Artykuły z tagiem:: "Znak Horyzont"

„Ardeny 1944. Ostatnia szansa Hitlera” – A. Beevor – recenzja

„Ardeny 1944. Ostatnia szansa Hitlera” – A. Beevor – recenzja

To miała być decydująca ofensywa, zapewniająca Niemcom przejęcie inicjatywy na froncie zachodnim. Żaden aliancki żołnierz nie miał postawić stopy na terytorium III Rzeszy. Niestety, nie wszystko wychodzi w życiu tak jak byśmy tego chcieli. Dlatego pomimo ogromnych strat poniesionych w Ardenach wojska Sprzymierzonych zdołały odeprzeć ostatnią szarżę Wehrmachtu i weszły na terytorium niemieckie. Pomimo niepowodzenia […]

„Zakazane ciało. Historia męskiej obsesji” – D. Ducret - recenzja

„Zakazane ciało. Historia męskiej obsesji” – D. Ducret - recenzja

Od wieków wzbudzała niesłychane emocje – przede wszystkim w mężczyznach. Była tematem tabu, przekleństwem kobiet, żarłocznym zwierzęciem, narzędziem prokreacji, niezbadaną tajemnicą. Tak, ta książka porusza historię waginy. Nie ma chyba takiej części ciała, zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn, która wzbudzałaby większe emocje niż właśnie wagina. Na przestrzeni wieków, od Starożytności po czasy współczesne, […]

„Zabić. Mordy polityczne w PRL” – P. Pleskot – recenzja

„Zabić. Mordy polityczne w PRL” – P. Pleskot – recenzja

Po śmierci Andrzeja Leppera i gen. Sławomira Petelickiego głośno było o krążącym w Polsce „seryjnym samobójcy„. Jednak nasza historia zna dużo więcej zgonów, które nawet nie usiłują sprawiać wrażenia samobójstw. Kto zabił Grzegorza Przemyka? Czy u schyłku PRL działało ”komando śmierci”, które w ostatnim podrygu ślepej furii zabijało niepokornych? Czy składało się z członków SB […]

„Bardzo polska historia wszystkiego” – A. Węgłowski – recenzja

„Bardzo polska historia wszystkiego” – A. Węgłowski – recenzja

Jasno się wyrażę zaznaczając, że targają mną takie teksty, jak żółta febra o poranku. Ale też z pokorą przyjmuję różne punkty widzenia i wiem, że nie muszę chwalić Adama Węgłowskiego, bo tak wypada. Chwalę jednak, bo popularyzację historii mam za tak samo ważną dziedzinę, jak jej naukową matkę. A „Bardzo polską historię wszystkiego” najmniej polecam […]