Choroba, którą uznawano za karę za grzechy. Zarażonych przez długie wieki piętnowano


Trąd to jedna z tych chorób, które człowiekowi towarzyszą od tysiącleci. Informacje o zarażonych trądem znajdują się już w Starym Testamencie. W dawnych wiekach chorych piętnowano, uznając, że ich choroba to kara za grzechy. Stąd trędowaty nawet dziś oznacza osobę nieakceptowaną w danym środowisku. Dopiero pod koniec XIX norweski lekarz odkrył bakterie odpowiedzialne za rozwój tej straszliwej choroby, co umożliwiło prace nad skutecznym lekarstwem.

Kara za grzechy

Biblijny król Ozjasz za karę został dotknięty trądem, Rembrandt, 1635

Informacje na temat trądu zostały zawarte w Starym Testamencie. Przyczyniły się one do postrzegania tej choroby jako kary boskiej za grzechy. W Księdze Kapłańskiej znajduje się cały rozdział z przepisami dotyczącymi trądu. Zawarty jest w niej także podział trądu na siedem rodzajów, a także sposoby, w jaki należy postępować z trędowatymi:

„Trędowaty, który podlega tej chorobie, będzie miał rozerwane szaty, włosy w nieładzie, brodę zasłoniętą i będzie wołać: »Nieczysty, nieczysty!«. Przez cały czas trwania tej choroby będzie nieczysty. Będzie mieszkał w odosobnieniu. Jego mieszkanie będzie poza obozem.” (Kpł 13,45-46)

Z jednej strony Stary Testament zawiera rozsądne zapisy dotyczące izolacji chorych, z drugiej natomiast trąd jest wskazywany jako kara za popełnione grzechy. Przez co trędowaci byli postrzegani nie tylko jako chorzy, ale także jako grzesznicy, co skazywało ich na społeczny ostracyzm.

W Księdze Liczb znajduje się historia o Miriam, która przez Boga została ukarana trądem:

„I zapalił się gniew Pana przeciw nim. Odszedł [Pan], a obłok oddalił się od namiotu, lecz oto Miriam stała się nagle biała jak śnieg od trądu. Gdy Aaron do niej się zwrócił, spostrzegł, że była trędowata. Wtedy rzekł Aaron do Mojżesza: »Proszę, panie mój, nie karz nas za grzech, któregośmy się nierozważnie dopuścili i jesteśmy winni. Nie dopuść, by ona stała się jak martwy [płód], który na pół zgniły wychodzi z łona swej matki« .” (Lb 12,9-12)

Natomiast w 2 Księdze Kronik również znajduje się historia o trądzie, która była karą za pychę:

A kiedy stał się potężny, uniosło się jego serce, aż uległo zepsuciu. (...) Gdy pałał gniewem na kapłanów, ukazał się na jego czole trąd, wobec kapłanów w świątyni Pańskiej, przed ołtarzem kadzenia. Najwyższy kapłan Azariasz i wszyscy inni kapłani zwrócili się do niego: a oto miał on trąd na czole. Natychmiast więc wypędzili go stamtąd. On sam nawet się spieszył do wyjścia, bo dotknął go Pan. I pozostał król Ozjasz trędowaty aż do dnia swej śmierci, i mieszkał w domu odosobnienia, bo wykluczony został ze świątyni Pańskiej, podczas gdy Jotam, jego syn, zarządzał pałacem królewskim i sądził lud.” (2 Krn 26,16-23)

W Nowym Testamencie optyka chorych na trąd uległa jednak zmianie. O ile nadal byli uważani za nieczystych, to Jezus nie stronił od nich. Przeciwnie, w ewangeliach są przykłady, gdy Jezus trędowatych uzdrawiał:

„A oto zbliżył się trędowaty, upadł przed Nim i prosił Go: »Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić«. [Jezus] wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł: »Chcę, bądź oczyszczony!«. I natychmiast został oczyszczony z trądu.„ (Mt 8,2-3) oraz. ”Wtedy przyszedł do Niego trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: »Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić«. Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: »Chcę, bądź oczyszczony!«. Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony.” (Mk 1, 40-42).

Lepra

Trąd nazywany jest także leprą, która po starogrecku oznacza łuskę (stan łuszczenia się). Jest chorobą bakteryjną i zakaźną. Występuje pod dwoma postaciami. Pierwsza z nich, lepromatyczna, jest zaraźliwa i objawia się przede wszystkim guzowatymi krostami. Natomiast odmiana tuberkuloidowa jest mniej zaraźliwa, ale zdecydowanie poważniejsza dla chorego. Objawia się plamami na skórze, utratą czucia, a następnie doprowadza do utraty tkanek miękkich. Do zakażenia dochodzi przez bliski kontakt z osobą chorą. W przeciwieństwie, na przykład do grypy, jest znacznie mniej zaraźliwa.

Trąd w starożytności

Naukowcy spierają się o pochodzenie trądu. Przede wszystkim pod uwagę brane są dwie teorie. Jedna mówi o tym, że trąd pochodzi z terenów wschodniej Afryki, z której rozprzestrzenił się wraz z wędrówką Homo sapiens. Czyniłoby to trąd jedną z najstarszych chorób w dziejach.

Druga wskazuje na Indie, jako miejsce, w którym swój początek miała ta choroba. Istnieją starożytne zapisy pochodzące nawet z 1400 r. p.n.e., które dotyczą trądu w Indiach, a badania archeologiczne przeprowadzone na ich terytorium wskazują, że na trąd chorowano już w 2000 r. p.n.e. Tam choroba już wtedy została rozróżniona od bielactwa. Natomiast pierwsze pisemne wzmianki o tej chorobie pochodzą z 1550 roku p.n.e. z Egiptu.

Do Europy trąd miał trafić za pośrednictwem armii Aleksandra Wielkiego, który w swoich podbojach dotarł daleko na wschód. Tam, walcząc nad Indusem z Hindusami, jego armia miała zetknąć się z trądem. W ten sposób choroba ta dotarła po raz pierwszy do Europy.

Trąd w średniowieczu

Dwóch trędowatym odmówiono wjazdu do miasta. Jeden ma kule, drugi ma na sobie sukienkę Łazarza i grzechotkę ostrzegającą o chorobie

Największe rozprzestrzenienie się trądu w Europie przypada na okres średniowiecza i zbiega się z ruchem krucjatowym. Jednak już wcześniej w okresie Imperium Rzymskiego trąd szerzył się w Europie za przyczyną ekspansyjnej polityki militarnej i kontaktów Rzymu ze wschodnimi ludami. Wówczas zauważono potrzebę izolowania chorych od reszty społeczeństwa.

Wraz ze wzrostem trędowatych zaczęły powstawać leprozoria, w których byli umieszczani chorzy. Najczęściej były to miejsca odosobnienia, znajdujące się z dala od miasta. Pierwsze z nich w VII w. zaczęły powstawać we Francji. Leprozoria powstawały także w Polsce. Przykładem może być Leprozorium św. Łazarza w Poznaniu, które powstało w XIII w., prawdopodobnie podczas panowania w Wielkopolsce Henryka Brodatego, Henryka Pobożnego lub Przemysła I. Wówczas jego budynek znajdował się poza murami miasta. W Polsce trąd pojawił się także na skutek wypraw krzyżowych. Przywlekli go krzyżowcy powracający z Ziemi Świętej.

Osoba podejrzana o zarażenie trądem była badana przez specjalną komisję. Gdy trąd został potwierdzony była kierowana do leprozorium. Wcześniej niejednokrotnie odbywała się msza, podczas której chory był instruowany na temat reguł panujących w miejscu odosobnienia. Musiał korzystać wyłącznie z własnych ubrań i sztućców. Ich ubrania miały mieć naszytą literę „L”, jako widoczny znak choroby. Dodatkowo mieli nakaz posługiwania się specjalną kołatką lub dzwoneczkiem, a także wołaniem „nieczysty”, by informować zdrowe osoby o swojej obecności. Trędowaci mieli także zakaz pojawiania się w miejscach publicznych. Przez pewien okres średniowiecza zachorowanie na trąd jednego z małżonków oznaczało, że ich małżeństwo stawało się nieważne. Dotknięci chorobą nosili ze sobą patyczki, tak by nigdy nie dotknąć osoby zdrowej.

Celem opieki nad trędowatymi w 1098 r. powstał Zakon Rycerzy św. Łazarza. Jego założycielem był Gerard de Martigues. Nazwa wywodzi się od św. Łazarza, którego wskrzesił Jezus.

Wilhelm z Tyru był pierwszą osobą, która dostrzegła u młodego Baldwina objawy trądu

Chyba najbardziej znanym trędowatym średniowiecza był król jerozolimski Baldwin IV Trędowaty, którego historia jest pośrednio przedstawiona w filmie Ridleya Scotta Królestwo Niebieskie. Baldwin IV zaraził się trądem w wieku dziecięcym. Chorował na tę chorobę już od 9 roku życia. Rozpoznał ją jego nauczyciel, arcybiskup Wilhelm z Tyru. Od 1174 r. Baldwin IV był królem jerozolimskim. Mimo choroby brał czynny udział w walkach z Saladynem. Dowodził krzyżowcami podczas bitwy pod Montgisard, gdzie 500 europejskich rycerzy zaskoczyło i rozbiło ok. 30 tys. armię Saladyna. Uznaje się, że na doskonałe morale i zapał żołnierzy w walce miała wpływ postawa samego króla, który przed bitwą, wycieńczony chorobą, modlił się przed relikwiami Krzyża Świętego, a następnie z obandażowanymi rękoma brał udział w walce i to na pierwszej linii. W 1183 r. zachorował na febrę, która przyspieszyła postępy trądu. Zmarł 16 marca 1185 r.

Trąd w Europie co do zasady zniknął pod koniec XIV w. Wtedy notuje się gwałtowny spadek zachorowań na tę chorobę. Najprawdopodobniej czarna śmierć, czyli epidemia dżum, zabiła chorych na trąd, przez co zniknęły wszystkie ogniska trądu. Innym wyjaśnieniem tłumaczącym spadek zachorowalności jest wzrost poziomu życia, a także nabycie zbiorowej odporności na ten rodzaj bakterii.

Choroba Hansena

24-letni mężczyzna z Norwegii chory na trąd, 1886 r.

Na postęp w poznaniu trądu należało poczekać do połowy XIX w., gdy Europę ponownie nawiedziła fala tej choroby. W samej Norwegii wówczas zachorowało ok. 3000 osób. To wzmogło w tym kraju badania nad trądem. Lekarze Daniel Danielssen i Carl Boeck w 1847 r. opublikowali przełomowe wyniki badań w książce o trądzie. W publikacji wyraźnie odróżnili trąd od innych chorób zakaźnych skóry, jak chociażby kiły czy łuszczycy. Dodatkowo ich praca zawierała opis dwóch głównych postaci trądu wraz z ilustracjami.

Ogromny przełom w poznaniu trądu nastąpił w 1873 r., gdy zięć Danielssena, Gerhard Armauer Hansen, jako pierwszy odkrył czynnik wywołujący trąd, czyli bakterie Mycobacterium leprae. Stąd trąd jest dzisiaj często nazywany chorobą Hansena.

Gerhard Armauer Hansen

Leczenie trądu

W okresie nowożytnym Paracelsus, będący jednym z ojców farmacji, chorym na trąd zalecał kurację antymonem, będącym półmetalicznym pierwiastkiem. Zachowała się treść recepty Paracelsusa do przygotowania następującej mieszaniny z antymonu:

„Weź najlepszego utartego antymonu 1/2 funta, winianu wapnia, ałunu po 1/2 funta, kładź warstwę nad warstwą, redukuj w procesie rewerberacji ogniem do czwartego stopnia. Następnie destyluj do otrzymania zgęszczonego czerwonego olejku”.

Paracelsus był także zwolennikiem leczenia wielu chorób rtęcią. Zarówno przy kile, jak i trądzie, polecał stosowanie tego pierwiastka. Jest on silnie moczopędny, a przy przedawkowaniu powoduje nadmierne wydzielanie śliny. Wówczas sądzono, że to pozytywny objaw pozbywania się choroby z organizmu. W rzeczywistości rtęć jest silnie toksyczna i jej skutki uboczne znacznie przewyższają pozytywne efekty stosowania jej w terapii.

Zanim odkryto pierwsze antybiotyki trąd leczono także olejem chaulmoogra, ale skuteczność terapii była ograniczona. W latach 40-tych XX wieku doktor Guy Faget z National Hansen’s Disease Center w Carville w Luizjanie wykazał, że terapia sulfonowa (promin) jest skuteczna w leczeniu trądu. Odkrycie to zostało ogłoszone jako „cud z Carville” i dało nadzieję na pokonanie trądu. Następnie w latach 50-tych do leczenia zaczęto stosować antybiotyk dapson. Jednak leczenie pojedynczymi lekami doprowadzało do lekooporności. Dlatego w latach 60-tych i 70-tych zaczęto stosować klofazyminę i ryfampicynę. Kolejnym krokiem były badania indyjskiego lekarza Shantarama Yawalkara, który w leczeniu zaczął używać ryfampicynę i dapson. Obecnie leczenie w przypadku małej ilości prątków polega na podawaniu dapsonu i ryfampicyny. Natomiast w przypadku większej ilości prątków stosuje się ryfampicynę, dapson i klofazyminę.

Znani trędowaci

Ojciec Damian z Molokaʻi

Wymieniony wcześniej król jerozolimski Baldwin IV jest najbardziej znanym trędowatym. Jednak z tą chorobą zmagał się także słynny japoński samuraj okresu Sengoku, Ōtani Yoshitsugu oraz ojciec Damian z Moloka’i, który jako katolicki misjonarz poświęcił się, by nieść pomoc chorym na trąd. Za swoją działalność został uznany świętym Kościoła katolickiego. Jako chorego na trąd wskazuje się także angielskiego króla Henryka IV Lancastera.

Bibliografia:

  1. B. H. Bennett, D. L. Partker, M. Robson, Leprosy: Steps Along the Journey of Eradication, „Public Health Reports”, 2008 Mar-Apr; 123(2): 198–205.
  2. B. Ciećko, Wpływ niektórych dzieł Theophrasta Paracelsusa na rozwój farmaceutycznej techniki recepturowej, „Kwartalnik Historii Naukii i Techniki” 28/1 1983, 159-168.
  3. A. Grzybowski, K. Charzewski, Ojciec i lekarz Adam Wiśniewski – jego praca na rzecz trędowatych w Indiach, „Archiwum Historii i Filozofii Medycyny” 2018, 81, s. 37-46.
  4. M. Jelonek, J. Gadzińska, J. Gadziński, Trąd i jego postrzeganie na przestrzeni dziejów, „Annales Missiologici Posnanienses” t. 20, (2015), s. 71-88.

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz