Kraków w żałobie – sprawa śmierci Stanisława Pyjasa


Śmierć każdego studenta zawsze porusza lokalne środowisko akademickie. Ta jednak wstrząsnęła całą Polską i przyczyniła się do rozwoju opozycji antysystemowej – była preludium powstania wielkiego ruchu oporu, który w dłuższej perspektywie przyczynił się do utworzenia przełomowego ruchu społecznego, jakim była „Solidarność”.

Pamiątkowa płyta na ścianie kamienicy przy ul. Szewskiej 7 w Krakowie

7 maja

W dniu 7 maja 1977 r. w bramie krakowskiej kamienicy przy ulicy Szewskiej 7 znaleziono zwłoki Stanisława Pyjasa1. Zmarły był studentem polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego2 oraz należał do współpracowników Komitetu Obrony Robotników. Był też związany z komuną hippisów, jednej z grup młodzieżowych działających w Krakowie.

O śmierci studenta KOR dowiedział się od innego swojego współpracownika, a zarazem znajomego Pyjasa, Lesława Maleszki. Po latach okazało się, że był on także tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie Ketman3.

 

Pierwsze informacje o śmierci

Oficjalne wiadomości o śmierci studenta mówiły, że był to nieszczęśliwy wypadek – miał po prostu spaść ze schodów. Jego znajomi postanowili jednak przeprowadzić niezależne śledztwo. Wykazało ono, że w budynku przy ulicy Szewskiej 7 nie ma klatki schodowej, z której mógłby spaść Stanisław Pyjas. Znajdowały się w nim tylko galerie, do których prowadziły drewniane schody, tak więc hałas wydany przez spadającą osobę byłby słyszany przez większość tam mieszkających. Jednak w nocy z 6 na 7 maja żaden z mieszkańców nie słyszał hałasów.

Następną nieścisłością był fakt znalezienia zwłok Stanisława Pyjasa aż siedem metrów od schodów, w bramie. W sytuacji, gdyby podczołgał się on do niej, zostałyby ślady krwi na drodze schody–brama – Pyjas był bowiem ranny w głowę. Także pozycja, w której znaleziono zwłoki, budziła poważne wątpliwości, ponieważ były one ułożone w taki sposób, że nawet jeżeli Pyjas czołgałby się do drzwi, to musiałby to robić tyłem. Wykluczało to więc także hipotezę, że student zadusił się własną krwią – nie leżał on bowiem na wznak4.

 

Świadek

Interesująca jest także kwestia świadka w sprawie Stanisława Pyjasa. Stanisław Pietraszko zgłosił się do adwokata Andrzeja Rozmarynowicza, który przyjął pełnomocnictwo od rodziny zmarłego, i oświadczył, że widział zatrzymanie Pyjasa przez SB i może rozpoznać jednego z konwojentów5. Jednak dwa tygodnie później, po zgłoszeniu się do adwokata Rozmarynowicza, dziwnym zbiegiem okoliczności utopił się w Zalewie Solińskim6. Stanisław Pietraszko otrzymał polecenie od Socjalistycznego Związku Studentów Polskich, do którego należał, natychmiastowego udania się w Bieszczady, gdzie odbywał się jeden z obozów. W dniu 30 lipca 1977 r. nad Zalewem Solińskim utonął w czasie kąpieli. Ciało wyłowiono już dwa dni później. W tym przypadku Komitet Obrony Robotników także postanowił przeprowadzić śledztwo. Pierwszym podejrzeniem wobec utopienia było to, że zwłoki wypłynęły już 1 sierpnia 1977 r., co rodziło przypuszczenie, że w płucach ofiary nie było wody, tylko powietrze. Wskazywałoby to na inną przyczynę śmierci i następnie wrzucenie zwłok do wody. Przyjaciele Stanisława Pietraszki twierdzili, że miał on lęk przed wodą, więc można stwierdzić z dużym prawdopodobieństwem, że nie oddaliłby się w nocy od brzegu, co również przeczyłoby tezie, jakoby utonął. Następnym dziwnym przypadkiem jest to, że zwłoki Stanisława Pietraszki zostały przetransportowane do rodzinnej wsi samochodem wypożyczonym przez władze razem z konwojem milicyjnym, a na miejscu wszystkie formalności związane z pogrzebem i sama ceremonia zostały przeprowadzone błyskawicznie7.

 

Kraków w żałobie

12 maja 1977 r., dzień po pogrzebie Stanisława Pyjasa, grupa jego przyjaciół postanowiła ogłosić dniem żałoby 15 maja8. Zaangażował się także Komitet Obrony Robotników, który wezwał studentów Krakowa do bojkotu Juwenaliów9. Trzy dni po pogrzebie zawiązał się Studencki Komitet Solidarności (SKS), założony m.in. przez Bronisława Wildsteina i Lesława Maleszkę.

Dnia 15 maja zgodnie z zapowiedzią rozpoczęła się manifestacja żałobna. W tym samym czasie trwały w Krakowie Juwenalia. Ogłoszenie uroczystości spowodowało przybycie lub próbę przybycia do Krakowa studentów i młodych ludzi z innych ośrodków miejskich.

Manifestacja rozpoczęła się o godzinie 9:00 Mszą Świętą w kościele Dominikanów. We Mszy brało udział 5 000 osób. Przybyli na nią także robotnicy z Nowej Huty. Następnie pochód udał się pod kamienicę na ulicy Szewskiej 7, gdzie znaleziono zwłoki Stanisława Pyjasa. Na miejscu odczytano oświadczenie Komitetu Obrony Robotników oraz podano informację o zatrzymaniach przez milicję osób jadących na uroczystości żałobne do Krakowa z różnych miast Polski. O godzinie 21:00 pochód żałobny udał się pod Zamek Wawelski, gdzie odczytano deklarację Studenckiego Komitetu Solidarności. Po minucie ciszy dla uczczenia pamięci zmarłego i odśpiewaniu hymnu narodowego uroczystości żałobne zakończyły się.

 

Ośrodki uniwersyteckie wobec śmierci Pyjasa

W innych miastach Polski studenci także nie pozostali bezczynni na wieść o śmierci Stanisława Pyjasa. Pierwszą miejscowością po Krakowie, która zareagowała na tę wiadomość, była Łódź. Już 10 maja 1977 r. pojawiły się pierwsze nekrologi, następnie 12 maja na spotkaniu studentów polonistyki Uniwersytetu Łódzkiego uczczono minutą ciszy pamięć Stanisława Pyjasa. W dniu 16 maja odbyła się Msza Św. za Stanisława Pyjasa z udziałem 500 osób oraz odczytano oświadczenie KOR-u i list 150 studentów solidaryzujących się ze studentami z Krakowa. Msze Św. i inne akty solidarności ze studentami z Krakowa odbywały się także w innych miastach, takich jak: Lublin, Poznań, Gdańsk, Wrocław. W Poznaniu powstał list, podpisany przez 133 studentów i trzech dominikanów z wyrazami poparcia dla Krakowa. W Gdańsku, Wrocławiu i Warszawie odbyły się Msze Święte. Trzech studentów z Politechniki Gdańskiej rozpoczęło głodówkę (Zbigniew Wysocki, Zdzisław Pietkun, Błażej Wyszkowski10).

 

Zatrzymania i aresztowania uczestników

Do pierwszych represji doszło już 11 maja 1977 r. w Krakowie. Zatrzymano wtedy m.in. Antoniego Macierewicza, Wojciecha Malickiego i Wojciecha Ostrowskiego z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego (KUL)11. W następnych dniach, za sprawą aresztowań dokonywanych przez SB i milicję, opozycji nie udawało się dostać do Krakowa. Pierwszymi zatrzymanymi poza Krakowem byli: Anka Kowalska, Jacek Kuroń i Antoni Pajdak, którzy 14 maja wieczorem zostali ujęci przez funkcjonariuszy SB i MO na dworcu kolejowym, usiłując dostać się do Krakowa12. Następnie w dniach 14–21 maja w Warszawie zatrzymano 48 i aresztowano 11 osób. Postawiono zarzuty aktywnym członkom i współpracownikom KOR-u: Janowi Józefowi Lipskiemu, Mirosławowi Chojeckiemu, Adamowi Michnikowi, Piotrowi Naimskiemu, Janowi Lityńskiemu, Sewerynowi Blumsztajnowi, Jackowi Kuroniowi13.

 

Obrona represjonowanych

Po aresztowaniach i zatrzymaniach w obronie KOR-u zaktywizowało się społeczeństwo. W dniu 18 maja 1977 r. Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela wydał oświadczenie, w którym bronił aresztowanych i zatrzymanych. Następnymi listami były m.in. list do posła KP „Znak” prof. Ryszarda Bendera, podpisany przez czterech pracowników Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego: ks. doc. Tadeusza Stycznia, dr. Jerzego Gałkowskiego, ks. Tadeusza Szostaka, mgr Teresę Wojtarowicz. Następny był list do Edwarda Gierka i Piotra Jaroszewicza w obronie KOR-u, podpisany przez Karola Modzelewskiego, Bronisława Geremka, Helenę Hagemejer, Marię Dziewicką, Tadeusza Kowalika i Jana Strzeleckiego. Także 425 osób z różnych środowisk złożyło na ręce prof. Jana Kielanowskiego list domagający się uwolnienia aresztowanych. List ten prof. Kielanowski opublikował po tym, jak jego sygnatariusze byli szykanowani. Także 629 studentów z Krakowa wysłało list do posła Tadeusza Hołuja w obronie KOR-u, następnie 99 studentów z Łodzi złożyło podobny tekst na ręce marszałka Sejmu.

Aresztowania i zatrzymania miały także duży odzew za granicą, gdzie przeciwko represjom protestowały m.in. Federacja Metalowców Włoskich, Amnesty International, organizacja młodzieżowa niemieckiej partii SPD, intelektualiści z USA (wydali oni apel podpisany przez 136 intelektualistów, w tym przez trzech laureatów Nagrody Nobla: Kenneth Arrow, Williama Lipscomba, George’a Walda) i ze świata, grono redaktorów naczelnych z Francji (np. Jean Paul Sartre – „Temps Moderne„, Paul Thibaud – ”Esprit”) czy Polonia amerykańska14.

 

Głodówka w św. Marcinie

Najbardziej znanym wydarzeniem dotyczącym obrony aresztowanych był 25 maja 1977 r., kiedy to grupa sympatyków i członków KOR-u rozpoczęła siedmiodniową głodówkę w kościele św. Marcina15. Kościół pw. św. Marcina przy ul. Piwnej w Warszawie jest kościołem przyklasztornym Sióstr Franciszkanek Służebniczek Krzyża, mających także pod opieką ośrodek dla ociemniałych w Laskach. Rektorem tego kościoła był ks. doc. Bronisław Dembowski. Głodówka została podjęta przez dziesięć osób: Bogusława Blajfera z Warszawy, Danutę Chomicką z Radomia (żona Czesława Chomickiego, więzionego robotnika z Radomia), Lucynę Chomicką (siostra Czesława), Jerzego Geresza z Warszawy, Bohdana Cywińskiego z Krakowa (redaktor naczelny „Znaku”), ojca dominikanina Aleksandra Hauke-Ligowskiego z Poznania, Barbarę Toruńczyk z Warszawy, Henryka Wujca z Warszawy, Eugeniusza Kloca z Warszawy, Ozjasza Szechtera z Warszawy (ojciec Adama Michnika). W następnych dniach do głodówki przystąpiło więcej osób: 26 maja Joanna Szczęsna z Warszawy, następnie 27 maja – Stanisław Barańczak z Poznania, Zenon Pałka i Kazimierz Świtoń16. Do głodówki przyłączył się także Jan Józef Lipski, który do 8 czerwca 1977 r. przebywał w więzieniu. Rzecznikiem głodujących został redaktor miesięcznika katolicko-społecznego „Więź” Tadeusz Mazowiecki17. Akcja zakończyła się 31 maja18.

 

Zwolnienie aresztowanych

W dniu 8 czerwca 1977 r., ze względu na stan zdrowia zwolniono z więzienia Jana Józefa Lipskiego, a 19 lipca kierownictwo partyjno-państwowe ogłosiło amnestię. Jednak jeszcze 21 lipca Jackowi Kuroniowi i Adamowi Michnikowi zmieniono zarzuty19. W dniu 23 lipca dyrektor gabinetu Prokuratora Generalnego PRL Witold Rozwens oświadczył prof. Edwardowi Lipińskiemu, że wszyscy aresztowani i skazani robotnicy z czerwca zostaną zwolnieni, a wobec członków KOR-u i ich współpracowników zostanie umorzone śledztwo. Tak też się stało i 23 lipca wszyscy na mocy amnestii wyszli z więzienia20.

 

Grób Stanisława Pyjasa na cmentarzu w Gilowicach

Po wydarzeniach

Śmierć Stanisława Pyjasa przyczyniła się do rozwoju ruchu kontestacji ustroju. Zabójstwo dokonane na studencie nie tylko doprowadziło do powstania pierwszego na dużą skalę niezależnego ruchu wśród studentów i młodzieży, ale także wskazało członkom i współpracownikom KOR-u, że należy rozszerzyć działania i nie skupiać się tylko na pracy pomocowej. Wydarzenia początku maja 1977 r. dały impuls do powstania Komitetu Samoobrony Społecznej „KOR”.

 

Bibliografia

  1. Friszke A., Czas KOR-u. Jacek Kuroń a geneza „Solidarności”, Kraków 2011.
  2. Kuroń J., Gwiezdny czas. „Wiary i winy” ciąg dalszy, Londyn 1991.
  3. Lipski J.J., KOR – Komitet Obrony Robotników, Komitet Samoobrony Społecznej, Warszawa 2006.
  4. Michnik A., Tischner J., Żakowski J., Między Panem a plebanem, Kraków 1995.
  5. Skórzyński J., Siła bezsilnych. Historia KOR, Warszawa 2012.
  6. Sowa A.L., Historia polityczna Polski 1944–1989, Kraków 2011.
  7. Sprawa Pyjasa. Czy ktoś przebije ten mur?, red. F. Pyjas, A. Roliński, J. Szarek, Kraków 2001.
  8. Szarek J., Czarne Juwenalia, Kraków 2007.
  9. Terlecki R., Miecz i tarcza komunizmu. Historia aparatu bezpieczeństwa 1944–1989, Kraków 2013.

 

Redakcja merytoryczna: Artur Markowski

Korekta językowa: Aleksandra Czyż

  1. R. Terlecki, Miecz i tarcza komunizmu. Historia aparatu bezpieczeństwa 1944–1989, Kraków 2013, s. 239–240. []
  2. J. Skórzyński, Siła bezsilnych. Historia KOR, Warszawa 2012, s. 230. []
  3. A.L. Sowa, Historia polityczna Polski 1944–1989, Kraków 2011, s. 417. []
  4. Szerzej: Sprawa Pyjasa. Czy ktoś przebije ten mur?, red. F. Pyjas, A. Roliński, J. Szarek, Kraków 2001. []
  5. J.J. Lipski, KOR – Komitet Obrony Robotników, Komitet Samoobrony Społecznej, Warszawa 2006, s. 238. []
  6. J. Kuroń, Gwiezdny czas. „Wiary i winy” ciąg dalszy, Londyn 1991, s. 33. []
  7. J. J. Lipski, KOR…, s. 238–239. []
  8. J. Skórzyński, Siła bezsilnych…, s. 234–235. []
  9. J. Kuroń, Gwiezdny czas…, s. 34. []
  10. J. Skórzyński, Siła bezsilnych…, s. 249. []
  11. J.J. Lipski, KOR…, s. 245. []
  12. J. Kuroń, Gwiezdny czas…, s. 35–36. []
  13. J.J. Lipski, KOR…, s. 247–248. []
  14. Ibidem, s. 253–256. []
  15. J. Skórzyński, Siła bezsilnych…, s. 242–248. []
  16. J.J. Lipski, KOR..., s. 257–258. []
  17. A. Michnik, J. Tischner, J. Żakowski, Między Panem a plebanem, Kraków 1995, s. 265. []
  18. J. Skórzyński, Siła bezsilnych…, s. 248. []
  19. J. Kuroń, Gwiezdny czas…, s. 36. []
  20. J.J. Lipski, KOR…, s. 266. []

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum.Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

1 komentarz

  1. Bilbo napisał(a):

    Przykład zbrodni komunistycznej, której nie chciano rozliczyć w okresie III RP. A swój duży udział w tym ma „nadzwyczajna kasta”. Przykre, ale prawdziwe.
    Dopóki nie obali się postkomunistycznego systemu III RP tak to będzie ciągle wyglądało.

Zostaw własny komentarz