„Spadochroniarz Hitlera. Życie i bitwy majora Rudolfa Witziga, zdobywcy fortu Eben-Emael” – G. Villahermosa – recenzja


Nazywano go „Orłem z Eben-Emael” i choć był stosunkowo młodym oficerem, bardzo szybko stał się legendą niemieckich wojsk powietrznodesantowych. Nigdy więcej nie powtórzył spektakularnego triumfu z Holandii, ale również po wojnie stał się ikoną świata spadochroniarskiego. Nie był członkiem partii narodowosocjalistycznej ani fanatycznym nazistą, ale walczył dzielnie w obronie Niemiec aż do kapitulacji. Jego podkomendni walczyli wszędzie tam, gdzie pojawiały się wojska niemieckie.

spadochroniarz-hitlera-b-iext43910606Gilberto Villahermosa, emerytowany pułkownik amerykańskich wojsk powietrznodesantowych, napisał świetną biografię legendy niemieckich saperów spadochronowych. Rudolf Witzig jako młody porucznik otrzymał zadanie przygotowania i zdobycia belgijskiego fortu Eben-Emael z użyciem desantu z powietrza. Atak ten nie tylko był pierwszą w historii akcją przeprowadzoną przez niemieckich strzelców spadochronowych, ale był też pierwszym, w którym do przerzutu wojsk wykorzystano szybowce, a żołnierze wyposażeni byli w ładunki kumulacyjne.

Zdecydowanym plusem recenzowanej biografii jest wykorzystanie przez autora bogatego archiwum prywatnego pozostawionego przez Witziga, jak również relacji jego syna. Dzięki temu nie ograniczył się do przedstawienia wojskowej kariery „Orła z Eben-Emael”, ale także ukazał jego życie rodzinne oraz zajęcia, którym poświęcał czas na emeryturze. Powiększyło to również materiał ilustracyjny do książki. Mapki, dzięki którym czytelnik może zorientować się w rozwoju opisywanej sytuacji militarnej, dodatkowo wzbogaciły treść.

Mimo że Villahermosa ma ogromny szacunek do swojego bohatera, to jednak nie stroni od przedstawiania kulisów procesu Witziga, którego oskarżono o rozstrzelanie 11 osób i spalenie kilkunastu domów w Saint-Amand. Jak się okazuje, Witzig został skazany in absentia, a strona francuska nigdy nie przekazała uzasadnienia wyroku. Jest to dość ciekawy przypadek. Drugim frapującym fragmentem książki jest stosunek samego Witziga do jego walk w Holandii podczas ostatniego etapu II wojny światowej. Miażdżąca przewaga aliantów wyrobiła w nim przekonanie, że „nie jest to już wojna”. W późniejszych latach, gdy szkolił niemieckich żołnierzy, odmawiał opowieści na ten temat, twierdząc, że nic z tego nie wynika dla rozwoju taktyki.

Warto zaznaczyć, że autor Spadochroniarza Hitlera nie zanudza czytelnika bardzo szczegółowymi danymi dotyczącymi militarnych aspektów działań, w których uczestniczył główny bohater. Nie stroni za to od opisów wyposażenia, taktyki i toku szkolenia, jakiemu poddani byli spadochroniarze w III Rzeszy, etosu, jaki budował wśród nich Kurt Student, oraz odcinania się późniejszych niemieckich formacji wojskowych od tradycji Fallschirmjägerów (spadochroniarzy). Wspomina także o wkładzie Witziga w rozwój wojsk powietrznodesantowych Bundeswehry.

Książka Spadochroniarz Hitlera. Życie i bitwy majora Rudolfa Witziga, zdobywcy fortu Eben-Emael jest doskonałą propozycją dla każdego miłośnika wojskowości, a wojsk spadochronowych w szczególności.

 

Plus/minus:

Na plus:

+ wykorzystanie spuścizny Witziga oraz rozmów z jego synem

+ ciekawie prowadzona narracja

+ duża ilość zdjęć

Na minus:

- przypisy na końcu książki

 

Tytuł: Spadochroniarz Hitlera. Życie i bitwy majora Rudolfa Witziga, zdobywcy fortu Eben-Emael

Autor: Gilberto Villahermosa

Wydawca: Dom Wydawniczy REBIS

Rok wydania: 2016

ISBN: 978-83-8062-035-3

Liczba stron: 463

Okładka: miękka ze skrzydełkami

Cena: 39,90 zł

Ocena recenzenta: 8/10

 

Redakcja merytoryczna: Marcin Tunak

Korekta: Edyta Chrzanowska


Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz