Propaganda w NRD


NRD (Niemiecka Republika Demokratyczna), powstała 7 października 1949 roku, była sztucznym, sowieckim tworem - „niemieckim państwem antyfaszystowskim”. Ten dziwaczny twór polityczny wyrósł z sowieckiej strefy okupacyjnej i jako pokraczny, komunistyczny karzeł funkcjonował do 1990 roku.

Całe istnienie NRD opierało się na podłych kłamstwach, które rozpowszechniała i utrwalała propaganda. Wschodnie Niemcy stanowiły wystawkę komunistów dla zachodu, teatr na deskach, którego aktorzy/mieszkańcy mieli błyszczeć i udawać szczęśliwych obywateli. Pod dyktando sowieckie prowadzono przekształcenia na scenie politycznej na wschodzie. Odegrano spektakl „dobrowolnego” zjednoczenia partii socjalistycznej (SPD) i komunistycznej (KPD), które stworzyły nowy twór - SED (niem. Sozialistische Einheitspartei Deutschlands, pol. Socjalistyczna Partia Jedności Niemiec). Od 1946 roku SED rządziła w NRD - tzn. prowadziła taką politykę na jaką zezwoliła Moskwa.

Nie dało się ukryć kilku zasadniczych sprzeczności NRD. Po pierwsze nienawiść wschodnich Niemców do Rosjan była ogromna - pamięć o II wojnie światowej pozostawała żywa. Każda rodzina mieszkająca między Łabą, a Odrą straciła kogoś na froncie wschodnim. Wrogość wobec komunizmu ciągle była silna - naziści przez całe lata prowadzili propagandę antykomunistyczną co pozostało w umysłach Niemców. W NRD sztucznie odcinano się od przeszłości, a winę za nazizm zrzucano na RFN. Nie bez przyczyny SED podkreślała przy każdej okazji, że jest partią ludzi młodych. Żadna inna partia komunistyczna nie kładła tak wielkiego nacisku na kształtowanie i rekrutowanie młodzieży. W Berlinie wschodnim plakaty propagandowe gloryfikowały młodość, naukę, pracowitość, jedność i walkę z faszyzmem. Nie było jednak miejsca dla osób starszych, które przeżyły nazizm. Miało to wymiar psychologiczny gdyż taka forma wyrazu zakładała, że to starsi ludzie ponoszą winę za hitleryzm, wojnę i Holokaust, a po 1945 roku narodził się „nowy świat”. W tym przypadku pamięć historyczna nie miała znaczenia, w państwie komunistycznym liczyła się tylko pamięć polityczna.

NRD miało być w założeniu idealnym, wzorcowym państwem komunistycznym - oczywiście związanym na zawsze sojuszem z ZSRR. Pogarszające się warunki życia, stały odpływ ludności na zachód, terror, przemoc państwa musiały być spychane „pod dywan” prze propagandę. Publicznie chwalono wielkie programy budowlane, oddane do użytku tysiące mieszkań (NRD do końca swego istnienia nie poradziła sobie z problemem mieszkaniowym), nową sztukę komunistyczną, ZSRR, antyfaszystów - socjalistów, osiągi gospodarcze etc. Krytyka tych haseł była naturalnie niedopuszczalna.

Poniżej prezentujemy wybrane przykłady plakatów propagandowych z NRD.

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum.Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

1 komentarz

  1. DDRler napisał(a):

    Pokraczny to jest autor tych wypocin mieniących się „publikacją” - Mateusz Pielka !Ja mieszkałem w Niemieckiej Republice Demokratycznej i było tam po prostu dobrze .

Zostaw własny komentarz