„Hotel Angleterre” – M. Bennett – recenzja


Byli świeżo po ślubie. Służba wojskowa Georga miała ich rozdzielić tylko na cztery miesiące. Konflikt fińsko-sowiecki spowodował, że Szwecja musiała sięgnąć do wszelkich możliwych rezerw ludzkich. Gdzieś daleko na północy rozegrał się dramat, który sprawił, że Kerstin zobaczyła swojego męża dopiero po blisko czterech latach. Po jego powrocie dzieliło ich wszystko, a najbardziej skrywane na dnie serca tajemnice.

Marie Bennett to szwedzka historyk sztuki i dziennikarka, która postanowiła sprawdzić się w roli pisarki. Powieść Hotel Angleterre jest jej debiutem i to dość monumentalnym, liczy sobie bowiem, bagatela, 608 stron. Autorka postanowiła umieścić swoich bohaterów w dość nietypowym miejscu i czasie, mianowicie w Szwecji okresu II wojny światowej. Czy neutralny kraj, żyjący niejako w zawieszeniu spowodowanym ogólnoświatowym zamieszaniem, starający się nie drażnić żadnej ze stron, ale cierpiący na zdecydowaną antykomunistyczną fobię, może stać się punktem wyjścia dla rozważań o miłości, przyjaźni, buncie, zdradzie i wpływie konfliktów zbrojnych na zwykłych, szarych obywateli?

Po powołaniu do wojska Georg Linquist zostaje wysłany do obozu na dalekiej północy, tuż przy granicy z Finlandią. Obecność szwedzkiego wojska w tym zapomnianym przez Boga i ludzi fragmencie kraju uzasadniana jest toczącą się właśnie sowiecko-fińską wojną zimową. Rząd panicznie obawia się inwazji Armii Czerwonej. Jednak to nie zagrożenie militarne sprowadza na Georga kłopoty. Skandaliczne zaopatrzenie (a właściwie jego brak), konieczność spania przy - 40ºC w prowizorycznym obozie złożonym z namiotów oraz sadystyczny komendant i bezcelowe marsze, podczas których ginie kilku towarzyszy Georga, pchają żołnierzy do buntu. I choć zostaje on przeprowadzony przez protestujących w sposób pokojowy, to komendant zastrzela jednego z nich, a innego okalecza. Większość „prowodyrów”, w tym Georg, zostaje skazana na pobyt w obozach pracy. Dodatkowo bohatera nęka myśl, że kula komendanta była przeznaczona dla niego, a John po prostu go zasłonił.

W tym czasie świeżo poślubiona żona Georga, Kerstin, zostaje całkowicie sama. Wraca do swoich rodziców i próbuje jakoś żyć w mieście, gdzie co i rusz pojawiają się dodatkowe ograniczenia i reglamentacja towarów. Pośród szarej codzienności kobieta poznaję Violę, która, mimo swojego pochodzenia z wyższej warstwy społecznej, wydaje się całkiem sympatyczną osobą. Podczas wspólnych dyżurów straży obywatelskiej nawiązują przyjaźń, która z czasem przeradza się w romans. Jednak Viola nie ma zamiaru być do końca szczera z Kerstin. Ma swoją tajemnicę, i nie chce się z nikim nią podzielić. Zrozpaczona Kerstin posuwa się do demaskacji ukochanej. Dodatkowym obciążeniem dla równowagi psychicznej Violi jest powrót Georga.

Żadne z małżonków nie decyduje się otworzyć przed drugą osobą i oboje trzymają swoje przeżycia z czasu rozłąki w tajemnicy. Georg stara się chronić Kerstin przed okrutną prawdą o swoim losie, z kolei ona nie ma zamiaru opowiadać o swojej niezwykłej relacji z inną kobietą. Narastające wewnętrzne mury wcale nie pomagają w odbudowie małżeństwa. Dzięki temu można śledzić proces, który już wieki temu zamknięto w zdaniu: „gdy rozum śpi, budzą się demony”.

Marie Bennett, za pomocą historii małżeństwa Linquistów, pokazuje, jak bardzo odmienne doświadczenia mogą skomplikować wzajemne relacje. Autorka doskonale operuje piórem, odmalowując przed czytelnikiem pełną paletę emocji – tych jawnych i tych głęboko skrywanych.

Gdyby nie informacja na czwartej stronie okładki, że recenzowana pozycja jest debiutem Bennett, to nie sposób byłoby samemu dojść do takiego wniosku. Lektura zapewnia czytelnikowi wszelkie walory wybitnej literatury. Wysoki poziom edytorski i wybitne tłumaczenie bardzo dobrze podkreślają niewątpliwy kunszt autorki.

W obliczu rozlicznych zalet Hotelu Angleterre nie pozostaje nic innego, jak zdecydowanie polecić tę niełatwą, acz frapującą i inspirującą powieść.

 

Plus minus:

Na plus:

+ sposób prowadzenia narracji

+ plastyczność opisów stanów emocjonalnych

+ głęboka treść

Na minus:

- brak

 

Tytuł: Hotel Angleterre

Autor: Marie Bennett

Wydawca: Marginesy

Rok wydania: 2017

ISBN: 978-83-65282-77-4

Liczba stron: 608

Okładka: twarda

Cena: 49,90 zł

Ocena recenzenta: 10/10

 

Redakcja merytoryczna: Malwina Lange

Korekta językowa: Wiktoria Wojtczak

Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz