„Longobardowie. Ostatni z wielkiej wędrówki ludów. V-VIII wiek” - J. Strzelczyk


Ostatnio w ofercie Wydawnictwa Naukowego PWN i na półkach księgarni ukazała się dawno oczekiwana praca poznańskiego mediewisty Jerzego Strzelczyka, poświęcona germańskiemu plemieniu Longobardów. Książka zamknięta w cezurach chronologicznych od V do VIII w., tak po prawdzie sięga czasów kilka stuleciu wstecz, bo do I w. n.e. Rozważania nad tematem longobardzkim zamykają się w zasadzie na czasach nam współczesnych, bowiem lud ten zauważalny był na szerokiej płaszczyźnie kulturalnej, a zwłaszcza w literaturze.

Longobardowie.-Ostatni-z-wielkiej-wedrowki-ludow.-V-VIII-wiek_book_fullLongobradowie. Ostatni z wielkiej wędrówki ludów V-VIII wiek, bo taki tytuł nosi recenzowane tutaj książka, jest kolejną monografią prof. Strzelczyka obok Gotów z 1984 r. i Wandalów z 1992 (i 2005 r.), której temat główny oscyluje wokół plemienia pochodzenia germańskiego. Nie da się ukryć, że ukazanie się tej pracy, to potężny krok w kierunku poznania tego ludu, bowiem w polskiej literaturze naukowej i popularno-naukowej, dotąd taka praca nie powstała. Oczywiście ukazały się wcześniej książki, które odnosiły się do zagadnienia longobradzkiego, jak np. pozycja D. Długosz z 2011 r., M. Mączyńskiej z 1996 (i 2013 r.), H. Wolframa z 2003 r., A. Kokowskiego z 2007, K. Modzelewskiego z 2004 r., B. Lapisa z 1986 r., czy pod redakcją E. i S. Tabaczyńskich z 1980 r., jak i Autora recenzowanej tutaj pracy z roku 2006, gdzie poświecono rozdział tylko temu plemieniu. Reszta prac to artykuły jak np. M. Dulinicza z 2010 r., czy choćby A. Buko z 2003 r. Przeważająca część tekstów poświęconych Longobardów wydawano w języku niemieckim i włoskim.

Wracając do książki prof. Strzelczyka, dzieli się ona na dziewięć rozdziałów poprzedzonych wstępem, a zakończonych wskazówkami bibliograficznymi, czterema aneksami, mapami oraz indeksem osób. Praca liczy 262 strony, zamknięta jest w twardą oprawę (dostępna jest też miękka wersja), z klasycznymi już rozwiązaniami graficznymi w przypadku serii „Korzenie Europy„, pod której egidą monografia prof. Strzelczyka ukazała się. Przy tej okazji warto odnotować, iż Jerzy Strzelczyk jest jak dotąd pierwszym polskim autorem książki wydanej w tej serii. Wszystkie inne tytuły to przekłady zagranicznych publikacji. Prof. Strzelczyk miał jednak już „przygodę„ z jednym z tytułów ”Korzeni Europy”, a mianowicie książki z 2007 r. R. Collinsa o hiszpańskich losach Wizygotów, gdzie objął funkcję redaktora naukowego wydania (co akurat w tym przypadku było rozwiązaniem bardzo rozsądnym ze strony Wydawców).
Najnowsza książka prof. Strzelczyka to praca popularnonaukowa ze wskazaniem raczej na naukowy charakter. Książka ta to też znakomite studium problemu longobardzkiej Italii, jak też wcześniejszych dziejów plemienia uchwytnych w źródłach pisanych. Autor jako wytrawny znawca źródeł historycznych, posiłkując się też polskimi tłumaczeniami tychże, a także analizując poprzez własny przekład niektórych fragmentów, podaje obraz ludu, który przemierzył ogromne połacie terytorialne Europy, by wreszcie osiąść na stałe na Półwyspie Apenińskim i wpisać się w jego historię wielkimi literami. Autor nie odnosi się li tylko do tematyki historycznej, ale też kształtuje obraz plemienia longobardzkiego (szczególnie na początku jego dziejów) w oparciu o badania archeologiczne. W książce uchwytne są również przemyślenia prof. Strzelczyka w ramach rozległej nauki jaką jest historiozofia obejmująca np. pojmowanie wzorców kulturowych na przestrzeni wieków w kontekście ludu i wydarzeń związanych z nim. Recenzowana książka to również wybitne studium literatury, której temat oscyluje wokół germańskich Longobardów, plemion germańskich, a także schyłkowego okresu starożytności i najwcześniejszych dziejów średniowiecza.

Oprócz zagadnień związanych z tajemniczym pochodzeniem Longobardów, szczególnie w kontekście ich charakterystycznego etnonimu, Autor pochyla się nad ich wędrówką ku Italii oraz okresem trzywiekowego pobytu tam. Te problemy omówione zostały w trzech pierwszych rozdziałach. W kolejnych, a więc w czwartym rozdziale, prof. Strzelczyk pochyla się nad zagadnieniem króla i społeczeństwa. Tam też umieszczone są trzy odrębne podrozdziały, w których omówiono kwestię władzy królewskiej, a także funkcjonowania społeczeństwa w dominiach longobardzkiej Italii. Z kolei w trzech następnych rozdziałach Autor omawia sprawy w ramach szeroko pojętego terminu „kultura”. Odnosi się w nich do tematu przemian religijnych, gdzie wyodrębnić możemy trzy najważniejsze zagadnienie w przypadku Longobardów: pogaństwo, arianizm i katolicyzm (rozdział szósty). W rozdziale następnym (siódmym) odnosi się głównie do pisarstwa w okresie longobardzkim, chociaż zagadnienie to omawia w sposób szerszy, bowiem Autor omawia je w cezurach chronologicznych obejmujących okres cesarski w Rzymie, wędrówkę ludów, aż do wczesnego średniowiecza na VIII w. kończąc. W tej części daje się zauważyć nieprzeciętną wiedzę prof. Strzelczyk, prawdziwy kunszt, wielkie rozeznanie w temacie i erudycję. Wszystko to przelane zostało na tematykę główna, a więc na Longobardów, co w ogólnym rozrachunku jest jednym z najlepszych momentów tej znakomitej książki. Na końcu w ramach rozważań nad zagadnieniem kultury w longobardzkiej Italii, Autor odniósł się do fenomenu Pawła Diakona – głównego, choć nie jedynego, kronikarza Longobardów – i jego dzieła Historia Longobardów. W ostatnim dziewiątym rozdziale prof. Strzelczyk odnosi się do ostatnich czasów plemienia w Italii, a więc do pierwszych lat VII w., w których poprzez coraz intensywniejsze kontakty z karolińskimi Frankami, królestwo to marginalizowało się w dziejach, aż w ciągu VIII stulecia ślad po nim zaginął i uchwytny był w terminologii i co najwyższej w świadomości mieszkańców średniowiecznych i nowożytnych Włochów.

Tradycyjnie już w swoich publikacjach prof. Strzelczyk przygotowuje nas na porcję dodatkowych tekstów w postaci wskazówek bibliograficznych, które są wykazem literatury ułożonej pod względem tematu z drobnym komentarzem. Ponadto aneksy, które są wykazem fragmentów źródeł pisanych i odnoszą się do wybranych dziejów Longobardów. Na sam koniec cztery mapy, które choć czytelne, są czarno-białe. W przypadku map nr 1, 2 i 4 mile widziany byłby kolor. Indeks osób przygotowany został starannie.

Dwie drobne uwagi natury stylistycznej i… merytorycznej. Po pierwsze, po raz kolejny poznański mediewista jako autor licznych prac książkowych oraz artykułów naukowych, zgotował nam prawdziwą ucztę literacką oraz pokazał jak należy pisać w języku polskim. Uważny czytelnik wychwyci jednak, że wiele zdań zapisanych przez Autora będą biły co rusz to nowe rekordy w swojej długości i rozległości, liczby znaków interpunkcyjnych, a także rozwiązań gramatycznych, które pozwalały będą na taką jak nie inną objętość myśli w rzeczonym zdaniu. Zdarzały się zdania o długości niemalże jednego akapitu. Po drugie, prof. Strzelczyk jako wybitny znawca tematyki gockiej (jest wszak autorem monografii i licznych artykułów o tym plemieniu) stosuje uproszczenie w kwestii pochodzenia króla Hermanaryka z IV w. Według Uczonego był to władca ostrogocki, ale w istocie był królem Greutungów – wschodniego odłamu Gotów, później określanych jako „Ostorgoci„. Poprawniej zatem w indeksie na str. 255 brzmiała by informacja o tym, iż „Hermanaryk (IV w.), [był – J.P.] władcą greutuńskim„, gdzie podana jest str. 198, na której pada informacja o legendarnych ”perypetiach” monarchy (nota bene tu też pada jego ostrogocka proweniencja). Co ciekawe, nazwy „Ostrogoci„ oraz ”Wizygoci” pojawiają się w latach 80. i 90. czwartego stulecia, a więc w kilkanaście lat po śmierci Hermanaryka, który jako władca z dynastii Amalów opiekował się greutuńskim ludem (zob. H. Wolfram, 2003, s. 34; zob. też J. Strzelczyk, 1984, s. 94-96.). To jednak drobiazgi, które w żadne sposób nie uchybiają jakości lektury najnowszej książki prof. Strzelczyka.

Na sam koniec należy zachęcić do przeczytania niniejszej książki. Nowa monografia Jerzego Strzelczyka to kolejny krok w kierunku poznania plemion germańskich, przez świat rzymski określanych jako barbarzyńskich. Na polskim rynku księgarskim rzadko pojawiają się książki odnoszące się do tego zagadnienia. Ponadto jest to pierwsza praca w języku polskim, która w całości odnosi się do Longobardów i tylko do tego ludu. Z tego też względu recenzowany tutaj tytuł winien być znany każdemu interesującemu się najwcześniejszymi dziejami średniowiecznej Europy.

Plus minus:
Na plus:
+ wartość merytoryczna
+ interesująca tematyka
+ rzadko spotykana tematyka
+ pierwsza tego typu publikacja po polsku
+ interdyscyplinarne ujęcie problemu
+ bibliografia i aneksy
+ wydanie
Na minus:
- bardzo długie zdania
- przynajmniej 3 mapy mogły by być w kolorze
- Hermanaryk ostrogocki?

Tytuł: Longobradowie. Ostatni z wielkiej wędrówki ludów V-VIII wiek
Autor: Jerzy Strzelczyk
Wydawca: Wydawnictwo Naukowe PWN
Rok wydania: 2014
ISBN: 978-83-01-17836-9
Liczba stron: 262
Oprawa: twarda (dostępna jest też miękka)
Cena: 47,90 (twarda), 39,90 (miękka)
Ocena recenzenta: 9/10


Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz