Zanim był Oscar... powstanie Amerykańskiej Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej


Obecnie przemoc i seks jest w cenie. W latach dwudziestych grożono producentom cenzurą państwową. Takie było tło powstania słynnej Akademii Filmowej.

Hollywood / fot. Sörn, CC-BY-SA-3.0

Hollywood i... grupy związkowe

Lata dwudzieste to istny złoty okres w dziejach kinematografii amerykańskiej. Wówczas na przedmieściach Los Angeles powstaje Hollywood, „światowa stolica filmu”. To tu pojawiają się pieniądze, pierwsi celebrycie, wszechwładni bossowie – produceni, „gwiazdki”. Natomiast filmy amerykańskie w 1928 r. zdecydowanie dominują w porównaniu z produkcjami z innych krajów (85% wyświetlanych filmów pochodzi z USA). Zaczynają brylować niektórzy producenci – Wielka Piątka, czyli Paramount, Twentieth Century – Fox, Metro – Goldwyn – Mayer, Warner Brothers, R.K.O. oraz Mała Trójka – Universal, Columbia, United Artists).

Nie wszystko szło tak prężnie. Dyktatorskie rządy producentów kończą się powoli, a poszczególne grupy zawodowe zmuszają ich do ustępstw. Podpisano w 1926 r. Studio Basic Agreement, umowę zbiorową sygnowaną przez wytwórnie i pięć oragnizacji związkowych, do której należał pomocniczy personel zatrudniony w studiach filmowych. Niedługo o swoje zaczęli walczyć aktorzy, reżyserzy i scenarzyści. Ponownie grupy zawodowe wygrywają, lecz spór trwał jeszcze przez ok. 10 lat. Nieporozumienia starała się łagodzić nowo powstająca Akdemia Filmowa, lecz często dochodziło do kolejnych nieprzyjemności – rezygnacja znanych osób z członkostwa, odmowa przyjęcia nagrody. Także Akademia stała się „Ligą Narodów przemysłu filmowego”.

Niemoralność i groźba cenzury

Opinia społeczna krytykowała sposób życia osób związanych z przemysłem filmowym, jak też demoralizatorskie działanie filmów. Naprawić próbowała to m.in. Amerykańska Liga Moralności, lecz bez skutku. Niektóre produkcje spotykały się z bojkotem, aż w końcu zaczęto żądać wprowadzenia cenzury państwowej. Nikt nie chciał słyszeć o tym. W 1922 r. środowisko filmowe powołało własną organizację, Motion Picture Producers and Distributors of America, Inc. Na jej czele stanął Will H. Hays, człowiek mający poparcie Białego Domu i kościoła prezbiteriańskiego. Ten „mąż moralności” sprawdził się w swojej roli. Jego biuro w Nowym Jorku oficjalnie reprezentowało przemysł filmowy. Hays nie kontrolował, a raczej opiniował. Pełnił rolę mediatora między instytucjami zaangażowanymi w problem cenzury – opinią publiczną, władzą oraz przemysłem filmowym. Hays chciał przekonać ludzi do nowego wizerunku kinematografii. Mógł to uczynić dzięki Akademii Filmowej, która przedstawiała najlepsze tradcyje i najwybitniejsze osiągnięcia rodzimej sztuki filmowej. I tak też Akademia stała się istotnym miejscem wymiany zdań między ludźmi ze środowiska kina, a także reprezentowała wszystkich związanych z tym przemysłem.

Powstaje Akademia

Louis B. Mayer i Joan Crawford, 1953 r.

Pomysł utworzenia Akademii Filmowej zrodził się podczas spotkania towarzyskiego na początku 1927 r. Wzięli w nim udział: Louis B. Mayer (szef wytwórni M-G-M), aktor Conrad Nagel, reżyser Fred Niblo („Znak Zorro”, „Ben Hur”, „Dwanaście diamentów”) i Fred Beetson (jeden z liderów AMPP, Związku Producentów Filmowych). Do realizacji przystąpiono bardzo szybko – już 11 stycznia 1927 r. w hotelu Ambassador w Los Angeles zebrał się 36 – osobowy komitet założycielski. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele pięciu branż zawodowych: producenckiej, reżyserskiej, aktorskiej, scenopisarskiej i technicznej. Z czasem pojawiały się nowe wydziały, a to wiązało się z postępem. Dużą rolę zaczęli odgrywać operatorzy czy scenografowie lub realizatorzy dźwięku. Statut Akademii Filmowej zakłada reprezentację poszczególnych wydziałów, przy czym każdy z nich jest reprezentowany przez taką samą liczbę przedstawicieli. Natomiast każda z branż ma pewną autonomię, gdyż może sama decydować o swoim własnym rozwoju.

W połowie marca 1927 r. zaczął działać tymczasowy zarząd Akademii Filmowej. Na jego czele stanął popularny w tamtych czasach aktor Douglas Fairbanks. Dwa miesiące później to właśnie on został wybrany pierwszym przewodniczącym Akademii (był nim do października 1929 r.). W tymczasowym zarządzie zasiedli także: Fred Niblo, M. C. Levee, Frank Woods.
Formalności załatwiono bardzo szybko. 4 maja 1927 r. stan Kalifornia zatwierdził wniosek Akademii o przyznanie statusu towarzystwa wyższej użyteczności. Natomiast tydzień później miał miejsce bankiet w sali balowej hotelu Baltimore. Pojawiło się na nim 300 osób, a wśród nich aż 231 zadeklarowało chęć wstąpienia do Akademii. W ciągu miesiąca opracowano statutowe założenia instytucji. Wśród nich znalazły się punkty dotyczące obrony amerykańskiego środowiska filmowego przed atakami zewnętrznymi oraz bycie mediatorem w przypadku konfliktów między grupami zawodowymi i członkami Akademii. Także chciano wspierać wszelkie przejawy postępu i rozwoju artystycznego i naukowo – technicznego. Ten ostatni aspekt znajduje odzwierciedlenie w pełnej nazwie instytuacji – The Academy of Motion Picture Arts and Sciences (AMPAS), czyli Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej.

Postęp techniczny

Może to dziwić, lecz Akademia w dużej mierze skupiała się na zagadnieniach postępu technicznego. Koniec lat dwudziestych to moment przełomu dźwiękowego. Wówczas wytwórnia Warner Bros. została nagrodzona za „Śpiewaka jazzbandu” – uznano to za pionierskie osiągnięcie w dziedzinie filmu mówionego. Była to pierwsza, lecz nie jedyna tego rodzaju nagroda za innowacje w dziedzinie techniki filmowej.

Akademia wyszła też naprzeciw osobom zainteresowanym kinem. W 1928 r. we współpracy z licznymi instytucjami i uczelniami wyższymi zorganizowała kurs edukacji filmowej. Uczestnicy mogli zapoznać się zarówno teoretycznie, jak i praktycznie ze zdobyczami techniki filmowej. Natomiast później Akademia zaczęła wydawać publikacje na temat zarówno historii kina, jak i osiągnięć technicznych.

Temu wszystkiemu przyświecał jeden cel – promocja kina amerykańskiego, a tym samym poprawa jego wizerunku i zdobycie poparcia wśród opinii publicznej. Jednak pojawiły się problemy – konflikty grup związkowych. W latach 30. XX w. rozegrała się ostateczna walka o prawa związkowe przedstawicieli kilku najważniejszych branż filmowych. Niestety odbiło się to niekorzystnie na wizerunku Akademii. Rozpoczęto reformy, a ich początkiem było powołanie Komitetu Reorganizacji. Dążył on do powrotu do źródeł, czyli zasad statutowych. Pierwszym punktem, jakim zajęli się, było uzyskanie pełnej niezależności ekonomicznej. Uznawano to za sposób zdobycia pełnej swobody. Również powiedziano wprost, iż Akademia nie jest instytuacją zrzeszającą związki zawodowe, lecz reprezentacją członków i grup zawodowych. Jeszcze nie raz Akademia musiała walczyć z opinią publiczną i udowadniać, iż hasła statutowe są realizowane.

Akademia dziś

Obecnie nie każdy może zostać członkiem Akademii. Zarząd wystosowuje zaproszenie do konkretnej osoby – są to zazwyczaj osoby nominowane do Oscara lub osoby zasłużone dla sztuki filmowej. Niestety nie wiemy do końca, ile jest obecnie członków – takich danych instytucja ta nie ujawnia. Możemy znaleźć informacje jedynie o tym, kogo w danym roku przyjęła do swego grona.

W 1927 r. było tylko pięć branż. Obecnie ich liczba jest potrojona. Członek Akademii może należeć tylko do jednej z nich. Osoby działające w różnych gałęziach przemysłu filmowego są uznawane za „wolnych członków”, czyli mają wszelkie prawa członkowskie, ale nie mają swego reprezentanta w zarządzie.

Obecnie Akademią rządzi Tom Sherak (od 2009 r.). Jest trzydziestym pierwszym z kolei przewodniczącym Akademii. Wśród jego poprzedników można wskazać m.in. Franka Lloyda (1934 – 35), Bette Davis (była przewodniczącą przez dwa miesiące w 1941 r.) czy też Gregory’ego Pecka (1967 – 70).

Akademia jest instytuacją znaną na całym świecie. Niestety w swej historii podejmowała zarówno dobre, jak i błędne decyzje. Należy jednak uznać, iż działania realizowane w celu promocji postępu technicznego, kultury filmowej czy też wiedzy o filmie są chwalone przez wiele osób. Obecnie Akademię kojarzymy głównie z jedną złotą statuetką o męskim imieniu – Oscarem. Nagroda ta uznawana jest w środowisku za najwyższe wyróżnienie, gdyż przyznają ją członkowie Akademii – wielkie autorytety.

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

2 komentarze

  1. Gorol pisze:

    Ciekawe jak filmy historyczne na przestrzeni lat wypadały na gali oscarów.

  2. Anonim pisze:

    A beautiful shot. Fantastic couple Louis B. Mayer and Joan Crawford, Who is the author of the picture? I would like to sign a screen. Thank you for your answer.

Zostaw własny komentarz