„Królewscy synowie - Jakub, Aleksander i Konstanty Sobiescy” - A. Skrzypietz - recenzja


Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego opublikowało niedawno pracę Aleksandry Skrzypietz pod tytułem Królewscy synowie – Jakub, Aleksander i Konstanty Sobiescy. Znając wcześniejszą publikację Autorki o tytule Francuskie zabiegi o koronę polską po śmierci Jana III Sobieskiego, spodziewałem się książki na wysokim poziomie i nie zawiodłem się.

Jan III Sobieski jest jednym z nielicznych władców, któremu dane było znaleźć się w panteonie narodowych bohaterów. Historia jednak milczy na temat jego potomków. Dziejopisowie, gdy już wspominają o synach króla, malują ich czarnymi barwami. Marginalni, zapomniani, wręcz wzgardzeni potomkowie Jana III, doczekali się w końcu monumentalnej biografii. Autorka na podstawie odnalezionych na nowo źródeł i bogatej bibliografii prezentuje nam ich sylwetki.

Jakub

Najwięcej miejsca w pracy poświęcono najstarszemu królewiczowi – Jakubowi. Pierworodny Sobieskiego, jawi się nam jako postać niezwykle skomplikowana. Autorka powątpiewa w najgorsze oskarżenia, jakie padają pod jego adresem. Dawniej sądzono, że Jakub był postacią wręcz groteskową. Miał ponoć wykrzykiwać, że trzeba: „zabić braci, uwięzić królową matkę, a następnie koronować się przemocą”. Tyle że takie oskarżenia, pod adresem Jakuba, formułował ambasador Ludwika XIV. Osobiście wrogi bohaterowi pracy, Francuz, zrobił wiele, by Jakub nigdy nie stał się Jakubem I.

Rozpieszczony przez rodziców, niezbyt ostro zachęcany do nauki przez ojca, koniec końców okazał się postacią skazaną na klęskę. Autorka obala mit, jakoby to Marysieńka była główną winowajczynią złego wychowania królewiczów. Niestety, to Jan III, źle wspominający ojcowski dyktat, bagatelizował kwestię edukacji dzieci. Dzięki zastosowanemu przez Historyczkę porównaniu instrukcji wychowawczych Jakuba Sobieskiego dla Jana i Marka Sobieskich, z tymi stworzonymi dla królewiczów, wyłania się wina króla.

Trzeba przyznać, że opierając się na korespondencji rodzinnej, tylko częściowo do dziś znanej, Autorka świetnie oddała psychikę braci. Zwłaszcza Jakub, najsilniej uwikłany w wielką politykę, jawi się nam jako postać z krwi i kości. Bez wątpienia słaby polityk, nie był jednak zboczeńcem, o co posądzał go Kuchowicz. Tym bardziej, nie dybał na życie rodziny, o czym pisało już wielu badaczy. Pani Skrzypietz oddała ze znawstwem i polotem, cały mikrokosmos życia rodzinnego Sobieskich. Opisała jego drobne swary, zazdrości, ale i wielkie dramaty. Czytelnik czuje się wprowadzony w sam środek życia tych ludzi, tak nam odległych, a jednak tak bliskich. Jest to największy plus pracy.

Książka ma układ chronologiczny. Najpierw poznajemy dorastanie rodzeństwa, pod okiem rodziców. Edukację i pierwsze kampanie wojenne Jakuba i Aleksandra, odbyte u boku króla. Następnie śledzimy, pełne fatalnych pomyłek politycznych bezkrólewie oraz tragiczną dla Sobieskich elekcję. W następnym rozdziale wraz z królewiczami znajdujemy się w labiryncie wielkiej wojny północnej. Na zakończenie poznajemy życie domowe braci i ich ostatnie chwile. Kompozycja pracy jest zgrabną i przejrzystą.

Aleksander

Pisywał wiersze, wraz z dwoma Mariami Kazimierami, matką i bratanicą, wystawiał w Rzymie sztuki teatralne. Przystojny i pozbawiony politycznych ambicji. Jako jedyny z braci, nie został uwięziony przez Augusta II. Nie przyjął z rąk Karola XII korony polskiej, podobnie jak kilka lat później Jakub, odrzucający berło ofiarowane mu z łaski Piotra I. Trzeba przyznać, iż pozbawieni politycznych talentów bracia, nie zdradzili kraju, oszczędzając tym samym nazwisku Sobieskich hańby. A wszak czasy wielkiej wojny północnej, skłaniały ku temu.

Aleksander podobnie jak najmłodszy Konstanty, został przedstawiony nieco bardziej skrótowo, niż Jakub. Do polityki mieszali się mniej, za to na polu Amora, znacznie przewyższali starszego brata. Ich miłosne awantury mogłyby stać się osnową niejednego romansu przygodowego. Stary rozpustnik Aleksander zmarł jednak skruszony, w kwiecie wieku… jako zakonnik! Ileż, ciekawych historii opisuje nam Badaczka! Jakaż to kopalnia materiału dla powieściopisarza. Styl pracy jest dobry, miejscami tak barwny i potoczysty, jak epoka, którą opisuje. Znajdujemy w książce masę szczegółów, na temat codziennego życia, jak choćby menu na książęcy stół w Oławie.

Konstanty

Najmłodszy z  Sobieskich, był najbardziej wesołym i sympatycznym z rodzeństwa. Gdy Aleksander, nie radząc sobie w życiu szukał wsparcia matki, Konstanty podobnej opieki szukał u Jakuba. Jakub, zawsze zazdrosny o Aleksandra, nie potrafił ułożyć sobie z nim dobrych relacji. Inaczej było z Konstantym, ten  zawsze rozbrajał mrukliwego i oschłego brata. Już gdy był dzieckiem i z niecierpliwością czekał na powrót brata z wyprawy wojennej, rozbrajał go taki listami:

„Bachmata tego tatarskiego niegodnym jestem, co Wasza Królewska Mość ( sic! Konstanty zawsze będzie w ten  przesadny sposób zwracał się do królewicza Jakuba  - A.S ) prowadzi dla mnie spod murzy. Ale kocham WKMć y chcę służeczką być WKMći y odsłużę po tym tę łaskę WKMći. WKMći kochany (sic!) brat y sługa Amor.’’

Mieszanka zachwytu i czułej serdeczności,  w stosunku do brata, zawsze będzie  cechowała Konstantego. Gdy August II porwał obu braci, młodszego jako mniej groźnego, król polski chciał wypuścić. Konstanty odparł, że kochanego brata nigdy nie opuści i spędził w więzieniu lata, towarzysząc Jakubowi.

Książka dla?

Książkę Królewscy synowie – Jakub, Aleksander i Konstanty Sobiescy, Czytelnik pochłania jednym tchem. Praca jest prawdziwą gratką dla miłośników historii ojczystej. Dodatkowym plusem jest fakt, iż życie królewiczów zostało odmalowane na tle szerokiej panoramy ich czasów.

Autorka korzystała nie tylko z prac historycznych, ale również socjologicznych. Przedstawiła nam wiarygodny obraz życia królewiczów Sobieskich. Ich wady i zalety, niczym w soczewce, ukazują typowe postawy ówczesnych Polaków. Konstatując, że dzieci wielkich ludzi, rzadko dorównują talentami swym ojcom. Gdy tak się dzieje, jest to raczej wyjątek od reguły.

Duży, plusem pracy są obszerne przypisy oraz ogromna, monumentalna wręcz bibliografia wykorzystana przy jej pisaniu .

Dzieło nie posiada większych wad. Wyróżnia się znacznie na tyle innych książek. Po jej przeczytaniu Czytelnik zrozumie, dlaczego na tronie Rzeczypospolitej nie zagościła dynastia Sobieskich. Gorąco polecam wszystkim!

Plus minus:
Na plus:
+ poziom merytoryczny
+ monumentalna bibliografia
+ styl
+ obszerne przypisy
+ szczegółowość
+ wyróżnia się na tle innych prac
+ wnikliwość
+ pasja badawcza
Na minus:
- cena książki

Tytuł: Królewscy synowie – Jakub, Aleksander i Konstanty Sobiescy
Autor: Aleksandra Skrzypietz
Wydanie: 2011
Wydawca: Wydawnictw Uniwersytetu Śląskiego
ISBN: 978–83–226–2000–7
Stron: 668
Oprawa: twarda
Cena: ok 85 zł
Ocena recenzenta: 9.5/10


Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz