Hürrem – dziewczyna z Rohatyna czy polska księżniczka?


Choć od jej śmierci minęło ponad czterysta lat, wciąż nieustannie fascynuje. Niezwykle piękna, obdarzona inteligencją i sprytem dziewczyna, która dzięki swej niesłabnącej ambicji dotarła na sam szczyt. Była na ustach wszystkich już za swojego życia pomimo że to, co działo się za murami haremu było przecież osnute mgłą tajemnicy. Dziś jedną z najbardziej interesujących kwestii dotyczących Roksolany jest fakt, skąd właściwie pochodziła. Czy możliwe jest, że wielka sułtanka była Polką?

Roksolana

O kobietach, które pojawiały się w sułtańskim haremie nie wiadomo zbyt wiele, a o życiu jakie wiodły przed przybyciem do Imperium Osmańskiego – jeszcze mniej. Nic dziwnego, gdyż zazwyczaj jako całkowicie anonimowe były porywane przez tatarów lub korsarzy i sprzedawane temu, który najwięcej za nie zapłacił. Z dnia na dzień zostawały odarte ze wszystkiego, co posiadały i były zmuszone odmienić całe swoje życie. Zaczynało się od zmiany imienia na muzułmańskie i nauki nowego języka oraz kultury – reszta zależała już tylko od nich i ich własnych ambicji. Nieco inaczej sytuacja wyglądała w przypadku tych dziewcząt, które zostawały przekazane do haremu niemal jako księżniczki, mające zagwarantować pokój, tak jak Ayşe Hafsa, córka chana krymskiego, matka sułtana Sulejmana Wspaniałego. W zasadzie jedną z nielicznych sułtanek, co do których pochodzenia możemy być niemal pewni była Nurbanu, która dzięki prowadzeniu polityki zagranicznej i mocnemu wspieraniu Wenecji dała się poznać jako dawna porwana szlachcianka o nazwisku Cecilia Baffo.

Niestety, słynna sułtanka Hürrem, w Europie znana pod przydomkiem Roksolana, należała do tych dziewcząt, których przeszłość jest dla nas bardzo niewyraźna. Warto jednak postarać się odgadnąć kim była i skąd pochodziła kobieta, która podbiła serce Sulejmana Wspaniałego.

Aleksandra

Przyjęło się oficjalnie, że sułtanka Hürrem przyszła na świat jako Aleksandra Anastazja Lisowska, córka popa o imieniu Nicola z Rohatyna. Skąd wzięła się ta wersja? Otóż XIX-wieczny polski poeta, Maurycy Gosławski, w swoim dziele Podole podał w przypisie do jednego z fragmentów taką oto informację: „Roksolana, żona Solimana, padyszacha tureckiego podług tradycji miejscowej miała być córką parocha z Czemerowiec nazwiskiem Lisowskiego. Wiele narodów upomina się o nią […]. Naznaczają historycy za miejsce jej urodzenia Rohatyn, na Rusi Czerwonej”1. Następnie historia ta została utrwalona przez Żegotę Pauli w Starożytnościach Galicyjskich, który napisał, że Roksolana była córką ruskiego księdza z miasteczka o nazwie Rohatyn, lecz, o dziwo, nie powoływał się na jakiekolwiek źródło, ciężko więc zweryfikować, czy mógł on mówić prawdę.

No ale skąd właściwie wzięło się imię, pod jakim znamy dzisiaj Hürrem? Otóż okazuje się, że o Aleksandrze pierwsze wzmianki ukazały się dopiero w XIX w. – w Polsce była to Aleksandra, na Ukrainie zaś Anastazja. Być może dlatego też często te dwa imiona używane są na zmianę lub łączone. W każdym razie pojawiły się one lokalnie i zapewne nie miały zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Chyba, że sama sułtanka zdradziła kiedyś swoje prawdziwe imię, jakie otrzymała na chrzcie.

A może Włoszka?

Rohatyn to urzekające miejsce, idealne wręcz dla umiejscowienia rudowłosej piękności, która mogła – ale przecież wcale nie musiała – wychowywać się pośród kwietnych łąk i lasów. Tak jak pisał Gosławski, upominało się o nią jednak wiele narodów – nic dziwnego biorąc pod uwagę jej wielką popularność.

Jedną z wersji jest ta, że Roksolana była z pochodzenia Włoszką. Jak podaje w jednej z biografii Sulejmana Wspaniałego swojego autorstwa Jerzy S. Łątka, w rocznikach J.F. Negera De Religione Turcica można znaleźć informację, że przyszła ona na świat jako Marsigli de Sienne i została porwana przez korsarzy pod miejscowością o nazwie Castello – cóż za dokładność! Niestety, Neger podaje, że porwanie to miało miejsce w 1525 r., co podważa jego tezę, gdyż wówczas Roksolana była już faworytą padyszacha i matką jego trójki dzieci. Nie należy więc uznawać jego doniesień za wiarygodne. Oprócz Włochów o Hürrem mówili także Francuzi, którzy chcieli, aby pochodziła z ich rodzinnego kraju, ale i ta wersja nie została uznana za zbyt prawdopodobną.

Wszystkie tropy wydają się więc prowadzić na Ruś i rzeczywiście najwięcej informacji znaleźć można właśnie o ruskim pochodzeniu Roksolany. Najwcześniejsze z nich pochodzą już z 1549 r., natomiast polskie źródła zaznaczają o tym po raz pierwszy około 1596 r. Bliskie sąsiedztwo chyba jednak Polakom nie wystarczało.

Sulejman Wspaniały i Hürrem, obraz Antona Hickela

Rudowłosa piękność z Polski

Dlaczego Polacy popierali wersję o Rohatynie? A to dlatego, że był on w II Rzeczypospolitej miastem powiatowym. Taki rodowód sułtanki nie jest z resztą niemożliwy, biorąc pod uwagę, że Polki miały spore powodzenie na tureckich targach niewolników, już wówczas słynąc ze swojej urody, która była opiewana w najróżniejszych poematach. To oczywiście jeszcze o niczym nie musi świadczyć.

Istnieją jednak inne rewelacje, a ich autorem jest J.U. Niemcewicz, który opublikował relację S. Kuszewskiego z audiencji posła Zbarawskiego u wielkiego wezyra, która odbyła się w 1622 r. Poseł ten miał wówczas odczytać list sułtana Sulejmana do króla Polski Zygmunta Starego, a w liście tym znajdował się taki oto fragment: „Poseł twój Opaliński, powie ci w jakim szczęściu widział siostrę twoją a żonę moją”2. Jakby tego było mało, tekst ten został opatrzony przypisem, który głosił, że wspomniana siostra i żona „to sławna Roxolana, córka popa z Rohatyna. Francuzi ogłosili ją Francuzką i na udowodnienie tego zrobili z niej maleńką operetkę […]. Zdaje się jednak, że my lepsze mamy dowody, że była ziomką naszą, bo nie operetkę lecz list samego Solimana, dawne podania i imię Roxolanii, to jest z dawnej naszej Rusi czerwonej, Roxolanią u krajopisów zwanej3”. Wydaje się być oczywiste, że Niemcewicz nie wierzył, iż Hürrem była siostrą polskiego króla, a jednak cytował jakoby słowa samego padyszacha, który miał powiedzieć: „nie jest niewolnicą, jest z kraju polskiego i z królewskiego rodu4”. Jak twierdził, Sulejmanowi chodziło o ukrycie faktu, że kiedy jego ukochana przybyła do Turcji była zwykłą niewolnicą. Nie jest to jednak prawdopodobne, gdyż to fakt bezdyskusyjny i nie dało się go przed nikim ukryć. Nie było z resztą takiej potrzeby.

Nie ma się co oszukiwać, Roksolana nie przyszła na świat jako księżniczka krwi z dynastii Jagiellonów, a ten kto wymyślił tę historię liczył zapewne na dodanie jeszcze większego kolorytu do i tak niemal baśniowych losów dziewczyny, którą dziś uznajemy za Aleksandrę. Prawdopodobnie jednak Sulejman mógł zdawać sobie sprawę z tego, że jego małżonka wywodziła się z kresów Rzeczypospolitej i w związku z tym nawiązywał do tego faktu w korespondencji z królem Zygmuntem, nazywając ją jego siostrą – jeśli pochodziła z Rohatyna, to istotnie mogła być w ten sposób przez niego określana.

Czy można to potraktować jako kolejny dowód na to, że Hürrem urodziła się na Rusi jako Aleksandra Lisowska? Niech każdy osądzi sam.

 

Bibliografia:

1. Łątka J.S., Sulejman II Wspaniały. Zdobywca, władca, reformator, Warszawa 2015.

2. Łątka J.S., Sulejman II Wspaniały i jego czasy, Warszawa 2015.

 

Redakcja merytoryczna: Adrianna Szczepaniak

Korekta językowa: Klaudia Orłowska

  1. Gosławski M., Poezye, Kraków 1828, s. 14, cytat za: Łątka J.S., Sulejman II Wspaniały. Zdobywca, władca, reformator, Warszawa 2015, s. 104. []
  2. Niemcewicz J.U., Zbiór pamiętników historycznych o dawnej Polszcze…, tom II, cytat za: Łątka J.S., Sulejman II Wspaniały. Zdobywca, władca, reformator, Warszawa 2015, s. 102. []
  3. Tamże, s. 102 []
  4. Kuszewski S., Poselstwo xięcia Zbarawskiego do Turek w r. 1622, cytat za: Sulejman II Wspaniały. Zdobywca, władca, reformator, Warszawa 2015, s. 102. []

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych artykułach. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz