Premiera: „Fatalne decyzje w II Wojnie Światowej” Hans - Dieter Otto


Nakładem Wydawnictwa Amber ukazała się książka Hansa - Dieter Otto pt.: „Fatalne decyzje w II Wojnie Światowej”.  Patronat medialny nad publikacją sprawuje Historia.org.pl - Polski portal historyczny. 

Wojskowe i strategiczne błędy Niemców, Japończyków i aliantów na wszystkich frontach. W książce znajdziemy opis czterdziestu największych błędów II wojny światowej: od napaści na Polskę we wrześniu 1939 do walk na Okinawie w kwietniu 1945. W tym między innymi:

• Operacja „Fall Weiss” 1 września 1939 roku – wojna zaczęła się przez pomyłkę
• „Czołgi stop!” pod Dunkierką – dlaczego Hitler pozwolił uciec całej brytyjskiej armii?
• Bitwa o Anglię – katastrofalny błąd Hitlera
• Zwycięstwo Wehrmachtu na Bałkanach – zapowiedź przyszłej porażki
• Atak na Związek Radziecki – gigantyczna pomyłka Hitlera i Stalina
• Pearl Harbor – Japonia wywołuje wojnę światową
• Fatalne decyzje Hitlera pod Stalingradem – początek końca Rzeszy
• Ofensywa na Łuku Kurskim – zgubna walka Niemiec na dwóch frontach
• Lądowanie w Normandii – niewiadoma dla Niemców o katastrofalnych skutkach
• Operacja „Market Garden” – o jeden most za daleko dla aliantów
• Walka „Tirpitza” o życie – zły wybór cumowiska
• Bombardowanie Drezna – niewybaczalna decyzja Churchilla

O autorze:
Hans - Dieter Otto – niemiecki znawca historii wojen, autor niezwykle popularnych książek przetłumaczonych na wiele języków – przedstawia tragiczne w skutkach pomyłki dowódców obu stron konfliktu: na froncie wschodnim, w Normandii, na Pacyfiku. Pod jego piórem historia ożywa i trzyma w napięciu opisem dramatycznych wydarzeń, które zaważyły na przebiegu wojny.

Tytuł: „Fatalne decyzje w II Wojnie Światowej”
Autor: Hans - Dieter Otto
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 336
ISBN: 9788324165438
Data premiery: 11.01.2018 r.
Cena: 39,80 zł

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum.Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

5 komentarzy

  1. Bilbo napisał(a):

    Wojna z Polską przez pomyłkę? Z kolei wojnę z ZSRR Hitler mógł wygrać, gdyby Niemcy prowadzili politykę w stosunku do narodów wschodnich taką, jak pod koniec I wojny światowej.

  2. Komar napisał(a):

    Wojna z Polską nie wybuchła przez pomyłkę, ale była największą pomyłką Hitlera. Bo Hitler nie przewidział tak zdecydowanej kontrakcji aliantów zachodnich. Niemieccy dyplomaci zapewniali go, że wszystko rozejdzie się po kościach jak w przypadku aneksji Czech w marcu 1939 roku. A alianci Polski odpowiedzieli wypowiedzeniem wojny. A wtedy już nie było innej możliwości jak wojna do końca: do zwycięstwa aliantów i klęski Niemiec.
    Co do książki: jej autorem jest niemiecki historyk, który prezentuje niemiecki punkt widzenia. Musimy o tym pamiętać przy ocenie tez stawianych przez autora. Niektóre tezy mogą być zaskakujące z polskiego czy alianckiego punktu widzenia. No bo niby dlaczego bombardowanie Drezna miało być pomyłką? Drezno miało duże znaczenie jako centrum przemysłowe i węzeł komunikacyjny. Podobnie pod Stalingradem żadne, nawet najlepsze decyzje Hitlera nie odwróciłyby klęski wojsk niemieckich.

  3. Bilbo napisał(a):

    II wojnę światową Hitler mógł wygrać gdyby porzucił swoją kompletnie idiotyczną politykę rasową. Dogadanie się z Białorusinami, Ukraińcami, Bałtami czy Kozakami doprowadziłoby do upadku ZSRR i Stalina. Oczywiście, dobrze, że do tego nie doszło, bo miałoby to tragiczne skutki dla Polaków.

    • Komar napisał(a):

      Takie twierdzenie ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. To po prostu utopia. Z dwóch powodów: po pierwsze - Niemcy miały ograniczone możliwości produkcji uzbrojenia. Cóż by im przyszło z milionów pustych rąk Białorusinów, Ukraińców czy Rosjan - wyciągających się po broń? Uzbrojenie produkowane na rzecz Rzeszy szło przede wszystkim na potrzeby niemieckich sił zbrojnych. Przekazanie części broni narodom ZSRR zmniejszyłoby dostawy dla Wehrmachtu. A przecież jest faktem, że wojska niemieckie potrafiły wykorzystać posiadaną broń znacznie bardziej efektywnie, niż zrobiliby to żołnierze z republik ZSRR. Tak że w sumie osłabiłoby to zdolność bojową sił walczących po stronie Niemiec. A po drugie - władze ZSRR miały poparcie Zachodu od pierwszego dnia wojny niemiecko - radzieckiej, od 22 czerwca 1941 roku. Oficjalnie i publicznie ogłosił to Churchill w swoim wystąpieniu wieczorem 22 czerwca. A to przekładało się na strumień dostaw uzbrojenia dla Armii Czerwonej.

  4. Bilbo napisał(a):

    Jak praktycznie zawaliła się Armia Czerwona w początkowym okresie operacji „Barbarossa” (setki tysięcy żołnierzy sowieckich albo szły do niewoli niemieckiej, albo dezerterowały), to i pozostawał sprzęt wojenny w dużym stopniu porzucony. Niemcy część tego sprzętu i uzbrojenia sami wykorzystali, ale spora część została utracona. A mogliby przekazać go sprzymierzonym „narodom wschodnim”. Po drugie, proszę zapoznać się z funkcjonowaniem takiego specyficznego tworu administracyjnego na okupowanych ziemiach radzieckich, jak tzw. Republika Łokocka, gdzie Rosjanie wyłącznie własnymi siłami utrzymywali porządek publiczny, a spora część partyzantów przechodziła na stronę oddziałów kolaboranckich. A to były już etniczne tereny rosyjskie. I korzystano tam właśnie głównie ze zdobycznego uzbrojenia sowieckiego.

Zostaw własny komentarz