Inicjowanie aktywności kulturalnej przez władzę komunistyczną na ziemiach polskich w latach 1944–49


Ekspansja stalinizmu w Polsce od roku 1944,  tj. począwszy od przekroczenia przez Armię Czerwoną przedwojennej granicy II Rzeczypospolitej - zmierzała nie tylko do opanowania instytucji życia publicznego. Stosownie bowiem do znamiennego sformułowania Józefa Dżugszwilego – „pisarze, inżynierowie dusz ludzkich” – to literaci obarczeni zostali balastem dydaktyki, realizowanej w ramach etyki i poetyki socrealizmu.

Tym samym agresja totalitarnej władzy była ukierunkowana także podporządkowanie sobie ludzkiej umysłowości, nie zadowalając się li tylko zewnętrznymi, fizykalnymi symptomami podporządkowania. Do znamion człowieka nowej formacji – homo sovieticus – należały: kolektywizm (przedkładanie dobra społecznego nad indywidualne, rugowanie prywaty, egoizmu), produktywność (skuteczna, scentralizowana praca w ramach nowego ustroju przy wyeliminowaniu indywidualnej inicjatywy, spontaniczności); submisywność (uległość i podporządkowanie totalitarnej władzy); ateizm – wyrażający się nie tylko w odrzuceniu religii, ale i w poszukiwaniu sensu życia w utopii socrealistycznej. Osiągnięciu tych rezultatów służyć miały środki inżynierii behawiorystycznej: wzmocnienia pozytywne i negatywne – nagrody i kary (kupon na samochód – zakaz druku, wydania paszportu itp.). W tym ujęciu groteskowo brzmi dziś relacja o „przygodzie„ radzieckiego pisarza Michaiła Zoszczenki, któremu w latach 30. XX wieku Andriej Żdanow kazał odebrać kartki na żywność jako naganę za uprawianie ”antypartyjnej literatury”.

Stosunek powstałej w 1942 roku Polskiej Partii Robotniczej do sfery aktywności artystycznej zdeterminowany został ogólną dyrektywą, zawartą w pismach Włodzimierza Lenina, a uznającą rewolucję kulturalną – służącą przebudowie człowieka i społeczeństwa – za immanentną część rewolucji politycznej. Bunt proletariatu miał więc doprowadzić do panowania nowej władzy, ale i wykreować nową kulturę oraz nowy intelektualny obraz ludzi pracy. Stąd deklaracja programowa Polskiej Partii Robotniczej z listopada 1943 roku „O co walczymy” zawierała postulaty demokratyzacji oświaty i kultury, rozbudowy sieci szkół i instytucji kulturalnych; natomiast Manifest Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego – pierwsza deklaracja nowej władzy – zapowiadał m.in. swobody w działalności prasy oraz opiekę dla zdziesiątkowanej wojną polskiej inteligencji.

Odwoływanie się do pierwiastków narodowych miało wymiar stricte koniunkturalny, umożliwiając komunistom skoncentrowanie twórców i działaczy, reprezentujących rozmaite opcje ideowe. Sam Lenin stanowczo bowiem wykluczał sięganie do elementów narodowych („Walka z wszelkim uciskiem narodowym – bezwarunkowo tak. Walka o wszelki rozwój narodowy, o „kulturę narodową„ w ogóle – bezwarunkowo nie„). Kluczowe w tym ujęciu było wyzwolenie Lublina przez Armię Czerwoną w dniu 24 lipca 1944 roku. Miasto to stało się ośrodkiem odbudowy życia kulturalnego, a aktywności artystycznej w Polsce Lubelskiej nie przeszkodziły trwające działania wojenne, a nawet wybuch Powstania Warszawskiego. I tak – 1 sierpnia 1944 roku (sic!) na scenie byłego Teatru Miejskiego w Lublinie wystawiono „Śluby Panieńskie„, 10 sierpnia 1944 roku – pod auspicjami PKWN – uruchomiono pierwszą radiostację, gdzie Julian Przyboś, Adam Ważyk i Leon Pasternak prowadzili swoje wieczory autorskie, zaś 1 września 1944 roku odbyło się pierwsze walne zebranie Związku Zawodowego Literatów Polskich (prezesem został Julian Przyboś). W tym czasie Jan Aleksander Król – już wkrótce założyciel tygodnika „Wieś” – występował z radykalnymi postulatami wobec pisarzy, domagając się m.in. aby terminowali oni w charakterze „ślusarzy i chłopców do pasania bydła”. To właśnie w Lublinie zainicjowano „nowe życie sztuki”, to tamże zdefiniowano nowe pojmowanie roli artysty, a sama kultura – także po raz pierwszy w dziejach Polski – stała się dziedziną równorzędną innym sferom aktywności państwowej. Twórca bowiem uzyskał świadomość swojej społecznej roli. Nastąpiło utożsamienie odbudowy kultury narodowej z odbudową życia narodowego. Nie dziwi zatem, że to właśnie w Lublinie wydano pierwsze powojenne tomiki poezji polskiej – „Godzina strzeżona” Mieczysława Jastruna i Juliana Przybosia „Póki my żyjemy”. Dnia 3 września 1944 roku ukazał się pierwszy numer tygodnika ”Odrodzenie”. Redaktorem naczelnym pisma został Karol Kuryluk, znany sprzed wojny z łamów lewicujących ”Sygnałów”. Pełnił tę funkcję do 6 lutego 1948 roku.

Na łamach „Odrodzenia„ Jerzy Borejsza – „król prasy i czytelnictwa„, założyciel Spółdzielni Wydawniczej „Czytelnik„ – postulował realizację programu „rewolucji łagodnej. Dyrektywy Borejszy, adresowane do inteligencji, akcentowały konieczność odnalezienia kulturalnego wyrazu nowej Polski i przekazania kolejnym pokoleniom „wielkiego doświadczenia zawodowego i kulturalnego”. Zakres przedmiotowy tegoż ograniczony był do „postępowej spuścizny narodowej”, a więc z ominięciem – jak to ujął sam Jerzy Borejsza – „donkichoterii, pseudoromantyzmu, fałszerstwa ideowaego i śmierdzącego naftaliną snobizmu”. Te bowiem miały zostać zastąpione przez ”istotne, realne, rzeczywiste procesy”. Stąd lewica wspierać miała – wybiórczo – tylko te objawy życia narodowego, które – jej zdaniem – były ”zdrowe i mogły się odrodzić”.

Zimowa ofensywa Armii Czerwonej w 1945 roku wywołała skutki nie tylko natury politycznej, ale i kulturalnej. Środek ciężkości polskiego życia artystycznego został przesunięty z Lublina do innych ośrodków. Wprawdzie na mocy uchwały Rządu Tymczasowego z 1 lutego 1945 roku Warszawa miała stolicą państwa pozostać, jednakże nie była ona jeszcze gotowa do skupienia środowisk twórczych. Funkcje stołeczne przejęła Łódź, gdzie 1 lipca 1945 roku wydany został pierwszy numer „Kuźnicy„. Pismo ukazywało się do numeru szóstego jako miesięcznik, później – tygodnik. Redaktorem naczelnym został Stefan Żółkiewski. W artykule programowym zespół, w którego skład wchodzili m.in. Zofia Nałkowska, Mieczysław Jastrun, Jan Kott, Adolf Rudnicki, deklarował się jako reprezentujący to skrzydło współtwórców kultury polskiej, a więc i przyszłości narodu, którego postawę określa radykalizm postępowej myśli polskiej; pismo z definicji ”nie zamierzało ogarniać wszystkich bez różnicy poglądów, ani ogłosić amnestii wszelkiemu niezdecydowaniu, ukrytemu czy jawnemu wstecznictwu”.

Deklaracja ta była polemiką ze starszym, bo lubelskim jeszcze, „Odrodzeniem„, które zainicjowało swoją działalność hasłem „amnestii serc i rozumu wobec wszystkich ludzi dobrej woli i talentu„. Zadaniem „Odrodzenia” była zatem walka o jedność kultury narodowej; zadaniem ”Kuźnicy” – walka o nową kulturę.

„Odrodzenie” od 25 lutego 1945 roku ukazywało się w Krakowie, gdzie na przełomie sierpnia i września 1945 roku odbywał się I Ogólnopolski Zjazd delegatów Związku Zawodowego Literatów Polskich (przewodniczącym został Jarosław Iwaszkiewicz). Kraków i Łódź stanowiły zatem centra działalności pisarskiej, a chętnie je sobie przy tym przeciwstawiano: Łódź jawiła się jako ośrodek fermentujący dynamizmem, ideowością, czynem; Kraków utożsamiano raczej ze stagnacją: Kiedy dwa tygodnie temu byłem w Krakowie – pisał w 1946 r. Jan Kott – wielu pisarzy wyraziło ochotę przyjazdu do Łodzi.

„Kraków – mówili – jest miastem martwym. Pisanie wymaga racji, które stoją poza pisarzem. Pisanie – mówili – wymaga środowiska, które walczy, a nie kryguje się przed miastem. Tu nikomu na niczym nie zależy. Wam naprawdę o coś chodzi, może o racjonalizm, a może o reformę rolną. W każdym razie czegoś chcecie.”

Do 19 stycznia 1947 roku, gdy w wyborach do Sejmu Ustawodawczego „zwyciężył„ tzw. blok Stronnictw Demokratycznych, Polska Partia Robotnicza miała minimalny zasięg oddziaływania w środowiskach twórczych. Stabilizacja na scenie politycznej pozwoliła jej jednak na realizację programu budowy socjalizmu w Polsce – rewolucja polityczna musiała pociągnąć za sobą przewrót w kulturze. Oznaczało to oczywiście zaostrzenie kursu polityki państwowej wobec sfer artystycznych, czego symptomem była konferencja inteligencji Polskiej Partii Robotniczej w marcu 1947 roku w Bydgoszczy. Jakub Berman wygłosił referat główny ”Zagadnienia pracy partyjnej wśród inteligencji” i wyróżnił w nim cztery kategorie środowiska inteligenckiego: negujący rzeczywistość (emigracja wewnętrzna), opozycjoniści – dywersarze dążący do rewolty politycznej, konformiści oraz twórcy o postawie śmiałej, reformatorskiej.

Podczas warszawskiej konferencji reprezentantów związków artystycznych w maju 1947 roku Stefan Żółkiewski wyeksponował element planowania jako czynnik demokratyzacji kultury. Naciski polityczne na twórców zawierało przede wszystkim słynne przemówienie Bolesława Bieruta, wygłoszone 16 kwietnia 1947 roku podczas otwarcia radiostacji wrocławskiej:

„Twórczość artystyczna i kulturalna winna być odzwierciedleniem wielkiego przełomu, jaki naród przeżywa. Winna być – choć jeszcze nie jest, ponieważ nie nadąża za szybkim i potężnym nurtem dzisiejszego życia (…) Naród ma prawo stawiać swoje wymagania twórcom, a jednym z podstawowych wymagań jest, aby głębszy nurt utworu, jego cel, jego zamierzenia odpowiadały potrzebom ogółu, aby nie budziły zwątpienia (…)”

Działalnością artystyczną miały więc rządzić takie prawa, jakim podlegała socjalistyczna gospodarka – centralizm w planowaniu i kontrola społeczna. Tym niemniej okres, wyodrębniony cezurą lat 1944 – 1947 nosił jeszcze znamiona względnej wielogłosowości i polemik. Pomimo więc silnych już sygnałów przyszłego partyjnego przewodzenia w literaturze, III Zjazd Związku Zawodowego Literatów Polskich przebiegał jeszcze pod znakiem owej polifonii. Referat Stefana Żółkiewskiego „Aktualna problematyka literatury współczesnej„ atakował „fałszywy humanizm„, koncentrujący się nie na warunkach społecznych, a na metafizyce oraz „niedostatki ideologiczne„ w działalności pisarskiej, wysuwając postulat „ogólnonarodowej sztuki”. Mogły jednak jeszcze wtedy przeciwstawić się temu środowiska katolickie, skupione wokół „Tygodnika Powszechnego” – Jerzy Turowicz, Jerzy Zawieyski, Stefan Kisielewski, Jan Dobraczyński bronili tolerancji i mnogości kierunków ideologicznych w twórczości artystycznej. Jednakże już pół roku później, podczas plenum Komitetu Centralnego Polskiej Partii Robotniczej (sierpień 1948 roku) Jakub Berman w swoim referacie stwierdzał, że ”walką klasową jest nie tylko walka z przenikaniem obcej ideologii do naszej partii, lecz również walka o bojowy, realistyczny, konstruktywny kierunek poszukiwań twórczych w naszej literaturze i sztuce”. Znamienne, że o ile jeszcze w roku 1947 Włodzimierz Sokorski, wiceminister kultury i sztuki, postulował, by środowiska artystyczne same przechodziły ewolucję ideowopolityczną, to w marcu 1948 roku uznał to za zadanie partii. Grzmiał bowiem, że ”nie wystarczy czekać, aż twórcy sami zrozumieją słuszność programu partii (…) Jest to więc problem szeroko pomyślanej akcji oddziaływania ideologicznego”. Na tym tle nie dziwi samokrytyka Stefana Żółkiewskiego – wcześniej zwolennika tzw. literatury socjalistycznej w treści, ale na wysokim poziomie artystycznym – podczas plenum Komitetu Centralnego Polskiej Partii Robotniczej na przełomie sierpnia i września 1948 roku:

Nie rozumieliśmy tego, iż reakcja, wypierana systematycznie z pozycji społeczno – gospodarczych, uporczywie próbuje zachować swoje pozycje kulturalne, próbując właśnie szemrać kryterium poziomu, próbując w ten sposób wywołać w zwycięskich masach ludowych poczucie ich mniejszej wartości w sprawach kultury i zachować dla siebie przynajmniej pozycje naukowe, artystyczne itp.

Na marginesie warto zasygnalizować, że oficjele kultury w omawianym okresie – Jakub Berman, Stefan Żółkiewski i inni – operowali w swoich wystąpieniach pojęciem Polski Ludowej. Tymczasem kategoria ta – w sensie jurydycznym - nie miała wówczas swego desygnatu. Posiłkowanie się takimi kategoriami, jak „sztuka Polski Ludowej„, „literatura Polski Ludowej„, „film Polski Ludowej” czy ”teatr Polski Ludowej” jawi się jako wyrachowany chwyt propagandowy, skoro aż do 22 lipca 1952 roku – tj. do chwili ogłoszenia Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej – istniała Rzeczpospolita Polska.

Przełomowymi wydarzeniami dla uzyskania przez komunistyczną władzę monopolu w sferze kulturalnej były: przemówienie Bolesława Bieruta podczas otwarcia radiostacji wrocławskiej w listopadzie 1947 roku i zapowiedź ofensywy w dziedzinie kultury i sztuki, plenum Komitetu Centralnego Polskiej Partii Robotniczej w sierpniu 1948 roku, kiedy potępione zostało w kierownictwie partii odchylenie prawicowo – nacjonalistyczne, Kongres Zjednoczeniowy Polskiej Partii Robotniczej i Polskiej Partii Socjalistycznej w grudniu 1948 roku i wreszcie – IV Zjazd Związku Zawodowego Literatów Polskich w styczniu 1949 roku. Właśnie wówczas socrealizm ogłoszono obowiązującą metodą artystyczną.

Tym samym rok 1949 dał początek nowej jakości – sankcjonowanej przez komunistyczną władzę. To bowiem wówczas, podczas kwietniowego plenum Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, poświęconego zresztą sprawom kultury po zjednoczeniu partii, Jerzy Albrecht postulował wzmożenie „ofensywy ideologicznej„. W maju tegoż roku, w czasie partyjnej narady w Komitecie Centralnym Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, Jakub Berman – posiłkując się cytatami z wystąpień głównego doktrynera socrealizmu Andreja Żdanowa – postulował … odrazę do „sztuki formalistycznej, bezideowości i cynizmu„. Wreszcie – w roku 1949 ukazują się pierwsze utwory, realizujące znamiona nowej metody artystycznej: „Nr 16 produkuje„ Janusza Wilczka czy „Pstrowski” Lecha Pijanowskiego. Wydarzeniom tym towarzyszą polityczne manifestacje potęgi ustroju, narzuconego przez bolszewików: proces Rajka, węgierskiego ministra spraw zagranicznych, oskarżonego o współpracę z Titą; mianowanie Konstantego Rokossowskiego, dowódcy frontu warszawskiego w sierpniu 1944 roku, Ministrem Obrony Narodowej w Polsce; wreszcie – siedemdziesiąte urodziny Stalina, które stały się ”lekcją kultu, ukazaniem jego struktury, nauką liturgii”. Symptomem zerwania stalinowskiej koegzystencji z Zachodem podczas wojny był m.in. wrocławski Kongres Intelektualistów z 1948 roku. Chorego Żdanowa zastąpił Aleksander Fadiejew, który w swoim wystąpieniu gromił zebranych jako wspólników zachodniego imperializmu, a obecnego na sali Sartre’a określił ”hieną piszącą na maszynie”. Na znak protestu Wrocław opuścili m.in. Julien Huxley, Frederic Joliot – Curie i inni.

Cezurę roku 1949, jako initium stalinizmu - w ścisłym jego ujęciu – w Polsce dostrzegali także współcześni. Kongres Zjednoczeniowy Polskiej Partii Robotniczej oraz Polskiej Partii Socjalistycznej odbył się w grudniu 1948 roku, a 7 stycznia 1949 roku Stefan Żółkiewski nazwał go „momentem przełomowym w rozwoju kultury polskiej:

„Kongres zjednoczeniowy – pisał Stefan Żółkiewski w „Kuźnicy” – partyj robotniczych jest granicznym punktem w rozwoju nowej kultury polskiej (…) Wysunął on bowiem bardzo jasno i zdecydowanie zwarty system zasad twórczego postępowania kulturalnego, reguł walki o nową kulturę, zasad wyboru celów i wartości kulturalnych. Wysunął on bowiem z nieznaną dotąd siłą, jasnością i konsekwencją marksistowsko – leninowskie sformułowanie ideologii całej twórczej i rewolucyjnej polskiej klasy robotniczej i sprzymierzonych z nią mas pracujących (…) Kongres był ostatecznym samookreśleniem się ideowym polskiej rewolucji i postulowanej nowej polskiej kultury.”

W ten sposób Kongres Zjednoczeniowy stał się początkiem końca kulturowej polifonii, wielogłosowości ideowej w sferze aktywności artystycznej. To zatem właśnie 1949 jawi się jako pierwszy rok bezwzględnego monopolu politycznego i podporządkowania kraju dyrektywom Moskwy. Według koncepcji Stalina etap dojścia do władzy komunistycznych partii w Europie Środkowowschodniej miał przebiegać z uwzględnieniem specyfiki i wewnętrznych warunków społecznych i politycznych w każdym z tych krajów. Gdy jednak władza została przez komunistów zdobyta, dalszy rozwój systemu miał przebiegać według wzorów radzieckich. Przyniósł to właśnie rok 1949. Na III plenum Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej Władysława Gomułkę, Zenona Kliszkę i Mariana Spychalskiego usunięto z Komitetu Centralnego i pozbawiono prawa udziału we władzach partyjnych. Miejsce tzw. „krajowców„, oskarżonych o „odchylenie prawicowo – nacjonalistyczne„, zajęli tzw. „doktrynerzy„, ”sekciarze”, ”lewacy”, całkowicie ulegli Stalinowi. Nominacja Konstantego Rokossowskiego, obywatela radzieckiego, na głównodowodzącego polskiej armii, w miejsce Michała Roli – Żymierskiego, symbolizowała pełną zależność Wojska Polskiego od władz radzieckich. Ruchome granice niepodległości w planie kultury wskazał natomiast szczeciński Zjazd Związku Zawodowego Literatów Polskich.


Bibliografia:

  1. Jakub Berman; O dorobku ideologicznym PPR i zadaniach partii w przededniu zjednoczenia; „Nowe Drogi” 1948; nr 10.
  2. Jerzy Borejsza; Rewolucja łagodna; „Odrodzenie” 1947; nr 11.
  3. Jerzy Borejsza; Ludzie i klimaty. Poławiacze pereł; „Odrodzenie” 1947; nr 11.
  4. Barbara Fijałkowska; Polityka i twórcy 1948 – 1959; Warszawa 1985.
  5. Marta Fik; Kultura polska po Jałcie; Londyn 1989.
  6. Hanna Gosk; W kręgu „Kuźnicy”; Warszawa 1985.
  7. Jan Kott; Obrachunki noworoczne; „Kuźnica” 1946; nr 3.
  8. Józef Kozielecki; Koncepcje psychologiczne człowieka; Warszawa 1996.
  9. Kształtowanie się podstaw programowych PPR w latach 1942-45; Warszawa 1958.
  10. Kazimierz Koźniewski; Historia co tydzień; Warszawa 1977.
  11.  Jacek Łukasiewicz; Wiersze w gazetach 1945 – 1949; Wrocław 1992;
  12. „Nowe Drogi” 1948, nr 11.
  13. Henryk Olszewski, Maria Zmierczak; Historia doktryn politycznych i prawnych; Poznań 1994.
  14. Jerzy Putrament; Pierwsze miesiące; „Odrodzenie” 1945; nr 34.
  15. Joanna Pyszny; Boje na łamach; Wrocław 2002.
  16. Maciej Rosalak; Alternatywy pięćdziesiąt; „Rzeczpospolita” 2002; nr 168.
  17. Janusz Sławiński; Krytyka nowego typu; w: Teksty i teksty; Warszawa 1990.
  18. Sprawa polska w czasie drugiej wojny światowej na arenie międzynarodowej. Zbiór dokumentów; red. Tadeusz Cieślak; Warszawa 1965.
  19. Włodzimierz Sokorski; Udział klasy robotniczej w budowaniu kultury narodowej; „Nowe Drogi” 1948; nr 7.
  20. Tekst programowy – bez tytułu; „Kuźnica” 1946; nr 3.
  21. Krzysztof Teodor Teoplitz; Minotaur i rewolucja; „Gazeta Wyborcza”; 29 – 30 czerwca 2002.
  22. „Twórczość” 1952; nr 5.
  23. Stefan Żółkiewski; Aktualna problematyka literatury współczesnej; „Kuźnica” 1947; nr 49.


Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz