Franciszek Józef Zamoyski (1876 – 1948): arystokrata, przemysłowiec, polityk i protoplasta OPEC


Franciszek Józef Zamoyski - potomek wielkiego rodu zasłynął łącząc działalność społeczną, gospodarczą i polityczną. Przede wszystkim był jedną z najważniejszych postaci polskiego przemysłu naftowego w czasach, gdy ten przodował na świecie.

Francisze Józef Zamoyski

Wywodził się ze sławnego rodu hetmańskiego, którego gałąź osiadła na terenach monarchii Habsburgów w drugiej dekadzie XIX wieku. Urodził się w Moteszycach niedaleko Trenczyna, w granicach ówczesnych Górnych Węgier, obecnie Słowacji.  Jego ojciec hrabia Józef Juliusz Zamoyski (1831-1906) walczył w bitwie pod Sadową w Kotlinie Pardubickiej koło miasta Hradec-Kralove, gdzie jako porucznik 8. Pułku Huzarów „Andreas Graf Palffy ab Erdöd„ uczestniczył 3 sierpnia 1866 r. w słynnej i krwawej szarży na pozycje pruskie pod Streseticami. Cyprian Kamil Norwid w liście do Józefa Bogdana Zaleskiego napisał: ”Pod Sadową głównie wygrali Polacy (hułany poznańskie), bijąc się i mordując z Polakami (hułany galicyjskie)”.

Franciszek Józef był najstarszym synem Juliusza i Anny Eleonory Zobel von Giebelstadt zu Darstadt (1848-1890). Od młodości zdradzał zamiłowanie do nauk ścisłych i fascynację postępem technicznym towarzyszącym rewolucji przemysłowej, która z opóźnieniem zawitała do biednej Galicji. Ukończył słynną Akademię Górniczą w austriackim Leoben koło Grazu, która to szkoła funkcjonuje do dziś. Praktyki odbył w belgijskiej spółce górniczej, posiadającej filie w Rosji, Meksyku i Hiszpanii. Myślał jednak o własnym biznesie. Zakupił od Henryka Rodakowskiego majątek Bortniki koło Lwowa zaś zarobione pieniądze zainwestował w galicyjskie złoża naftowe, które wówczas stanowiły istne eldorado na skalę europejską. Czarne eldorado.

Siedziba dyrekcji Państwowej Fabryki Olejów Mineralnych Polmin we Lwowie, 1932 r.

Gorączka czarnego złota

Jedno z naftowych centrów świata w XIX wieku znajdowało się na Podkarpaciu. Wszystko zaczęło się w roku 1853, gdy we lwowskim szpitalu po raz pierwszy zapłonęła lampa naftowa skonstruowana przez Ignacego Łukasiewicza. Paliwem dla lampki była wydestylowana przez niego z ropy nafta świetlna. W połowie XIX wieku Galicję ogarnęła gorączka złota – czarnego złota - choć jego zastosowanie było wówczas ograniczone głównie do oświetlenia, produkcji asfaltu oraz smarów. Silnik spalinowy miał się upowszechnić dużo później jednak dni „wieku pary„ były już policzone. Pierwszy szyb na ziemiach polskich stanął w „Pustym lesie„ w Siarach k. Gorlic w 1852 roku. Odwiert, który miał 22 metry głębokości, nazwano „Stanisław„. Potem powstały kolejne: „Nowy”, „Kajetan”, „Eustachy”, „Grzegorz”, „Mikołaj”, ”Jan”, ”Józefa”. Przemysł rozwijał się lawinowo na całym świecie a wraz z nim nowe gałęzie nauki jak geologia naftowa czy technologie petrochemiczne.

Wydobycie oleju skalnego, jak wówczas nazywano ropę, w rekordowym 1906 roku osiągnęło w granicach ówczesnych Austro-Węgier 2 mln ton, odpowiadając 5% światowej produkcji. Dla porównania, dzisiejsza bogata Norwegia odpowiada za 2% światowej produkcji ropy naftowej. Plasowało to galicyjskie pola naftowe na trzecim miejscu na świecie za Rosją i USA. To amerykańska Pensylwania poszła za galicyjskim Borysławiem, nie odwrotnie. Jak podają kronikarze – w roku 1909 w tym niewielkim miasteczku sprzedano więcej szampana niż w stołecznym Wiedniu.

Państwowa Fabryka Olejów Minarealnych Polmin w Drohobyczu, 1932

Sam Drohobycz – stolica roponośnego regionu - jak pisał kronikarz Kresów prof. Stanisław Nicieja: „ściągał oprócz inwestorów, przemysłowców, bankowców, kupców, inżynierów, wiertaczy, eksperymentatorów, wynalazców, różnej maści niebieskie ptaki, poszukiwaczy przygód i fortun, awanturników i szulerów. Po ulicach przemykały bentleye, mercedesy, packardy, fiaty i austro-daimlery, mijając chłopskie drewniane furmanki.”

W takim otoczeniu świetnie odnajdywali się arystokraci, odważnie inwestujący pokaźne rodowe fortuny w nowy przemysł. W branży działali między innymi hrabiowie Adam Skrzyński, Andrzej Potocki czy potężny i wpływowy ród książąt Lubomirskich.  Jan Franciszek Zamoyski wyróżniał się wszechstronnością i zdolnością do łączenia wpływów politycznych z biznesowymi. Równolegle z pracą inżyniera w przemyśle pełnił funkcję marszałka powiatu drohobyckiego, zaś w 1908 został najmłodszym posłem do Sejmu Krajowego Galicji, mając zaledwie 32 lata.

Amerykański gambit Zamoyskiego

W 1909 roku produkcja borysławskich pól naftowych osiągnęła szczyt, dochodząc do 15 milionów baryłek, ponad 2,5 mln więcej niż przed rokiem. Pojawił się problem z nadprodukcją. Rząd obiecał, co prawda, budowę rafinerii i instalacji do magazynowania surowca ale wiedeńskie banki odmówiły kredytu. Wiedeń rozłożył ręce. Branży, w którą wpompowano gigantyczne pieniądze, groziło załamanie o nieobliczalnych skutkach.

Młody poseł Franciszek Zamoyski, nie oglądając się na stanowisko rządu, powołał w wiedeńskim parlamencie Krajowy Związek Producentów Ropy skupiający nafciarzy galicyjskich reprezentujących 85% produkcji w Galicji a więc około 4% ówczesnej produkcji światowej. Pozwoliło to opanować skalę wydobycia, co do złudzenia przypomina dzisiejsze działania OPEC. 

Państwowa Fabryka Olejów Mineralnych Polmin w Drohobyczu, 1938 r.

W sukurs inwestorom przyszedł lwowski Akcyjny Bank Związkowy oraz banki czeskie. Jednocześnie Franciszek Zamoyski zwrócił się do amerykańskiej Vacuum Oil Company z propozycją sprzedaży całej galicyjskiej produkcji do USA, co przeraziło rafinerie austriackie obawiające się wejścia na rynek potężnego gracza w sojuszu z Polakami. Negocjacje Zamoyskiego z Amerykanami w Antwerpii i Hamburgu trwały klika miesięcy i przerywane były najazdami zaniepokojonych delegacji z Wiednia, zaklinających Polaków by niczego nie podpisywali. W końcu rząd Jego Cesarsko-Królewskiej Mości uległ, obiecując budowę rafinerii i cystern na 220 tys. baryłek. Sytuacja została opanowana, Zamoyski ze swoją delegacją wrócił do Wiednia, produkcja czarnego złota spadła do racjonalnych wartości a ceny surowców jeszcze wzrosły. 

Na bazie powstałej w Drohobyczu rafinerii, w dwudziestoleciu wojennym, wyrósł państwowy koncern Polmin, który stanowił największą firmę petrochemiczną IIRP, odpowiednik dzisiejszego Orlenu. Jej okazała modernistyczna siedziba znajdowała się we Lwowie.

Franciszek Zamoyski był żonaty z Marią Lubomirską (1877-1954). Mieli dwoje dzieci: syna Krzysztofa Ksawerego (1911-1995), absolwenta wydziału rolnictwa na Politechnice Lwowskiej, i córkę Zenaidę Eleonorę (1913-2002) absolwentkę Wyższej Szkoły Handlowej we Lwowie. Planował wraz z synem założyć stadninę koni, ale marzenia te przerwał wybuch wojny w 1939 roku. Z początkiem 1940 r. Franciszek wraz z żoną i córką przedostał się ze Lwowa do Warszawy. Pod koniec 1944 zamieszkał w Nieborowie należącym do siostry żony Anny z Lubomirskich Radziwiłłowej. Na początku 1945 Radziwiłłowie z Nieborowa i ich goście zostali aresztowani przez NKWD i wywiezieni do Krasnogorska pod Moskwą, gdzie zostali internowani. Powrócili po ponaddwuipółletnim pobycie w tamtejszym obozie. Franciszek Zamoyski zmarł wycieńczony wkrótce po powrocie do ojczyzny w 1948 roku.

Artykuł powstał we współpracy z Fundacją XX. Czartoryskich

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

4 komentarze

  1. Anonim napisał(a):

    Fantastyczna historia, bylismy potęgą naftową! Gdyby nie II wś i potem odebranie nam ziem na wschodzie to wydobicye byłoby większe.

  2. Mariusz napisał(a):

    Matka Franciszka była nie Nobel lecz ZOBEL von Darstadt und Giebelstadt.Przed wojna byłby za to pojedynek. Pozdrawiam!

  3. Tomasz napisał(a):

    Gdzie można o tym więcej poczytać, jakaś książka, opracowanie etc.?

Zostaw własny komentarz