Gdy policja wyrzucała posłów z Sejmu. Piłsudskiego walka z opozycją


Józef Piłsudski nie patyczkował się z opozycją. Na posłów, przeszkadzających mu na sali obrad wysłał policję, która przy pomocy kolb karabinów usunęła kilku z nich z sali obrad. Mimo wszystko tego dnia przegrał. Zaatakowany Sejm postawił się i wybrał na marszałka kandydata, który nie był faworytem Piłsudskiego.

Otwarcie sesji sejmowej przez marszałka Polski Józefa Piłsudskiego w Warszawie

Otwarcie sesji sejmowej przez marszałka Polski Józefa Piłsudskiego w Warszawie

Po wyborach w roku 1928 na inauguracyjne posiedzenie Sejmu (27 marca) przybył Józef Piłsudski. Swoją obecność w parlamencie rozpoczął od rozmowy z mającym pełnić obowiązki marszałka seniora posłem Jakubem Bojką. Jego wybór zrywał z dobrym obyczajem, gdyż utarło się, iż obowiązki marszałka seniora pełni najstarszy wybrany poseł. Od Bojki starsi byli wówczas posłowie Franciszek Krempa i Jakub Wygodzi.

Następnie Piłsudski udał się na salę obrad z tekstem orędzia prezydenta Ignacego Mościckiego, które miał odczytać. Wtedy posłowie z partii komunistycznej zaczęli krzyczeć do Piłsudskiego antyrządowe hasła, takie jak „Precz z faszystowskim rządem Piłsudskiego”, „Oszukano nas”, „Żądamy amnestii dla więźniów politycznych” itp. Zmieszany Piłsudski zagroził im „Panowie, będziecie wyrzuceni z sali”, co tylko wzmogło okrzyki.

Piłsudski dotrzymał słowa i na jego polecenie minister spraw wewnętrznych Felicjan Sławoj Składkowski wezwał policję, która wpadła na salę obrad. Tak relacjonował tę sytuację sam Składkowski:

„Wybiegłem do hallu głównego i krzyknąłem w kierunku stojącego przy szatni komisarza rządu Jaroszewicza: - Pierwszy rzut!!! - już! (...) Za chwilę, która wydała mi się dość długa, wpadł do hallu biegiem dziesiątek policjantów bez karabinów prowadzony przez Jaroszewicza i komisarza policji”.

Straż marszałkowska nie zareagowała, zachowują się neutralnie wobec obu stron. Rozpoczęła się ogromna awantura, szarpanina, przepychanki. Dochodziło do groźnych scen, które tak opisał Składkowski:

Felicjan Sławoj Składkowski

Felicjan Sławoj Składkowski

„Posłowie z PPR ruszają ku mnie wołając: - Co pan robi? Jeden z nich wyciąga z kieszeni pistolet, ale na szczęście chowa z powrotem do kieszeni”.

Przez pewien moment wydawało się, że policjantom nie uda się wyprowadzić wskazanych posłów. Wtedy do Sejmu wkroczył drugi rzut policjantów, tym razem z karabinami, którzy przy użyciu kolb spacyfikowali bezbronnych posłów. Skąd się w Sejmie wzięło tylu policjantów? Otóż Piłsudski kilka dni przed obradami rozkazał Składkowskiemu zgromadzenie sił, które mógłby w każdej chwili użyć wobec posłów. Zatem ta prowokacja Piłsudskiego była zaplanowana.

Ostatecznie skutecznie usunięto z sali komunistycznych posłów, którzy wznosili hasła przeciw Piłsudskiemu. Chociaż nie obyło się bez wpadek. Zamiast komunisty Władysława Baczyńskiego wyprowadzono z sali posła Lwa Baczyńskiego, a zamiast komunisty Henryka Bitnera posła Jana Smołę.

Była to demonstracja siły Piłsudskiego, który chciał pokazać, że nie cofnie się przed niczym, aby realizować program sanacji. Mimo, iż sterroryzowano formalnie posłów-elektów, którzy nie zdążyli złożyć ślubowania, to naruszona została kolejna zasada. Tym razem zasada nienaruszalności gmachu Sejmu. Piłsudski był jednak gotów ponieść tę cenę, byle w spokoju odczytać prezydenckie orędzie. Ironicznie wówczas brzmiały odczytane słowa: „...pomyślne warunki dla rozważnej i spokojnej pracy panów. Tym łatwiej więc będzie panom zużyć swe siły dla podniesienia moralnej i materialnej kultury, tak silnie u nas zaniedbanej, nie z naszej, lecz obcej winy”.

Jednak ostatecznie Piłsudski poniósł tego dnia porażkę. Po złożeniu ślubowania przez zostałych na sali posłów, przystąpiono do wyboru nowego marszałka Sejmu. Kandydatem obozu Piłsudskiego był Kazimierz Bartel, który był faworytem. PPS natomiast zgłosił Ignacego Daszyńskiego. Terror na sali spowodował jednak, że posłowie nie przestraszyli się, przeciwnie zawzięli się przeciw Piłsudskiemu. I tak po kilku głosowaniach kandydat „opozycji” został wybrany na marszałka, został nim Daszyński. W geście bezsilności rząd i posłowie BBWR opuścili salę obrad.

Bibliografia:

  1. Garlicki A., Józef Piłsudski 1867-1935, Warszawa 1988.
  2. Kaczmarek R., Historia Polski 1914-1989, Warszawa 2014.
  3. Roszkowski W., Historia Polski 1914-2015, Warszawa 2017.
 Czytaj także:

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

13 komentarzy

  1. Matras pisze:

    Niektórym by się być morze marzył powrót do takich praktyk...

    • Ach ten brak demokracji pisze:

      Na pewno części marzy się powrót do czasów, kiedy panowała ortografia na świecie, z dostępem do morza rzecz jasna :*

      • Ankman pisze:

        To najmniejszy problem ortografia, gdy pełza dziwny stan w Polsce.

        • Bilbo pisze:

          KOD i opozycja marzą wręcz, aby doszło do takich praktyk w Sejmie. Aczkolwiek, ograniczanie poruszania się dziennikarzy po Sejmie to głupota ze strony PiS, i wspaniały prezent dla opozycji. Niestety, PiS jest znany z tego, że - oprócz wielu fajnych rzeczy, których dokonuje - od czasu do czasu potrafi strzelać takie babole, że aż strach.

  2. mieszkaniec pisze:

    Piłsudski to zwykły tyran !!!

      • Bilbo pisze:

        I ten zwykły tyran jest uważany za jednego z największych i najwybitniejszych Polaków.

        • Marek pisze:

          ale tylko przez ignorantów którzy nie wiedzą że wprowadził w Polsce demokrację ludową (alias socjalistyczną), złożył dymisję przed bitwą warszawską, zamach stanu przeprowadził w interesie lichwiarzy którym oddał kontrolę nad emisją pieniądza polskiego, wreszcie wprowadził w Polsce możliwość dzieciobójstwa,w efekcie wychodzi, że nawet zaborcy tak nie zaszkodzili mieszkańcom ziem polskich jak on.

    • Racjonalny pisze:

      I wyzwoliciel narodu, a co miał zrobić z ludźmi marksistowskiej ideologii z którymi walczył (1919-1921) i jeszcze pozwolił im brać udział w posiedzeniu już, wtedy powinno się zakazać komunistycznej ideologi w państwie i wpakować czerwonym posłom kulkę w łeb.

  3. KKE pisze:

    Jakie PPR wtedy? Na pewno literówka, pewno miało być PPS, a raczej nie BBWR.

  4. Zuzanna pisze:

    Mamy listopad 2020 roku,scenariusz na polskich ulicach odpowiada w pełni temu jaki go napisali rządzący w latach 1928 i dalej.Uczeni mówią,ze historia się nie powtarza,powtarza się, jak to już widać,naśladowca Marszałka powoli ‚ale skutecznie obrasta w piórka,jeszcze chwila,jeszcze moment,a policja wkroczy do Sejmu i uczyni z posłani to samo co uczyniła z nimi na rozkaz Piłsudskiego.No cóż,Piłsudski był przynajmniej marszalkiem,a ten dzisiejszy wodz nie jest nawet kapralem.

Zostaw własny komentarz