Historyczne inspiracje „Gry o tron”, czyli historia Anglii w Westeros


O tym, że George R.R. Martin, tworząc swoją sagę Pieśni Lodu i Ognia, inspirował się historią Anglii, wiedzą chyba wszyscy fani Gry o tron. Jakie więc podobieństwa można znaleźć pomiędzy postaciami autentycznymi a tymi, które powstały w wyobraźni jednego z najpopularniejszych pisarzy świata? Uwaga, artykuł zawiera spoilery z Gry o tron!

Tocząca się w XV-wiecznej Anglii Wojna Kuzynów, znana dziś bardziej pod nazwą Wojny Dwóch Róż, była tak fascynująca i przewrotna, że nie ma nic dziwnego w tym, iż po dziś dzień powstają na jej podstawie kolejne filmy oraz seriale. Okazuje się jednak, że prawdziwe wydarzenia, a także postaci mogą być natchnieniem do stworzenia czegoś zupełnie nowego. Tak właśnie było w przypadku George’a R.R. Martina, który w 1996 roku wydał pierwszą część swej sagi, którą pokochali czytelnicy na całym świecie – Grę o tron. Przyznał to zresztą sam autor, nie ukrywając, że wprawne oko może znaleźć wiele podobieństw i historycznych analogii. Sprawdźmy więc, jakie zbieżności z historią można znaleźć w serialu i co to oznacza dla fanów sagi oraz popularnego serialu.

Henryk VI Lancaster

Dwa zwaśnione rody

Kiedy w 1422 r. król Henryk VI objął tron Anglii, był ledwie niemowlęciem, nie nadawał się więc specjalnie do rządzenia krajem. Nikt chyba jednak nie przypuszczałby wówczas, że nie wypełni swojej roli nawet jako dorosły mężczyzna – bo któż by z góry zakładał chorobę psychiczną? Niezdolny do sprawowania władzy król, w dodatku niezbyt chętny do spłodzenia potomka (którego jednak na szczęście w końcu się doczekał), stał się zarzewiem konfliktu pomiędzy dwoma gałęziami rodu Plantagenetów – Lancasterami, których reprezentował sam Henryk VI, oraz Yorkami. Rządy w imieniu swego męża sprawować pragnęła jego żona, Małgorzata Andegaweńska, której pozwolić na to nie chciał Ryszard York. I tak przez okrągłe trzydzieści lat toczyła się wojna, prowadząca do śmierci mnóstwa ludzi, także tych dobrze urodzonych, a jedną z największych jej ofiar był sam król Henryk.

Podobieństwa do całego przebiegu Wojny Dwóch Róż w serialu Gra o tron pewnie ciężko się doszukać – może poza tym, że w obu przypadkach życie traciły wyjątkowo istotne postaci – pozostaje jednak sama idea. Już wygląd mapy Westeros przypomina średniowieczną Anglię, lecz to nie wszystko. Podobnie jak w przypadku historii, opowieść przedstawiona w książkach i serialu oparta jest na konflikcie dwóch rodów. Lannisterowie inspirowani są tu Lancasterami (mają nawet bardzo podobne herby – złote lwy na czerwonym tle!), zaś Starkowie, czyli druga najważniejsza rodzina w Grze o tron, Yorkami.

Małgorzata Andegaweńska

Dzielna królowa i jej okrutny syn

Małgorzata Andegaweńska była żoną słabego króla, dlatego gdy stało się jasne, że Henryk VI nie da rady dłużej sprawować władzy, postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Spiskowała, toczyła wojny, nie bała się głośno wypowiadać swojego zdania, nawet gdy ludzie nazywali ją Wilczycą z Francji. Prawdopodobnie nie żywiła też do swego męża zbyt gorących uczuć i jako kobieta inteligentna pewnie nieco pogardzała nijakim monarchą. Posądzano ją także o niewierność mężowi. Bardzo podobną historię w swojej książce przedstawił George R.R. Martin, tworząc jedną z najbardziej charakterystycznych postaci książek i serialu, czyli Cersei Lannister. Królowa ma znacznie silniejszą osobowość niż jej mąż, jest pewna siebie i odważna, doskonale wie czego chce i nie zawaha się przed niczym, aby osiągnąć swój cel. Jej małżeństwo także trudno zaliczyć do udanych – na pewno nie jest oparte na miłości żadnej ze stron. Natomiast wątek kazirodczy mógł być zainspirowany historią Anny Boleyn, żony Henryka VIII, która została oskarżona o utrzymywanie kontaktów seksualnych ze swoim bratem, Jerzym.

Jest także syn Cersei, Joffrey. Okrutny, nieznający litości, wręcz lubujący się w przemocy, nawet nie myśli o tym, by być dobrym i sprawiedliwym królem. Władza jest dla niego kluczem do wielkości, lecz wielkości wręcz dyktatorskiej. Podobnie było w przypadku syna Małgorzaty Andegaweńskiej, Edwarda Westminstera. Co prawda historia nie wie wiele na jego temat, lecz z przekazów osób, które miały z nim styczność, jasno wynika, że był młodym, rozkapryszonym, złym człowiekiem. Jeszcze jako dziecko miał skazać na ścięcie służących, którzy według niego nie wykonali odpowiednio swoich obowiązków. Ot, cały Joffrey Baratheon.

Twórca królów

Ryszard Neville, hrabia Warwick, niewątpliwie przeszedł do historii jako dzielny żołnierz. Szkoda tylko, że zmienny niczym chorągiewka na wietrze. Spokrewniony z Yorkami Ryszard popierał ów ród całym sercem i wyniósł na tron swojego kuzyna, Edwarda. Miał jednak nadzieję, że będzie z łatwością sterował młodzieńcem, podczas gdy okazało się, że Edward IV ma swój własny rozum i nie da sobą manipulować. Konflikt narastał i Ryszard, zwany The Kingmaker (Twórca królów), postanowił zmienić sprzymierzeńców, decydując się na poparcie Małgorzaty Andegaweńskiej, walczącej o koronę już nie tyle dla swego męża, co dla syna. Ostatecznie hrabia Warwick stracił życie na polu bitwy – godnie, lecz wciąż pozostając zdrajcą swej rodziny.

Postacią Warwicka inspirował się Martin, kreując innego twardziela, a mowa tu o głowie rodu Lannisterów, Tywinie. Podobnie jak Ryszard Neville, Tywin pomagał aż dwóm królom – najpierw, gdy było to wygodne, stał po stronie Aerysa II Targaryena, którego ostatecznie pomógł usunąć, po czym poparł tego, który przewodził rebelii mającej na celu pozbycie się Targaryenów, czyli Roberta Baratheona. Mało tego, oddał mu nawet rękę swojej córki, Cersei, więc nie był to chyba człek zbyt lojalny, a raczej dbający o swoje interesy.

Gra o tron, HBO 2011 -

Królowa na wygnaniu

Młody chłopak, Henryk Tudor, zmuszony został opuścić swój rodzinny kraj, stanowił bowiem zagrożenie dla będącego przy władzy króla wrogiego stronnictwa, Edwarda IV, którego postać wykorzystał Martin do stworzenia Roberta Baratheona (obaj obalili monarchów niebędących przy zdrowych zmysłach). Tylko czekać, aż zwolennicy Lancasterów wypatrzyliby tego młodzieńca i poparli jego roszczenia do tronu! Henryk musiał więc wychowywać się za granicą, żyjąc w wierze, że pewnego dnia zbierze niezrównaną armię, wróci do Anglii i odbierze to, co, jak uważał, mu się należało – koronę. Brzmi znajomo?

Zainspirowana postacią Henryka Tudora, Daenerys Targaryen, córka szalonego króla, od dzieciństwa przebywa na wygnaniu, a kiedy dociera do niej, że jest jedyną prawowitą następczynią tronu Siedmiu Królestw, postanawia zrobić wszystko, by pewnego dnia powrócić, pokonać uzurpatorów i odzyskać tron swojego ojca. Biorąc pod uwagę fakt, że Henryk ostatecznie pokonał Edwarda IV i zasiadł na tronie Anglii jako Henryk VII, wiele może wskazywać na to, że Daenerys zwycięży i zostanie koronowana na królową Westeros.

Wierność ponad wszystko

Eddard Stark dał się poznać fanom serialu jako człowiek dążący do sprawiedliwości, stawiający sobie lojalność i odwagę jako cechy najważniejsze dla mężczyzny i żołnierza. Ostatecznie wartości te doprowadziły go do grobu, jednak wciąż pozostaje on jednym z najszlachetniejszych bohaterów Gry o tron.

Przyjęło się, że pierwowzorem postaci Starka był król Ryszard III York. Co prawda do historii przeszedł ostatecznie jako potwór zdolny do morderstwa niewinnych dzieci, lecz była to jedynie propaganda Tudorów, którym zależało na oczernieniu tego, któremu odebrali siłą tron. Zanim Ryszard został królem Anglii, wiernie walczył ramię w ramię ze swoim bratem Edwardem IV. Tak samo jak Ned Stark był on dzielnym żołnierzem, jednym z najlepszych w całej Anglii, zresztą największą wartość stanowiła dla niego właśnie wierność – jego mottem było nawet hasło „Wiąże mnie lojalność”. Poza tym wielka przyjaźń Neda i Roberta Baratheona była zainspirowana właśnie silną braterską więzią pomiędzy Edwardem IV a Ryszardem III.

Gra o tron, HBO 2011 -

Ten, który będzie symbolem końca wojny?

Jedną z najciekawszych teorii jest to, że postać Jona Snowa powstała na podobieństwo… Elżbiety York. Księżniczka krwi, córka Elżbiety Woodville i Edwarda IV, wyszła za mąż za króla Henryka VII, który podbił Anglię tak, jak sobie wymarzył. W ten sposób złączone zostały dwa rody, które walczyły ze sobą przez trzydzieści lat – Lancasterowie i Yorkowie. Ci, którzy są już na bieżąco z serialem, są świadomi, że Jon sam w sobie łączy dwa inne rody. Jest potomkiem zarówno Starków, jak i Targaryenów, którzy kiedyś rządzili Westeros. Być może właśnie on będzie tym, który zakończy wojnę, a przy okazji pokona także armię Białych Wędrowców, swoją drogą mających symbolizować zarazy męczące mieszkańców XV i XVI-wiecznej Anglii.

Bibliografia:

  1. Jones D., Plantageneci. Waleczni królowie, twórcy Anglii, Kraków 2014.
  2. Penn T., Henryk VII. Świt Anglii Tudorów, Kraków 2014.
  3. Weir A., Lancasterowie i Yorkowie. Wojna Dwóch Róż, Kraków 2013.

Redakcja merytoryczna: Artur Markowski
Korekta językowa: Aleksandra Czyż

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych artykułach. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

15 komentarzy

  1. Michaś napisał(a):

    Uwielbiam artykuły łączące historię z fantasy. Człowiek chciałby by to co w takiej książce jak Saga Lodu i Ognia było prawdą, by były smoki, Starkowie, magia... Dzięki!

  2. Marek napisał(a):

    Co za bzdury i do tego pisane na szybko. Co do związków pomiędzy Pieśnią Lodu i Ognia oraz Wojną Dwóch Róż to byłem na forum fanów tej sagi autorem postu o analogiach między nimi. Ryszard III służył jako punkt wyjścia dla postaci Stannisa, Robert Baratheon to nikt inny jak Edward IV York, Cersei była wzorowana bardziej na Elżbiecie Woodville, a jej bękarty to wątek zaczerpnięty z oskarżenia jakie wystosował Ryszard hr. Gloucester wobec dzieci swego brata i Elżbiety. Henryk VI służył jako wzór dla postaci Szalonego Króla. Oczywiście są pewne różnice między postaciami z powieści a historycznymi. Mam gdzieś na kompie plik Word, w którym spisalem swe spostrzeżenia i potem upubliczniłem na forum Ogień i Lód.

    • Awangarda napisał(a):

      To, że ktoś ma inne „skojarzenia” lub „wnioski” nie oznacza, że są to bzdury. Lepiej po prostu podziel się tym plikiem, nie wiem wyślij na redakcję czy coś. Chętnie poczytam.

      • Marek napisał(a):

        Aegon Ocalony (domniemany syn Rhaegara) - wg mnie nawiązanie do księcia Ryszarda Shrewsbury, drugiego syna Elżbiety Woodville i Edwarda IV. Razem ze starszym bratem Edwardem zaginął w Tower mniej więcej w rok po objęciu władzy przez stryja Ryszarda III Yorka. Otóż w kilkanaście lat później, gdy Anglią władał już Henryk VII Tudor na Europejskich dworach pojawił się niejaki Perkin Warbeck, który podawał się ze cudownie ocalonego Ryszarda w 1495 r. wylądował na czele oddziałów najemników w Kencie. Został pokonany i w następnym roku szukał poparcia u króla Szkocji. Ten również został pokonany przez Tudorów, wobec czego Perkin vel Ryszard zbiegł. W 1497 r. wylądował znowu na czele najemników, ale tym razem miejscem desantu była Kornwalia. Te podejście do obalenia Tudora zakończyło się jeszcze gorzej niż poprzednie- na wieść o zbliżaniu się wojsk króla armia Warbecka zaczęła topnieć a on sam opuścił skrycie opuścił obóz mimo, że przebywali w nim jeszcze wierni mu ludzie. Został pojmany i potem stracony po nieudanej ucieczce z Tower.

        Aerys Targaryen i Henryk VI Lancaster:
        - obaj byli szaleni
        - szaleństwo pogłębiało się wraz z wybuchami kolejnych konfliktów lub intryg
        - obaj zostali zamordowani w stolicy, choć każdy w innych okolicznościach
        - obaj przed śmiercią stracili spadkobierców, Henryk miał tylko jednego- Edwarda, który został zamordowany po bitwie pod Tewkesbury, a Aerys miał co prawda dwóch, ale przede wszystkich w trakcie wojny to starszy, Rhaegar, się liczył.

        Catetyn Stark i Małgorzata Andegaweńska:
        - obie towarzyszyły swoim synom podczas ich wyprawy wojennej
        - obie musiały się zmierzyć ze śmiercią synów, choć nie da się ukryć, że Cat musiała się zmierzyć ze znacznie brutalniejszymi okolicznościami niż Małgorzata
        - obie były niezłymi dyplomatami.

        Renly Baratheon i Jerzy ks. Clarence:
        - obaj uwielbiali zabawy, dobre ubrania i towarzystwo wyższych sfer
        - tak Jerzy jak i Renly stali się pionkami w politycznych planach swych teściów: Renly był pionkiem lorda Tyrella, a Jerzy Ryszarda Nevilla hr. Warwick, obaj lordowie zresztą wydali swe córki za kandydatów na tron
        - obaj zginęli nie staczając nawet jednej bitwy, w której by dowodzili całymi siłami.

      • Marek napisał(a):

        Lord Tyrell i Thomas Stanley:
        - obaj wpierw popierali legalnego, choć szalonego, władcę w jego wojnie z buntownikami
        - i obaj po jego klęsce przeszli na stronę zwycięskich buntowników pobierając od nich kolejne nadania oraz zaszczyty
        - w końcu obaj zaczęli intrygować przeciwko nowemu rządzącemu rodowi by zyskać większe wpływy, Tyrell dotychczas z sukcesem, Stanley’owi jako tako tez się udało

        James Tyrrell i ród Tyrell’ów:
        - jedyne podobieństwo to nazwisko, choć...
        - obaj znajdowali się zbyt daleko od głównego pola bitwy, gdy byli potrzebni swoim władcom

        Bitwa nad Tridentem i Tewkesbury:
        - zauważyłem parę znaczących podobieństw, otóż w obu przypadkach rzeka miała wpływ na wynik bitwy (Rhaegar musiał forsować bród, a Jasper Tudor nie mógł właśnie przez rzekę połączyć się z resztą lancasterskiej armii atakowanej przez yorkistów), i w obu rządzący królowie stracili pierworodnych (oczywiście o ile Edward Westminsterski rzeczywiście był synem Henryka VI).

        Ryszard Neville hr Warwick vel. „Królotwórca” i sir Criston Cole vel. „Królotwórca”:
        - obaj byli ważnymi możnymi w królestwie, Neville wpływowym hrabią a Cole dowódcą GK
        - brali udział w wielkich wojnach domowych w swym królestwie: Neville w Wojnie Dwóch Róż a Cole w Tańcu Smoków
        - obaj byli ważnymi osobistościami w swych obozach politycznych w trakcie wojny domowej, sir Cole namówił Aegona do walki o tron przeciwko siostrze, a Neville de facto był dobrym duchem swego kuzyna Edwarda Yorka, jednym z jego najzdolniejszych dowódców oraz zarazem doradcą.

        Jon Snow i Henryk Tudor:
        - Henryk pochodził z bękarciej linii Beaufortów, którzy wywodzili się od Jana z Gandawy, ojca króla Henryka IV Lancastera, a Jon jest bękartem Neda Starka i bratem zamordowanego króla Północy
        - Henryk po zgładzeniu Edwarda Westminsterskiego został ostatnim pretendentem obozu Lancasterów do tronu Anglii, a Jon w testamencie Robba był wyznaczony na następcę tronu, a należy też dodać, że nie brakuje czytelników, którzy widzą w nim kolejnego Króla Północy.

        Stannis Baratheon i Ryszard III York:
        - obaj byli dosyć podle atakowani propagandowo przez swoich przeciwników politycznych
        - obaj byli dobrymi rycerzami i jeszcze lepszymi strategami
        - obaj dowodzili również flotą: Stannis pokonał Żelazną Flotę koło Fair Island a Ryszard jeszcze jako książę pokonał flotę lancasterską atakującą Londyn
        - obaj otaczali się pomniejszymi lordami i zwykłymi rycerzami
        - obaj byli zwolennikami skrajnej praworządności
        - obaj jako powód przejęcia tronu podawali bękarcie pochodzenie dzieci królowej-wdowy (tylko, że Ryszard nie oskarżał Elżbiety o przyprawianie bratu rogów, ale o to, że Edward poślubił ją wbrew prawu kanonicznemu)
        - ich armie zostały zdradzone w ważnych bitwach: Stannisa pod KP (atak Tyrell’ów i ich wasali wespół z Lannisterami) a Ryszarda pod Bosworth (bierność hrabiego Henryka Percy’ego, który nie interweniował, gdy wojska Thomasa i Williama Stanley’ów uderzyły na wojska Ryszarda)
        - obaj rozprawiali się krwawo ze zdrajcami lub ludźmi, którzy w ich oczach zdradzili lub władzy nadużyli: Stannis z lordem Florentem i Karstarkami, Ryszard z lordem Hastingsem, Ryszardem Grey’em (synem Elżbiety Woodville z pierwszego małżeństwa), Anthonym Woodville’m (rodzonym bratem Elżbiety) i księciem Buckinghamem
        - obaj mieli żony, które nie dały im zdrowego potomstwa.

      • Marek napisał(a):

        Swoje spostrzeżenia wypisałem w temacie PLiO a historia

        I na koniec jedna koleżanka z forum powołując się na westeros.org wskazała, że Dany jest porównywana do Elżbiety I Tudor. Walter Raleigh jest z kolei wiązany z powieściowym Daario Naaharisem, kochankiem smoczej królowej. Z kolei francuski kandydat do jej ręki został porównany z Quentynem Martellem. Moim zdaniem uwagi są nad wyraz celne i warto je brać pod uwagę.

        • Klaudia Kobylańska napisał(a):

          Dziękuję bardzo za uwagi i przedstawienie swojej opinii. Tak jak ktoś tu już napisał, skojarzeń może być całe mnóstwo. Nie należy bazować tylko na jednej stronie internetowej czy dwóch, kiedy spojrzy się na najróżniejsze źródła można się z łatwością przekonać, że do jednego serialowego bohatera przypisanych jest po kilka postaci historycznych, bo podobieństw jest niezwykle wiele. Wybrałam więc jedną z wersji, dla mnie najbardziej przekonywującą, ale oczywiście nie każdy musi się z nią zgodzić. Pamiętajmy, że wszystko to są domysły fanów serii, gdyż George R.R. Martin nie wskazywał w wywiadach palcem (może oprócz przypadku króla Roberta, o którym przyznał, że inspirowała go postać Edwarda IV).

  3. Marek napisał(a):

    Robert Baratheon- Edward IV York:
    - obaj walczyli przeciwko legalnemu królowi i byli pretendentami zarazem
    - mieli dwóch młodszych braci, z których jeden był przystojnym i zabawowym młodzieńcem a drugi świetnym dowódcą, walecznym rycerzem i sprawiedliwym władcą
    - obaj mieli opiekunów: Robert Jona Arryna, Edward kuzyna Ryszarda Nevilla hrabiego Warwick
    - obaj mieli dosyć wredne żony, które upierdliwie starały się wepchnąć na dwór i najważniejsze stanowiska członków swojej rodziny lub protegowanych tejże
    - obaj zasiedli na tronie po wielkich zwycięstwach i wyeliminowaniu rywali: Edward dwukrotnie po zwycięstwach pod Towton 1461 i Tewkesbury 1471, a Robert po Bitwie nad Tridentem
    - obaj się roztyli, rozpili i rozruchali z paniami lekkich obyczajów
    - tak w przypadku Edwarda jak i Roberta młodszy praworządny brat nie popierał rozwiązłego stylu bycia króla
    - tak Robert jak i Edward byli znani ze swej waleczności na polu walki
    - po śmierci obu w królestwie zapanował chaos i znowu zaczęły się walki o tron
    - obaj umieli być bardzo bezwzględni, wręcz zbrodniczy, gdy uważali, że zbrodnia jest konieczna w interesie królestwa
    - w przypadku śmierci Roberta dużą rolę miało odegrać wzmocnione wino stale podawane mu przez stryjecznego brata królowej, w przypadku niespodziewanego zgonu Edwarda IV otoczenie jego młodszego brata Ryszarda podejrzewało otrucie przez królową lub członków jej stronnictwa
    - w obu przypadkach umierający władca powierza sprawowanie regencji osobie bliskiej: Edward młodszemu bratu Ryszardowi a Robert Nedowi (który co prawda rodzonym bratem nie był)

    Cersei Lannister i Elżbieta Woodville/York:
    - obie starały się uparcie sprawować wyłączną pieczę nad swymi dziećmi, m.in. poprzez niedopuszczanie do nich stryjów i członków stronnictw, które uznawały (często przesadnie lub wręcz niesłusznie) sobie za wrogie
    - obie złamały testament męża, z różnym skutkiem
    - obie starały się wsadzić na ważne państwowe stanowiska krewnych lub członków stronnictwa
    - obie intrygowały i kombinowały ile wlezie nie zwracając za bardzo uwagę na koszty i z różnym dla nich oraz ich przeciwników skutkiem
    - obie były bardzo aroganckie
    - spośród wszystkich dzieci Elżbiety najważniejsze były Edward, niedoszły król, jego młodszy brat Ryszard, oraz imienniczka królowej, która wyszła po śmierci/zaginięciu braci za Henryka Tudora, tymczasem Cersei ma/miała dwóch synów i ma jeszcze córkę, która dziedziczy koronę dopiero do stracie braci
    - w obu przypadkach bracia króla darzyli je szczerą nienawiścią, zresztą uzasadnioną.

  4. Littlefinger napisał(a):

    Martin nawiązywał również do historii starożytności o czym można poczytać tutaj - http://www.newsweek.pl/wiedza/historia/historyczne-nawiazania-w-grze-o-tron-premiera-gry-o-tron,artykuly,384502,1.html

    Jak również do historii Bizancjum i normańskiej Anglii - https://antyczny.blog/2017/08/13/siedem-historii-z-gry-o-tron-ktore-wydarzyly-sie-naprawde/

  5. Marek napisał(a):

    Pani Klaudio, Martin inspirował się również wprost innymi postaciami - Ned Stark to nie kopia Ryszarda III, ale... jego ojca! Tak, tak. Chodzi o Ryszarda Plantageneta, ks. Yorku. Obu łączy to, że wystąpili przeciwko spadkobiercy króla, zostali ścięci (różnica taka, że Ned stracił łeb w wyniku egzekucji, a Ryszard bitwy) a ich głowy pokazano napite na pokaz.

    Odnośnie porównań - oczywiście każdy może sobie wymyślać jak chce, ale prawda jest taka, że tylko cześć z nich jest naprawdę celnych, a reszta to strzelanie ślepakami lub związek w zaledwie paru punktach. Równie ponure dla laików jest też to, że chcą robić wszystko na szybko i na teraz i w konsekwencji wychodzi to byle jak i kończy się płaczem, gdy się okazuje, że ktoś zrobił to dużo lepiej i wcześniej. Czy coś broniło Pani zerknąć na westeros.org lub Ogień i Lód, gdzie zamieszczono już dawno osobne rozdziały o inspiracjach Martina?

    • Klaudia Kobylańska napisał(a):

      Panie Marku,
      Na naszym portalu może publikować każdy - zachęcam do nadsyłania swoich tekstów jeżeli uważa Pan, że może Pan coś napisać lepiej i celniej. Z chęcią coś takiego opublikujemy. Pisząc ten artykuł kierowałam się nie swoim przeczuciem ale innymi źródłami, lecz anglojęzycznymi. Oczywiście rozumiem, że owe inspiracje Martina zostały nie odrzucone przez autora tylko przez fanów sagi 😉 w tym wypadku tak jak Pan odrzuca moje wnioski, tak samo ja mogę odrzucić Pańskie i tutaj do zgody nie dojdziemy w tym temacie, a w każdej chwili może się pojawić ktoś jeszcze, kto będzie mieć inne, zupełnie inne zdanie. Przypominam, że mówimy o książkach i serialu, a nie o historii. Osobiście też wątpię, żeby Martin brał pod uwagę każdy wspomniany aspekt danej postaci, zapewne wiele z tego to przypadkowe zbieżności, doszukać się można całego mnóstwa podobieństw, ale ja nie miałam zamiaru pisać długiego artykułu lecz coś w formie ciekawostki. Podobać nie musi się każdemu, to oczywiste 🙂

  6. Michaś napisał(a):

    Martin sam wprost nie zdradził swoich inspiracji wszystko to domysły. Równie dobrze mógł się wzorować na rozbiciu dzielnicowym w Polsce a zbrodnia w Gąsawie to krwawe wesele 😉 Nie ma o co kruszyć kopii.

  7. Marek napisał(a):

    Zbrodnia w Gąsawie Krwawym Weselem?! A kto w tej Gąsawie się żenił? Czy Świętopełk był gospodarzem imprezy? Idiotyzm.
    Martin wprost stwierdził, że inspirował się bardzo podobną jatką, która miała miejsce w Szkocji.

    Pani Klaudio - tak jak wyżej napisałem demokracja pozwala na pisanie, teoretycznie, czego popadnie. Nie zmienia to faktu, że wiele płytkich porównań po prostu nie jest trafna. Oczywiście może Pani się zachowywać w stylu Naszych rodzimych polityków: „dla mnie czarne nie jest czarne...” itp, Pani wola.
    Co do Martina to przeprowadzał on masy spotkań z fanami w różnych krajach, gdzie odpowiadał również na pytania o inspiracje - tego typu wieści obiegały fora fanów sagi zanim HBO przystąpiło do emisji serialu. Po prostu wypadało choć trochę poszperać.

    • Klaudia Kobylańska napisał(a):

      Panie Marku, nie należę do osób, które twierdzą, że wiedzą wszystko najlepiej i ich prawda jest jedyna i właściwa. Szczególnie w przypadku czegoś tak niepewnego jak inspiracje w serialu. Rozumiem jednak, że Pan się do takich osób zalicza i niech wg Pana te moje porównania będą „płytkie i nietrafne”. Tak jak powiedziałam, może Pan opublikować u nas swój tekst - znacznie bardziej głęboki i poprawny 🙂 Na tym uważam należy tę dyskusję zakończyć. Pozdrawiam serdecznie.

      • Marek napisał(a):

        A kto tu mówi o inspiracjach w serialu? Serial jest oparty o sagę, a poza tym i tak już od II sezonu zaczął zbaczać na zupełnie inne tory. Kolejny sezon oznaczał coraz bardziej znaczące odstępstwa od wizji Martina również pod względem charakteru i cech poszczególnych postaci (najlepszym tego przykładem jest chyba Tyrion, który mimo, że i Martin bardzo uwielbia tę postać to nie zdecydował się na robienie z niej geniusza i kryształowego bohatera), nie mówiąc już o wydarzeniach.

        Co do samego serialu to poza inspiracjami z sagi D&D rzeczywiście czerpią również z historii, a przynajmniej starają się z różnym skutkiem - przykładem była Bitwa Bękartów, która ewoluowała na dobrą sprawę w wyniku... sporów między producentami wykonawczymi a reżyserem (pierwotnie miało to być połączenie bitew pod Azincourt i Kannami, ale z czasem trzeba było wymyślić „mur ciał” wzorowany na podobnym wydarzeniu z wojny secesyjnej i wyciągnąć wątek ostrzału pod Falkirk z „Braveheart”).

        Kolejna kwestia to korzystanie z książek - w „Lancasterach i Yorkach” ciężko nie przypomnieć sobie o Starkach czytając o dramacie Ryszarda i Edmunda Plantagenetów pod Wakefield (śmierć tych dwóch „białych róż” posłużyła Martinowi za inspirację dla aż trzech Starków: Rickarda, ojca Neda, Brandona, jego starszego brata, no i samego Eddarda - w przypadku ojca i brata zaczerpnięto wątek ich śmierci w tym samym miejscu i czasie, a polityka Ryszarda Plantageneta sprzed wybuchu wojny posłużyła za inspirację dla walki politycznej Neda z Cersei - i w tym wypadku zgadzamy się co do tego aspektu inspirowania się postacią Małgorzaty Andegaweńskiej, dalej jest już złotowłosa Elcia Woodville ze swą złotowłosą famillią). Książki Weir są pełne smaczków, z którymi łatwiej jest rozłożyć na części pierwsze znaczną część Pieśni Lodu i Ognia.
        Nie wiem czy czytała Pani serię powieści, ale po ich „posmakowaniu” zupełnie inaczej patrzy się na serial.

Zostaw własny komentarz