Lutnia – historia i symbolika


Lutnia była instrumentem muzycznym, który szczególne znaczenie zyskał w okresie wczesnonowożytnym. Skomplikowana budowa, możliwość grania złożonych melodii, piękny kształt i dekoracyjna rozeta sprawiały, że lutnie były bardzo drogie oraz często towarzyszyły możnym. Z tego powodu warto poznać bliżej nie tylko historię tego instrumentu, lecz także jego znaczenie symboliczne.

Antiveduto Gramatica, Mężczyzna grający na teorbie (domena publiczna)

Lutnia jest jednym z tych instrumentów, które w sposób szczególny kojarzą się z dworem europejskim XVI i XVII w. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę z tego, że jej historia jest dużo dłuższa i ciekawsza. Co więcej, instrument ten posiada także rozbudowaną, częściowo sprzeczną, symbolikę.

Terminologia dotycząca instrumentów muzycznych, zarówno w średniowieczu, jak i w nowożytności była bardzo płynna i niejasna. Co więcej, tłumaczenia źródeł też nie są wolne od pomyłek (np. w Ikonologii Ripy dudy są uparcie tłumaczone jako kobza). Z tego powodu wzięto pod uwagę nie tylko symbolikę lutni, lecz także liry. Jest to podyktowane językiem źródeł – lyra i cithara są często stosowane zamiennie, częściowo pokrywa się też ich znaczenie.

Na samym początku przedstawiona zostanie skrótowo historia lutni. Kolejna część pracy zaprezentuje jej miejsce w poezji, stanowiła bowiem na tyle istotny wątek, że należy choćby spróbować go zarysować na przykładzie trzech polskich poetów działających w XVI–XVII w. Następnie zostanie omówiona jej symbolika na podstawie tekstów emblematycznych Andrei Alciatusa, Cesarego Ripy i Filippa Picinellego. Ostatnią część stanowi krótki, wybiórczy przegląd dzieł plastycznych, w których można zobaczyć lutnię wraz z komentarzem.

 

Historia lutni

Początki lutni sięgają daleko w przeszłość. Geograficznie wywodzi się ona z Bliskiego Wschodu. Pierwotnie, tak jak to było np. w Egipcie, miała ona długą szyjkę i niewielkie pudło rezonansowe. Struny były szarpane piórkiem (plektronem), a ich liczba wynosiła od dwóch do czterech. Kształt ten przetrwał w północno-zachodniej Afryce do XVII w. (lutnia ta była znana pod nazwą „gunbn”). Podobne, szyjkowe chordofony spotykane były też m.in. w Persji. Według najstarszej ikonografii lutnie krótkoszyjkowe (czyli takie, w których długość szyjki nie przekracza długości pudła rezonansowego) miały około 60 centymetrów długości i 20 szerokości (Suza, VII w. p.n.e.).

Instrumenty, które można określić mianem lutni spotkano też na Dalekim Wschodzie – w Indiach, Chinach, Japonii. Chińskie nosiły nazwy k’in i szu. Curt Sachs opisując je, wskazuje jednak, że ich konstrukcja jest bliższa lirze. W okresie dynastii Han (II w. p.n.e.–II w. n.e.) wykształciła się lutnia krótkoszyjkowa. W Chinach nazywana jest p’i-p’a,a. Podobny instrument znany był w Japonii pod nazwą biva.

Z perspektywy tematu należy jednak bardziej zwrócić uwagę na świat arabski. Tamtejsza kultura wysoko ceniła, i dalej ceni, lutnię. Jeden z najważniejszych tekstów literackich – Baśnie tysiąca i jednej nocy – wspomina właśnie ten instrument. W wiekach XI i XII popularność w świecie islamu zyskała lutnia krótkoszyjkowa zwana gambus (obecnie prawie nieużywana). Turcy określali ją mianem qûpûz. Do Europy nazwa ta dostała się prawdopodobnie za pośrednictwem Bizancjum, źródła XIV-wieczne określały ją mianem kobus (Niemcy) lub koboz (Węgry)1.

W tym samym czasie używany był inny instrument krótkoszyjkowy – rebd (rebab). Miał on 3 struny, które wprawiało się w ruch za pomocą smyczka (na Bliskim Wschodzie do dzisiaj używany jest w muzyce tradycyjnej). Najsławniejsza jednak i przeznaczona do akompaniamentu przy muzyce wokalnej jest üd. Nazwa ta oznacza elastyczny kij. Struny, dawniej jelitowe lub jedwabne, są w niej poprowadzone na płycie wierzchniej i grupowane podwójnie z wyjątkiem najgrubszej – pojedynczej. Wedle legendy miała być wynaleziona w III w. p.n.e. Instrument ten był wykorzystywany wyłącznie do grania melodii, a struny wprawiane były w ruch za pomocą piórka – zahmy. Al’ud dostała się do Europy poprzez Półwysep Iberyjski.

Albrecht Dürer, mężczyzna rysujący lutnię (domena publiczna)

W średniowiecznej Europie lutnie pojawiają się w ikonografii od IX w. Mają one ledwie 2 lub 3 struny, w przeciwieństwie do instrumentów arabskich były zaopatrzone w progi. Już wtedy lutnia mogła występować jako atrybut króla Dawida.

W renesansie instrumenty muzyczne miały cieszyć nie tylko ucho, ale i oko. Pogląd ten sprawił, że wykonywane były z dbałością o detale, co nie ominęło i lutni, o czym świadczą bogate rozety. Dodatkowo w tym właśnie okresie zaczęto zwracać większą uwagę na ich obecność w sztuce. W tym miejscu warto tylko zaznaczyć, że Dürer w traktacie poświęconym perspektywie opisał wyrysowanie właśnie lutni.

Rozwój polifonii w późnym średniowieczu wpłynął na wykorzystywane instrumentarium. Pojawiały się bądź nowe instrumenty, bądź te już używane ewoluowały w formie. Taki los spotkał też lutnię. Zarzucono grę plektronem na rzecz szarpania strun palcami. Wprowadzono progi, stopniowo zwiększano też ilość strun, grupując je w chóry. Zarówno wysokie, jak i niskie brzmienia mogły być na niej łatwo wydobyte, a co więcej, była instrumentem lekkim, prostym w transporcie. Wszystko to wpłynęło na jej popularność w okresie nowożytnym. Była z powodzeniem wykorzystywana w całej Europie, nawet w Hiszpanii, choć paradoksalnie tam zyskała najmniejszą popularność. Około 1500 r. uzyskała swój ostateczny kształt, zmieniała się tylko ilość strun, progów i długość szyjki.

II poł. XVI w. to okres zwiększonego udziału dźwięków basowych. Z tego powodu wykształciła się arcylutnia (teorba) zaopatrzona w podzielony na pół gryf – jego krótsza część miała struny skracane palcami, na dłuższej znajdowały się przeznaczone wyłącznie do szarpania struny basowe.

Koniec XVIII w. to zmierzch lutni. Stało się tak przez rosnącą popularność klawesynu. Jednocześnie na znaczeniu mógł zyskać inny instrument strunowy – gitara. Jednak w XIX w. w Niemczech romantycy próbują wskrzesić tradycję lutni, konstruując gitarolutnię (lutnia romantyczna). Ma ona kształt pudła rezonansowego jak lutnia, jednak szyjka i strój są gitarowe.

 

lutnia romantyczna (domena publiczna)

Lutnia – symbolika w poezji

Można się doszukać licznych wierszy, których bohaterką lub istotnym wątkiem jest lutnia. Poniższe rozważania oparte będą o trzy wiersze polskich autorów – Jana Kochanowskiego (1530–1584), Macieja Kazimierza Sarbiewskiego (1595–1640) i Wespazjana Kochowskiego (1633–1700).

Pieśń XVI Ksiąg wtórych autorstwa Jana Kochanowskiego przedstawia scenę ucztowania, w której istotne znaczenie ma analizowany instrument muzyczny. Jak twierdzi poeta:

„Lutnia – wódz tańców i pieśni uczonych,
Lutnia – ochłoda myśli utrapionych:
Ta serce miękczy swym głosem przyjemnym
Bogom podziemnym”2.

Z tego wiersza wynika, że lutnia jest ważną towarzyszką zabaw, która przynosi ukojenie i radość. Książę polskich poetów3 opisał lutnię także w Pieśni XVIII Ksiąg wtórych. W utworze Ucieszna lutni podmiot liryczny prosi „słodkostroną”, by zaśpiewała. Jej dźwięk potrafi prowadzić tygrysy i lasy, a także poskromić Cerbera. Dalej autor przywołuje historię cierpiących w Tartarze, którym jej dźwięk przyniósł chwilowe ukojenie, jak Tityjos (Titios)4, który „roześmiał się chcąc nie chcąc”5.

Sarbiewski poświęcił lutni krótki wiersz w drugiej księdze Lirycorum Libri Quattuor. W wierszu Ad suam testudinem (II, 3) nakreślił on obraz lutni zawieszonej na topoli, którą delikatnie kołysze Eurus – wiatr wschodni: „Te sibilantis lenior halitus / Perflabit Euri„ (”Niech ciebie tchnienia szemrzące kołyszą / Miłego Euru”6). Sielankowy obraz zostaje przerwany przez nadchodzący deszcz, który przerywa chwilę radości: „Heu, semper fugaci /  Gaudia praeteritura passu!„ (”Ach, radość, co wdzięcznie rozbłyska, / Tak prędko smutki zmącają złowieszcze!”)7. Jest więc tutaj lutnia alegorią przyjemności, wypoczynku, który, jak wszystko, co dobre, musi się kiedyś skończyć.

Wespazjan Kochowski zaczyna swój utwór Do lutni od pytania, czy ktoś jest w stanie ją w pełni wychwalać. Następnie stwierdza, że jest ona najlepszym lekiem na troski: „Tyś w smutkach ludzkich jedyną / Ochłodą i medycyną”8. Jej dźwięki potrafią skruszyć mury, poruszyć do tańca nawet góry i lasy. W zakończeniu znów pojawia się wątek zwalczania smutku:

„A słyszyszże lutni i ty,
Że mania gość niezbyty,
Zaś przy tobie, wziąwszy czaszą,
Melancholią wystraszą”9.

Jak widać tekst ten jest apoteozą instrumentu muzycznego, który zyskuje tutaj obraz jak najbardziej pozytywny.

Lutnia w znaczeniu symbolicznym

W Emblematum Libellus Andrea Alciatus dwukrotnie wspomina o instrumencie, który można interpretować jako lutnię. Emblema II nosząca tytuł Foedera (Przymierze) wspomina kitarę, która wydaje niewłaściwe tony, gdy ktoś zerwie umowę. Autor porównał w tym miejscu trudność grania na wielostrunowym instrumencie do zawierania przymierzy10.

Foedera, il. z Emblematum libellus (domena publiczna)

Drugim miejscem jest Emblema CVIII opisujący pomoc cykady podczas pojedynku muzycznego. Pojawiający się tam wyraz cithara można w kontekście ilustracji odczytywać jako kitarę lub lirę (oba instrumenty są do siebie podobne). Tłumaczka oddała je jednak jako „lutnię„, być może dlatego, że była instrumentem popularnym w czasach Alciatusa. Niezależnie od powodów w tym przypadku jest to wychwalanie boskiej interwencji w muzyce, co pokrywa się z lemmą „Musicam diis carae esse„ (”Bogowie dbają o muzykę”)11.

W dziele Cesarego Ripy Iconologia12 lyra (takiego pojęcia używa autor) pojawia się przy kilku przedstawieniach. Wspomniana została przy opisie harmonii (na rycinie jednak przedstawiona została viola da gamba), Toskanii (co wynika z ilustracji, która  ją przedstawia), sangwinika (symbolizuje tu powietrze), Terpsychory (Muza tańca) i Erato, narysowana została w grafice przedstawiającą Muzykę. Lira przywołana została jako atrybut Poezji (niestety przedstawienie to nie posiada ryciny). Prócz tego znaleźć ją można w wizerunkach Zgorszenia i Życia ludzkiego13.

Filippo Picinelli opisał obok siebie cytharę i lirę w księdze XXIII Mundus symbolicus noszącej tytuł Instrumenta musica. Prócz tego znaleźć je można w kilku innych miejscach w księdze (np. „David canens cithara”14). Kitara jest też przywołana w opisie tarantuli, cykady. W księdze drugiej, w rozdziale poświęconym instrumentom autor łączy ją z harmonią świata. Lira wspomniana przez niego została przy opisie syren (autor zaczerpnął to najpewniej z De ethymologiae Izydora z Sewilli). Grając na niej, miały sprowadzać zagładę na żeglarzy. Podobnie jak kitara również została wspomniana w opisie cykady. W drugim tomie, w stosownym rozdziale jej poświęconym, jest mowa o graniu przy użyciu plektronu oraz używaniu jej przez Orfeusza.

Warto tu wspomnieć jeszcze o jej niejednoznaczności. W malarstwie niderlandzkim strojenie instrumentu miało swój kontekst erotyczny i mogło oznaczać współżycie z kobietą. Bywała także atrybutem kobiety rozwiązłej. Jednocześnie strojenie lutni unisono odczytywane było jako jednomyślność. Stąd też np. u Alciatusa jest ona wyrazem małżeństwa oraz jednomyślności obywateli i władzy. Jacob Cats, niderlandzki twórca z XVII w., wspomina, że struna lutni wprawiona w ruch samym tylko podmuchem wiatru potrafi ukoić sumienie.

Zaznaczone we wstępie nazwy instrumentów muzycznych były niejednoznaczne, stąd też warto podkreślić, jak współczesne słowniki wyjaśniają symbolikę liry. Juan Cirlot w swym Słowniku symboli podaje, że lira jest symbolem zjednoczenia sił kosmicznych. Prócz tego ilość strun – 7 lub 12 – odpowiada bądź liczbie planet, bądź znaków zodiaku. Autor przytacza też opinię, że lirę można powiązać z paleniskiem, gdyż w świątyni jerozolimskiej ogień palił się między dwoma rogami.

 

Przykłady w sztukach plastycznych

Lutnia jest przedstawiana w sztuce chyba od początku istnienia. W średniowiecznej Europie jej wyobrażenia zobaczyć można na kartach hiszpańskiego rękopisu zawierającego Cantigas de Santa Maria, gdzie najpewniej widać lutnię oud. Na fasadzie katedry w Reims, wśród licznych rzeźb znajdują się cztery wizerunki grających mężczyzn. Jeden z nich trzyma instrument o owalnym pudle rezonansowym, który  można interpretować jako lutnię.

Mężczyzna z lutnią, fasada katedry w Reims (fot. autora)

Na obrazie Hansa Holbeina Mł. Ambasadorowie lutnia może mieć dwojakie znaczenie. Z jednej strony pokazuje ona status, wykształcenie przedstawionych postaci, z drugiej zaś –  pęknięta struna, podobnie jak czaszka, pozwala na interpretację wanitatywną. Tą drogą poszedł Kaczmarski, pisząc:

„Lecz w nastrojonej lutni nagle struna pęka
I żółkną brzegi kart w otwartej wiedzy księdze”15.

Hans Holbein, Ambasadorowie, detal (domena publiczna)

Lutnie spotykane są w alegoriach zmysłów. Prezentują one słuch. Mogą być na jednym przedstawieniu z innymi zmysłami, lub, jak na grafice Abrahama Bossego (1638), stanowić przedstawienie samodzielne.

Antiveduto Gramatica, Mężczyzna grający na teorbie (domena publiczna)

Lutnię znaleźć też można na pulpitach przeznaczonych dla graduałów (np. w paryskim kościele Saint-Germain-des-Pres). W tym przypadku ma ona na celu nie tylko ozdobienie przedmiotu, ale również nawiązanie do muzyki płynącej z nieba.

Anioł z lutnią, detal, kościół St-Germain-des-Pres (fot. autora)

Wnioski

Jak widać w powyższych rozważaniach lutnia jest instrumentem, który funkcjonował w całej Eurazji od czasów starożytnych. Największą sławę, rozwój i znaczenie instrumentu wiąże się jednak z Europą Zachodnią, gdzie wraz z nowymi elementami (dodanie progów, strun) dołączono do niej symbolikę, zarówno pozytywną, jak i negatywną. Wszystkie te przemiany mają swoje odbicie w sztuce, która dodatkowo pomaga zobaczyć np. technikę gry. Na zakończenie dodać można, że choć lutnia jest już dziś instrumentem mało popularnym, to ciągle w zespołach muzyki dawnej, folkowej czy wśród rekonstruktorów historycznych spotkać można osoby grające na tym instrumencie, pozwalając mu zachwycać słuchaczy.

Bibliografia:

  1. Alciatus A., Emlematum libellus. Książeczka emblematów, opr. Roman Krzywy, Warszawa 2002.
  2. Ars emblematica. XVII w. Katalog wystawy, opr. Janina Michałkowa, Warszawa 1981.
  3. Cirlot J. E., Słownik symboli, Kraków 2012.
  4. Grabska I., Wasilewska Diana, Lekcja historii Jacka Kaczmarskiego, Warszawa 2012.
  5. Henryk Kasperczak: dobry lutnista musi być syty, [online:] https://www.polskieradio.pl/8/2039/Artykul/1105973,Henryk-Kasperczak-dobry-lutnista-musi-byc-syty, (dostęp 3.10.2018).
  6. Izydor z Sewilli, Etymologiarum Sive Originum Libri XX, [online:] http://www.thelatinlibrary.com/isidore.html, (dostęp 3.10.2018).
  7. Kochanowski J., Dzieła polskie, Warszawa 1953.
  8. Picinelli F., Mundus symbolicus, in emblematum universitate formatus, explicatus, et tam sacris, quàm profanis eruditionibus ac sententiis illustratus: subministrans oratoribus, praedicatoribus, academicis, poetis &c. innumera conceptuum argumenta, Colonniae Agrippinae 1687.
  9. Ripa C., Iconologia: overo descrittione di diverse imagini cavate dall’ antichita, e di propria inventione, Hildesheim 1984.
  10. Ripa C., Ikonologia, przeł. Ireneusz Kania, Kraków 2003.
  11. Sachs C., Historia instrumentów muzycznych, Warszawa 1989.
  12. Sarbiewski M. K., Liryki oraz Droga rzymska i fragment Lechiady. Lyrica quibus accesserunt Iter Romanum et Lechiados fragmentum, przeł. Tadeusz Karyłowski, Warszawa 1980.
  13. Wespazjana Kochowskiego pisma wierszem i prozą, wyd. Kazimierz Turowski, Kraków 1859.

Netografia:

  1. http://blog.polona.pl/ (dostęp 3.10.2018).
  2. http://www.emblems.arts.gla.ac.uk/alciato/index.php (dostęp 3.10.2018).
  3. http://www.kaczmarski.art.pl/ (dostęp 3.10.2018).
  4. http://www.olmsonline.de/ (dostęp 3.10.2018).

Redakcja merytoryczna: Marcin Rozmarynowski
Korekta: Agata Polte

  1. Być może stąd wywodzi się polska nazwa kobzy, błędnie przypisywana dudom – aerofonowi składającemu się z piszczałek przymocowanych do zbiornika. []
  2. J. Kochanowski, Dzieła polskie. Tom Pierwszy, wstęp i przypisy: J. Krzyżanowski, Warszawa 1953, s. 332. []
  3. Tytułu tego użył m.in. Sarbiewski. []
  4. Prześladowca Latony, któremu za karę sępy wyżerają wątrobę. []
  5. J. Kochanowski, Dzieła…, dz. cyt., s. 334-335. []
  6. Ten i kolejny fragment podaję w tłumaczeniu Tadeusza Karyłowskiego. []
  7. M. K. Sarbiewski, Liryki oraz Droga rzymska i fragment Lechiady. Lyrica quibus accesserunt Iter Romanum et Lechiados fragmentum, przeł. Tadeusz Karyłowski, oprac. M. Korolko przy współudziale J. Okonia, Warszawa 1980, s. 102-103. []
  8. Wespazjana Kochowskiego pisma wierszem i prozą, wyd. K. Turowski, Kraków 1859, s. 221-222. []
  9. Tamże. []
  10. A. Alciatus, Emlematum libellus. Książeczka emblematów, opr. R. Krzywy, Warszawa 2002, s. 6-7. []
  11. Tamże, s. 224. []
  12. Odwoływać się tutaj będę do wydania z 1603 r (reprint – Hildesheim, 1984). []
  13. C. Ripa, Iconologia: overo descrittione di diverse imagini cavate dall’ antichita, e di propria inventione, Hildesheim 1984. []
  14. F. Picinelli, Mundus symbolicus, in emblematum universitate formatus, explicatus, et tam sacris, quàm profanis eruditionibus ac sententiis illustratus: subministrans oratoribus, praedicatoribus, academicis, poetis &c. innumera conceptuum argumenta, Colonniae Agrippinae 1687, s. 200. []
  15. J. Kaczmarski, Ambasadorowie, [online:] http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/ambasadorowie/ (dostęp 3.10.2018). []

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

1 komentarz

  1. miti pisze:

    Gra na lutni była jedną z obowiązkowych umiejętności, jaką musiał posiadać średniowieczny rycerz

Zostaw własny komentarz