Piotr Apostoł – kim był pierwszy biskup Rzymu?


Uczeń Jezusa, apostoł głoszący Słowo Boże, męczennik ginący na krzyżu, skała, na której wyrósł Kościół Katolicki… Czy wiadomo jednak, jak naprawdę wyglądało życie św. Piotra, wcześniej zwanego Szymonem?

Według Ewangelii św. Jana Szymon, który w przyszłości miał stać się Piotrem, przyszedł na świat w Betsaidzie nad Jeziorem Tyberiadzkim. Nazwa tej miejscowości w dosłownym tłumaczeniu oznacza „dom ryb”, co od razu wskazuje na to, z czego w głównej mierze żyli jego mieszkańcy. Co ciekawe, pomimo tego, że bardzo wiele cudów Jezusa dokonało się właśnie w Betsaidzie (według św. Mateusza była to znaczna większość z nich), osoby zamieszkujące miasto się nie nawróciły. Jednym z wyjątków, jak wiemy, miał być właśnie Szymon.

Portret św. Piotra autorstwa El Greco

Zwykły człowiek

Ten młody mężczyzna wywodził się najprawdopodobniej z dość zamożnego jak na tamte warunki środowiska. Rybołówstwo było wówczas bardzo opłacalną pracą, a ponieważ ryby z Jeziora Galilejskiego, były cenione nawet w samym Rzymie, Szymon zapewne nie mógł narzekać na swój los. Dziś jedna z łowionych tam dwudziestu pięciu gatunków ryb, tilapia galilea, nosi nazwę „ryby świętego Piotra”. Kolejną ciekawostką jest, że możemy mieć nawet wyobrażenie na temat, jak wyglądała łódź, którą pływał Szymon, a to dzięki odkryciu z 1986 r. na Jeziorze Genezaret. Odnaleziono tam fragment łodzi pochodzącej z czasów rzymskich. Wrak miał 8,2 m długości i 2,3 m szerokości w najszerszym miejscu.

Szymon prawdopodobnie poza aramejskim, posługiwał się zarówno językiem greckim, jak
i łaciną. Wiązało się z ta położeniem geograficznym Kafarnaum - na styku ówczesnych szlaków handlowych oraz handlem rybami z Jeziora Galilejskiego zarówno z Rzymianami, jak i Grekami.

Pierwsze kroki w swoim zawodzie Szymon stawiał najprawdopodobniej przy pomocy swego ojca, Jana. W wieku około dwudziestu lat ożenił się i przeprowadził z Betsaidy do pobliskiego Kafarnaum, gdzie zamieszkał w rodzinnym domu swojej małżonki. Prawdopodobnym jest, że stało się to wkrótce po śmierci jego teścia, po którym mógł przejąć przedsiębiorstwo. Tam wraz ze swym bratem Andrzejem w dalszym ciągu trudnił się połowem i sprzedażą ryb.

Niestety, na temat żony Szymona nie wiadomo praktycznie nic, jedyną wzmiankę na jej temat można znaleźć w Pierwszym Liście do Koryntian autorstwa św. Pawła, a wynika z niej, że wciąż żyła, gdy jej mąż prowadził działalność apostolską. Wspomina ją jednak także św. Klemens, który twierdzi, że żona Piotra została stracona, a ten był przy niej i wspierał ją prosząc, by pamiętała o Panu. Klemens pisał także, że Piotr miał dzieci, a według jednej z tradycji św. Petronilla, męczennica, która zmarła w I w., była jego córką. Na tej podstawie papież Paweł I przeniósł relikwie św. Petronilli do starej Bazyliki Świętego Piotra, aby spoczęła w odpowiednim miejscu, blisko swego ojca.

św. Piotr i św. Paweł - autorstwa El Greco

Opoka

Szymon był pobożnym Żydem, tak więc jak wielu innych czekał na przyjście Zbawiciela. Nie mógł się jednak spodziewać, że gdy ten się pojawi, to właśnie on, skromny rybak, będzie jednym z jego najbliższych uczniów, stanie się jedną z najważniejszych osób w historii, skałą, na której wyrośnie Kościół, trwający kolejne tysiąclecia.

Kiedy był jeszcze zwyczajnym człowiekiem, mocno angażował się religijnie. Był pierwszą głową „kościoła domowego„ w Kafarnaum, a więc zgromadzeń, które odbywały się w jego własnym domu, stającego się jednym z najważniejszych miejsc tego typu spotkań. ”W Kafarnaum dom Księcia Apostołów przekształcono w kościół, którego oryginalne mury jeszcze stoją […] Jest tu także synagoga, w której Pan uzdrowił mężczyznę opętanego przez Szatana. Wiodą do niej liczne stopnie, a zbudowana jest z obrobionych kamieni.1” , jak mówiła Egeria, pątniczka2, która odwiedziła Kafarnaum pomiędzy 381 a 384 r. Oprócz tego interesował się nowymi ruchami religijnymi i pomimo tego, że nie otrzymał formalnego wykształcenia, radził sobie bardzo dobrze również finansowo, stając się osobą, którą szanowano i z którą liczono się na różnych polach.

W końcu w życiu Szymona nadszedł wielki przełom, który zapoczątkowało pierwsze spotkanie z Jezusem Chrystusem. Przyprowadził go do niego brat Andrzej, ale to Syn Boży go powołał, a także nadał mu nowe imię – Kefas, czyli z aramejskiego skała, opoka. Stąd właśnie pochodzi grecka wersja tego imienia – Petros, Piotr. Według niektórych badaczy imię Piotr tak naprawdę było przydomkiem, który towarzyszył Szymonowi jeszcze wcześniej, ponieważ jego brat Andrzej i przyjaciel Filip także byli znani wówczas jedynie ze swych greckich imion. Być może więc Szymon stając się Piotrem otrzymał zinterpretowany przez Chrystusa aramejski przydomek, czyli Kefas, który jednocześnie wskazywał mu misję, jaka została mu powierzona przez Zbawiciela – Piotr będzie tym, na którym Syn Boży zbuduje swój Kościół.

Wezwanie św. Piotra i Andrzeja - autorstwa Caravaggia

Miejsce w sercu Pana

W ten sposób Piotr stał się najważniejszym z uczniów, niejako przywódcą grupy apostołów, których miał reprezentować. Co ciekawe, w Nowym Testamencie św. Piotr wspominany jest aż 181 razy, a więc znacznie częściej niż pozostała jedenastka apostołów razem wzięta! Jako jedyny mógł zwracać się do swego Pana po imieniu, a św. Łukasz twierdził, że był również wybrańcem, za którego ten się modlił. To wszystko wskazuje, jak ważną rolę powierzył Piotrowi Jezus i jak wielkim zaufaniem obdarzył swojego ucznia, który zajął wyjątkowe miejsce w jego sercu.

Ponieważ św. Piotr należał do najściślejszego grona uczniów Jezusa, miał także dostęp do jego największych tajemnic. Był świadkiem przemienienia na górze Tabor, które wywołało w nim wielkie poruszenie, ale było także ważnym momentem, gdyż zrozumiał wówczas tak naprawdę, kim jest jego Nauczyciel, a także misję, jaka została powierzona zarówno jemu, jak i reszcie apostołów. To właśnie jemu oraz Janowi Jezus powierzył przygotowanie ostatniej wieczerzy, jest też tym, który niejednokrotnie odważył się zadać trudne pytania, dzięki czemu poznawał najważniejsze odpowiedzi, niedostępne dla wszystkich. I, co najważniejsze, był tym, który jako pierwszy wszedł do pustego grobu Jezusa i pojął, że jego Pan zmartwychwstał, choć jeszcze nie ujrzał go na oczy.

Zadaniem Piotra było głoszenie Słowa Bożego, ale przede wszystkim miał być tym, na którym wyrósł Kościół Katolicki. To właśnie stało się po śmierci Jezusa, gdyż został uznany za pierwszego biskupa Rzymu, który posiadał w pierwszych wiekach władzę centralną. Kościół naucza także, że Bóg przekazał władzę tym, którzy zastąpili go na stanowisku biskupa Rzymu, co nazywa się „sukcesją apostolską”. Tak więc rybak Szymon, którego sam Jezus Chrystus nazwał Piotrem, stał się fundamentem Kościoła i pierwszym papieżem, którego naśladowali i będą naśladować kolejni następcy zasiadający na tronie zwanym piotrowym

O tym, jak wyglądała droga św. Piotra przeczytacie w książce Pawła Lisickiego pt.: Grób Rybaka, która ukazała się nakładem wydawnictwa Fronda.

  1. Murphy-O’Connor J., Przewodnik po Ziemi Świętej, Warszawa 2013, s. 274. []
  2. Kobieta pielgrzymująca []

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

2 komentarze

  1. zibi pisze:

    Wiec nastepni papieże mordercy ‚gwałciciele ‚ci co truli swoich przeciwników torturowali to też po PIOTRZE nastepni którzy tworzyli fundament domu Bożego OCH BARANY BARANY skonczone ‚nie chciałem takich słow użyć ale co by sam Jezus do was [powiedział jakby tak stanął jak kiedys przed faryzeuszami stał i krzyczał do nich a oni po swojemu

  2. zibi pisze:

    Piotra nigdy nie było w RZYMIE

Zostaw własny komentarz