„Nie skończyliśmy rozwijać epoki klasycznej” – wywiad o Total War: ARENA z Davidem Petry


TW:A to nowy produkt, wypuszczony dopiero w otwartej becie. Ale nie zawahałem się spytać o strategię rozwojową. Jesteście ciekawi, co twórcy planują dalej? Odpowiedzi znajdziecie w tym wywiadzie.

David Petry, Game Designer Creative Assembly.

David Petry jest Game Designerem w Creative Assembly, współwydawcy Total War: ARENA. Z uwagi na moją profesję i na możliwość porozmawiania z nim o zawartości gry, balansie gry i historii, wybrałem go na jednego z interlokutorów na paryskim evencie TW:A. Po krótkiej wzajemnej prezentacji i wymianie uprzejmości przeszliśmy do właściwego tematu.

Grzegorz Antoszek - Historia starożytna jest długa i poszatkowana różnymi okresami militarnymi i politycznymi. Nie tylko istniały kilkusetletnie imperia, ale też trzymiesięczne efemerydy. To niezwykłe bogactwo tematów. Dlaczego więc na start wybraliście Rzymian, Barbarzyńców i Greków?

David Petry - Mówimy teraz o erze klasycznej. Jest to bardzo różnorodna epoka i uważam, że to najbardziej rozpoznawalny kulturowo, przynajmniej w Europie czy w tej części świata, fragment naszej historii. Oferuje on wiele zróżnicowanych rodzajów jednostek czy dowódców bez wychodzenia poza ramy tej ery i wprowadzenia czegoś kompletnie nieznanego, zatem to dość komfortowy, interesujący i pasjonujący fragment historii, który nie wymaga od nas tworzenia zawartości z czasów, o których nawet jeszcze nie zaczęliśmy myśleć. To także podwaliny do tworzenia dalszej zawartości. Możemy pracować z wiedzą odnośnie Rzymian i Barbarzyńców, ich interakcji czy dowódców, którzy ukazują się w grze, ich osobowości czy wzajemnych znajomości, włączając w to dramatyczne czy po prostu interesujące aspekty. Głupio byłoby do tego nie nawiązać.

G.A. – Czemu nie zdecydowaliście się na zamieszczenie na start tak ikonicznych frakcji, jak Persowie czy Egipcjanie?

D.P. – Mogę tylko powiedzieć, ze nie skończyliśmy jeszcze rozwijać epoki klasycznej.

G.A. – Częściowo odpowiedziałeś już na to pytanie, ale co możesz nam powiedzieć odnośnie planów rozwoju tego tytułu? Jakieś ogólne pomysły, czy stopniowe wypełnianie luk pomiędzy okresem z TWA a WoT?

D.P. – Zdziwiłbym się bardzo, gdybyśmy ujrzeli czołgi w grze <śmiech>. Chcemy tworzyć nowe gałęzie i wprowadzać nowe kultury. Oczywiście, w pewnym momencie zamierzamy też dotknąć tematu poszczególnych nacji. Zawsze chcieliśmy, by ten produkt wyróżniał się duża ilością ciekawych kombinacji jednostek ze wszystkich okresów historii świata. Zatem chcemy do tego dążyć. Jak powiedziałem wcześniej, skupiamy się obecnie na epoce klasycznej, ale możemy także zrobić kilka historycznych kroków do przodu, czy odskoczyć nieco dalej i zrobić coś kompletnie innego. Ciągle jest to tematem dyskusji i zależy to od reakcji społeczności i naszych odczuć odnośnie potrzeb gry.

G.A. – Czy możemy spodziewać się dodania np. Chińczyków czy Japończyków?

D.P. – Na pewno ich nie przekreślam. To zawsze zależy od nas i cyklu produkcyjnego. Byłoby bardzo ciekawie ich dodać.

G.A. – Zasadniczo wydaje mi się, że Daleki Wschód, z Indiami, Hunami i całą masą innych nacji ma wielki potencjał dla tej gry.

D.P. – Racja! W Azji istnieje bardzo dużo kultur i nacji, którymi można się zająć i byłoby to bardzo ekscytujące. Nie mogę jednak na tym etapie zadeklarować, że się tego podejmiemy.

G.A. – Czy macie jakieś szersze plany odnośnie rozwoju TWA, czy też bardziej skupiacie się teraz otwartej becie?

D.P. – Total War Arena szykowana jest jako usługa i zamierzamy utrzymywać ją przez wiele lat, ciągle dodając nowe elementy. Plany są długodystansowe. Chcielibyśmy, by gra rozwijała się tak długo, jak to możliwe.

G.A. – To chyba wszystko, o czym chciałem pogadać, a przy okazji koledzy patrzą mi w kark, zganiając mnie z tego fotela, więc dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.

D.P. – Miło było cię poznać. Do zobaczenia.

 

Z angielskiego przełożył Radosław Panek.

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

1 komentarz

  1. Anonim pisze:

    Kiedy Turbolechici? Dlaczego nie zapytałeś? 😉

Zostaw własny komentarz