Korona Królów. Poznaj streszczenie i godziny emisji pierwszych 10 odcinków nowego serialu TVP


Korona Królów to nowy serial historyczny TVP. Pierwsze dwa odcinki produkcji swoją premierę będą miału jutro o godzinie 18.30. Kolejne nadawane będą od poniedziałku do czwartku o 18.30.

Kazimierz Wielki (pierwszy po lewej), kadr z planu / fot. Marcin Makowski, TVP

Korona Królów odcinek 1
(poniedziałek 1 stycznia, godz. 18:30 TVP1)

Kraków, 1326 r. Król Władysław Łokietek marzy o zjednoczeniu ziem polskich. Planuje zaatakować Płock, by osłabić sojusz Mazowsza z Krzyżakami. Sytuację zmienia pojawienie się na Wawelu rycerza Pełki. Uciekł on z niewoli wielkiego księcia Litwy Giedymina i prosi władcę o ratunek dla uwięzionych. Król postanawia zawrzeć z Litwą sojusz, dzięki małżeństwu swojego syna Kazimierza z córką Giedymina, Aldoną. Mimo że dziewczyna darzy uczuciem innego, ulega woli ojca. W tym celu przybywa do Polski i przyjmuje chrzest, na którym dostaje imię Anna. Królowa Jadwiga okazuje przyszłej synowej niechęć.

Korona Królów odcinek 2
(poniedziałek 1 stycznia, godz. 19:00)

Mija 7 lat. Kazimierz i Anna są rodzicami dwóch córek: Elżbietki i Kundzi. Stosunki królowej Jadwigi z synową pozostają napięte. Obie czekają na przybycie mężów z kolejnej wojny. Król Władysław wraca do Krakowa jako zwycięzca, po zdobyciu Kościana i pokonaniu książąt, którzy złożyli hołd Janowi Luksemburskiemu. Traci jednak siły i dopada go choroba. Królowa Jadwiga postanawia zachować zły stan zdrowia władcy w tajemnicy, nie tylko przed dworem, ale także przed Anną. Obawia się bowiem, że synowa doniesie o słabości króla swojemu ojcu Giedyminowi. Czujna Anna udaje się po wróżbę do wiedźmy.

Korona Królów odcinek 3
(wtorek 2 stycznia, godz. 18.30)

Król Władysław jest bliski śmierci i martwi się o przyszłość korony. Jadwiga nadal ukrywa jego problemy przed dworem. Na Wawelu pojawia się minstrel z Litwy z tajną wiadomością dla Anny. Z jego pomocą i swoich dwórek, Cudki oraz Egle, księżniczka wymyka się podstępem z zamku na spotkanie ze swoim bratem Olgierdem. Kazimierz zauważa zniknięcie żony. Podejrzewając ją o zdradę, wyrusza śladem ukochanej. Tymczasem Jaśko z Melsztyna, rycerz Kazimierza, donosi o wyjeździe Anny królowej Jadwidze.

Korona Królów odcinek 4
(środa 3 stycznia, godz. 18.30)

Tajemniczy mężczyzna w kapturze przekupuje jednego z wieśniaków. Na jego zlecenie ma on podrzucić do królewskiej spiżarni truciznę. W okolice Krakowa docierają książęta – Władysław Łęczycki i Przemek Sieradzki – bratankowie Łokietka, którzy po jego śmierci liczą na przejęcie ziem. Tymczasem córka królewskiej pary, Kunegunda, ma nadzieję, że polską koronę zdobędzie jej syn Bolko. Tuż przed śmiercią król Władysław wybiera Kazimierza na swojego następcę. Na dworze pojawia się tajemnicza dziewczynka. Anna zauważa, że jest podobna do jej męża.

Korona Królów / fot. Marcin Makowski, TVP

Korona Królów odcinek 5
(czwartek 4 stycznia, godz. 18.30)

Po śmierci króla Kraków pogrążony jest w żałobie. Nadal nie wiadomo, czy Kazimierz przejmie koronę i dostanie akceptację papieża. Sytuację na Wawelu komplikuje pojawienie się Jolenty, nieślubnej córki Kazimierza. Dziewczynka została przysłana przez Elżbietę, siostrę Kazimierza i królową Węgier, z ostrzeżeniem, że dziecku grozi niebezpieczeństwo. Biskup krakowski Grot i archidiakon Jarosław obawiają się dezaprobaty papieża. Załamana Anna nie potrafi wybaczyć mężowi. Tymczasem Olgierd podsłuchuje rozmowę tajemniczych Węgrów w karczmie i decyduje się zawrócić z drogi powrotnej na Litwę.

Korona Królów odcinek 6
(poniedziałek 8 stycznia, godz. 18.30)

Na dworze panuje wielkie poruszenie. Kazimierz i Jadwiga nie wierzą w spisek węgierski. Podejrzewają o intrygę Olgierda. Wzmacniane są straże, a w kuchni nakazuje się ostrożność. Brat Anny w obawie o jej życie i zdrowie chce zabrać siostrę na Litwę. Pomysł ten podoba się Jadwidze, która nadal okazuje jej niechęć. Anna wie, że nie może opuścić króla. Wkrótce kucharka litewska dostrzega na zapleczu kuchni martwe szczury.

Korona Królów odcinek 7
(wtorek 9 stycznia, godz. 18.30)

Na zamku trwa uczta. Najbliższa rodzina i krewni podważają ostatnią wolę zmarłego Władysława Łokietka dotyczącą koronacji syna, co rozwściecza Jadwigę. Tymczasem straże odnajdują Charcika, który na polecenie Węgrów podrzucił do kuchni truciznę. Podczas biesiady umiera Podczaszy po spróbowaniu zatrutych ziół. Miksturę miała wypić królowa. Na Wawelu robi się coraz bardziej niebezpiecznie.

Korona Królów / fot. Marcin Makowski, TVP

Korona Królów odcinek 8
(środa 10 stycznia, godz. 18.30)

Krzyżacy chcą przedłużenia pokoju za cenę zerwania sojuszu z Litwą. Kazimierz jednak pozostaje nieugięty. Podpisze rozejm, ale na starych warunkach. Jadwiga jest przekonana, że to Anna stoi za spiskiem, aby wraz z bratem przejąć królestwo. Żona Kazimierza obawia się o bezpieczeństwo swoich dzieci, dlatego nie pozwala im uczestniczyć w procesji żałobnej. Swoją decyzją ponownie naraża się królowej. Tymczasem na zamku dochodzi do kolejnej próby otrucia.

Korona Królów odcinek 9
(czwartek 11 stycznia, godz. 18.30)

Anna i dzieci boją się o swoje życie. Kazimierz stara się zadbać o ich bezpieczeństwo i coraz częściej podejmuje decyzje sam, czym sprawia Jadwidze zawód. Wdzięczny Olgierdowi za uratowanie życia jego córek, zaprasza go wraz z Giedyminem na koronację. Rozmowa Anny z bratem schodzi na temat jej dawnej miłości. Przyszła królowa jest zrozpaczona. Jadwiga opiekuje się chorą córką Kunegundą. Egle widzi boginię śmierci, co przeraża Annę.

Korona Królów odcinek 10
(poniedziałek 15 stycznia, godz. 18.30)

Na zamku trwają przygotowania do pogrzebu Władysława Łokietka. Jadwiga bardzo cierpi po stracie męża. Przyjeżdża królowa Elżbieta, co powoduje zamieszanie na dworze. Kunegunda próbuje zniechęcić siostrę do Kazimierza i Anny, jednak Elżbieta broni brata i staje po jego stronie niczym matka. Jest bezwzględna w osądzie spiskowców węgierskich. Wraz z Kazimierzem skazuje ich na tortury i śmierć, za próbę otrucia rodziny królewskiej. W tle uroczystości pogrzebowych na dworze rozwija się pierwszy poważny romans. Zaufany króla – Niemierza – zakochuje się w dwórce Anny – Cudce.

Czytaj także:

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

25 komentarzy

  1. Kinga napisał(a):

    No i stało się. No i mamy kolejny knot. Nawet porównania do tureckich produkcji to dzieło nie wytrzymuje.W „historycznym” serialu wpadka za wpadką - scenariusz bez pomysłu i napięcia, kostiumy jak z wypożyczalni na bal kostiumowy, ale szczytem niekompetencji okazały się sceny „kościelne”. Wszystkie modlitwy, śpiewy i rytuały pokazane jako średniowieczne zaczęły być stosowane dopiero po Soborze Watykańskim II. Bardzo ”historyczny serial, bardzo! Lepiej iść na spacer, bo tu ani nauki, ani dobrego rzemiosła.

  2. Jolanta napisał(a):

    Niestety brak temu serialowi magi . Scenariusz kiepski, należało zrobić więcej zdjęć w plenerze i wykorzystać zamki / także krzyżackie/. Może za te same pieniądze należało nakręcić tylko 10 odcinków.Zgadzam się z poglądem ‚że serial jest po prostu nudny.Wielka szkoda.

  3. doti napisał(a):

    Myślę ‚ze film bardzo potrzebny.Młode pokolenie nie otrzymuje w szkole edukacji historycznej więc może w ten sposób uda sie do nich trfić.

    • aga napisał(a):

      Zgadzam się z Panią młodzieży przyda się bardzo pod warunkiem, że zechcą go oglądać. Co do słów krytyki z poprzednich komentarzy to może są słuszne co do pewnych szczegółów historycznych ale to tylko znawcy tematu moga podważyć. Mnie film sie podoba i uważam, ze warto go obejrzeć.

  4. ewa napisał(a):

    nuda nuda i jeszcze raz nuda. wszedzie intrygi itp. juz wolałam serial o Jagielle

  5. Sonia z Dokkum nl napisał(a):

    Super film dawno nie było Polskiego filmu historycznego ‚czekam na dalsze odcinki .Gratulacje11 !!!!!

  6. Estera napisał(a):

    Nie rozumiem fali hejtu... serial jest obiecujący, mnie wciągnął. Bohaterowie mowia pięknym, archaicznyn jezykiem polskim, widac nasza kulture. Plusem jest brak scen erotycznych ktore sa nagminne, az boli w tej niby swietnej i tak popularyzowanej „Grze o tron”. Serial przekazuje wartosci, a to jest bardzo wazne dzisiaj.

  7. Jadwinia napisał(a):

    Może nie jest doskonały, ale mi się podoba, głównie cenię go za emocje pokazane w sposób bardzo naturalny. Nie przyglądam się czy mają plastikową koronę, guziki po lewej a nie prawej stronie... jak to niektórzy piszą. Po prostu dobrze się bawię i mnie on interesuje.
    Absolutnie nie porównuję go też z innymi serialami; po cóż to robić?
    Minusem jest czas emisji, bardzo krótki i z pewnością nie będę „pędziła” żeby go obejrzeć.

  8. mszka1 napisał(a):

    Bardzo mi się podoba i wciąga,do dalszego oglądania.Takich filmów więcej.Pzdrawam.

  9. Hanna napisał(a):

    Serial ciekawy, mimo zastrzeżeń do języka i zachowania postaci. Oczekiwałam wypowiedzi bardziej „średniowiecznych” i większego dostojeństwa w zachowaniu. Mimo wszystko chętnie obejrzę kolejne odcinki.

  10. Bolek napisał(a):

    Jednak lepsze są filmy ukazujące wielką rolę Polaków w holokauście, niezgodę polaków oraz ich zadufanie i arogancję,która była przyczyną wybuchu II Wojny Światowej.

  11. maria napisał(a):

    Film sprwawił,że zaczęłam czytać historię Polski za czasów bohaterów i oto właściwie chodzi...

  12. Baśka napisał(a):

    Edukację szkolną ukończyłam jeszcze za czasów komuny. I co by o tej edukacji nie powiedzieć, to nauka historii - nie tylko Polski - do mniej-więcej komuny paryskiej odbywała się dość rzetelnie. W szkole średniej (pięcioletnie technikum) przez 4 lata po dwie godziny lekcyjne w tygodniu. Oczywiście był to, z konieczności, skrót najistotniejszych faktów. A Kazimierz Wielki opisany był jako ten, który „zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną...”

    Dobrze, że serial przedstawia życie władcy i jego dworu w sposób nasycony emocjami. Bo takie jest życie. I jeżeli coś może przyciągnąć młodzież do tego serialu, to właśnie życie osobiste bohaterów. A pożytek z tego taki, że może przy okazji zapamiętają jakieś fakty historyczne z dziejów Polski.

    • zwierzyniecki napisał(a):

      tak,w tamtych czasach/PRL/ nauka historii-pomimo „ideologizacji”-dotyczącej czasów pozniejszych-stała na normalnym poziomie;i w podstawówce od 5-7 klasy i w szkołach średnich; nazwiska królów były nam znane,daty ważniejszych wydarzen,bitew;uzupełnieniem była literatura-bo wtedy czytano ksiażki/nie tylko lektury obowiązkowe/;serial-a właściwie telenowela rządzi sie swoimi prawami-stąd wątki sensacyjne,‚romansowe”,niekiedy faktyczne,niekiedy fikcyjne;podobnie bohaterowie;postacie historyczne,bardziej znane/Łokietek,Kazimierz/i mniej znane/Jadwiga-żona Łokietka,Aldona,jej brat Olgierd-to ojciec Jagielly,czy Bolko-Swidnicki/...akcja telenowelowa i „przygody„bohaterów niewątpliwe przyczynią się do zainteresowania historią Polski;w podobnym„scenariuszowym’stylu pisał 29-cio tomowe„dzieje Polski’-J.I.Kraszewski- końcem XIXw;omawianego okresu telenoweli dotyczą 2 tomy;„Jelita” i ‚Król chłopów’-właśnie przeczytałem!

  13. Tadeus napisał(a):

    Zamiast głupot zagranicznych, niech będzie polski. Czy na faktach czy zmyślony, bez znaczenia. Za rok się nauczą jak ciekawie kręcić i co pokazywać. A wielu ludzi dowie się czegoś i coś może zacznie czytać?! Pozdrawiam
    T

  14. Emeryt 39 napisał(a):

    Gdyby reżyserem filmu była Pani Holland i wypaczyła jak zwykle historię Polski zapewne okrzyknięto by go arcydziełem.

  15. Emeryt 39 napisał(a):

    A moja opinia została pominięta dlaczego

  16. zwyk napisał(a):

    Dialogi sztuczne, marna gra poza kilkoma aktorami, brak napięcia, klimatu, szkolne błędy historyczne(dot. rytuału). Byle jak. Bez wiedzy, bez warsztatu. PO co tyle tych reżyserów i innych, na co poszły te pieniądze?
    Szkoda Pani Łabonarskiej na takie dziadostwo

  17. ja napisał(a):

    Tragedia te współczesne dialogi.

  18. Bilbo napisał(a):

    Oglądałem 2 pierwsze odcinki, i faktycznie wyglądało to kiepsko od strony akcji. Zacząłem ponownie oglądać od 5. odcinka, i powiem szczerze, że akcja przyśpieszyła, są ciekawe intrygi i konflikty. W każdym razie wciągnąłem się i postanowiłem dalej oglądać.

  19. UPSM napisał(a):

    Żenada, żenada i jeszcze raz żenada!!! Reżyserzy robią z nas Polaków niedouków. Ktoś z komentatorów stwierdził, że choć serial nie jest doskonały to przynajmniej przyciągnie uczniów, by zainteresowali się historią! A ja myślę, że ci uczniowie więcej wiedzą o przedstawianych czasach niż twórcy tego filmu. Śmieją się już nie tylko z dialogów, które w ogóle nie przypominają staropolszczyzny, a dodatkowo aktorzy wręcz używają wyrazów, które weszły do powszechnego użytku dopiero w naszej epoce. Ponadto, każdy kto skończył choćby szkołę zawodową wie doskonale, że np. papryka pochodzi z Ameryki i nie mogła zaistnieć na dworze węgierskim przed odkryciem tego kontynentu! Rozumiem, że serial został zrealizowany małymi nakładami, ale czy to oznacza, że można popełniać aż takie błędy?!Za kogo Wy nas macie - to nas obraża!!!

Zostaw własny komentarz