Śmierć Aldony Anny. Jak umarła pierwsza żona Kazimierza Wielkiego?


Przedwczesna śmierć niespełna 30-letniej Aldony Anny musiała być niespodziewanym ciosem dla Kazimierza Wielkiego. Matka jego dwójki dzieci najprawdopodobniej zmarła na skutek dramatycznych okoliczności.

Aldona Anna Giedyminówna

Straszna śmierć Aldony Anny

Dokładna data śmierci królowej jest przedmiotem sporu wśród historyków. Jan Długosz podał, że Anna umarła 28 czerwca 1339 r. Jednakże bardziej prawdopodobna wydaje się być data majowa. Najpewniej królowa zmarła pomiędzy 25 a 29 maja 1339 r.

O śmierci Anny nie wiemy zbyt wiele. Ale mogła być ona dramatyczna, według Długosza żona Kazimierza zmarła na zamku wawelskim po ciężkiej chorobie. Jak podaje nasz dziejopisarz w swoich Rocznikach: „mówiono, że zmarła nienaturalną i straszną śmiercią”. Dlatego historycy snują domysły, iż głównym powodem śmierci młodziutkiej Anny był jakiś straszny wypadek.

Wątpliwe by za śmiercią Anny mógł stać Kazimierz. Udział króla z pewnością zostałby odnotowany w księgach. Ponadto polski król w przeciwieństwie do Henryka VIII nie zwykł mordować swoich żon, których miał aż cztery. Pierwszą z nich była właśnie Anna.

Królewski pochówek

Anna została godnie pochowana w wawelskiej katedrze. Jednocześnie została pierwszą królową, która dostąpiła tego zaszczytu. Jej teściowa, Jadwiga Bolesławówna została pochowana w klasztorze klarysek w Starym Sączu.

Wesoła królowa

Królowa została zapamiętana jako kobieta uległa swojemu mężowi, hojna i dobroczynna. Przy tym zachowała zapewne wyniesioną z rodzinnego domu na Litwie skłonność do zabawy. Jak pisał o niej Długosz: „nawet w czasie podróży wozem, jechały przed nią bębny, hary i skrzypce i różnego rodzaju instrumenty, grające do taktu.”

Czytaj także:

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

11 komentarzy

  1. Piast napisał(a):

    A nastepna zonka bezplodna, jak pech to pech

  2. Zawisza napisał(a):

    Ciekawe jak śmierć Anny wymyślą machery z TVP 😉

    • Zagłoba sum napisał(a):

      Zawiść? Nie udało się wam nakręcenie ciekawego serialu w konkurencyjnej stacji? Skąd ten jad? Zawisza był szlachetny. Nie to co dziś...

      • zwierzyniecki napisał(a):

        gdyby TVN lub inna „zaprzyjażniona” stacja nakręciła jakąkolwiek telenowelę/z udziałem znanych aktorów/zapewne słyszelibyśmy o sukcesie,wielkiej oglądalnosci;jakie wspaniałe recenzje byłyby do przeczytania w „gazetach dla wybranych’...?a tak musimy zadowolić się sposobem „uśmiercenia” królowej Anny,przez’macherów”!

  3. Anonim napisał(a):

    Jakby to bylo cos grubego to by Kronikarz zanotowal, w sredniowieczu byle jakie skaleczenie moglo spowodowac smierc przedwczesna

  4. francopilot napisał(a):

    było wiele chorób,które dziś nie są grożne,ale przy ówczesnym stanie tamtej medycyny,kończyły się tragicznie....ludzie dojrzewali wcześniej,byli fizycznie mocniejsi ‚ale przeciętny wiek zycia był znacznie krótszy niż dziś.....kronikarz- prawie półtora wieku pożniej- pisze o „nienaturalnej i strasznej smierci”-bliżej nie określając rodzaju choroby i smierci...to wtedy mogło oznaczać zupełnie coś innego niz dzis....stąd wiele domysłów i spekulacji....

  5. Bilbo napisał(a):

    Obejrzałem odcinek pokazujący śmierć Aldony. Pojechali ostro, ale nie chodzi mi o chorobę, którą wymyślili, ale o powszechny smutek na Wawelu oraz reakcje Kazimierza i jego matki. Źródła historyczne mówią, że Anna nie była lubiana na dworze królewskim, królowa-matka nie przepadała za nią, zwłaszcza, że nie dała Kazimierzowi syna.

    • zwierzyniecki napisał(a):

      w historiografii pożycie z I-szą żoną układalo się poprawnie,zaspokajała temperament króla,dała mu 2 córki-choć nie dała następcy;Długosz pisał m.in.„niewiasta uczciwa,z mężem i krolem w zgodzie żyła”;młoda królowa,pełna wesołosci,zamiłowania do tańców i muzyki, wniosła obyczajowość „litewską”,bardziej swobodną niż u kobiet polskich co Długosz tłumaczył wychowaniem przez pogańskich rodzicow....nie była lubiana?trudno jednoznacznie powiedzieć...czy tzw.dwór mogł sobie pozwolić na „nielubienie” królowej?...zresztą nie miała wpływu na decyzje polityczne męża;niezbyt przychylne jej było duchowieństwo;królowa matka sprzeciwiala się koronacji,ale ‚łaskawie uległa prośbom syna„i usunęła się do klasztoru...Anna została pochowana w katedrze wawelskiej/bp Grot ukończył własnie budowę prezbiterium i niebawem poswięcił ołtarz/;królową-matkę/zmarłą w tym samym roku co Anna/pochowano w Sączu.....”pojechali ostro’?bo zapanował powszechny smutek?....a powinni sie cieszyć?bo nie była lubiana!

  6. iki napisał(a):

    zmrlalaanna

  7. małgorzata napisał(a):

    Myślę,że Królowa Matka co

    stam zamieszała .Wredna suka.

Zostaw własny komentarz