające do jesziwy. Już widzę całą sprawę AEY podawaną jako przykład spisku rządzącego światem...

 

Plus minus:

Na plus:

+ rzetelne przedstawienie wszystkich aspektów afery AEY

+ obiektywna ocena niemocy proceduralnej Pentagonu, Departamentu Stanu i Obrony

+ brak wybielania wszystkich „bohaterów” afery

Na minus:

- brak

 

Tytuł: Rekiny wojny

Autor: Guy Lawson

Wydawca: Znak literanova

Rok wydania: 2016

ISBN: 978-83-240-3642-4

Liczba stron: 413

Oprawa: miękka

Cena: 36,90 zł

Ocena recenzenta: 8/10

 

Redakcja merytoryczna: Marcin Petrynko

Korekta: Łukasz Konopko

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz