Wielki, okrutny człowiek. Mehmed Zdobywca jakiego nie znacie


Dzięki swym podbojom Mehmed Zdobywca stał się legendą za życia, choć dziś nie mówi się o nim zbyt wiele. Nieco zapomniany, przyćmiony przez swych następców, takich jak Sulejman Wspaniały, był jednak dla nich wzorem do naśladowania, wręcz niedoścignionym. Mehmed II, zdobywca Konstantynopola, człowiek uparty i bezwzględny, właśnie upomina się o to, by o nim pamiętać.

Mehmed przyszedł na świat jako trzeci syn sułtana Imperium Osmańskiego Murada II. Nikomu wówczas nie wydawało się, że jego przeznaczeniem będzie tymże Imperium władać, w końcu miał zdrowych i silnych starszych braci. Chłopiec więc, nikomu zbytnio niepotrzebny, przez dwa lata żył w spokoju, unikając zainteresowania ojca. Murad faworyzował swojego pierworodnego Ahmeda ze względu na jego pierwszeństwo do tronu, ale przede wszystkim ukochał sobie środkowego syna Alâaddina, i to prawdopodobnie jego widział kiedyś na swoim miejscu. Któż brałby pod uwagę małego chłopca, jakim był wówczas Mehmed?

Mehmed Zdobywca, portret autorstwa Gentile Belliniego, 1480 r.

Tylko śmierć uczyni go władcą

Początkowo Mehmed przebywał w pałacu w Edirne, jednak w końcu, gdy ukończył drugi rok życia, jego ojciec uznał, że nadszedł czas na naukę. Choć malec nie miał nigdy rządzić, powinien poznać życie i nauczyć się podstaw sprawowania władzy, choćby na jednej z prowincji. Wysłał go więc do Amasyi w Anatolii, gdzie miastem rządził już Ahmed. Niespełna pięć lat później następca tronu zmarł nagle, co było ciosem dla wszystkich. Nastąpiła wielka zmiana, a zarządcą Amasyi i przyszłym sułtanem ogłoszono Alâaddina, który nie cieszył się jednak zbyt długo zyskanymi przywilejami. Gdy minął szósty rok, ukochany sułtański syn został uduszony we śnie razem ze swoimi małymi synkami – jeden z nich miał sześć miesięcy, a drugi rok. Mordercą był Kara Hizir Pasza, który zapłacił za swoją zbrodnię życiem, nie dowiedziano się jednak nigdy, z czyjego polecenia działał. W ten oto tragiczny sposób Mehmed został oficjalnym następcą tronu. W międzyczasie jego ojciec miał doczekać się jeszcze jednego syna, kolejnego Ahmeda, jednak nikt nie traktował go zbyt poważnie.

Śmierć Alâaddina głęboko wstrząsnęła Muradem II, jednak miał jeszcze syna i musiał poświęcić uwagę jego dalszej edukacji. W tym celu kazał mu przybyć do Edirne. Jeśli jednak sułtan spodziewał się spotkać dziesięcioletniego, rozważnego i posłusznego młodzieńca, bardzo się pomylił. Mehmed wychowany z dala od ojca i czujący już pierwszy posmak władzy, nie miał zamiaru nikogo słuchać. Okazał się inteligentny, lecz krnąbrny, co nie podobało się jego ojcu. Najgorsze jednak było to, że nie miał zamiaru przyswajać sobie przepisów wiary czy czytać Koranu. Aby nauczyć chłopaka posłuszeństwa, kazał jego nauczycielom posługiwać się choćby przemocą, byleby Mehmed zaczął słuchać poleceń. Ten ostatecznie poszedł po rozum do głowy i postanowił wynieść z owych lekcji jak najwięcej. Dał się poznać jako chłopiec bardzo bystry i pojętny, z łatwością przychodziła mu nauka zarówno historii i geografii, jak i języków obcych, z których miał opanować m.in. arabski, grekę, łacinę i jeden z dialektów słowiańskich. Interesował się też religiami, ze szczególnym naciskiem na chrześcijaństwo, co wybitnie nie podobało się jego ojcu.

Murad II

Niepotrzebny sułtan

Dwa lata później, gdy Mehmed ukończył dwunasty rok życia, Murad II podjął decyzję o usunięciu się w cień i abdykował na rzecz syna. Prawdopodobnie powodem było także złamane serce Murada, który nie mógł się wciąż pozbierać po śmierci Alâaddina i nie miał już takiej chęci do życia, jak niegdyś. Mehmed był za to młody, chętny do nauki, wojaczki i podbojów, miał więc szansę na to, by stać się wspaniałym

władcą. Jak się jednak okazało, nie była to najroztropniejsza decyzja i nie chodziło wcale o brak umiejętności młodego sułtana. Na wieść o tym, że Imperium Osmańskim rządzi dziecko, świat chrześcijański postanowił uderzyć. Papież zwolnił króla Polski i Węgier Władysława Warneńczyka z obowiązującej go przysięgi rozejmu z Turkami, by krzyżowcy mogli ruszyć do ataku. Murad nie mógł pozwolić, by jego dwunastoletni syn walczył z tak potężną armią, sam więc stanął na czele swoich wojsk w bitwie pod Warną, gdzie pokonał europejskich rycerzy. Odniósł ogromne, historycznie ważne zwycięstwo, które doprowadziło do tego, że armie krzyżowe nigdy więcej nie połączyły się przeciwko Imperium.

Murad II wciąż chciał dać swemu synowi szasnę. Obserwował więc, jak ten radzi sobie z polityką. Niestety nie wszyscy byli zadowoleni z młodocianego, niedoświadczonego sułtana, a szczególną niechęcią darzyli go janczarzy. Doszło więc do tego, że Murad musiał powrócić. Dla Mehmeda był to znak, że należy się wycofać, co też uczynił, przenosząc się do Anatolii. Na czele kraju znów stał jego ojciec, który próbował naprawić szkody wyrządzone poprzednią decyzją. Odsunięty młodzieniec, czekając na ponowne wezwanie do Edirne, nie marnował jednak czasu. Uczył się, wiele czytał – szczególnie dużo uwagi poświęcał podbojom Aleksandra Wielkiego, co wzbudzało niesmak u jego nauczycieli – a w jego głowie powoli zaczynał malować się plan, który postanowił w przyszłości zrealizować: zdobyć Konstantynopol.

Intronizacja Mehmeda II w 1451 r.

Kat i zwycięzca

Do końca życia swego ojca Mehmed, który ani na moment nie przestał uważać się za sułtana, pozostał w cieniu swego wielkiego ojca. Obserwował, oceniał jego pomyłki i sukcesy, wyciągał swoje własne wnioski, kształtując stopniowo wizję samego siebie. Kiedy w końcu, w 1451 r., Murad II odszedł z tego świata do obiecanych siedemdziesięciu dwóch hurys, nastał czas sułtana Mehmeda II. Podobno, gdy otrzymał wiadomość o śmierci padyszacha, niemal od razu wskoczył na konia, wyruszając w drogę po swoje dziedzictwo.

Jedną z pierwszych, jakże drastycznych decyzji Mehmeda, jako oficjalnego i jedynego władcy Imperium Osmańskiego, było zamordowanie brata – Ahmeda Młodszego. Czy chłopiec rzeczywiście był dla niego zagrożeniem? Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, lecz w oczach Mehmeda z pewnością tak było. Nie miał jednak zamiaru brudzić sobie rąk, dlatego wysłał w tym celu jednego ze swych faworytów, Alego Beja, który utopił chłopca w kąpieli, i to podczas, gdy jego matka składała Mehmedowi kondolencje z powodu śmierci ojca. Moment ten stał się początkiem długoletniej tradycji, gdyż odtąd zgodne z prawem było pozbawianie życia męskich potomków poprzednich władców, którzy mogliby stać się zagrożeniem dla rządzącego sułtana.

Te tragiczne w skutkach decyzje dają wgląd w skomplikowaną psychikę tego władcy. Mehmed II umiał być dobry i łaskawy dla swych faworytów i ludzi, którzy byli mu posłuszni, potrafił też jednak bezwzględnie wymierzać kary i egzekwować to, czego chciał. Choć cenił sobie dobrą literaturę, poezję i był pasjonatem malarstwa, a wolny czas poświęcał ogrodnictwu, nic nie wskazuje na to, by emocjonalnie angażował się w relacje z innymi osobami. Choć miał aż cztery żony, żadna nie skradła jego serca – były raczej kobietami, które miały dać mu następców, niż kochanymi przez niego niewiastami. Nic dziwnego, że pojawiły się plotki o tym, że wolał mężczyzn i być może jest w tym ziarno prawdy.

Niepokonany?

Mehmed był człowiekiem wykształconym, inteligentnym, erudytą. Być może właśnie ta rządza wiedzy niosła za sobą chęć podbojów i powiększania terytorium Imperium Osmańskiego. Chciał być wielkim władcą i wojownikiem, którego potomni będą kiedyś podziwiać niczym Aleksandra Wielkiego. Tak też się właśnie stało, gdyż jego słynne zdobycie Konstantynopola, do którego w końcu doprowadził, sprawiło, że każdy kolejny sułtan z dynastii Osmanów chciał być taki jak on i osiągnąć równie wiele.

Bajazyd II

Wielki zdobywca zmarł podczas kolejnej ze swych licznych wypraw – tym razem na Rodos. Nie miało to jednak miejsca na polu bitwy, gdyż czterdziestodziewięcioletni wówczas sułtan cierpiał już na podagrę i reumatyzm, które nie dawały mu spokoju. Za prawdopodobną przyczynę zgonu uznaje się to, iż jego lekarz Hamideddin z Laru, podawał mu nieodpowiednie leki, które miały pomóc na kolkę, a doprowadziły jedynie do niedrożności jelit – być może celowo, co wyjaśniłoby nagłe pogorszenie się stanu zdrowia Mehmeda. Tajemnicy jego śmierci nie da się już rozwikłać, jednak podejrzenie podania sułtanowi trucizny jest bardzo duże, szczególnie, jeśli weźmie się pod uwagę ilość jego wrogów.

Padyszach wydał ostatnie tchnienie 3 maja 1481 r. około godziny 16. Tron pozostawił swemu najstarszemu synowi Bajazydowi II, który czuł się na tyle pewnie, że nie pozbawił życia swojego brata Cema. Ten jednak, słuchając podszeptów swoich zwolenników i stając się marionetką w rękach innych ludzi, próbował wyciągać ręce po władzę. Ostatecznie trafił do Watykanu, gdzie był „gościem” papieża Aleksandra VI1 i gdzie zmarł, najprawdopodobniej otruty lub uduszony.

Bibliografia:

  1. Babinger F., Z dziejów Imperium Osmańskiego, Warszawa 1977.
  2. Crowley R., 1453. Upadek Konstantynopola, Poznań 2013.
  3. Michałek A., Wyprawy krzyżowe. Mehmed Zdobywca, Warszawa, 2003.

Czytaj także:

Redakcja merytoryczna i korekta językowa: Grzegorz Antoszek

  1. Cem przebywał w Rzymie jako więzień Aleksandra VI, który przyjął go do siebie na prośbę Bajazyda II, który sowicie za tę gościnność mu zapłacił. Cem jednak, choć pilnowany, miał w papieskim domu sporo swobody, a nawet zyskał sympatię jego dzieci, szczególnie Juana Borgii. []

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

1 komentarz

  1. Juliusz napisał(a):

    Ciekawe czynwbserialu tureckim pokaza cos o tcy plotkach, bo to chyba wbrew islamowi

Zostaw własny komentarz