Cena benzyny w przedwojennej Polsce. Na stacji w II RP trzeba było zapłacić 16 zł za litr paliwa


Tankowanie benzyny to dla kierowców przykra konieczność, zwłaszcza gdy jej cena jest wysoka. W przedwojennej Polsce jej każdy litr był obłożony wysokimi podatkami i horrendalnymi kosztami dystrybucji. W efekcie litr paliwa w latach 30-tych odpowiadał w II RP współczesnym 16 zł. Był to jeden z powodów, przez który Polska była jednym z najmniej zmotoryzowanych państw w Europie w okresie międzywojennym.

Motoryzacja w II RP

Tankowanie paliwa na stacji benzynowej, 1925 r.

Przedwojenna Polska była jednym z najgorzej zmotoryzowanych państw w Europie. Czynników hamujących rozwój motoryzacji w Polsce istniało bardzo wiele. Jednym z nich była niezwykle mizerna sieć dróg. Ich gęstość w 1938 r. wynosiła ledwie 16 km dróg utwardzonych na 100 km2. Dla porównania w 2016 r. było to 133 km dróg utwardzonych na 100 km2. Bardzo drogie były także samochody. Ich cena w Polsce była wyższa niż w krajach zachodnich. Wynikało to przede wszystkim z wysokich ceł. Dla porównania Mercedes 290 kosztował w Polsce 31 500 zł, a w Anglii 20 500 zł. Kolejnym czynnikiem hamującym motoryzację był koszty eksploatacji samochodów. Według danych za 1938 r. utrzymanie samochodu o wartości 6000 zł, ciężarze 1000 kg i przebiegu 12 tys. km. w Danii wynosił rocznie 3055 zł, a w Polsce 4060 zł. Największa różnica była w dużo droższym ubezpieczeniu i kosmicznej cenie benzyny.

Czytaj takżeByć kierowcą w przedwojennej Polsce to był luksus. Drogie auta i benzyna, kosztowna eksploatacja i kiepskie drogi II RP

Co składało się na cenę benzyny w przedwojennej Polsce?

Stacja paliw na pl. Wolności w Poznaniu, 1925 r.

W czerwcu 1936 r. „Dziennik Poranny” donosił, że cena benzyny wynosi 68 gr za litr. Jednakże zaledwie 26 gr, czyli 38% trafiało do rafinerii. Pozostała część ceny zawierała podatki i koszty dystrybucji. Podatek na Fundusz Drogowy wynosił 8,8 gr, podatek spożywczy 11,2 gr, podatek obrotowy 2 gr. To oznacza, że tylko opodatkowanie wynosiło aż 32%. Do ceny należało doliczyć jeszcze 7,1 gr za fracht z Drohobycza do Warszawy, opłatę miejską za pompę uliczną 2,9 gr, obsługę pompy 4 gr oraz pozostałe koszty 6 gr, które stanowiły dalsze 30% ceny.

Inne porównanie znalazło się w „ATS Auto i Technika Samochodowa” w numerze z grudnia 1936 r. Wówczas cena benzyny wynosiła w Polsce 65 gr za litr, w tym 33 gr podatku, czyli podatek wynosił 51% ceny. Dla porównania w tym samym okresie w Stanach Zjednoczonych za litr benzyny płacono 22 gr (7,5 gr podatku), Anglii 37,5 gr (16,5 gr podatku), Francji 64 gr (47 gr podatku), Czechosłowacji 64 gr (33 gr podatku), a w Niemczech 75 gr (42 gr) podatku. Zatem w wielu krajach europejskich mimo wyższych zarobków cena benzyny była taka sama lub niższa niż w Polsce. Dodatkowo Polska była eksporterem ropy, co także powinno mieć wpływ na obniżenie ceny. Ta zmalała dopiero po 1936 r. do 58 gr za litr.

Oczywiście środowisko kierowców postulowało obniżenie opodatkowania argumentując, że znacząco przyczyni się to do rozwoju motoryzacji. Jednak z racji olbrzymich dochodów dla budżetu, minister skarbu nie chciał o tym nawet słyszeć.

Fundusz Drogowy

Atlas dróg samochodowych w Polsce, 1939 r.

Szczególnie dotkliwy był dla kierowców Fundusz Drogowy, który czerpał zyski z opłat od pojazdów mechanicznych, opłat od biletów za przejazdy takimi pojazdami, grzywnami za wykroczenia drogowe oraz za reklamy umieszczone przy drogach. Od 1933 r. na Fundusz trafiały także opłaty od sprzedaży każdego litra benzyny. Środki były przeznaczane na budowę i utrzymanie dróg państwowych. Efekty ustanowienia tego funduszu były dwutorowe. Z jednej strony mocno hamowały rozwój motoryzacji. Z drugiej uzyskane pieniądze rzeczywiście zwiększyły wydatki na drogownictwo. O ile w 1931 r. wynosiły 29 mln zł rocznie, to w 1934 było to 81 mln zł, a w 1935 r. już 109 mln zł.

Wydobycie ropy naftowej i pierwsze stacje benzynowe

Rafineria spółki Galicja w Drohobyczu

Ceny benzyny były wysokie także przez to, że Polska była jednym z liderów wydobycia ropy naftowej. Już w 1854 r. powstała w Bóbrce koło Krosna pierwsza na świecie kopalnia ropy. Inicjatorem jej budowy był Ignacy Łukasiewicz. Natomiast pierwsza rafineria (zakład desytlacji ropy) powstała zaledwie dwa lata później w Ulaszowicach koło Jasła. Największy procent wydobycia ropy pochodził z Borysławsko-Drohobyckiego Zagłębia Naftowego.

Początkowo wydobyciem ropy zajmowało się m.in. założone przez szwedzkich przemysłowców Towarzystwo Przemysłu Naftowego Bracia Nobel. Następnie spółka została przejęta przez amerykańskie przedsiębiorstwo Standard Oil Company i w 1925 r. przekształcona w Standard-Nobel. W 1937 r. przejęło ją inne amerykańskie przedsiębiorstwo, którym było Vacuum Oil Company S.A.

Stacje benzynowe sieci Karpaty w 1933 r. w Warszawie

Stacje benzynowe sieci Karpaty w 1933 r. w Warszawie

Gros produkowanej przez nie benzyny pochodziło z rafinerii w Libuszy. Standard-Nobel jako pierwsza spółka rozpoczęła budowę ulicznych stacji benzynowych. Pierwsza z nich powstała w Warszawie. Największą sieć stacji benzynowych pod koniec lat 30-tych miały trzy firmy: Karpaty z 450 stacjami, Standard Oil z 378 stacjami i Galicja z 214 stacjami.

Ponadto do producentów ropy należały takie przedsiębiorstwa, takie jak: Państwowa Fabryka Olejów Mineralnych Polmin, Galicyjskie Karpackie Naftowe Towarzystwo Akcyjne, Polskie Związkowe Rafinerie Olejów Skalnych, Spółka Akcyjna Fanto, Spółka Akcyjna Nafta, Jasło Zakłady Przemysłowo-Naftowe Wartenberg i Schreier S.A., Towarzystwo Naftowe Limanowa sp. z o.o. oraz Spółka Akcyjna dla Przemysłu Naftowego i Gazów Ziemnych

Benzyna a zarobki w II RP. 16 zł za litr benzyny

Dystrybutor paliwa w Krakowie, 1931 r.

W przedwojennej Polsce zarobki były bardzo zróżnicowane. Robotnicy objęci ubezpieczeniem emerytalnym w ZUS zarabiali w 1935 r. ok. 102 zł. Natomiast przeciętna płaca w budżetówce wynosiła ok. 200 zł. Pracownicy umysłowi zarabiali więcej, w przypadku mężczyzn było to średnio ok. 280 zł, a dla kobiet ok. 170 zł. Zatem osoba zatrudniona w budżetówce za 200 zł mogła kupić ledwie 294 litry benzyny. Tymczasem według danych za 2020 r. średnie wynagrodzenie w budżetówce wynosiło 6 800 zł brutto, czyli 4 882,63 zł netto. Przy cenie benzyny wynoszącej obecnie 6 zł daje to 813 litrów benzyny. Zachowując te proporcje można uznać, że obecnie za podobną pensję można kupić 2,76 razy więcej benzyny. Czyli dla osoby o średnich zarobkach w budżetówce w okresie II RP benzyna odpowiadała dzisiejszym 16,61 zł.

Czytaj takżeIle zarabiano i co można było kupić za średnią płacę w przedwojennej Polsce. Pensje i ceny w II RP

Bibliografia:

  1. 20-lecie komunikacji w Polsce odrodzonej, Kraków 1939.
  2. Atlas dróg samochodowych w Polsce, 1939.
  3. Mapa automobilowa Polski 1:2 000 000 wraz z wykazem stacji benzynowych firmy „Karpaty”, 1933.
  4. „Dziennik Poranny”, R.2 Nr 146, 25 czerwca 1936.
  5. „ATS Auto i Technika Samochodowa, nr 12, grudzień 1936 r.
  6. Obwieszczenie Ministrów Komunikacji i Skarbu z dnia 13 maja 1933 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o Państwowym Funduszu Drogowym, Dz.U. 1933 nr 45 poz. 352.
  7. M. W. Majewski, Poszukiwania złóż ropy naftowej i gazu w Polsce (1919–1939), „Annales Universitais Paedagogicae Cracoviensis”, 2009.

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz