Jagiełło i niezdobycie Malborka w 1410. Królewski błąd czy krzywdzący Jagiełłę mit?


Brak zdobycia Malborka po zwycięstwie pod Grunwaldem powszechnie uchodzi za największy błąd Jagiełły, przez który nie udało się ostatecznie pokonać Zakonu Krzyżackiego już w 1410 r. Jednakże czy aby na pewno taka ocena jest sprawiedliwa? A może to krzywdzący Jagiełłę mit?

Bitwa pod Grunwaldem

Bitwa pod Grunwaldem

Celem wyprawy polsko-litewskiej wspomaganej ich sojusznikami był Malbork. Chciano zdobyć stolicę Zakonu Krzyżackiego. Po perfekcyjnie zorganizowanej przeprawie mostem łyżwowym pod Czerwińskiem Jagielle udało się zaskoczyć przeciwnika. Wówczas wielki mistrz zdał sobie sprawę, że armia pod wodzą polskiego króla maszeruje prosto na Malbork. Zatem ruszył ze swoją armią ku Jagielle, by zagrodzić mu drogę. Obie armie spotkały się na Polach Grunwaldu gdzie 15 lipca 1410 r. doszło do jednej z największych bitew średniowiecza. Po wielogodzinnej bitwie armia polsko-litewska całkowicie rozbiła wojska krzyżackie. W bitwie zginęła także niemal cała starszyzna zakonna toteż król po bitwie nie miał nawet z kim negocjować ewentualnego pokoju.

Największy błąd Jagiełły?

Za największy błąd Jagiełły kronikarz Jan Długosz w Rocznikach uznał niezdobycie Malborka. Według niego polski władca powinien od razu po zakończonej bitwie ruszyć na stolicę Zakonu:

„Okazało się, że król i doradcy nie umieją korzystać z odniesionego zwycięstwa, ani z pomyślnej sposobności danej im przez los i okoliczności. Gdyby bowiem zwycięski król natychmiast po starciu sił krzyżakich był sprowadził w porę zwycięskie wojska celem otorczenia i zdobycia zamku Malborka, bez najmniejszej wątpliwości byłby osiągnął pełne powodzenie i jemu wyłącznie byłaby przypadła chwała zakończenia wojny. Wśród biegłych w rzemiośle wojennym poczytywano też na największy ten błąd króla, że wskutek niedbalstwa zaniechał wysłania żołnierzy celem zdobycia zamku Malborka, kiedy to było łatwe, gdy Malbork był niemal całkowicie opuszczony i pozbawiony obrońców, zanim przybył do niego z załogą komtur Świecia Henryk von Plauen”.

Jednak czy zdobycie Malborka przed pojawieniem się w nim von Plauena było w ogóle możliwe?

Dlaczego Jagiełło w 1410 nie zdobył Malborka?

Widok Pałacu Wielkich Mistrzów i Zamku Wysokiego od strony Nogatu / fot. Carschten, CC-BY-SA 3.0

Brak zdobycia malborskiej twierdzy do dziś jest wskazywana jako jedno z najbardziej zmarnowanych zwycięstw w dziejach Polski. Powszechnie uważa się, że gdyby Jagiełło od razu po zwycięstwie ruszył na Malbork, to niechybnie by go zdobył, w ten sposób likwidując państwo Zakonu Krzyżackiego.

Skoro jednak król tego nie uczynił pojawiają się teorie, iż zrobił to z rozwagą. Jedna z teorii mówi, że Jagiełło nie chciał zdobycia Malborka by zbytnio nie wzmacniać Królestwa Polskiego kosztem Litwy. Takie stanowisko trzeba odrzucić. Zakon był największym wrogiem zarówno Polski jak i Litwy, a jego likwidacja byłaby korzystna dla obu państw. Polska odzyskałaby przede wszystkim Pomorze zagarnięte bezprawnie przez Krzyżaków jeszcze podczas panowania Władysława I Łokietka. Natomiast dla Litwy oznaczałaby to odzyskanie Żmudzi, którą straciła na rzecz Zakonu.

Druga teoria mówi o zagrożeniu zewnętrznym. To jest dotyczy obaw Jagiełły, że likwidacja Zakonu spowoduje, że jego sojusznicy z Europy zaatakują Polskę, a to groziłoby wojną na kilku frontach. Takiej kalkulacji nie można odmówić racji, jednak jest to ważna nie pod kątem pierwszych dni po bitwie, ale raczej decyzji o wrześniowym odstąpieniu od jej oblegania.

Czy była szansa na zdobycie Malborka?

Zatem dlaczego Jagiełło, co mu się do dziś zarzuca, zamku malborskiego nie zdobył? Najpewniej zdecydowały czynniki obiektywne, kompletnie niezależne od króla. Doskonale przedstawił to Stefan Kuczyński w swojej książce Bitwa pod Grunwaldem. Okazuje się, że Jagiełło postępował roztropnie, a szanse zdobycia w 1410 r. Malborka były iluzoryczne. Przede wszystkim kluczowa była postawa Henryka von Plauena i podległego mu oddziału.

Zmęczenie bitwą

Bitwa pod Grunwaldem na obrazie Jana Matejki

Po pierwsze bezpośrednio po bitwie nie było szansy na wysłanie wojska prosto na Malbork. Rycerstwo kilka godzin walczyło w pełnym słońcu. Należało także opatrzyć rannych i pochować zabitych. Wreszcie część sił, która była najmniej zmęczona brała udział w pościgu za wycofującym się z pola walki oddziałami krzyżackimi.

Noc z 15 na 16 lipca raczej nie była przez walczących przespana z oczywistych powodów. To wszystko spowodowało, że dopiero, a może już 17 lipca król nakazał wymarsz na Malbork mimo sprzeciwów wojsk chcących odpoczywać trzy dni. W efekcie Jagiełło z armią stanął pod Malborkiem 25 lipca.

Niewiadoma co do pozostałych sił zakonnych

Po drugie nie było wiadome, czy jeszcze Zakon nie dysponuje jakimiś siłami niezaangażowanymi lub spóźnionym na bitwę. Wobec braku tej wiedzy obawiano się zapewne, że mniejszy oddziału zdolny z zaskoczenia zająć Malbork mógłby po drodze zostać rozbity.

Przewaga von Plauena

Henryk von Plauen

Po trzecie taki oddział musiałby dotrzeć do Malborka przed gnającym do niego na złamanie karku komturem świeckim, Henrykiem von Plauenem. Ten dotarł do zamku już 18 lipca. Być może od zamku do zamku, od miasta do miasta, brał świeżego konia, co tłumaczy jego szybkie tempo do stolicy. Wreszcie von Plauen mógł dowodzić oddziałami stanowiącymi rezerwę obronną Malborka od południowego-wschodu. To dawałoby mu także przewagę kilkunastu lub nawet 30-40 kilometrów i również tłumaczyłoby bardzo szybkie dotarcie nad Nogat.

Wobec tego wysłany oddział musiałby zacząć obleganie twierdzy najwcześniej wieczorem 17 lipca. Oznacza to, że Jagiełło musiałby po bitwie dysponować sporym oddziałem kawalerii, zdolnym w ciągu dwóch dni pokonać 100 km. Biorąc pod uwagę to, że polski król nie wiedział nic o siłach Zakonu po bitwie, taki atak byłby gigantycznym ryzykiem. Zwłaszcza, że nazajutrz po bitwie raczej nieznana była jeszcze postawa miast i zamków podległych Zakonowi.

Zdobywanie miast zajmowało czas

Po czwarte armia polsko-litewska po drodze zdobywała lub przejmowała poddane miasta i zamki krzyżackie, uzupełniała także zapasy, co po prostu wydłużało marsz.

Malbork twierdzą nie do zdobycia

Ostatnia kwestia dotyczy nieskutecznego oblężenia Malborka. Skoro 25 lipca potężna wojska polsko-litewskie dotarły pod zamek, to może więcej cierpliwości zmusiłoby obrońców do poddania się? Po pierwsze oblężenie musiałoby być naprawdę wielomiesięczne, gdyż należy przypuszczać, że w potężnej twierdzy znajdowały się ogromne spichlerze. Zapobiegliwi zakonnicy zapewnie nie pozwolili by stały one puste.

Dodatkowo szturm nie wchodził w rachubę, gdyż zamek był zbyt potężnie umocniony, a ewentualne ataki wiązałyby się ze zbyt dużymi stratami. Natomiast polska artyleria nie była wstanie skruszyć grubych ceglanych murów. Pozostawało jedynie oblężenie lub też zdrada wśród obrońców.

Zagraniczni sojusznicy Zakonu

Władysław Jagiełło

Henryk von Plauen kierujący obroną zamku mógł wobec tego grać na czas, co też czynił. Oczekiwał bowiem na posiłki z przychylnych Zakonowi Niemiec, Czech, Węgier i Inflant.

Ci w obawie przed nadmiernym wzrostem potęgi polskiego króla zaczęli działać przeciwko niemu. Król węgierski Zygmunt Luksemburczyk, czeski Wacław Luksemburczyk oraz margrabia morawski Jost deklarowali pomoc oblężonemu Zakonowi. Odsiecz planowana była na koniec września, wobec tego w zagrożeniu pozostawały południowe tereny Polski. Rozpuszczane były również pogłoski, iż król węgierski nadciąga już z potężnym wojskiem. To wszystko oraz niechęć rycerstwa do kontynuowania oblężenia spowodowała, że najpierw Witold z wojskiem litewskim 18 września, a następnie Jagiełło dzień później z wojskiem polskim odstąpili od murów Malborka.

Tym samym w 1410 r. nie udało się zdobyć twierdzy. Jednak powody tego niepowodzenia tkwiły nie w błędach króla, a w złożonej sytuacji politycznej oraz przede wszystkim w zdecydowanych działaniach von Plauena, na które Jagiełło nie był po prostu wstanie zareagować. Dzieło Jagiełły dokończył jego syn, Kazimierz Jagiellończyk w 1457 r., gdy Polacy wykupili zamek od nieopłaconych przez Krzyżaków wojsk zaciężnych.

Bibliografia:

  1. J. Długosz, Roczniki czyli kroniki przesławnego Królestwa Polskiego, Księga XI, Warszawa 2009.
  2. J. Krzyżanowska, J. Ochmański, Władysław II Jagiełło, Wrocław 1990.
  3. S. M. Kuczyński, Bitwa pod Grunwaldem, Katowice 1985.

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

1 komentarz

  1. Ader pisze:

    Dzięki za rozprawienie się z kolejnym mitem!

Zostaw własny komentarz