Edward Gierek – droga do władzy


W polskiej historiografii utrwalił się pogląd, że  Edward Gierek objęcie funkcji I sekretarza KC PZPR w grudniu 1970 r. zawdzięczał przede wszystkim swoim wcześniejszym powiązaniom z Moskwą. Nasza wiedza na ten temat opiera się jednak głównie na domysłach i relacjach świadków jego spotkań z Sowietami. Zadziwia fakt, iż pomimo upływu 25 lat od upadku systemu komunistycznego w Polsce, Gierek nie doczekał się jeszcze naukowej biografii. Stąd też kulisy jego kariery politycznej pozostają słabo znane.

Szansę na pełne opisanie drogi życiowej I sekretarza daje stopniowe ujawnianie dokumentów z archiwów rosyjskich. Moskiewska teczka personalna Gierka jest nadal utajniona, jednakże skrócone zapisy jego rozmów z konsulem sowieckim w Krakowie, prowadzonych w latach sześćdziesiątych, odnalazły się w teczkach innych polskich komunistów. Ponadto nowe ciekawe informacje o początkach kariery w aparacie partyjnym zawierają nie wykorzystywane dotąd akta personalne Gierka z KC PZPR i akta słuchacza dwuletniej Szkoły Partyjnej.

Młodzieńcze początki

Edward Gierek

Edward Gierek

Edward Gierek urodził się 6 stycznia 1913 r. w Porąbce w Zagłębiu Dąbrowskim. Jego ojciec górnik zmarł cztery lata później. W 1923 r. Edward wyjechał z matką i ojczymem na emigrację zarobkową do Francji. Po ukończeniu szkoły podstawowej, w wieku 13 lat podjął pracę w kopalni. W swoich życiorysach twierdził, że już w 1931 r. wstąpił do Komunistycznej Partii Francji. W 1934 r. miał kierować strajkiem okupacyjnym w swojej kopalni, po którym został wydalony do Polski. W kraju odbył dwuletnią służbę wojskową i nie mogąc znaleźć pracy, w 1937 r. wyjechał do Belgii. Tam działał w Komunistycznej Partii Belgii, a w 1943 r. przyłączył się do komunistycznego ruchu oporu.

Cały przedwojenny i okupacyjny okres w życiu Gierka znamy jedynie na podstawie jego własnych relacji i wspomnień. Jak dotąd żaden z polskich historyków nie starał się tych informacji  zweryfikować. Lepiej znana jest jego działalność w latach 1944–1948. W tym czasie był kolejno przewodniczącym okręgu Związku Patriotów Polskich w Belgii, prezesem Rady Narodowej Polaków w Belgii i wreszcie sekretarzem tamtejszego obwodu PPR. W charakterystyce z kwietnia 1948 r. pisano: „Towarzysz Gierek jest dobrym organizatorem, o wysokim poziomie politycznym, uczciwy, oddany sprawie, dobry towarzysz. Mimo niskiego wykształcenia, jest człowiekiem o wysokiej kulturze. Łaknie nauki, na skutek czego stale się dokształca”.

W Szkole Partyjnej przy KC PZPR

Latem 1948 r. ściągnięto go do Polski, gdzie został instruktorem w Wydziale Organizacyjnym KC PPR. Kilka miesięcy później trafił do Katowic, na stanowisko zastępcy kierownika Wydziału Organizacyjnego Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Wkrótce zapadła decyzja o wysłaniu Gierka na naukę w świeżo uruchomionej Szkole Partyjnej przy KC PZPR. W opinii z maja 1949 r. podkreślano, że „zna swoje braki w wiedzy ogólnej, które skwapliwie uzupełnia. Mimo swego wieku ma duże perspektywy”.

Od lat pięćdziesiątych Gierek oficjalnie legitymował się wykształceniem wyższym, posiadając tytuł inżyniera górnika. W rzeczywistości, jak sam przyznał w jednej z ankiet partyjnych, był „inżynierem zaocznym z dekretu o stopniach inżynierskich„. Faktycznie nigdy nie studiował, a jego wykształcenie ograniczało się do szkoły podstawowej i wspomnianej dwuletniej Szkoły Partyjnej, którą ukończył w latach 1949–1951.W szkole wykładano ”marksizm-leninizm”, historię WKP(b), a także historię Polski i polskiego ruchu robotniczego oraz geografię.

Zachowane w teczce słuchacza oceny opisowe z poszczególnych przedmiotów zawierają bardzo ciekawe informacje na temat cech charakteru, osobowości i uzdolnień Gierka. Wykładowcy wskazywali na duże trudności w pisemnym formułowaniu myśli oraz w syntetycznym ujmowaniu wiadomości. Starał się myśleć samodzielnie, ale „nie ujawniał bystrości w orientacji„. W charakterystyce z lutego 1951 r. stwierdzono: „Średnio zdolny, materiał opanował na ogół dostatecznie. Słaby teoretycznie, nadrabia dużym wyrobieniem politycznym i umiejętnością aktualizowania„. Chwalono go za sumienność, „bojowość„ i ”klasowe partyjne podejście” do omawianych zagadnień. Ostatecznie ze wszystkich przedmiotów otrzymał czwórki. W ogólnej ocenie absolwenta napisano:  ”Przyszedł na Szkołę ze słabym przygotowaniem. Mocny grzbiet partyjny i solidny stosunek do nauki sprawiły, że poczynił poważne postępy, jakkolwiek był bardzo obciążony pracą partyjną na Szkole. Nadaje się na odpowiedzialne stanowisko w KW”.

Kariera w aparacie partyjnym

Edward Gierek wraz z innymi dygnitarzami w drodze na uroczystość z okazji 50. rocznicy wybuchu I powstania śląskiego pod pomnikiem Powstańców Śląskich w Katowicach. 1969 r., NAC, sygn, 51-36-1

Edward Gierek wraz z innymi dygnitarzami w drodze na uroczystość z okazji 50. rocznicy wybuchu I powstania śląskiego pod pomnikiem Powstańców Śląskich w Katowicach. 1969 r., NAC, sygn, 51-36-1

Po ukończeniu szkoły Gierek został wysłany ponownie na Śląsk, gdzie pełnił funkcję sekretarza organizacyjnego, a następnie sekretarza ekonomicznego KW PZPR w Katowicach. Człowiekiem, który dostrzegł jego możliwości był sekretarz KC Roman Zambrowski. Gierek spełnił wówczas pokładane w nim nadzieje. W maju 1953 r. kierownik Wydziału Przemysłu Ciężkiego KC PZPR Stanisław Łapot charakteryzował go następująco: „Posiada duże doświadczenie pracy partyjnej. Zna problematykę przemysłu, w szczególności przemysłu węglowego. W pracy rzeczowy, wnikliwy. Umie pracować z ludźmi, posiada autorytet w organizacji partyjnej i administracji przemysłowej”.

W 1954 r. Gierek awansował na stanowisko kierownika Wydziału Przemysłu Ciężkiego KC PZPR, co oznaczało wejście do elity partyjnej. Dwa lata później, w marcu 1956 r. wszedł do centralnego kierownictwa partii jako jeden z kilku sekretarzy KC PZPR. Podczas obrad VI plenum KC kurtuazyjnie wzbraniał się przed objęciem tej funkcji, stwierdzając: „ja mam poważne trudności z pisaniem, formułowaniem, ja towarzyszom tutaj otwarcie mówię o tym, ja nie chciałbym być malowanym sekretarzem„. Na to odpowiedział mu członek Biura Politycznego KC PZPR, absolwent kilku klas szkoły podstawowej, Hilary Chełchowski: ”Towarzyszu, co wy nam tutaj opowiadacie takie rzeczy o pisaniu. Tu nie o pisanie się rozchodzi, też ważna mi rzecz. To sobie weźmiecie sekretarkę”.

Kontakty z Sowietami

Ten spektakularny awans wynikał przypuszczalnie z poparcia, które już wtedy posiadał Gierek na Kremlu. W 2007 r. opublikowano niezwykle ważny dokument – obszerną notatkę z rozmów sowieckiego przywódcy Nikity Chruszczowa z kierownictwem PZPR w Warszawie 19 października 1956 r. Z notatki tej wynika, że Gierek był uważany (obok Konstantego Rokossowskiego, Franciszka Jóźwiaka i Zenona Nowaka) za jednego najważniejszych „przyjaciół Związku Sowieckiego„ w Polsce. Pierwsze kontakty z ”towarzyszami radzieckimi” nawiązał prawdopodobnie podczas swojej działalności w Belgii w latach czterdziestych. Od 1954 r.  jako kierownik Wydziału Przemysłu Ciężkiego KC spotykał się regularnie z sowieckimi dyplomatami w Polsce.

Od marca 1957 r. Gierek stał na czele najsilniejszej organizacji wojewódzkiej PZPR w Katowicach, a od marca 1959 r. zasiadał także w Biurze Politycznym KC PZPR. Jako I sekretarz KW na Śląsku uzyskał stabilną i silną pozycję w elicie partyjnej. Biesiadując z sowieckimi konsulami w Krakowie i jeżdżąc z przyjacielskimi wizytami na wschód (głównie do Zagłębia Donieckiego), konsekwentnie umacniał swoje notowania na Kremlu.

Jak dotąd najważniejszym źródłem na temat ówczesnych kontaktów Gierka z Sowietami   były wydane w 1992 r. wspomnienia Piotra Kostikowa, który od 1964 r. zajmował się sprawami polskim w Wydziale Łączności z Partiami Robotniczymi i Komunistycznymi Państw Socjalistycznych KC KPZR. Kostikow wspominał, że Leonid Breżniew zwrócił uwagę na Gierka w końcu 1966 r., zaś „gdzieś między wrześniem a listopadem 1968 r. w Moskwie dojrzewała myśl, że należy poważnie się liczyć z jego przywództwem w Polsce„. Tymczasem zachowany w teczce Józefa Cyrankiewicza  dokument z maja 1965 r. pokazuje, iż stało się to trzy lata wcześniej. Już wtedy Gierek wyrósł bowiem do roli pośrednika między zwalczającymi się frakcjami w PZPR i był uważany przez sowiecką ambasadę za ”jedynego ewentualnego pretendenta na stanowisko pierwszego sekretarza KC PZPR”.

Przemówienie Edwarda Gierka na plenum Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej

Przemówienie Edwarda Gierka na plenum Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, NAC, sygn. 51-19-2

Świadectwem częstych kontaktów Gierka z Sowietami, odsłaniającym metody, za pomocą których pozyskiwał sobie przychylność Moskwy, są jego rozmowy z konsulem Wołkowem w latach 1963–1965. Wątkiem przewodnim tych rozmów była walka frakcyjna w łonie elity PZPR między „Puławianami„ a „partyzantami„ i działaczami skupionymi wokół samego Gomułki. Gierek sformował już w tym czasie własną grupę, która grając na dwa fronty współpracowała w różnych kwestiach zarówno z Gomułką, jak i „partyzantami„ Mieczysława Moczara, których w Sekretariacie KC wspierał Ryszard Strzelecki. Ich wspólnym wrogiem był przywódca „Puławian” Roman Zambrowski, zaciekle atakowany przez „partyzantów”, odwołujących się do akcentów nacjonalistycznych i antysemickich oraz dążących do opanowania wysokich stanowisk w partii i w państwie, po  odsunięciu z nich „Puławian”. Sojusznikami „partyzantów” byli ludzie Gierka, którzy również liczyli na awans kosztem usuwanych z aparatu starszych działaczy o korzeniach żydowskich. Stąd prawdopodobnie wynikała demonstrowana przez Gierka w trakcie rozmowy z Wołkowem postawa antysemicka. Używając sowieckiego partyjnego slangu, Gierek mówił o „zaśmieceniu kosmopolitami” wielu instytucji tzw. frontu ideologicznego – prasy, radia i szkół wyższych. Podkreślał, iż przyczynił się do ”uwolnienia Śląska” od partyjnych ”rewizjonistów” pochodzenia żydowskiego.

Latem 1963 r. z kierownictwa PZPR odeszli Roman Zambrowski i Władysław Matwin, co  zdaniem Gierka korzystnie wpłynęło na sytuację w kierownictwie partii, jednakże nie doprowadziło do całkowitej jedności poglądów. W Biurze Politycznym pozostali bowiem ludzie nie zgadzający się w wielu kwestiach z linią reprezentowaną przez „partyzantów„ i Gierka: Adam Rapacki, Stefan Jędrychowski i Józef Cyrankiewicz. Pozostający wciąż w elicie partyjnej ludzie Zambrowskiego starali się zamanifestować swoje poglądy. Na XIV Plenum KC PZPR (29–30 listopada 1963 r.), omawiającym plan gospodarczy na 1964 r., wiceminister finansów Julian Kole i redaktor naczelny „Trybuny Ludu„ Leon Kasman postulowali zmniejszenie nakładów inwestycyjnych na przemysł ciężki, a zwiększenie na towary pierwszej potrzeby oraz na budowę szkół i szpitali, czyli położenie większego nacisku na podnoszenie stopy życiowej ludności i wzrost płac realnych. Gierek, podobnie jak Gomułka, oceniał te wystąpienia jako demagogiczne i próbujące ”zbić partię z prawidłowego kursu”.

W Rosyjskim Państwowym Archiwum Historii Społeczno-Politycznej (RGASPI) w Moskwie przypadkowo natrafiłem na dokument z 1969 r., zawierający zapis rozmowy Edwarda Gierka z ambasadorem sowieckim w Polsce Awierkijem Aristowem. W tej rozmowie dokonał on krytycznej oceny ówczesnej polityki gospodarczej i społecznej I sekretarza KC PZPR Władysława Gomułki, a także scharakteryzował styl pracy Biura Politycznego i układy personalne w kierownictwie partii. Gierek jawi się tutaj jako zwolennik zacieśniania współpracy gospodarczej ze Związkiem Sowieckim i polityki kolektywizacji wsi, zarzuconej przez Gomułkę. Skrytykował reprezentowaną przez „tow. Wiesława” filozofię ciągłego zaciskania pasa i planowane podwyżki cen, słusznie ostrzegając przed ich konsekwencjami społecznymi. Narzekał także na styl pracy kierownictwa partii: rzadkie zwoływanie posiedzeń Biura Politycznego i wytworzenie się kliki wokół Gomułki izolującej I sekretarza KC od pozostałych członków elity partyjnej. Do tej kliki, czyli tzw. ścisłego kierownictwa, należeli: Ryszard Strzelecki, Zenon Kliszko i Bolesław Jaszczuk.

Edward Gierek z wizytą w PGR-ze w Rząśniku

Edward Gierek z wizytą w PGR-ze w Rząśniku

O ile w poprzednich latach Gierek wypowiadał się o Gomułce niemal w samych superlatywach, to w rozmowie z 1969 r. pozwolił sobie na dość ostrą krytykę swojego zwierzchnika, podkreślając słabość i bezbarwność jego wystąpień, grubiaństwa i obelgi rzucane na posiedzeniach Biura Politycznego oraz ogólny upadek autorytetu. Główną przyczyną takiego tonu analizowanej wypowiedzi była zapewne zmiana stosunku Gomułki do Gierka, który uległ w tym czasie wyraźnemu ochłodzeniu. Prawdopodobnie Gomułka dostrzegał ogromne ambicje Gierka, ale na swojego następcę szykował kogoś młodszego: Józefa Tejchmę lub Stanisława Kociołka. Wspomniana w omawianym dokumencie niespodziewana propozycja objęcia przez Gierka urzędu wicepremiera została odebrana przez tego ostatniego jako typowy „kopniak w górę”, czyli awans na boczny tor.

Gierek wolał pozostać w Katowicach i czekać na możliwość gry o wyższą stawkę, czyli stanowisko I sekretarza KC PZPR. W rozmowie z sowieckim dyplomatą przewidywał, iż „odnowienie trzonu kierowniczego może nastąpić w przeciągu roku„. Należy przyznać, iż niewiele się pomylił. W grudniu 1970 r. doszedł do władzy przy niewątpliwym poparciu Moskwy. W następnych latach nie szczędził wiernopoddańczych deklaracji i gestów. Ich symbolem stało się umieszczenie w 1976 r. w konstytucji PRL zapisu o ”nierozerwalnych więzach przyjaźni z ZSRR”.

Dokumenty odsłaniające zakulisową stronę kariery Edwarda Gierka w latach sześćdziesiątych i mechanizmy rozgrywek personalnych w łonie elity władzy opublikowano w  najnowszym numerze internetowego czasopisma naukowego „Komunizm: system–ludzie–dokumentacja” (nr 2, 2013), dostępnym na stronie www.komunizm.net.pl

 

Bibliografia

Archiwum Akt Nowych:

Centralna Kartoteka PZPR – sygn. CK XX/10070, akta personalne Edwarda Gierka.

Archiwum Szkół Partyjnych – sygn. 103/23, akta słuchacza Edwarda Gierka.

Literatura:

J. Eisler, Zmiany kierownictw partyjnych w PRL, [w:] Władza w PRL. Ludzie i mechanizmy, red. K. Rokicki i R. Spałek, Warszawa 2011.

P. Kostikow, B. Roliński, Widziane z Kremla. Moskwa, Warszawa – gra o Polskę, Warszawa 1992.

Protokoły z VI i VII Plenum Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej z 1956 r., oprac. W. Władyka i W. Janowski, Warszawa 2007.

M. Szumiło, Rozmowy Edwarda Gierka z dyplomatami sowieckimi w latach 1963–1965 (dokumenty odnalezione w RGASPI), „Komunizm: system–ludzie–dokumentacja”, nr 2, 2013 http://komunizm.net.pl/?page_id=28


Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

14 komentarzy

  1. Ars napisał(a):

    Rewelacja, bardzo ciekawy i merytoryczny artykul.

  2. Miro napisał(a):

    I tak właśnie wyglądały nasze elity komunistyczne. Od pucybuta do milionera. Ale PZPR i jej podobne często zjadały swoje „dzieci”.

    Dziękuję za artykuł. Ciągle w mediach mówi się o złotej dekadzie Gierka, a prawie nic o nim samym.

  3. Piotrek napisał(a):

    Miro: może i pucybuta, milionera? nie... Cokolwiek by o nim nie mówić, należał do ludzi którzy szybko poznali smak biedy, smak ciężkiej zarobkowej pracy na emigracji, którzy naoglądali się dość pracy w zasadzie dzieci, które raczej powinny chodzić do szkół a nie zasuwać w kopalni...

  4. Haw08a napisał(a):

    Czy jego pobyt we Francji miał jakieś znaczenie w jego drodze na szczyt? Czy wyłącznie silna pozycja na Śląsku? Co stało za jego awansami w Katowicach? Wykańczał przeciwników, był tak zdolny, miał dobrych protektorów?

  5. Piotrek napisał(a):

    Na pewno miał - choćby na sam fakt tego, że chciał dać ludziom to co mu brakowało - czyli dobra konsumpcyjne oraz brak odwagi w podwyżkach cen..

  6. M. napisał(a):

    Bo Pan Piotr chyba nie do końca poznał meandry gospodarki PRL. Nie ważne jak jest-ważne, co dostaję do ręki. A to co się działo z pieniędzmi z kredytu to jeszcze inna sprawa:) W latach 70 żylo się znoście, ale czy ktoś już pamięta puste półki kilka lat później?

  7. Piotrek napisał(a):

    M: Pan Piotr poznał meandry gospodarki PRL. Podobnie jak wczytał się w to co robotnicy wywalczyli w ’80 i ’81 r. Ekonomicznie. Podobnie jak to co ekonomicznie chciał zrobić w ’76 czy jeszcze w ’70 Gomułka. I tak dalej.
    Zabawa: co by było gdybym ja jako decydent, utrzymywał cenę paliw na poziomie ok 2,0 złotych (rok circa ’05) a potem podniósł ją na niemal 3,50 (wzrost o ok 80 proc) po czym dołożył kolejne 50 proc? Ekonomia skokowa? Czy nie stać mnie na dopłaty?

  8. wlodek napisał(a):

    Pokażcie jeden kraj w którym komunistyczny rostruj się sprawdził.Debile budowali socjalizm za kapitalistyczne pienadze.Gdyby rządzili na pustyni to po paru za zabrakłoby piasku.Złodziejska utopia.

    • Komar napisał(a):

      Co to jest „rostruj”? W czasach Gierka w komunistycznej Polsce partyjni nauczyciele potrafili nauczyć gramatyki i ortografii. A jeśli jakiś uczeń robił takie błędy, to musiał powtarzać klasę.
      Artykuł całkowicie przemilcza dobre relacje Gierka z przywódcami zachodnimi. Te dobre relacje zaowocowały pod koniec lat siedemdziesiątych, gdy - w wyniku interwencji ZSRR w Afganistanie - Polska stała się mediatorem w kontaktach Zachodu z ZSRR. A jeśli chodzi o Afganistan - Gierek ustawił się do tej afery bokiem, jeśli nie tyłem. W każdym razie mógł sobie pozwolić na to, aby nie poprzeć interwencji ZSRR. To świadczy, że zależność Polski od ZSRR w czasach Gierka była mniejsza, niż zależność III RP od USA. Prezydent Kwaśniewski przyznał, że Polska musiała dołączyć do USA w agresji na Irak, bo nie miała innego wyjścia.

      • Bilbo napisał(a):

        Zamiast na alternatywne wizje kolegi Komara wolę patrzeć po prostu na archiwalia z tamtego okresu.

        • J. napisał(a):

          A jakie to rzekome „alternatywne wizję„, przedstawił Pan Komar? Wszystko co napisał jest powszechnie znane, polecam choćby 6 tom „Historii dyplomacji polskiej”, potwierdza on to co napisał Pan Komar, więc twierdzenie że jest to „alternatywna wizja” jest pozbawiona wszelkich podstaw. No chyba, że prawdę popartą źródłem uznamy za „alternatywną wizję”, wtedy rzeczywiście dla niektórych niemożliwe staje się możliwe...

  9. Bilbo napisał(a):

    Ciekawe, że po „25 latach wolności” mamy tak niewiele publikacji dotyczących głównych przywódców PRL. Z drugiej strony - skoro w IPN ciągle wychodzą nowe papiery, skoro dopiero teraz Centralne Archiwum Wojskowe ujawnia swoje archiwalia, skoro nadal istnieją archiwa nieznane i niedostępne dla ogółu - to człowiek zaczyna się trochę mniej temu dziwić.

Zostaw własny komentarz