Bezkrwawa rewolucja Turgota


Sytuacja gospodarcza Francji w drugiej połowie XVIII w. stawała się coraz gorsza. Kolejne konflikty zbrojne, w których kraj ten uczestniczył, były przyczyną nakładania coraz nowszych podatków na stan trzeci, podczas gdy arystokraci poświęcali swój czas głównie na rozrywki w Wersalu. Sytuację próbował zmienić tylko jeden człowiek, Anne-Robert-Jacques Turgot, który pod królewskimi auspicjami wprowadził reformy mające na celu przeprowadzenie bezkrwawej rewolucji w francuskim społeczeństwie.

Anne-Robert-Jacques Turgot

Początki kariery

Anne-Robert-Jacques Turgot był najmłodszym synem Michel-Étienne’a Turgota, markiza Sousmont i wysokiego urzędnika królewskiego w Paryżu, na którego żądanie w latach 30. wykonano jeden z dokładniejszych planów miasta. Przyszły generalny kontroler finansów urodził się w 1727 r. Odebrał staranne wykształcenie, w którym szczególną rolę odegrały dzieła autorów klasycznych oraz ważnych dla francuskiej myśli filozoficznej pierwszej połowy XVIII w. myślicieli – zarówno tych bardziej konserwatywnych, jak na przykład Fenelon, jak i liberalnych, spośród których można wymienić choćby Woltera, Locke’a, Descartesa, czy Maupertuisa.

Przez rodziców był przygotowywany do stanu duchownego. Z tego powodu oddano go do jednego z paryskich seminariów. Nie został jednak księdzem, a w czasie studiów zaczął interesować się głównie ekonomią i prawem. W sferze tych nauk z czasem stał się zwolennikiem teorii leseferyzmu i fizjokratyzmu1. Korespondował z twórcami tych teorii, a ponadto przez pewien czas był asystentem Vincenta de Guernay, jednego z głównych teoretyków tych prądów myślowych. Turgot jednak miał stać się nie tylko sprawnym teoretykiem, ale przede wszystkim praktykiem, który próbował wcielić piękne idee w życie.

Kariera polityczna Turgota zaczęła się, gdy miał on dwadzieścia trzy lata. Został wtedy radcą paryskiego parlamentu. Po pewnym czasie przydzielono mu również funkcję referendarza stanu (Maitre des requetes). W roku 1761 otrzymał pierwszą poważniejszą funkcję – został intendentem w Limoges.

Na tym stanowisku wykazywał się dużą troską o powierzonych jego władzy królewskich poddanych – na przykład ustanawiając domy dobroczynności, w których dawano zasiłki pracującym ubogim, czy próbując znieść w zarządzanej przez siebie prowincji pańszczyźniane obowiązki chłopów. Te działania wynikały ze stworzonej przez Turgota koncepcji opartej w znacznej mierze na ideach fizjokratów.

Poglądy

Turgot był jednak nie tylko skutecznym praktykiem, ale także oryginalnym teoretykiem. Podstawy swej własnej teorii politycznej i ekonomicznej oraz program naprawy gospodarki francuskiej, opisany w dwutomowym dziele pod tytułem Réflexions sur la Formation et la Distribution des Richesses (tom pierwszy wydany w 1769, a drugi w 1770) zaczął tworzyć już w latach 50.

W sferze polityki jego poglądy podważały podstawy monarchii absolutnej, ale też stały w sprzeczności z postulatami późniejszych zwolenników rewolucji. Jako myśliciel polityczny uważał, że są dwa rodzaje prawa. Pierwszy z nich opiera się tylko i wyłącznie na tym, że jakieś nakazy są wydawane przez kogoś, kto może siłą narzucić je innym – takie prawo uważał za niesprawiedliwe. Sprawiedliwym było natomiast dla niego to oparte na „fundamentalnych zasadach autentycznej moralności, która na wszystkich ludzi patrzy tym samym okiem”2.

Nawet władza królewska miała się temu prawu podporządkować. Według Turgota król nie miał prawa ani naruszać własności poddanych, ani zmuszać ich do jakiejkolwiek darmowej pracy. Przyszły generalny kontroler finansów był przy tym przeciwnikiem wszelkich przywilejów stanowych, które jego zdaniem powinny zostać zniesione możliwie jak najszybciej i bez wahania: „Gdy jakaś rzecz uznana zostaje za słuszną, gdy jest absolutnie konieczna, nie należy zatrzymywać się z powodu trudności”3.

Twierdził przy tym, że jeżeli sytuacja polityczna we Francji nie ulegnie zmianie, to czymś nieuniknionym będzie… rewolucja.

Z kolei myśl ekonomiczna Turgota, podobnie jak u wcześniejszych przedstawicieli fizjokratyzmu, wychodziła od krytyki dominującego we francuskiej myśli ekonomicznej od końca XVII w. merkantylizmu. Dla Turgota bogactwo narodów nie wynikało z posiadania cennych kruszców (jak według przedstawicieli święcącego we Francji triumfy merkantylizmu), ale z rolnictwa i przemysłu.

Turgot przy tym twierdził, odcinając się od poglądów większości fizjokratów, że własność ziemi jest jedyną formą własności, która nie jest czymś naturalnym, a wykształciła się dopiero w chwili gdy człowiek przeszedł z trybu życia koczowniczego do osiadłego i jest wynikiem nierówności w uzdolnieniach wykazywanych przez poszczególnych członków społeczności.

Wobec tego uważał, że należy ograniczyć rolę arystokracji, uwolnić chłopów od feudalnej zależności i oddać im na własność uprawianą przez nich ziemię. Koncepcja ta już w teorii była trudna do przyjęcia dla ówczesnych, a przed Turgotem pojawił się nawet cień szansy na wcielenie jej w życie.

Ludwik XVI Burbon

Generalny kontroler finansów

W lipcu roku 1774 Turgot dzięki protekcji Jean-Frédéric’a Phélypeaux de Maurepas objął funkcję generalnego kontrolera finansów, zastępując na tym stanowisku powszechnie krytykowanego za ograniczanie wolnego handlu zbożem Josepha Terraya.

Już na początku swego urzędowania wykazał się pięknym gestem wobec królewskich poddanych – zrezygnował z tej części swego wynagrodzenia, która pochodziła od królewskich dzierżawców. Następnie nadał wielu francuskim portom prawo do prowadzenia handlu z koloniami w Ameryce, a ponadto zniósł monopole w takich miastach jak Lyon i Rouen, oraz obowiązek darmowego żywienia królewskich żołnierzy.

Najważniejszą spośród reform Turgota było jednak uwolnienie chłopów od obowiązków pańszczyźnianych, co uzasadnił tym, że każdy człowiek jest właścicielem swojej pracy. Twierdzenie to wynikało z charakterystycznego dla XVIII-wiecznych fizjokratów, do których sam się zaliczał , przekonania o tym, że wszelkie prawa człowieka wynikają z prawa do własności, a wolność jest jedynie prawem do posiadania własnej osoby (tak zwanego samoposiadania). Tak, więc w kontekście filozoficznym, według Turgota człowiek jest właścicielem siebie samego, a zatem, jak określił to francuski minister, ma prawo do „posiadania” swej własnej pracy, wobec czego nikt nie może zmusić go do podejmowania jakichkolwiek nieodpłatnych świadczeń na rzecz kogokolwiek.

Niezwykle ważną rolę w polityce finansowej Turgota odgrywała również chęć uwolnienia handlu. Cofnął wprowadzone przez swego poprzednika ograniczenia i całkowicie uwolnił handel zbożem, co jednak miało przyczynić się do jego upadku.

Upadek

Arystokraci z czasem coraz bardziej nienawidzili Turgota, jednak król doceniał jego próby ulżenia doli chłopów. Zachwycony reformami miał powiedzieć: „Ja tylko i Turgot jesteśmy przyjaciółmi ludu„. Również oświeceniowi myśliciele bardzo wysoko go cenili. Wolter po jego odwołaniu z urzędu pisał: ”Jaką nowinę odbieram! Byłaż Francja zanadto szczęśliwa! Cóż się z nami stanie? Jestem przerażony! Śmierć widzę przed oczyma, jak Turgota u steru rządu nie ma!”4. W trakcie przeprowadzania przez Turgota reform nic jednak nie zapowiadało mającego nadejść upadku. Kryzys nadszedł dopiero latem roku 1776, kiedy to słabe żniwa doprowadziły do zamieszek, podczas których napadano na spichlerze i na potęgę kradziono zboże. Winą za ten stan rzeczy obarczono generalnego kontrolera finansów, który przecież uwolnił handel zbożem, umożliwiając – według retoryki swych przeciwników – jego wywożenie za granicę i sprowadzenie na kraj widma głodu. Z powodu spadającej na niego krytyki, Turgot stał się zwolennikiem tępienia odpowiedzialnych za zamieszki z pełną bezwzględnością i nawet namówił króla, by ten przekazał prawo do karania odpowiedzialnych bezpośrednio dowódcom komend wojskowych5.

Ponadto jego wrogowie, a w szczególności Ludwik Stanisław Ksawery de Bourbon, hrabia Prowansji, rozpowszechniali plotki o tym, że minister publicznie obrażał osobę króla oraz podważał zasadność istnienia instytucji monarchii i religii. Bez znaczenia wobec tego był fakt, że Turgot zawsze popierał monarchię i nigdy otwarcie przeciwko niej nie występował, chociaż w swych pismach w sposób niejednoznaczny wyrażał opinie o tym, że jeżeli władza stanie się zbyt totalitarna, to poddani mają moralne prawo zbuntować się przeciwko niej. W ten sposób niemiecki historyk idei Reinhart Koselleck odczytywał na przykład esej Fundation, będący jednym z napisanych przez Turgota haseł do Wielkiej Encyklopedii Francuskiej. Sam autor myśl tę w sposób najbardziej klarowny ujawnił jednak już w latach 50. XVIII w. w Dyskursie o historii uniwersalnej (Discours sur l’histoire universelle), gdzie można odnaleźć następujące słowa: „Jeśli despotyzmowi nie przeciwstawiliby się ci, którzy stali się jego ofiarami, nigdy nie zniknąłby z powierzchni ziemi”6. A przy tym: „Jeżeli poddani tyrana są w stanie mu się oprzeć ich bunt będzie słuszny”7. Król uwierzył w teorię, według której to generalny kontroler finansów był winien głodu oraz w rozpowszechniane na jego temat plotki. W maju 1776 r. odebrał Turgotowi urząd, który następnie powierzył Jean Étienne Bernardowi Clugny de Nuits, a po jego przedwczesnej śmierci Louis Gabrielowi Taboureau des Réaux. Arystokraci po upadku Turgota świętowali, a dla uczczenia tego wydarzenia organizowano bale. Reformy wprowadzone przez byłego generalnego kontrolera finansów nie przetrwały długo. Zostały cofnięte przez następców właściwie zanim zdążyły zostać do końca wdrożone8.

Sam Turgot po swej dymisji wyjechał do zamku La Roche-Guyon, gdzie korzystał z gościny księżnej d’Enville, a potem powrócił do Paryża. Nie wrócił jednak na dwór. Poświęcił się nauce oraz pamiętnikarstwu. W roku 1777 został wybrany na stanowisko wiceprzewodniczącego Académie des inscriptions et belles-lettres. Zmarł 18 marca 1781 r.

Anne-Robert-Jacques Turgot

Dziedzictwo

Turgot z pewnością był jedynym sprawującym w czasach Ludwika XVI urząd generalnego kontrolera, który dostrzegał potrzebę gruntownej reformy finansów. Niestety, spotkał się on z dużą opozycją ze strony arystokracji. Niezależnie jednak od tego, jak oceni się podejmowane przez niego próby reform, z całą pewnością mogły one naprawić sytuację gospodarczą oraz zapobiec wybuchowi rewolucji francuskiej, co podkreślał między innymi Henri Baudrillard w następujących słowach:

„Wszystko chwieje się w państwie: władza monarchiczna, szlachta, duchowieństwo, parlament, wszystko jest pastwą nieładu; pragnienie nieograniczonej władzy opanowało rządców, a urok swobody ludy. Wtedy zjawia się Turgot, zda się być wiedziony szlachetną żądzą zapobiedzenia walce, zniszczeniem jej powodu; zjawia się w imieniu rozumu i sprawiedliwych potrzeb wieku, żądając od uprzywilejowanych niezbędnych ofiar. Daremne usiłowania! Rzeczy iść muszą swym porządkiem. Siła wydrze, to, czego nie otrzymała słuszność. Znika Turgot, Mirabeau się zjawia. Upada reforma, wybucha dawno tlejący wulkan”9.

Z kolei współcześnie Turgot uznawany jest za jednego z prekursorów liberalnej i libertariańskiej myśli ekonomicznej, a przez niektórych ekonomistów (między innymi przez Murray’a Rothbarda) ceniony jest wyżej niż Adam Smith10.

Bibliografia:

  1. Chobrzyński J. A., Życiorys Anny Roberta Jakóba Turgot, ministra Francji za czasów Ludwika XVI, „Biblioteka warszawska. Pismo poświęcone naukom, sztukom i przemysłowi”, 3/1847.
  2. Condorcet, Vie de Monsieur Turgot, Londres 1786.
  3. Kosseleck R., Krytyka i kryzys. Studium patogenezy świata mieszczańskiego, Warszawa 2015.
  4. Modrzejewska M., Libertariańskie koncepcje jednostki i państwa we współczesnej amerykańskiej myśli politycznej, Kraków 2010.
  5. Poirier J.-P., Turgot, Paris 1999.
  6. Rotteck C., von, Obraz historii powszechnej od najdawniejszych do najnowszych czasów, t. II, Warszawa 1843.
  7. Stankiewicz W., Fizjokratyzm, Warszawa 1977.
  8. Stankiewicz W., Historia myśli ekonomicznej, Warszawa 2007.
  9. Tocqueville A. de, Dawne rządy i rewolucja, Warszawa 2009.
  10. Œuvres de Turgot, Nemours, 1844.

Redakcja merytoryczna: Artur Markowski
Korekta językowa: Patrycja Grempka

  1. Leseferyzm – pogląd, zgodnie z którym każdy człowiek ma prawo do możliwie jak największej sfery wolności, zwłaszcza w sferze ekonomii. Koncepcja ta została sformułowana przez fizjokratów, czyli przedstawicieli szkoły, zgodnie z której założeniami świat powinien być urządzony w zgodzie z porządkiem naturalnym (rozumianym jako naturalne prawo do wolności i własności, przysługujące każdemu człowiekowi), a źródłami bogactwa są praca, rolnictwo i posiadanie ziemi. []
  2. R. Kosseleck, Krytyka i kryzys. Studium patogenezy świata mieszczańskiego, Warszawa 2015, s. 305. []
  3. Tamże, s. 310. []
  4. J. A. Chobrzyński, Życiorys Anny Roberta Jakóba Turgot, ministra Francji za czasów Ludwika XVI, „Biblioteka warszawska. Pismo poświęcone naukom, sztukom i przemysłowi”, 3/1847, s. 280. []
  5. A. de Tocqueville, Dawne rządy i rewolucja, Warszawa 2009, s. 156. []
  6. R. Kosseleck, Krytyka i kryzys. Studium patogenezy świata mieszczańskiego, s. 333. []
  7. Tamże, s. 332. []
  8. O powolności francuskiej administracji pisał między de Tocqueville; A. de Tocqueville, dz. cyt, s. 68-75. []
  9. J. A. Chobrzyński, dz. cyt, s. 280. []
  10. M. Modrzejewska, Libertariańskie koncepcje jednostki i państwa we współczesnej amerykańskiej myśli politycznej, Kraków 2010, s. 42. []

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum.Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

1 komentarz

  1. Andrzej napisał(a):

    Można by dodać że Turgot miał za sobą również karierę dworską. Jakiś czas był lektorem Marii Antoniny. No i urząd Kontrolera Finansów przyjął po uroczystych zapewnieniach Ludwika XVI że ten będzie go bez względu na wszystko wspierał. Francja z pewnością dojrzała do takich reform jednak akurat połowa lat 70-tych był to fatalnie wybrany czas do ich przeprowadzenia.

    Od czasu przegranej Wojny Siedmioletniej Francja dyszała żądzą rewanżu na Anglii i akurat gdzieś w połowie roku 1775 rewolta kolonii brytyjskich w Ameryce zaczęła przybierać na sile. Francja starała się to wykorzystać i rozpoczęła przygotowania wojenne. Wiadomo było że wojna będzie kosztowna bo prowadzona na odległość za oceanem wymagała niebotycznie kosztownej floty przy tym miała być prowadzona w kraju gdzie trudno o żywność i gdzie trzeba było za nią słono płacić.

    Naturalnie należało znaleźć na to wszystko pieniądze tymczasem reformy Turgota wprowadzały mnóstwo zamętu. Takie uwolnienie handlu zbożem to mądra reforma ale początkowo powoduje perturbacje a pieniądze na wojnę z Anglią były potrzebne od zaraz. Minister Vergennes który przygotowywał tą wojnę nie chciał w tym czasie żadnych reform. To dlatego w końcu reformy Turgota spaliły na panewce.

    Nie bez winy był tu Ludwik XVI, który dopiero co objął rządy i brakowało mu doświadczenia. Nie powinien był bowiem pozwolić Turgotowi na rozpoczęcia reform w takiej sytuacji międzynarodowej. Trzeba było parę lat poczekać.

    Poza tym zupełnie bezkrwawe to te wydarzenia nie były. Powieszono na przykład dwóch młodych ludzi za udział w zamieszkach. Kiedy ich wieszano krzyczeli że umierają za lud. No i te wszystkie zamieszki wywarły ogromne wrażenie na Ludwiku XVI. Odtąd uparcie nie życzył sobie już żadnych reform. To przede wszystkim dlatego podczas rewolucji kierował się uporem godnym lepszej sprawy, co go w końcu zaprowadziło na szafot.

Zostaw własny komentarz