„Wagonem towarowym do wolności” – M. Wyszomirski-Werbart – recenzja


Jeśli myśli się o II wojnie światowej i okresie tuż po jej zakończeniu, to, chcąc nie chcąc, napotyka się schematy myślowe: okrutni Niemcy, Żydzi czekający na śmierć, heroiczni Polacy czy zdziczali enkawudziści. W rzeczywistości było zupełnie inaczej. Świat wojny nie ma prostego podziału na tych dobrych i tych złych.

Marek Wyszomirski-Werbart jest od lat związany ze sceną. Do tego to prawdziwy człowiek-orkiestra: filmowiec, alpinista, archeolog, grafik, malarz, jubiler. Tym razem jawi się czytelnikom jako pisarz (choć bardzo udany debiut zapewniła mu już wcześniej powieść historiograficzna z życia Witkacego) poruszający dość trudny temat. Powstanie w getcie, Powstanie Warszawskie, ostatnie dni wojny oraz rzeczywistość komunistycznej Polski – to wszystko zostało ukazane oczami cywilów oraz osób zaangażowanych.

Dora z nowonarodzonym synem przetrwa powstanie w getcie ukryta w jednym z bocznych kanałów. Chociaż odnajdzie ją mąż i matka, a polscy przyjaciele „zalegalizują” po aryjskiej stronie, to nic w jej życiu nie będzie takie jak kiedyś. Małżeństwo rozpadnie się właściwie zaraz po wyjściu z piekła kanałów, a egzystencja w okupowanej Warszawie wcale nie będzie należała do łatwych. Razem z matką, Katarzyną, i jej polskimi przyjaciółmi (wśród których znajdą się ludzie z różnych warstw społecznych, a nawet księża) zaangażuje się w konspirację. Część z nich będzie walczyła o przetrwanie w Powstaniu Warszawskim, a wszyscy razem o spokojną egzystencję w komunistycznej Polsce. Znajdzie się wśród nich również enkawudzista Siergiej, który, podejmując grę wywiadowczą, postara się wywieźć wszystkich wagonami towarowymi do wolności.

Ta wielowarstwowa i opisująca działania ludzi pozornie różnych książka jest niewątpliwie majstersztykiem. Fikcja literacka doskonale uzupełnia fakty historyczne, a porywająca narracja nie pozwala oderwać się od lektury. Autorowi należą się słowa uznania, ponieważ w całej skomplikowanej fabule popełnił tylko dwa błędy w przypisach wyjaśniających. Leopold Okulicki, ps. „Niedźwiadek„, w chwili wybuchu Powstania Warszawskiego nie był Komendantem Głównym AK, lecz jedynie oficjalnie mianowanym następcą komendanta Tadeusza Komorowskiego, ps. „Bór„, na wypadek, gdyby ten nie mógł pełnić swojej funkcji. Dodatkowo był komendantem organizacji ”NIE” oraz dowódcą tzw. II rzutu Komendy Głównej AK. Natomiast drugim błędem jest wskazanie, że organizacja Werwolf była nazywana V kolumną.

Wracając jednak do walorów literackich recenzowanej pozycji, trzeba przyznać, że Wyszomirski-Werbart doskonale połączył powieść historyczną ze studium ludzkich zachowań. Każdy z bohaterów jest kopalnią zagadek, a dokonywane przez nich wybory często zaskakują czytelnika. Po przeczytaniu nie można powiedzieć, że którakolwiek z postaci została dogłębnie poznana. Ponadto nikt nie jest czarno-biały – negatywne cechy występują u każdej z opisywanych nacji.

Warto dodać, że opis pierwszych lat Polski Ludowej jest bardzo pouczający dla czytelnika. Często dokonywane wybory czy wygłaszane sądy nie są poparte przekonaniem i poglądami, ale po prostu odpowiednim rozeznaniem w sytuacji. Heroiczne zachowania niejednokrotnie mogą skończyć się źle nie tylko dla jednostki, ale również dla całej jej rodziny. I tutaj pojawia się odwieczny dylemat: bardziej bohaterski jest ten, co zginie, czy ten, który spowoduje, że jego rodzina dojedzie do stacji „Wolność”?

Publikacja Wagonem towarowym do wolności plasuje się na wysokim miejscu w kategorii powieści historycznej. Z pewnością jest godna polecenia.

 

Plus minus:

Na plus:

+ wielowymiarowe postacie

+ brak ostrych sądów

+ ukazanie świata realnego, a nie czarno-białego

+ perspektywa cywila podczas konfliktów

Na minus:

- brak

 

Tytuł: Wagonem towarowym do wolności

Autor: Marek Wyszomirski-Werbart

Wydawca: Novae Res

Rok wydania: 2017

ISBN: 978-83-8083-616-7

Liczba stron: 440

Okładka: miękka ze skrzydełkami

Cena: 38,00 zł

Ocena recenzenta: 10/10

 

Redakcja merytoryczna: Marcin Tunak

Korekta: Jagoda Marek

Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz