Propaganda przeciw Polsce - 1939 rok


1 września 1939 roku dr Goebbels zapisał w swoim dzienniku: [...] napięcie rośnie. Prasa zachodnia mówi jeszcze o odprężeniu. Ale to jest jedynie iluzoryczne. O tym zupełnie nie może być mowy. [...] postawa wobec Polski nieodmiennie twarda. [...] Lipski prosi teraz o rozmowę z Ribbentropem. Chce otrzymać memorandum Führera. Ale to już nie ma znaczenia. Lipskiego nikt już nie przyjmie.

Gdańsk jest niemiecki

Gdańsk jest niemiecki

Faktycznie, nikt w III Rzeszy z Polską już rozmawiać nie chciał, od teraz do polskich obywateli strzelano. Wojska niemieckie, które wkraczały na ziemie Rzeczypospolitej we wrześniu 1939 roku różniły się skrajnie od cesarskich żołnierzy z 1914 roku. Młodzi chłopcy wychowani w przytłaczającej i totalnej propagandzie, wiedzieli tylko, że Polak to wróg, wichrzyciel, bandyta, wspólnik Anglii i Francji wespół, z którymi obmyślał napad na Niemcy. Już wiele miesięcy wcześniej w Rzeszy wydano dyrektywę do treści propagandowych, która nakazywała aby każdy obywatel niemiecki (nawet pastuch owiec) wiedział, że Polak i Żyd to zło, podludzie i należy się ich wystrzegać lub bić.

Wroga Polsce propaganda zalewała gazety niemieckie (i wszystkie inne media) od początku 1938 roku. Wybitne rozmiary antypolska propaganda osiągnęła zwłaszcza w karykaturze prasowej, gazety bowiem czytane były najczęściej. Można powiedzieć, że w latach 1938 - 1939 propaganda kierowana przeciw Polsce (i jej sojusznikom) wyróżniała się największą zapalczywością, miejscami wręcz wulgaryzmem. Motyw „biologizmu” (bakterie, insekty) stosowany był nie tylko wobec Żydów ale również wobec Polaków, co miało zohydzić w oczach Niemców ich wschodnich sąsiadów. Sięgnięto do wielkiego rezerwuaru stereotypów narodowych, kulturowych i etnicznych, ich intensywność przewyższała wszelkie wcześniejsze akcje propagandowe wymierzone w Polskę.

Według niemieckiej propagandy Polska razem z Anglią i Francją knuły napad na Niemcy. Rzesza oferowała Rzeczypospolitej sprawiedliwe zmiany terytorialne nad Bałtykiem (sprawa Gdańska i „korytarza”), ta zaś mamiona przez Londyn, rozwinęła wobec Niemców agresywną politykę. Warszawa okazując swoją dumę i nieustępliwość odrzucała dialog z Berlinem, szykując jednocześnie zamach na pokój w Europie. Niemcy nie mogły pozostać obojętne, w związku z czym były gotowe dać Polsce odpór w razie zdradzieckiego najazdu. Finalnie powtórzono w mediach niemieckich, że Polacy zaatakowali niemieckie obiekty (dywersja w Gliwicach), w tej sytuacji Adolf Hitler musiał odpowiedzieć siłą. Goebbels tak manipulował propagandą aby świat był przekonany, że wojnę rozpętała Polska, którą popchnęła do tego Anglia i Francja. III Rzesza ukazana została jako ofiara agresji zmuszona do obrony, dziwnym trafem jednak od godziny 4.40, 1 września 1939 roku Niemcy prowadzili akcję zaczepną.

Poniżej prezentujemy przykłady propagandy antypolskiej z lipca, sierpnia, września i października 1939 roku. Prosimy zwrócić uwagę na wyraz i sugestywność „obrazu”, który docierał do tysięcy Niemców.

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych artykułach. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

7 komentarzy

  1. kolokolo napisał(a):

    Trzeba przyznać że mieli tupet, zresztą czasem odnoszę wrażenie że do dziś im to zostało..

  2. citizen napisał(a):

    niestety co do naszych sojusznikw z UK i francji mieli 100% racji co pokazał wrzesien 1939 i układ Jatański

  3. lancaster napisał(a):

    Bardzo ciekawy artykuł, i świetny przegląd niemieckiej karykatury politycznej

  4. Robert napisał(a):

    Dużo prawdy w tej propagandzie niestety...

  5. Bilbo napisał(a):

    Bo najlepsza jest propaganda częściowo bazująca na prawdzie.

Zostaw własny komentarz