„Wojna graniczna w Angoli 1975-1989” - K. Kubiak - recenzja


Zabrzański Inforteditions po raz kolejny zaskoczył rodzimych czytelników. Po publikacji dotyczącej I wojny światowej, nastąpił przeskok o przeszło pół wieku1. Nie tylko czasowy, ale również i tematyczny. Ponieważ recenzowana książka autorstwa Krzysztofa Kubiaka2 dotyczy jednego z najmniej znanych konfliktów jakie toczyły się w minionym stuleciu na kontynencie afrykańskim, którym była Wojna graniczna w Angoli 1975-1989, toczona między RPA a podzieloną frakcyjnie Angolą, „towarzyszami z Karaibów” i SWAPO. 

Autor podzielił swoją pracę na jedenaście rozdziałów. Pierwsze cztery mające charakter wprowadzający, ukazując obszar na których toczono działania zbrojne, a także jego przyczyny i charakterystyki walczących stron. Ponadto zagadnienia polityczne je dotyczące. Następne rozdziały od piątego do jedenastego przybliżają nam poszczególne etapy wojny granicznej. Dzielą się one na podrozdziały, które podobnie jak w poprzednich publikacjach Infortu nie zostały umieszczone w spisie treści.

Przechodząc zaś do meritum. Na wstępie należy się pochwała dla Wydawnictwa za to, że ową pozycją poszerzyło ono swoją ofertę wydawniczą o historię powszechną po 1945. A także dla Autora, który w swym opracowaniu poruszył tematykę konfliktu afrykanersko-„angolsko„-kubańsko-nabijskiego. Jeżeli chodzi zaś o zalety samej książki, to zacznę od pierwszych jej rozdziałów, które stanowią dobry przewodnik i wprowadzenie do współczesnej historii Angoli od okresu upadku panowania portugalskiego w 1975 do wojny domowej pomiędzy trzema głównymi stronnictwami UNITA, MPLA i FAPLA, którą wspierały dodatkowo siły kubańskie. A także RPA rządzonej przez białą mniejszość, która w znacznej mierze korzystając ze swoich niewielkich możliwości ten konflikt prowadziła. Jeżeli chodzi o kwestie polityczne to czytelnik dowie się m.in., że w konflikt były zaangażowane mniej lub bardziej państwa obu walczących bloków „zimnej wojny„ poza „tradycyjnie„ USA i ZSRR nawet tak ”egzotyczni” (dla Afrykanów rzecz jasna) – Rumuni. Czy też samodzielnej i wbrew woli Kremla chęci krzewienia rewolucji przez Fidela Castro w Afryce. A także o roli propagandy i jej wpływu na nią. Przechodząc zaś do kwestii militarnych, to niech czytelnik nie spodziewa się toczonych przez olbrzymie armie, wielkich bitew. Konflikt w Angoli jest dobrym przykładem specyfiki toczonych w Afryce wojen. W pracy będą więc dominować opisy akcji niewielkich oddziałów (rzadko kiedy przekraczających tysiąc walczących po każdej ze stron), które wykorzystując wszelaki rodzaj transportu, będą dążyły do jak najszybszego znalezienia i zniszczenia przeciwnika. A także dwa odmienne punkty widzenia na przebieg kampanii – zdecydowany i ofensywny Afrykanerów i bardziej statyczny i defensywny preferowany przez FAPLA i Kubańczyków (nie zawsze oczywiście). Należy uświadomić czytelnika, że opisy walk nie dotyczą tylko terytorium Angoli, ale również Namibii i sąsiadów RPA. Nie dotyczą one również samych walk Afrykanerów przeciw siłom ”angolsko”-kubańskim, ale również akcjom antypartyzanckich przeciw namibijskiej SWAPO. Styl prezentowany przez Autora jest jasny i klarowny, co sprawia, że książkę pomimo natłoku informacji czyta się bardzo przyjemnie. Ponadto na duży plus należy zaliczyć Autorowi tabelki, w których umieścił dodatkowe informacje, które z pewnych względów nie mogły zostać umieszczone w tekście głównym. A także zamieścił pod każdą z nich źródła, które wykorzystał przy ich opracowaniu.

Do minusów tej publikacji należy zaliczyć przede wszystkim pewną liczbę literówek, które na szczęście nie psują całości lektury. A także niewiele cytatów ze źródeł, któryby stanowiły dodatkowe uzupełnienie książki.

Na bibliografię monografii składa się 96 pozycji „tradycyjnych” i 84 internetowe. Przeważają w niej prace w języku angielskim, ale są również opracowania po polsku. Szkoda, że Autorowi nie udało się dotrzeć do literatury drugiej strony konfliktu, która na pewno by wzbogacił praktycznie jednostronną narrację. Spowodowanej przede wszystkim trudną ich dostępnością dla zwykłego badacza.

Szata graficzna, podobnie jak w pozostałych publikacjach, prezentuje bardzo wysoki poziom. W szczególności prosta, ale ładna i estetyczna okładka ze skrzydełkami. Dochodzi do niej 35 czarno-białych zdjęć i siedem pełno-stronicowych plansz wykonanych przez K. Kubiaka (zdjęcia) i Andrzeja Michalika (plansze), które ukazują w znacznej mierze używany przez walczące strony sprzęt, a także „obrazki” z podróży w postaci ujęć krajobrazów. Uzupełnia je 12 bardzo starannie i porządnie wykonanych map. Jedynym zastrzeżeniem wobec nich jest to, że są one niestety czarno-białe, co jednakże nie powoduje braku ich czytelności.

Podsumowując. Książka jest przeznaczona praktycznie dla każdego. Otrzymuje on bowiem porządnie napisane opracowanie prawie, że nieznanego u nas konfliktu. Jednakże najbardziej nią zachwyceni będą miłośnicy współczesnych konfliktów w Afryce, którzy mają niewielki jej wybór w rodzimej literaturze.

Plus minus:
Na plus:

+ styl autora
+ wartość merytoryczna
+ bibliografia
+ tematyka
+ tabelki
+ ilustracje
+ mapy
Na minus:
- czarno-białe mapy
- literówki i drobne wpadki redakcji
- niewiele cytatów ze źródeł

Tytuł: Wojna graniczna w Angoli 1975-1989
Autor: Krzysztof Kubiak
Wydawca: Wydawnictwo INFORTeditions
Data wydania: 2010
ISBN/EAN: 9788389943514
Liczba stron: 359
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena: ok. 40 zł
Ocena recenzenta: 9/10

  1. K. Marcinek, Passchendaele. Kampania we Flandrii 1917, Zabrze 2009. []
  2. (Ur. 1967) jest oficerem rezerwy (komandor porucznik) Marynarki Wojennej, a także profesorem Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu i pracownikiem naukowo-dydaktycznym Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. Jego pasje badawcze koncentrują się wokół wojen i konfliktów zbrojnych prowadzonych po II wojnie światowej (choć sporadycznie nie stroni od zajmowania się okresami wcześniejszymi), współczesnych zagrożeń bezpieczeństwa, głównie w obrębie obszarów morskich (piractwo, terroryzm morski). Jest autorem i współautorem kilkunastu, poświęconych tym zagadnieniom, książek oraz kilkuset artykułów. Prywatnie zajmuje go penetracja muzeów militarnych i nautycznych, fortyfikacji nadbrzeżnych i latarń morskich. []

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz