Edward Jenner - odkrywca szczepień ochronnych przeciw ospie. Pokonał wirusa, zarażając ludzi krowianką


Szczepienia we współczesnym świecie są tematem bardzo kontrowersyjnym. Zdania zwolenników szczepień mieszają się ze zdaniem zagorzałych antyszczepionkowców. Nie chcąc dokładać oliwy do ognia, chciałabym przekazać Wam odrobinę historii i pokazać, od czego wszystko się zaczęło. Skupię się na dwóch nazwiskach - lady Mary Worley Montagu oraz Edwardzie Jennerze, osobom, dzięki którym ospa nie jest chorobą śmiertelną i nie dziesiątkuje ludzi na całym świecie.

Edward Jenner

Doniesienia o historii odkryć szczepień sięgają starożytnych Chin. W Chinach oraz Indiach twierdzono, że zachorowanie na ospę zapewnia dożywotnią odporność, co było przekonaniem błędnym. Uczeni w tamtych czasach po swoich obserwacjach zauważyli, iż przebycie łagodnej formy ospy chroni daną osobę przed atakiem ostrej formy choroby w dalszych latach. Stosowali metody polegające na ścieraniu strupów z ciał nieszczęśników, którym udało się przeżyć atak choroby, następnie przy pomocy rurki wdmuchiwali uzyskany pył w nozdrza osób zdrowych - mężczyznom do nozdrza lewego, kobietom do prawego. Osoby poddane tym technikom często, ale nie za każdym razem, chorowały na łagodną odmianę ospy, nawet w sytuacjach, gdy pył pochodził ze strupów półrocznych.

W walce z chorobami chwytano się rozmaitych metod, niejednokrotnie kontrowersyjnych. W Indiach uważano, iż ubrania chorych na ospę oraz nakłuwanie ciał osób zdrowych ropą z pęcherzy osób chorych uodpornią mieszkańców na zarazę. Aby uchronić się przed dżumą, pito ocet winny wymieszany z esencją z 12 ziół (m.in. piołunu, szałwii, rozmarynu), zwany octem siedmiu złodziei. Miał on działanie silnie bakteriobójcze i wzmacniające, jednak nie dawał ochrony przed zarażeniem. Ludzie wierzyli, iż alkohol, a w szczególności picie jego ogromnych ilości, zapobiegnie rozwojowi choroby. Miało to wytłumaczenie w tym, iż organizm w obecności z alkoholem lepiej radzi sobie z infekcjami, jednakże nie chronił przed epidemiami. Ze wścieklizną walczono bardzo okrutnie, albowiem pokąsane przez chore zwierzęta części ciała wypalano rozgrzanym kawałkiem żelaza. Jak widać powyżej, metody walki z epidemiami nie miały szans na powodzenie.

Chciałabym się skupić na jednostce chorobowej, która była jedną z największych plag w historii ludzkości. Mowa o ospie prawdziwej, zwanej również ospą czarną. W wyniku epidemii umierało od 20 do 40% osób zarażonych, a tych, którym udało się ją przeżyć, do końca życia szpeciły okropne blizny, pozostałości po ropnych pęcherzach. Choroba zaczynała się gwałtownie, od wysokiej gorączki, bólu pleców i głowy, a kończyła na wymiotach i majaczeniu. Po trzech dniach ciało zaczynały pokrywać plamki czerwone, które po kilku dniach przemieniały się w ropne pęcherze, umiejscawiające się na twarzy, powiekach (przyczyna ślepnięcia), przedramionach, dłoniach i kończynach dolnych. Strupy po kilku tygodniach odpadały, trwale uszkadzając skórę chorego. W Londynie w XVII i XVIII w. 1/3 populacji charakteryzowała się właśnie wyglądem z bliznami.

Lady Mary Wortley Montagu

Świat pierwsze zaszczepienie przeciwko ospie i skuteczną walkę z tą jednostką chorobową zawdzięcza żonie brytyjskiego ambasadora w Konstantynopolu, nowoczesnej jak na tamte czasy, lady Mary Wortley Montagu. Kobieta, korzystając z opracowań Turków, którzy nacinali ramię zdrowej osoby i wprowadzali do rany zakażony materiał z pęcherza chorego, zdecydowała się na zaszczepienie swojego synka oraz córki. Syn kobiety po otrzymaniu zakażonego materiału przez kilka dni gorączkował, jednakże szybko powrócił do zdrowia i nigdy nie zachorował na ospę prawdziwą. Sama lady Montagu chorowała na ospę, przeżyła, jednakże jej piękne oblicze szpeciły do końca życia blizny. Po łacinie ospa to variola, dlatego metoda szczepień zaproponowana przez lady Montagu nazwana została wariolizacją. Lady Montagu chciała rozprzestrzenić wariolizację dalej, jednakże do tego potrzebowała aprobaty rodziny królewskiej. Księżna Walii zażądała dowodów na potwierdzenie prawdziwości i bezpieczeństwa stosowanej metody, dlatego lady Montagu wciągnęła do współpracy doktora Maitlanda, który przeprowadził eksperyment na sześciu więźniach (po eksperymentach zostali uniewinnieni) oraz jednej sierocie. Uzyskano w każdym przypadku sukces, a tym samym aprobatę Księżnej Walii. Do roku 1735 wariolizacji poddało się jedynie 850 Anglików. Był to wynik niezadowalający, jednakże mający swoje uzasadnienie. Lekarze wykonujący wariolizację wprowadzali, nie mający najmniejszego sensu, okres przygotowawczy, składający się z upuszczania krwi, codziennych lewatyw oraz diety niskokalorycznej. Okres ten trwał sześć tygodni. Pacjenci po takich zachowaniach byli osłabieni, a to z kolei zniechęcało śmiałków do tych procedur. Dopiero po 30 latach zaprzestano korzystania z tych metod. Orientalny sposób szczepień dotarł do całej Europy. Szczepiono dzieci z sierocińców i potomków monarchów. Król pruski Fryderyk Wielki zalecił szczepienia dla całego kraju, wydając przy tym specjalną broszurkę, napisaną prostym językiem. Wariolizacja jednak nie miała tak spektakularnych sukcesów, gdyż około 12% osób poddanych metodzie zmarło. Jednakże przy 20-40% śmiertelności jaka charakteryzowała epidemię tej choroby, wariolizacja była wyborem mniejszego zła.

Za ciekawostkę należy uznać fakt, iż wariolizacja nie znalazła zainteresowania w koloniach amerykańskich, a w niektórych stanach była praktyką całkowicie zakazaną.

Edward Jenner podczas szczepienia

Potrzebne było pilne wynalezienie bezpieczniejszego sposobu walki z tą straszną jednostką chorobową. Bohaterem stał się Edward Jenner, który dzięki obserwacji, wiedzy i eksperymentom odkrył szczepienie przeciw ospie prawdziwej.

W 1768 r. Jenner zauważył, iż dojarki zarażone krowianką - ospą krów, nie chorowały w przyszłości na ospę prawdziwą. Krowianka była mało inwazyjną chorobą wymion, na którą zapadały krowy z Europy Zachodniej i Anglii. Jenner stwierdził, iż ochroną ludzi przed ospą prawdziwą będzie celowe zarażanie osób zdrowych krowianką. Krowianka miała zapewnić potencjalną odporność przeciwko ospie czarnej.

W 1789 r. wiedza jaką posiadał Jenner stała się bardzo przydatna. Otóż pielęgniarka, zajmująca się synem Jennera, zachorowała na ospę świńską. Kontakt z chorą oprócz syna Jennera miały jeszcze dwie kobiety. Edward Jenner pobrał materiał z pęcherzy chorej kobiety i zaraził nim całą zdrową trójkę, czyli syna oraz dwie kobiety. Po dziewięciu dniach na ramionach osób zarażonych pojawiły się czerwone pęcherze, czyli wszyscy zachorowali na świńską odmianę ospy. Idąc za ciosem, metodą wariolizacji, Jenner zaraził całą trójkę ospą prawdziwą. Nikt nie zachorował jednak na odmianę ludzką ospy. Jenner uzyskał to czego szukał - wszczepienie materiału pochodzącego od osoby chorej na świńską odmianę ospy osobie zdrowej zabezpieczało osobę zarażoną przed ryzykiem wystąpienia innej odmiany ospy.

Kolejnym eksperymentem Jennera było zarażenie zdrowej, nigdy nie chorującej na jakąkolwiek postać ospy osoby, ospą krowią. Po czasie, gdy pacjent dojdzie do siebie, miał zamiar zaszczepić ochotnika ponownie, jednakże ospą prawdziwą. Gdyby choroba nie rozwinęła się, oznaczać to miało, iż ospa krowia uodparnia na ospę prawdziwą. Do eksperymentu doszło 14 maja 1796 r. Osobą zarażoną był 8-letni chłopiec, James Phipps, natomiast dawcą - córka zamożnego farmera Sarah Nelmes (dziewczynka zaraziła się krowianką podczas dojenia krów, mając skaleczoną dłoń). Po ośmiu dniach od zarażenia u chłopca zaobserwowano krosty takie same, jak te, które występują przy zarażeniu krowianką oraz gorączkę. 1 lipca naukowiec po raz kolejny zakaził Jamesa, tym razem jednak materiałem ospy prawdziwej. Nie doszło do rozwoju choroby i tym samym Jenner udowodnił, iż zarażenie człowieka łagodną postacią ospy krowiej znacznie ochrania go przed zachorowaniem na ludzką postać ospy oraz to, iż ospę krowią można z łatwością przenosić z człowieka na człowieka.

Karykatura przedstawiająca szczepienie ludzi wirusem krowianki

Technika opracowana przez Jennera była wykorzystywana przez kolejne 200 lat. Jenner zwrócił uwagę na to, iż najlepsze efekty uzyskiwano w sytuacji, gdy pobranie materiału zakaźnego z pęcherzy osoby zarażonej krowianką odbywało się między piątym a ósmym dniem. Materiał pobrany wcześniej nie był skuteczny, a ten pobrany za późno mógł być przyczyną zakażenia - współcześnie nazywanym wtórnym bakteryjnym zakażeniem.

Przed przejściem na emeryturę Jenner napisał artykuł, traktujący o tym, iż istnieją przypadki osób, które zachorowały na ospę prawdziwą powtórnie, niezależnie od przebytej infekcji ani wariolacji. Jenner zauważył również, że ospa może być przyczyną zakażenia płodu, nie zarażając przy tym matki.

Marzenie Edwarda Jennera spełniło się. Naukowiec pragnął, aby dzięki jego odkryciu ospa prawdziwa przestała dziesiątkować społeczeństwo. Gdyby dożył naszych czasów, byłby na pewno szczęśliwy i zdziwiony zapewne, iż udało się dzięki zastosowaniu szczepień zapobiec wielu różnym chorobom: dżumie, cholerze, ospie wietrznej, błonicy, wzw typu A i B, wściekliźnie i innym. Brawa należą się również lady Montagu, która bez wątpienia położyła podwaliny pod przyszły ogromny sukces Edwarda Jennera.

Bibliografia:

  1. Filc-Redlińska L., Szczepionki. Nie daj się zwariować, Kraków 2016.
  2. Friedman M., Friedland G. W., Krótka historia medycyny, Warszawa 2017.

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

24 komentarze

  1. Medyk napisał(a):

    Niech się tylko antyszczepionkowcy dowiedzą o tym artykule to zaraz powiedzą, że Jenner zrobił wiele złego xD Nie to żeby problem ospy prawdziwej przestał występować, ale szczepionki są złe bo raz na 1000000 mają powikłania. Apap też ma powikłania.

    • nomik napisał(a):

      Na podstawie raportu WHO, w Polsce zgłasza się 1% wszystkich powikłań po lekach, w tym szczepionek, reszta zostaje nieodnotowana, pomimo wiedzy lekarzy. W związku z tym pisanie o tym jednym na milion jest fikcją literacką. Równie dobrze można powiedzieć, że pacjent nie ma temperatury, bo się termometr stłukł.

    • Wnuk Jennera napisał(a):

      Te „raz na 1000000” to chyba tylko Twoja moc diagnozowania powikłań, a nie realia. Weżmy tylko tylko szczepionkę przeciw gruźlicy bydlęcej BCG, która nie chroni przed gruźlicą płucną:
      „W Niemczech zrezygnowano ze szczepień przeciw gruźlicy w 1975 r. Przyczyną była ogromna liczba powikłań poszczepiennych. Według przeprowadzonej wówczas analizy kosztów i korzyści na każde 3 przypadki zapobieżenia gruźlicy u dzieci przez szczepienie BCG przypadał w RFN jeden przypadek powikłania poszczepiennego, wymagający leczenia szpitalnego…
      Zmiana producenta szczepionki BCG stosowanej w Szwecji… spowodowała u szczepionych noworodków dziesięciokrotny
      wzrost poważnych powikłań poszczepiennych w postaci zapalenia kości. Przyśpieszyło to decyzję o zaprzestaniu obowiązkowych szczepień BCG noworodków w tym kraju, którą to podjęto w lipcu 1975 r. Podobny wzrost występowania poszczepiennego
      zapalenia kości zarejestrowano w tym czasie w Finlandii gdzie stosowano taką samą szczepionkę jak w Szwecji…
      Równie ważne jest miejsce podania – wstrzyknięcie zbyt wysoko powoduje częściej ropnie węzłów – także węzłów szyjnych…
      Szczególnie złą sławę ma szczepionka francuska. Z tą szczepionką wiąże się wszędzie nasilenie występowania ropnych powik­łań węzłowych przekraczające 5%, a nawet kilkanaście procent szczepionych…
      Szczepionka BCG z podszczepu Pasteur wywoływała kilkakrotnie częściej ropne powikłania węzłowe niż szczepionki produkowane z innych podszczepów. Tak było w Polsce, (8-11) w Afryce, Turcji, Hongkongu, Jugosławii.” – Źródło: Przegl Epidemiol 2002;56:15-28; Bezpieczeństwo Szczepień Bcg – Niepożądane Odczyny Poszczepienne. Ireneusz Szczuka

    • Wolny_Wybor napisał(a):

      Zgadza sie Apap ma powiklania ale nikt nie kaze lykac APAP ale szczepionke sie wciska na sile i straszy epidemiami ktorych nigdzie WHO nie odnotowuje.

      Jest ryzyko MUSI byc wybor.

      Analogicznie ja bedac ministrem od dzisiaj wydaje rozporzadzenie ze walnieciue mlotkiem w plecy jst prozdrowotne i kazdy musi byc walniety 30 razy w roku. Co prawda moze to spowodowac obrzek czy zlamanie kregoslupa ale takie jest moje rozporzadzenie i koniec.

  2. Ader napisał(a):

    Na zdrowy rozum, umierało 30% osób nawet jeśli 5% było powikłań a nie było tyle to i tak warto. A autyzm to się bierze z zanieszczyszczenia powietrza metalami ciężkimi, a nie szczepionkami. Tam jest nie rtęć a tlenek rtęci.

    • Wnuk Jennera napisał(a):

      O jakim Ty tlenku rtęci piszesz? Chodzi Ci o tiomersal?

    • nomik napisał(a):

      Autyzm jest wynikiem aktywności tkanki mokrogeljowej, spowodowanego przewlekłym stanem zapalnym, wywoływanym przez zatrucie organizmu adjuwantami, takimi jak uwodorniony glin. Zaburza to synaptogenezę i neurogenezę, a także apoptozę neuronową.

  3. Anonim napisał(a):

    Prawdziwy bohater!

  4. dariah napisał(a):

    tak, zaprawdę mega kontrowersyjna jest kwestia szczepień, czyli wyeliminowania chorób zakaźnych i potrzeby utrzymania zbiorowej odporności, nie ma co. Można przecież z tym debatować, w końcu zarazy były w Europie tak dawno, że nikt nie pamięta, a może ktoś chciałby to na własnej skórze wypróbować, cnie?

  5. Wnuk Jennera napisał(a):

    Skuteczność szczepień przeciw ospie prawdziwej w XIX wieku
    ► 1871 Bawaria - spośród 30742 przypadków 29429 osób było zaszczepionych przeciw ospie prawdziwej (95,7 procent).
    ► 1871 Prusy - kraj o najwyższym wskaźniku wyszczepialności w Europie - najwyższy wskaźnik zgonów z powodu ospy prawdziwej, więcej niż jakikolwiek inny kraj w Europie północnej (59 839).
    ► Armia niemiecka - wszyscy rekruci byli ponownie szczepieni - śmiertelność z ospy prawdziwej była o 60 procent wyższa niż wśród ludności cywilnej w tym samym wieku, wśród której powtórne szczepienie nie było obowiązkowe.
    ► Różne epidemie europejskie - Kolonia w 1870 r., 173 zaszczepione osoby zachorowały na czarną ospę zanim zachorowała pierwsza niezaszczepiona, w tym samym roku w Bonn 42 osoba, W Legnicy [Liegnitz] w 1871 r., pierwsza nieszczepiona osoba była dopiero 225 osobą, która zachorowała.

    Źródło: Encyclopaedia Britannica, 9th edition

    • Anonim napisał(a):

      Też coś wkleję: W 1954 r. w Stanach Zjednoczonych została wprowadzona szczepionka przeciwko chorobie Heine –  Medina opracowana przez profesora medycyny Jonasa Salka. Przed wprowadzeniem szczepionki na rynek profesor Salk wstrzyknął opracowaną szczepionkę najpierw sobie, potem żonie, a następnie trzem synom. Rezultaty były pomyślne. Za zgodą rodziców szczepieniom poddano prawie 2 miliony dzieci. Do roku 1962 zaszczepiła się ponad połowa Amerykanów do 40 roku życia, dzięki temu zachorowalność na chorobę Heine - Medina spadła o 86%.

      PS tak jak szczepionki są szkodliwe tak ziemia jest płaska, sekciarstwo.

      • Wnuk Jennera napisał(a):

        Pomyślne rezultaty to znaczy, co? Nie zabiła ich od razu?
        „W kwietniu 1955 roku ponad 200 000 dzieci w pięciu zachodnich i środkowo-zachodnich stanach USA otrzymało szczepionkę przeciwko polio, w której proces dezaktywacji żywego wirusa okazał się wadliwy. W ciągu kilku dni pojawiły się doniesienia o porażeniach [paraliżu], a w ciągu miesiąca od rozpoczęcia, zatrzymano pierwszy masowy program szczepień przeciwko polio.
        Kolejne badania wykazały, że szczepionka wyprodukowana przez firmę Cutter Laboratories z siedzibą w Kalifornii spowodowała 40000 przypadków polio, z tego 200 dzieci skończyło z różnym stopniem porażenia, a 10 zmarło.” – The Cutter Incident: How America’s First Polio Vaccine Led to a Growing Vaccine Crisis; J R Soc Med. 2006 Mar; 99(3): 156.

        Jak piszesz chorobie Heine – Medina [polio] to z jakiej definicji korzystasz? Tej przed czy po wprowadzeniu szczepionki przeciw polio?

        ormy definiujące polio (choroba Heinego-Medina) zostały zmieniane, gdy wprowadzono szczepionkę przeciwko polio. Nowa definicja epidemii wymagała więcej zgłoszonych przypadków. Również sam paraliż został przedefiniowany, co utrudniało potwierdzanie i naliczanie przypadków. Przed wprowadzeniem szczepionki pacjent musiał jedynie wykazać objawy paraliżu w ciągu 24 godzin. Nie było wymagane przeprowadzanie testów laboratoryjnych w celu szczątkowego określenia i potwierdzenia przyczyn paraliżu. W przypadku nowej definicji pojawiła się konieczność, aby u pacjenta wykazywane były objawy porażenia przez co najmniej 60 dni, a trwały paraliż musiał być potwierdzony dwukrotnie w trakcie choroby. Oprócz tego po wprowadzeniu szczepionki przypadki aseptycznego zapalenia opon mózgowych (choroba zakaźna trudna do odróżnienia od choroby Heinego-Medina) i infekcji wirusem Coxsackie były bardzo często wykazywane jako choroby inne niż polio. Jednak takie przypadki były traktowane jako choroba Heinego-Medina przed wprowadzeniem szczepionki.

  6. Anonim napisał(a):

    Uważam, że dzieci nieszczepione nie powinny mieć wstępu do publicznych przedszkoli i szkół. Proponuję by sekta antyszczepionkowców zrobiła własne przedszkola, taki eksperyment społeczny, zobaczymy ile dzieciaków dożyje do 18 roku życia. Wasze wiedza opiera się na filmach z Youtuba i wyrwanych z kontekstu „faktach”. To, że każdy lek może mieć jakieś powikłanie to prawda, ale jeśli wystąpi ono u 0,00001% to znaczy, ze reszta ma cierpieć? Autyzm ze szczepionki? Śmieszne. To geny proszę państwa a nie szczepionki.

    • nomik napisał(a):

      Segregacja na podstawie ideologii jest pomysłem typowo faszystowskim. Nie ma żadnego dowodu na poparcie hipotezy, o optymalnym wpływie szczepień na kondycję zdrowotną populacji, natomiast wszystkie dane wskazują na odwrotną sytuację. Sztuczna atenuacja wirusów na podłożach genetycznych sprzecznych z pierwotnym ustrojem, powoduje zaburzenie naturalnego procesu. Monitorowanie NOP praktycznie nie istnieje, więc twierdzenie, że występuje on rzadko jest fałszem. Lekarze ich nie zgłaszają, nawet nie zgłaszają efektów ubocznych innych leków. Żadna szczepionka nie przeszła prawidłowych badań klinicznych, a niektóre nie przechodziły żadnych, jak przykładowo szczepionka na grypę. W szczególności żadna nie była badana w 3 i 4 fazie w podwójnie ślepej próbie i neutralnym placebo. Dodatkowo nadal nie zostało oficjalnie przeprowadzone porównanie kondycji zdrowotnej osób szczepionych z nieszczepionymi i co więcej, jest to zaciekle blokowane. Może dlatego że CDC doskonale wie, na podstawie własnych, wewnętrznych badań, że takie porównanie byłyby gwoździem do trumny ideologii szczepień.

      Co do autyzmu, nie zostało w żaden sposób przedstawione, jakie geny i w jakiej sytuacji go powodują. Natomiast zostało naukowo udowodnione to, że zaburzenia ze spektrum autyzmu, w szeroki ujęciu, powstają w wyniku przewlekłego, silnego stanu zapalnego organizmu. Kolejny instytut powiązał zapalenie jelit, z powstawaniem autyzmu.

      „Immune system and gastrointestinal deregulation linked with autism
      UC Davis MIND Institute research finds increased inflammation may be culprit”

    • Wnuk Jennera napisał(a):

      O taki eksperyment społeczny nie można sie doprosić, bo fanatycy szczepionkowi uważają, że szczepionki działają, ale tylko wtedy, gdy wszyscy inni są zaszczepieni, ponieważ oczywistym jest to, że stosowany przeze mnie medykament sprawia, że Twój staje się skuteczniejszy.

      „Po blisko 8 latach obserwacji stwierdzono, że częstotliwość występowania gruźlicy jest większa u szczepionych niż u nie szczepionych. Nie znaleziono dowodu na ochronne działanie szczepionki”. – Trial of BCG vaccines in south India for tuberculosis prevention: first report; Bull World Health Organ. 1979; 57(5): 819–827.

      „W obszarach, gdzie niemal co miesiąc przeprowadzane są okresowe akcje objazdowe służące eradykacji polio, wskaźnik zachorowań na niebędące polio ostre porażenie wiotkie jest 25- i 35-krotnie wyższy niż normy międzynarodowe…. Wskaźnik zachorowań na niebędące polio ostre porażenie wiotkie koreluje ze skumulowanymi dawkami szczepionek przyjętych w ciągu minionych trzech lat…. Co więcej, chociaż Indie są wolne od [dzikiego] polio od roku, to nastąpił ogromny wzrost niebędącym polio, ostrego porażenia wiotkiego (NPAFP). W 2011 roku odnotowano dodatkowe 47.500 nowych przypadków NPAFP. Klinicznie jest nieodróżnialne od paraliżu polio, ale dwukrotnie bardziej śmiercionośne, częstość występowania NPAFP była wprost proporcjonalna do podanych doustnych dawek szczepionki OPV. Pogwałcono zasadę primum-non-nocere…” – Polio programme: let us declare victory and move on.; Indian J Med Ethics. 2012 Apr-Jun;9(2):114-7.

      Badanie opisujące epidemie świnki wśród społeczności ortodokdyjnych żydów w USA. Od 28 czerwca 2009 do 27 czerwca 2010 roku zarejestrowano 3502 przypadki świnki związane z epidemią. Młodzież w wieku od 13 do 17 lat stanowiła 27% wszystkich przypadków. Wśród nich 89% miało udokumentowane szczepienie dwoma dawkami szczepionką przeciw śwince oraz 8% jedną dawką. – Mumps Outbreak in Orthodox Jewish Communities in the United States, N Engl J Med 2012; 367:1704-1713

      „Wyszczepialność wśród chorych wynosiła co najmniej 84,5%. Zasięg szczepień dla całej populacji wynosił 99,0%. „Niekompletny” zasięg szczepień nie wyjaśnia przyczyn wybuchu epidemii Odry w Quebec City” – Major measles epidemic in the region of Quebec despite a 99% vaccine coverage. Can J Public Health. 1991 May-Jun;82(3):189-90.

      Badano pawiany, które są podatne na krztusiec i przechodzą go podobnie jak ludzie. Pawiany podzielono na dwie grupy, jedna została zaszczepiona a druga nie. Następnie obie grupy zostały wystawione na działanie bakterii krztuśca. Zrobiono coś czego nie można było dokonać eksperymentalnie na ludziach, ale dostarczyło istotnych danych. Zgodnie z oczekiwaniami pawiany, które nigdy wcześniej nie zostały zainfekowane złapały krztuśca i zostały skolonizowane przez jego bakterie przez maksymalnie 38 dni. Pawiany, które zostały uprzednio zaszczepione zostały również skolonizowane przez bakterie krztuśca po ekspozycji przez okres 42 dni – a więc dłużej niż pawiany z grupy nieszczepionych.
      Acellular pertussis vaccines protect against disease but fail to prevent infection and transmission in a nonhuman primate model.; Proc Natl Acad Sci U S A. 2014 Jan 14;111(2):787-92.

      W 2012 roku został opublikowany kompleksowy przegląd 75 randomizowanych badań kontrolnych u zdrowych dzieci w wieku poniżej 16 lat. Naukowcy omówili swoje wyniki poniżej:
      „Inaktywowane szczepionki u dzieci w wieku dwóch lat i młodszych nie są znacząco bardziej skuteczne niż placebo … niewiele jest dostępnych dowodów dla dzieci poniżej drugiego roku życia … W szczególnych przypadkach, szczepionki przeciw grypie związane są z poważnymi szkodami, takimi jak narkolepsja i drgawki gorączkowe. To było zaskakujące, znaleźć tylko jedno badanie inaktywowanej szczepionki u dzieci w wieku poniżej dwóch lat i na jego podstawie wydać aktualne zalecenia dotyczące szczepienia zdrowych dzieci od szóstego miesiąca życia w USA, Kanadzie, niektórych krajach Europy i Australii. Jeśli szczepienia dzieci będą zalecane jako element polityki zdrowia publicznego to potrzeba pilnie przeprowadzić badania na dużą skalę oceniające istotne rezultaty i bezpośrednie porównanie różnych typów szczepionek.„ - Jefferson T, Rivetti A, Di Pietrantonj C, Demicheli V, Ferroni E, ”Vaccines for preventing influenza in healthy children (Review),” The Cochrane Library, 2012, Issue 8.

      Spośród 3723 dzieci, które na Ukrainie w latach 1992—1997 zachorowały na błonicę, 80,4 procent miało wszystkie wpisy w książeczce szczepień. Wśród 1920 chorych w wieku od 16 do 19 lat odsetek ten wyniósł nawet 81,5 procent. – Epidemic Diphtheria in Ukraine, 1991–1997, The Journal of Infectious Diseases, Volume 181, Issue Supplement_1, 1 February 2000, Pages S35–S40

      „Korzyści z zastosowania 13-walentnej skoniugowanej szczepionki pneumokokowej (Prevnar 13) u dorosłych są kontrowersyjne. W tym badaniu oceniano skuteczność kliniczną szczepionki PCV13 w zapobieganiu hospitalizacji z powodu zapalenia płuc u osób w średnim wieku i starszych…
      W badaniu kohortowym uczestniczyło 2.075.730 osób poniżej 50 roku życia z Katalonii w Hiszpanii, które prospektywnie obserwowano od 1 stycznia 2015 do 31 grudnia 2015. Pierwszorzędowymi punktami końcowymi były hospitalizacja z powodu pneumokoków lub zapalenia płuc o dowolnej przyczynie i zgon z jakiejkolwiek przyczyny. Zastosowano modele regresji Coxa do oceny związku między szczepieniem szczepionką Prevnar 13 [PCV13] a ryzykiem dla każdego punku końcowego, dostosowane do wieku, płci i głównych chorób współistniejących/leżących u podstaw ryzyka…
      W tym badaniu, duże różnice w wynikach pomiędzy zaszczepionymi PCV13 i nieszczepionymi sugerują, że zaszczepione osoby były bardziej chore…
      Nasze dane nie potwierdzają klinicznych korzyści szczepień przeciwko pneumokokom szczepionką Prevnar 13 wśród dorosłych w Katalonii.” – Evaluating clinical effectiveness of 13-valent pneumococcal conjugate vaccination against pneumonia among middle-aged and older adults in Catalonia: results from the EPIVAC cohort study; BMC Infectious Diseases 201818:196

  7. Obywatel napisał(a):

    Antyszczepionkowców uprasza się by prowadzili krucjaty we własnych domach przy słuchaniu Zięby, ewentualnie by wzajemnie nakręcali się na grupach na Facebooku, ja tym czasem wracam do szczęśliwego życia ze szczepionką na ramieniu.

    • nomik napisał(a):

      Nikt nie zabrana się tobie szczepić, rób to ile tam chcesz i czym tam chcesz. Natomiast brak otwartości do dyskusji i zastępowanie postawą „wynocha” argumentacji dla swojego stanowiska, wystawia nader słabe świadectwo.

    • Wnuk Jennera napisał(a):

      Szczepisz się na krztusiec co 2-4 lata?
      „Szósta dawka bezkomórkowej szczepionki przeciw krztuścowi wraz z anatoksyną tężcową i zredukowanym toksoidem błoniczym (Tdap) została zalecona w 2005 roku dla młodzieży i dorosłych…. Ochrona indukowaną szczepionką TdaP słabnie w ciągu od 2 do 4 lat od (ostatniego) szczepienia. Brak długotrwałej ochrony po szczepieniu prawdopodobnie przyczynia się do wzrostu liczby przypadków krztuśca wśród nastolatków.” – Tdap vaccine effectiveness in adolescents during the 2012 Washington State pertussis epidemic.; Pediatrics. 2015 Jun;135(6):981-9.

      Albo przeciw grypie co roku?
      „Przeprowadziliśmy analizę kohortową dzieci i dorosłych w ankietowym badaniu od 2013 do 2016 roku….
      Pierwszorzędnym punktem końcowym był wskaźnik ryzyka potwierdzonych laboratoryjnie ostrych chorób układu oddechowego [ARI] u osób po szczepieniu w porównaniu z innymi okresami w ciągu trzech sezonów grypowych. Wśród dzieci nastąpił wzrost zagrożenia ostrymi chorobami układu oddechowego patogenami innymi niż grypa po szczepieniu przeciw grypie w porównaniu z nieszczepionymi dziećmi w tym samym okresie…” – Assessment of temporally-related acute respiratory illness following influenza vaccination; Vaccine. 2018 Apr 5;36(15):1958-1964

      „Adeno- i rinowirusy były najczęstszymi wirusami powodującymi objawy grypopodobne [ILI]. Wymazy pobrane przez rodziców są skuteczną metodą pobierania próbek. Choroba grypopodobna występowała częściej u dzieci zaszczepionych przeciwko grypie w tym badaniu…” – Epidemiology of respiratory viral infections in children enrolled in a study of influenza vaccine effectiveness; Influenza Other Respir Viruses. 2014 May;8(3):293-301

    • miti napisał(a):

      Ja mam nawet dwie szczepionki na ramieniu 🙂 Inne nie pozostawiły pamiątkowych blizn 🙂

      Szczepienia są potrzebne, nawet naszych pupili (psy, koty) trzeba szczepić. Ciekawi mnie czy ci anty-szczepionkowcy chadzają regularnie do weterynarza, chociażby na szczepienie przeciwko wściekliźnie?

  8. Bilbo napisał(a):

    Zamiast się okładać pałkami po głowach może warto zrozumieć powody zachowania antyszczepionkowców.

  9. Anonim napisał(a):

    Widzę ekipa antyszczepionkowców zdyscyplinowana jak zawsze, 99% ludzi milczy i siedzi cicho biorąc szczepionki, a ten 1% to krzykliwa mniejszość. Ba Was nawet nie jest 1%.

    Polecam ten film: https://www.youtube.com/watch?v=qHSStN_fYs8

    i najlepszy komentarz:

    „No przecież Ziemia jest płaska, szczepionki powodują autyzm, UFO to demony, rządzący światem to reptilianie z kosmosu który jak wiadomo nie istnienie bo ziemię przykrywa szklany firnament a lądowanie na księżycu i loty w kosmos to hoax. Szerzycie tu propagandę NWO - ludzie się budzą! nie powstrzymacie już tego!”

    • nomik napisał(a):

      Materiał jest finansowany przez producenta szczepionek, co jest jasno napisane. Logicznie... czy wtedy ktoś będzie źle mówił o ich produkcie?

      Przytaczanie komentarza, który jest po prostu skrajnie irracjonalny i podszyty cynizmem, arogancją, oraz mocno ograniczony intelektualnie, to tylko potwierdzenie faktu, że zamiast argumentacji, zwolennicy zabiegów medycznych preparatami bez prawidłowych badań klinicznych, przedkładają emocjonalne wybiegi na poziomie sloganów, wyczerpujące definicję sekty.

      • Anonim napisał(a):

        A antyszczepionkowców sponsorują koncerny mające w portofolio leki na chorych na odrę, polio itp.? 😉 Prowadźcie swoją krucjatę gdzie indziej, tutaj tekst historyczny, a Wy o tych szczepionkach. Niczym Don Kichot. Bawcie się w swoim sosie argumentów i tez Zięby ^^

Zostaw własny komentarz