Mundury Wielkiej Wojny. Austro-Węgry


Pierwsza wojna światowa była niezwykle trudnym egzaminem dla wszystkich państw w nią zaangażowanych. Części z nich nie udało się jej przetrwać, m.in. wielonarodowej monarchii austro-węgierskiej, która pełna była sprzeczności i różnorodności, a łączyć je ze sobą miała armia. W niej z kolei również dostrzec można ogromne rozbicie, m.in. pod względem mundurowym. Więcej o nim w drugim artykule z cyklu „Mundury Wielkiej Wojny”.

Siły zbrojne Cesarstwa Austriackiego, a następnie monarchii austro-węgierskiej z pewnością były najbardziej zróżnicowaną pod względem narodowościowym, a co za tym idzie, organizacyjnym, formacją militarną w XIX stuleciu. Historia tej armii jest wyjątkowa. W XIX w. odnosiła ona zarówno wielkie zwycięstwa, np. w czasie wojny austriacko-piemonckiej (batalie pod Novarą i Custozą), jak i krytyczne porażki, m.in. pod Sadową w czasie wojny prusko-austriackiej. W wyniku przegrania tej ostatniej kampanii powstała dualistyczna monarchia austro-węgierska. Ten tygiel narodów, jakim były Austro-Węgry, charakteryzował się dużą jak na tamte czasy swobodą w wyrażaniu poglądów politycznych oraz autonomią dla innych narodowości zamieszkujących jej tereny, co jednak w żadnym wypadku nie niwelowało niespotykanej nigdzie indziej szpiegomanii – „politycznie podejrzanym” mógł zostać każdy.

Mówiących w różnych językach obywateli państwa spajać miała armia austro-węgierska, która podzielona była na cztery organizmy: Armię cesarską i królewską, cesarską i królewską Marynarkę Wojenną, cesarską i królewską Obronę Krajową oraz królewsko-węgierską Obronę Krajową1. Pod względem wyposażenia i uzbrojenia formacje te prezentowały podobny poziom, zdecydowanie wyższy od formowanego w trakcie mobilizacji Landsturmu, czyli pospolitego ruszenia i jednostek rezerwowych. Głównym jednak problemem w organizacji armii była jej różnorodność pod względem narodowościowym, gdyż w szeregach c.k. Armii służyli nie tylko Austriacy i Węgrzy (którzy w swoich formacjach posługiwali się własnym językiem), lecz również Włosi, Rumuni, Czesi, Słowacy, Polacy, Ukraińcy, Chorwaci, Serbowie i Słoweńcy2. Mimo iż w dniu wybuchu Wielkiej Wojny bez większego problemu udało się przeprowadzić zakładany plan mobilizacyjny, to w kolejnych latach wojny problem narodowościowy stwarzał inne trudności, związane przede wszystkim z ruchami narodowowyzwoleńczymi. Najlepszym tego przykładem jest historia Legionów Polskich, której II Brygada w lutym 1918 r. przeszła na stronę przeciwnika – Rosji, gdzie połączyła się z innymi polskimi formacjami i weszła w skład II Korpusu Polskiego na Wschodzie.

Innym wyzwaniem była także kwestia jednolitego umundurowania tych różnorodnych, często wielotysięcznych formacji. Zadanie to nie było to łatwe przede wszystkim ze względu na wcześniej wspomnianą swobodę i autonomię. Pod koniec XIX w., podobnie jak inne europejskie wojska, armia austro-węgierska miała zróżnicowany zestaw wzorów mundurowych, których opis najlepiej zawierał się w słowie „kolorowy”3. Po przegranej bitwie pod Sadową zmieniono w zasadzie tylko kolor munduru piechoty z białego na ciemnoniebieski. Stan ten zachował się do 1908 r., kiedy to w wyniku reformy wykształcił się nowy wzór barwy dla mundurów wszystkich regularnych formacji, tzw. hechtgrau. Kolor określa się jako szaroniebieski, a jego wprowadzenie związanie jest z doktryną Sztabu Generalnego c.k. Armii zakładającą, że teatrem przyszłej wojny będą Bałkany, których uwarunkowania geograficzno-klimatyczne odpowiadały skuteczności nowej barwy.

Strzelec 17 Pułku Piechoty Austro-Węgier w mundurze M1908, 1915 r. Źródło: https://pl.pinterest.com/pin/AcJ1mbK0Z11dCwS5v4_HzoAXQFWVy36MCH3yv3cbkbxDOPgPx0mHMgE/

Nowy przepis zawierał też informacje o zmianie kroju umundurowania. Określał nowy kształt czapki polowej, z miękkim denkiem, czarnym, skórzanym daszkiem (który w przyszłości często był maskowany) oraz nausznikami złączonymi nad nim dwoma guzikami. Opracowano również kształt bluzy i spodni. Wykonywano je w dwóch wersjach: z sukna wełnianego i płótna lnianego4. Guziki były schowane, naramienniki miały kwadratowe zakończenie, z charakterystyczną dla Austro-Węgier zwiniętą rolką materiału na prawym z nich5. Bluza wyposażona była w stojący kołnierz oraz cztery kieszenie z klapami w kształcie skrzydeł mewy. Spodnie produkowano w różnych wersjach, m.in. do długich owijaczy i krótkich opinaczy, do butów z wysokimi cholewami oraz proste, do samych trzewików. Ostatnim elementem umundurowania był dwurzędowy płaszcz z dwiema kieszeniami i dużym, wykładanym kołnierzem.

Wybuch Wielkiej Wojny ukazał ogromny problem z zaspokojeniem zapotrzebowania na nowe mundury w austro-węgierskich formacjach. Niedostateczna liczba uniformów zmusiła żołnierzy do używania starych sortów, nawet jeszcze tych sprzed reformy. Problem ten dotyczył w większości jednostek drugorzutowych, takich jak Landsturm czy Legiony Polskie6.

Regulacje z 1908 r., choć często były naginane przez żołnierzy pragnących zachować oryginalność7, zachowały się do 1915 r. Doświadczenia z pierwszych miesięcy walk w Galicji ukazały, że barwa hechtgrau nie spełniła oczekiwań i należało ją jak najszybciej wymienić. Zdecydowano wtedy, że krój munduru nie wymaga poprawy, jedynie spodnie ustandaryzowano do jednego wzoru (do długich owijaczy), nowy zaś kolor munduru skopiowano z niemieckiego feldgrau, zmieniając jednak lekko kolor na bardziej zielony oraz nazwę na feldgrün, dla podkreślenia jego „oryginalności”.

Żołnierze austro-węgierscy w mundurach M1916, 1917-1918 r. Źródło: http://www.worldwar1archive.com/wp-content/uploads/2015/01/Austria-Hungarian-Soldiers.jpg

Rok 1916 przyniósł kolejne zmiany w austriackim mundurze. W nowym wzorze, znanym jako M16, zrezygnowano ze stojącego kołnierza na rzecz kołnierza wykładanego, a także odsłonięto zakryte wcześniej guziki celem zmniejszenia kosztów produkcji8. Oprócz tego opracowano nowy krój munduru, znany pod nazwą Karlbluse – w tej wersji usunięto pasek materiału zakrywający guziki, by w ten sposób obniżyć koszty produkcji. Model ten nie był jednak produkowany w dużych ilościach.

Wprowadzenie powyższych zmian było dużym problemem dla intendentury c.k. Armii, gdyż ograniczone zasoby materiałowe nie pozwalały na dostarczenie nowych uniformów do wszystkich jednostek w szybkim czasie. Stan ten utrzymał się do końca wojny, przez co wojska austro-węgierskie pod względem umundurowania przez cały jej okres nie były jednolitą formacją.

 

Bibliografia:

  1. Chwalba A., Samobójstwo Europy, Kraków 2014.
  2. Jung P., The Austro-Hungarian Forces in World War I (1), 1914–16, Osprey Publishing 2003.
  3. Jung P., The Austro-Hungarian Forces in World War I (2), 1916–18, Osprey Publishing 2003.
  4. Kennedy P., The Rise and Fall of the Great Powers: Economic Change and Military Conflict From 1500 to 2000, London 1988.
  5. Nowakowski T., Armia Austro-Węgierska 1908–1918, Warszawa 1992.

 

Korekta: Edyta Chrzanowska

  1. T. Nowakowski, Armia Austro-Węgierska 1908–1918, Warszawa 1992, s. 5. []
  2. Tamże. []
  3. P. Jung, The Austro-Hungarian Forces in World War I (1), 1914–16, Osprey Publishing 2003, s. 16. []
  4. Tamże. []
  5. T. Nowakowski, art. cyt., s. 33. []
  6. P. Jung, art. cyt., s. 20. []
  7. Tamże, s. 19. []
  8. P. Jung, The Austro-Hungarian Forces in World War I (2), 1916–18, Osprey Publishing 2003, s. 14. []

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum.Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz