Aldona Anna Giedyminówna – niekochana królowa wielkiego króla


Było to małżeństwo polityczne jakich wiele, być może dlatego nieczęsto mówi się o Aldonie, która jak mnóstwo innych kobiet została przyćmiona przez swego wybitnego małżonka – Kazimierza Wielkiego. Życie w cieniu rekompensowała sobie słabością do zbytku oraz zamiłowaniem do zabaw.

Dla pokoju

Na temat wczesnego życia Aldony nie wiadomo zbyt wiele. Była ona córką wielkiego księcia Litwy, Giedymina oraz jego żony Jewny, choć co do tego, kim była jej matka nie można mieć pewności. Niektóre źródła podają bowiem informację, że Giedymin miał jeszcze dwie żony: Widę oraz Olgę, być może więc Jewna nie była matką jego wszystkich dzieci. Wątpliwości wzbudza nawet data jej przyjścia na świat – zakłada się, że ta litewska księżniczka urodziła się pomiędzy 1309 a 1313 r., co jedynie trochę przybliża jej wiek. Z tego powodu nie ma dziś pewności, ile dokładnie lat miała, gdy ze względu na polsko-litewskie przymierze zaręczono ją z najmłodszym synem Władysława Łokietka, Kazimierzem. Młodzieniec miał pierwotnie ożenić się co prawda z Judytą, córką Jana Luksemburskiego, a następnie z księżniczką habsburską Anną, małżeństwa te jednak nie doszły do skutku i ojciec zdecydował, że wykorzysta Kazimierza, by poprawić stosunki z Litwą. Nikt wówczas zapewne nie spodziewał się, że efektem będzie krótkotrwały sojusz, który miał stać się jednak pierwszym krokiem do zawarcia w przyszłości unii Polski z tym właśnie krajem.

Aldona przybyła do nowej ojczyzny na pewno jako młoda dziewczyna – miała mieć ukończone dwanaście lat, inne źródła podają, że była piętnastolatką. Aby stać się małżonką polskiego księcia, musiała przejść gruntowną katechizację, przyjąć chrzest i zmienić wyznanie. Z pogańskiej Aldony na chrzcie zmieniła się więc w Annę, gdyż takie właśnie imię przybrała 30 kwietnia 1325 r. Ślub młodej pary odbył się z wielkim przepychem w Krakowie kilka miesięcy później, w październiku. Dlaczego po tak długim czasie? Część historyków twierdzi, że dawano jej czas na opanowanie języka, inni uważają, że czekano na oficjalną papieską dyspensę, która pozwalała na ślub chrześcijańskiego królewicza z dziewczyną będącą jeszcze do niedawna poganką.

W posagu Aldona Anna wniosła swemu małżonkowi nie lada dar, gdyż przywiozła ponad 20 tys. polskich jeńców dotychczas przetrzymywanych na Litwie.

Dobra małżonka, niewierny mąż

Podobno Kazimierz nie był zachwycony perspektywą ślubu z Aldoną, pomimo tego, że w żadnych źródłach nie wspomina się o jakichkolwiek niedostatkach jej urody. Być może była to przekora księcia, który nie chciał narzuconego mu małżeństwa. Jego opór miał być podobno tak wielki, że nawet do ołtarza został doprowadzony siłą!

Mimo to ich małżeństwo miało okazać się szczęśliwe. W swojej książce Kazimierz Wielki. Zarys żywota i panowania Jan Korwin Kochanowski twierdził: „Kazimierz zyskiwał w Aldonie (…) żonę młodą, żywego, wesołego temperamentu i litościwego serca, która go przywiązać do siebie umiała. Różnice wychowania, tradycyi i obyczajów, które na pogańskim dworze Gedymina, pomimo ciągłych jego stosunków z niemiecczyzną Krzyżacką, mało się zapewne od zupełnego barbarzyństwa różniły, zatrzeć się dały dzięki wrażliwości i młodemu dziecięcemu niemal wieku Aldony. Zachowała ona jednak do zgonu zamiłowanie do hucznych zabaw wschodnich i pstrych strojów, igrzysk i męzkich rozrywek”1. Wydaje się więc, że Aldona i Kazimierz dobrze się ze sobą dogadywali i darzyli uczuciem, nawet jeśli nie była to miłość. Wszystko wskazuje też na to, że zarówno jako żona księcia, jak i królowa była postacią bardzo barwną i nieznoszącą nudy. Kochała muzykę, śpiew, zabawę, a także długie konne przejażdżki. Nie posiadała jednak wielkiego wpływu na swego małżonka, sprawowała raczej rolę pocieszycielki niż doradczyni i nie brała udziału w podejmowaniu decyzji, nawet gdy chodziło o śluby jej własnych córek – Elżbiety i Kunegundy.

Mimo wszystkich zalet małżeństwo Aldony i Kazimierza nie należało do idealnych, a wszystko przez niewierność męża, która w owych czasach nie była niczym dziwnym. Cztery lata po wzięciu litewskiej księżniczki za żonę, wciąż przecież młody Kazimierz zatrzymał swój wzrok na Klarze, córce węgierskiego możnowładcy, Felicjana Zacha. Miało to miejsce na dworze króla Węgier, Karola Roberta, oraz jego żony i jednocześnie siostry Kazimierza, Elżbiety. Mężczyzna miał nie tyle uwieść Klarę, co wziąć ją siłą. Dla ojca dziewczyny był to pretekst do przeprowadzenia zamachu na węgierską rodzinę królewską, dlatego też gwałt podawany jest w wątpliwość. Nie dało się jednak uniknąć plotek, które z pewnością dotarły do uszu Aldony. Najprawdopodobniej Kazimierz miał na swoim koncie więcej romansów, lecz jego żona znosiła to z godnością i nie robiła mu wyrzutów.

Kazimierz Wielki

Nielubiana poganka

Ze względu na swoje wyznanie Aldona nie była uwielbiana przez poddanych. Oczywiście oficjalnie przyjęła wiarę chrześcijańską, lecz pomimo tego w dalszym ciągu nie był jej obcy pogański obrządek. Doprowadziło to m.in. do konfliktu z teściową, królową Jadwigą Bolesławówną, która nie przepadała za synową od samego początku. Drażniła ją nawet słuchana przez Aldonę muzyka, gdyż miała charakter świecki, co było mocno krytykowane przez Kościół. Poza tym żona jej syna była dla Jadwigi zbyt głośna, a do polityki nie wnosiła zbyt wiele, gdyż zwyczajnie się nią nie interesowała, co nie podobało się Jadwidze. Gdy w 1333 r. zmarł król Władysław Łokietek, a nowym władcą został Kazimierz, Jadwiga miała nawet sprzeciwiać się koronowaniu Aldony, wciąż uważając się za prawdziwą królową. Do namaszczenia nowej władczyni ostatecznie doszło, lecz dopiero wtedy, gdy Kazimierz nakłonił matkę do opuszczenia dworu.

Królowa nie nacieszyła się swoim panowaniem zbyt długo. Po sześciu latach od koronacji zmarła i do dziś tak naprawdę nie wiadomo, z jakiej przyczyny. Najprawdopodobniej powodem była choroba, lecz mówiono, że zmarła straszną śmiercią, wręcz nienaturalną – cokolwiek to miało znaczyć. Sugerowano, że król Kazimierz zlecił jej zabójstwo lub że to Aldona sama doprowadziła się do grobu, pozwalając sobie na zbyt wiele podczas mocno zakrapianych zabaw, co świadczy jedynie o tym, że nie ceniono jej wysoko. Żona Kazimierza Wielkiego nie przeszła więc do historii godnie tak jak on sam. Choć wyszła za mąż za wielkiego władcę, została zdyskredytowana przez uprzedzone społeczeństwo.

Bibliografia:

  1. Kienzler I., Król Kazimierz. Wielki bigamista, Warszawa 2013.
  2. Kochanowski J.K., Kazimierz Wielki. Zarys żywota i panowania, Warszawa 1900.
  3. Wyrozumski J., Kazimierz Wielki, Wrocław 2004.

Czytaj także:


Redakcja merytoryczna: Zuzanna Świrzyńska
Korekta: Klaudia Orłowska

  1. J. K. Kochanowski, Kazimierz Wielki. Zarys żywota i panowania, Warszawa 1900, s. 17. []

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum.Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

13 komentarzy

  1. J23 napisał(a):

    Miała przerąbane, z królem, który zamiast myśleć o dynastii wolał firyckować.

  2. Anonim napisał(a):

    Dla mnie to było straszne bo nie mogła wyjść za tego którego kochała....została sprzedana za wątpliwy sojusz, wiarę narzuconą siłą....nienawidzona , w końcu zginęła
    młodo...i co niesamowite nikt nie wie jak

    • Adam napisał(a):

      No akurat nie wiem czy serial jest dobrym źródłem wiedzy o tej postaci...

      • jj napisał(a):

        gdyby tego serialu nie było , to by nie było dyskusji na portalach , w szkole, a tak zaczęto sięgać do źródeł. I oto chodzi, bysmy mieli społeczenstwo które samo sie edukuje na wielu źródłach.

        • zwierzyniecki napisał(a):

          tak,to powoduje zainteresowanie własną historią,a film/zwłaszcza telenowela/rządzi się swoimi prawami i ‚sensacją’....uzupełnieniem literackim filmu mogą być opowiesci historyczne Kraszewskiego’z dziejów Polski’/29 tomów/z których 2 dotyczą omawianego okresu;‚Jelita„ i „Król chłopów”.pzdr

    • zwierzyniecki napisał(a):

      ówczesni panujący-pozniejsi równiez- w trosce o przedłużenie dynastii,zabezpieczenie granic,czy ich poszerzenie-zwierali tego typu mariaże;książęta mazowieccy żenili sie z Litwinkami-jako zabezpieczenie przed Krzyżakami i napadami ze strony Litwy...nie wiemy kogo kochała Aldona na Litwie?jej ojciec Giedymin-założyciel dynastii-też kierował się interesem dynastyczno-politycznym;w filmie pojawia się Olgierd/brat Aldony/-to ojciec Jagiełły,który jako mąż królowej Jadwigi-wnuczki Elzbiety Łokietkówny-zostanie królem Polski i Litwa przyjmie chrzest od Polski,a nie od Krzyżaków,którzy’chrzcili„ogniem i mieczem,mając pretekst do agresji;sojusz nie był więc taki „wątpliwy”;potem był Grunwald i sw.Jadwiga....czy Aldona „zginęła’ młodo?wtedy ludzie dojrzewali fizycznie i mentalnie znacznie wcześniej niż dziś i niestety wcześnie umierali-nie było takich możliwosci medycznych-z 3 synów i 3 córek Łokietka-do wieku’dojrzałego„w naszym pojęciu dożyli tylko Elżbieta-poślubiła Karola Roberta króla Wegier/jako 15 letnia’kobieta”/i Kazimierz-‚fircyk”-23 letni król,który przeszedl do historii jako ”Wielki’.

      • Longina napisał(a):

        -z 3 synów i 3 córek Łokietka-do wieku’dojrzałego„w naszym pojęciu dożyli tylko Elżbieta-poślubiła Karola Roberta króla Wegier/jako 15 letnia’kobieta„/i Kazimierz-‚fircyk”-23 letni król,który przeszedl do historii jako ”Wielki’. No a Kunegunda? Przecież to matka Bolka Świdnickiego, czy coś pomyliłam?

  3. Real napisał(a):

    Znamienne jest to, iż poruszenie w dyskusji zaczyna się po emisji pierwszych odcinków serialu. Co my wiemy o życiu tej pani. Snujemy domysły na podstawie kilku przesłanek i co gorsze, na postawie fabularnego serialu tvp.

    • Wojtek Duch napisał(a):

      Dlatego nasze artykuły chcą naszym czytelnikom rzetelnie przybliżyć historie z serialu. Bez koloryzowania i szukania sensacji.

  4. Dorotka napisał(a):

    Nie mogła wyjść za tego, kogo kochała? śmiesz pusty... A kto wtedy mógł? Zwłaszcza wśród rodów panujących? Doskonale wyszła za mąż, została królową, miała szansę być matką przyszłych królów. I raczej korzystała z przywilejów, jakie życie jej podarowało. A ‚tego, kogo kochała’ raczej w realu nie było, a w serialu się pojawił, żeby aktorka miała okazję malowniczo pokazać gołą rzyć w jeziorze.

  5. Andrzej napisał(a):

    Zastanawiam się skąd importowano paprykę na dwór króla Kazimierza Wielkiego ?

Zostaw własny komentarz