Czołg ciężki 50TP – hybryda sowieckich wzorców


Polscy inżynierowie, pomimo dominacji Wielkiego Brata w dziedzinie projektów broni pancernej, podejmowali próby opracowania własnych pojazdów. 50TP to jeden z takich projektów, nieograniczający się tylko do modernizacji sowieckich tanków.

Projektant

Tadeusz Tyszkiewicz był młodym inżynierem, kształcącym się na Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie w pierwszych latach jej działalności. Inauguracja pracy tej uczelni miała miejsce w 1951 r., a pierwszymi słuchaczami byli przeniesieni z Politechniki Warszawskiej i Politechniki Gdańskiej żołnierze-studenci kompanii akademickich. Fakultet wojsk pancernych powstał jako jeden z pierwszych pięciu, jakie utworzono. Pierwsze prace dyplomowe bronione były już pierwszej połowie lat 50., i na ten okres należy datować powstanie projektu pojazdu, o którym dziś mowa.

Silne wzory radzieckie

Podstawowym problemem, z jakim zetknęli się projektanci studia Wargaming, okazał się być zupełny brak zachowanych rysunków pojazdu. Pozostało oprzeć się na ledwo zarysowanych wymiarach oraz ogólnej koncepcji. Wzorem poprzednich projektów, oparto się na domniemaniach, solidnie jednak umocowanych w rzeczywistości. W przypadku 40TP, 45TP czy 53TP było to, w moim mniemaniu, bardzo udane.

50TP w grze World of Tanks. Widoczny układ przodu kadłuba z wyraźnym stanowiskiem kierowcy. Grafika: wargaming.net

Ogólny zarys pojazdu to czołg ciężki o masie powyżej 50 ton, wyposażony w działo dużego kalibru. Należało więc dopasować do niego rozwiązania, jakie były znane i wzorce, na których mógł się opierać Tyszkiewicz w mrocznej, stalinowskiej Polsce początku lat 50. XX w. Oczywistym jest, że nie można było użyć niczego innego, jak pojazdów radzieckich i myśli konstrukcyjnej kolegów z Charkowa, Czelabińska, Omska czy Leningradu. Tą drogą poszli więc developerzy World of Tanks.

Rysunki przedstawiające Obiekt 777, na którym w znacznej części oparli się projektanci studia Wargaming. Grafika: www.doM1N.com

Pojazd, nazywany wpierw wz. 51, a potem przechrzczony na 50TP w celu ujednolicenia nazewnictwa polskich pojazdów w drzewku technologicznym, powstał więc jako kompilacja rozwiązań radzieckiej szkoły konstruowania pojazdów pancernych. Kadłub zaczerpnięto z Obiektu 777, rezygnując jednak z dużych siedmiu kół nośnych na rzecz takiej samej liczby małych, zawieszonych na drążkach skrętnych. Cechami charakterystycznymi konstrukcji kadłuba są znacznie wysunięte do przodu koła napinające oraz wyraźnie wyeksponowane stanowisko kierowcy. Zgodnie z ówczesnymi trendami radzieckimi kadłub powstawał w procesie odlewania, a wszystkie płyty były silnie pochylone, lub ich wysokość była ograniczana do niezbędnego minimum.

50TP w grze World of Tanks. Zwraca uwagę wysunięcie kół napinających przed obrys kadłuba. Grafika: wargaming.net

Pojazd otrzymał także – co zresztą byłoby bardzo prawdopodobne – odlewaną wieżę w kształcie przypominającym tę, w którą wyposażono pierwsze wersje T-54. To jedyna w swoim rodzaju i na swój sposób piękna konstrukcja, będąca jakby spłaszczoną i wyobloną wersją trzyosobowej wieży T-34/85. Polski pojazd otrzymał jednak działo główne produkcji czeskiej lub hybrydę czesko-sowiecką. Faktycznie – polski przemysł armatni, skupiony w Hucie Stalowa Wola, zajęty był licencyjnym wytwarzaniem dział o kalibrach do 122 mm na potrzeby Wojska Polskiego i sojuszników, co blokowało rozwój własnych dział. W zasadzie do dziś polski przemysł nie opracował własnego działa czołgowego…

Podobnie było z silnikami – do dyspozycji były tylko radzieckiej konstrukcji Diesle. Osiągały one jednak ówczesny pułap mocy. Z tego powodu polski czołg ciężki byłby pojazdem, mówiąc delikatnie, bardzo dostojnie się poruszającym.

50TP w grze World of Tanks. Widoczna odlewana wieża, wzorowana na modelach sowieckich z końca lat 40. Grafika: wargaming.net

Jako historyk oceniam ten pojazd, jako jedną z najciekawszych polskich maszyn w linii i przykład wyczucia realiów historyczno-politycznych u projektantów Wargamingu. Nie wiem, kto nad tym pojazdem pracował, ale solidnie zapracował na pensję.

W grze

Potężne działo kal. 130mm czołgu 50TP jest bardzo podobne do tego, które można znaleźć na wyposażeniu IS-a 7, choć zadaje jeszcze większe obrażenia, jednak kosztem dłuższego czasu przeładowania. Właśnie ta ostatnia rzecz jest największym zagrożeniem, bowiem pomimo bardzo dobrej wieży kadłub nie robi szału – jedynie słabsze technicznie pojazdy nie są w stanie go przebić. Gra na wieżę, niczym w przypadku pojazdów amerykańskich, to podstawa, bo pozwala ona na jak najlepsze wykorzystanie zalet i niwelację wad. Niestety wspomniany wyżej czas przeładowania połączony z  co najwyżej przeciętną celnością sprawia, że trzeba się bardzo pilnować – łatwo oddać salwę, zostać objechanym i zniszczonym, a typowa dla ciężkiego czołgu mobilność może nie pozwolić w porę wycofać się na dogodniejsze pozycje. W końcu to czołg IX tieru – na tym etapie gra nie wybacza błędów.

Tekst powstał we współpracy z wydawcą gry World of Tanks, firmą Wargaming.net

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz