Ateiści zrekonstruowali egzekucję Kazimierza Łyszczyńskiego


Podczas wczorajszego Marszu Ateistów i Agnostyków, który przeszedł ulicami Warszawy zrekonstruowano egzekucję Kazimierza Łyszczyńskiego, który w XVII w. został skazany na karę śmierci i konfiskatę dóbr za ateizm.

Białoruski znaczek pocztowy wydany z okazji 375 rocznicy urodzin Łyszczyńskiego

Białoruski znaczek pocztowy wydany z okazji 375 rocznicy urodzin Kazimierza Łyszczyńskiego

W rekonstrukcji oprócz skazanego brali udział przebrani wedle XVII-wiecznej mody: biskup, zakonnik, kat oraz szlachcice i mieszczki. Na starówce uczestnik grający instygatora koronnego odczytał zarzuty i wyrok, po czym kat wyrwał skazanemu język, uciął dłoń, a na końcu ściął mu głowę.

Nikogo nie nakłaniamy do ateizmu. Niech każdy będzie tym im jest. Ale pozwólcie nam manifestować swoją tożsamość. Wolno ją manifestować gejom, heteroseksualistom i katolikom manifestować męczeństwo, którzy upamiętniają męczeństwo Jezusa, bo im się tak podoba. A nam podoba upamiętniać się męczeńską śmierć Kazimierza Łyszczyńskiego - bohatera narodowego. Zapomnianego, pogrążono umyślnie w niepamięć, gdyż nie był męczennikiem Kościoła, a sprawy która wygrała (...) czyli wolności wyznania i sumienia - mówił w trakcie inscenizacji prof. Hartman, który wcielił się w rolę Łyszczyńskiego.

Jego zdaniem ten wyrok to hańba Kościoła Katolickiego i państwa polskiego, a katolicy powinni opłakiwać tę antychrześcijańską zbrodnię. Nazwał to morderstwem sądowym. Porównał go do bohaterów Kościoła, męczenników za wiarę. Wyliczał, iż w Europie były dziesiątki tysięcy ofiar biskupów, którzy skazywali ateistów na śmierć - niech to będzie przestrogą, niech żyje Kazimierz Łyszczyński - zakończył.

Kazimierz Łyszczyński jako szlachcic i podsędek brzeski został postawiony przed Komisję Sejmową za napisanie traktatu De non existentia Dei, w którym pisał o ludzkim pochodzeniu Boga. Oskarżono go ponadto o zaprzeczeniu sakramentowi małżeństwa oraz wydanie córki za bliskiego krewnego. Łyszczyński bronił się twierdząc, że traktat nie jest skończony, a  w dalszej części miał obalać przytoczone w nim dotychczas argumenty. Mimo tłumaczeń skazano go na karę śmierci i konfiskaty dóbr. Egzekucję dokonano na Rynku Starego Miasta w Warszawie 30 marca 1689 r. W rocznicę jego śmierci odbywa się Marszu Ateistów i Agnostyków.

Fragment traktatu Łyszczyńskiego:

Religia została ustanowiona przez ludzi bez religii, aby ich czczono, chociaż Boga nie ma. Pobożność została wprowadzona przez bezbożnych. Lęk przed Bogiem jest rozpowszechniany przez nie lękających się, w tym celu, żeby się ich lękano. Wiara zwana boską jest wymysłem ludzkim. Doktryna, bądź to logiczna bądź filozoficzna, która się pyszni tym, że uczy prawdy o Bogu, jest fałszywa, a przeciwnie, ta, którą potępiono jako fałszywą, jest najprawdziwsza1.

  1. Z mowy oskarżyciela Szymona Kurowicza Zabistowskiego, który przytoczył w niej fragmenty traktatu Łyszczyńskiego. []

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

25 komentarzy

  1. Ars pisze:

    To chyba kabaret mial byc?

  2. Matt pisze:

    Bo została zrekonstruowana śmierć kogoś innego niż katolickiego świętego lub Jezusa? Może nie było to aktorstwo największych lotów, fakt, ale inicjatywa bardzo fajna.

  3. Piotrek pisze:

    No tak - kabaret, bo pokazano ścięcie „nie-katolika”, bo pokazano ścięcie „nie-idioty”, bo pokazano ścięcie „nie-przedstawiciela-religii” i tak dalej...
    Przypomnienie o tym, że ludzie ginęli za mądre poglądy, zamordowani przez ludzi kościoła... to nie może być, poza tym jak można być ateistą... Ech myślenie...

    • Maksymalny pisze:

      Nie dorabiaj ideologii. Ja wiem, że tylko czerwone Cię kręci. To było słabe, słabe stroje, słabe wykonanie, ludzi też bez szału. Miało być spekyakularnie, a wyszło śmiesznie. Hartman sobie kampanię robił, wątpię by na tym zyskał i tak mandat Synyszyn weźmie.

  4. kopromil pisze:

    „Wyliczał, iż w Europie były dziesiątki tysięcy ofiar biskupów, którzy skazywali ateistów na śmierć” - tja, skąd oni te dane biorą. Brakowało jeszcze walnięcia, że inkwizycja zabiła setki tysięcy ludzi XD
    Cała szopka nawet nie ma wiele wspólnego z faktami, wszak Łyszczyński wyparł się poglądów, a zginął de facto nie z powodu poglądów, ale swady z innym szlachcicem, który go „podkablował”.
    I tak Piotrku, to wyglądało jak kabaret, wykorzystywanie postaci historycznej celem robienia sobie kampanii, jeszcze niech ateuchy zrobią sobie ateistyczne msze, czuwania, procesje itp. Widać nawet niewiawa potrzebuje swoich męczenników i rytuałów XD

    • Piotrek pisze:

      W ramach odpowiedzi hurtem:
      1. Do czerwonych poglądów mi daleko, co nie przeszkadza doceniać tego co się stało za czasów PRL, podobnie jak z pełnym przekonaniem mówić o tym kim był Piłsudski i czego nie zrobił dla kraju i co powinien zarobić w ’26 r. Ale to detal... Wiem dla wielu już to wystarcza by uważać mnie za komunistę...
      kopromil: proponuję poczytać o spalonych na stosie, o mordowanych katarach, czarownicach, Żydach i bywa nawet znachorek wiejskich. Proponuję poczytać sobie o Torquemadzie, Młocie na czarownice, o tym czym jest a czym nie jest kobieta i co trzeba robić z heretykami. Będzie rozrywkowo...
      A to, że pokazali śmierć Łyszczyńskiego nie do końca w strojach z epoki, nie do końca z pełnym użyciem katowskiego miecza... To takie ważne, zaś mało istotne jest to, że kilku orłów pielgrzymuje na Jasną Górę i pilnie wysłuchuje głupot jakie opowiadają biskupi, nic sobie nie robią z neutralności światopoglądowej państwa. Mentalność Kalego?

      • kopromil pisze:

        „kopromil: proponuję poczytać o spalonych na stosie, o mordowanych katarach, czarownicach, Żydach i bywa nawet znachorek wiejskich. Proponuję poczytać sobie o Torquemadzie, Młocie na czarownice, o tym czym jest a czym nie jest kobieta i co trzeba robić z heretykami. Będzie rozrywkowo...”

        Ty chyba nie czytałeś, a rzucasz sloganem z ateoforum 😛
        Czytałem o tych stosach - przez 600 lat istnienia inkwizycji było kilkanaście tysięcy stosów. Kościół wyjątkowo niechętnie skazywał za czary, bo mało kto był w stanie je udowodnić.

        „Młot na czarownice” był na Indeksie Ksiąg Zakazanych. Z kolei Torquemada wprowadził w sądach inkwizycyjnych instytucje obrońców i oskarżycieli, wpływając na rozwój sądownictwa.

        „A to, że pokazali śmierć Łyszczyńskiego nie do końca w strojach z epoki, nie do końca z pełnym użyciem katowskiego miecza...” - tyle że robią z niego wielkiego męczennika, Hartman nazwał go „największym myślicielem polskim XVIII wieku”. Tja, gościa, który napisał dzieło do szuflady, o czym dowiedziano się wiele lat później, bo miał zwadę z sąsiadem i ten go wydał. A samo dzieło to powtarzanie „religia służyła do rządzenia ludźmi”, do tego Łyszczyński na koniec sądu wyparł się swoich poglądów.
        Tyle warty z niego ateista, ateiści robią z niego mit, tak jak jest ze świętymi często.

        „ nic sobie nie robią z neutralności światopoglądowej państwa” - alez jest neutralne, gdyż można propagować swoją religię. Są dni ekumenizmu, mówi się o prawoslawnych, żydach, muzułmanach itp. Jest neutralnie, bo można mówić o wszystkich.

        Radzę Ci samemu poczytać, bo wyjechałeś z taką sztampą że aż wstyd, że ludzie na portalach historycznych takie bzdury wypisują. Niech zgadnę - historii to ty nie studiowałeś? 😛

        • Piotrek pisze:

          Kościół skazywał za czary dość chętnie bywało że ginęła spora część żeńskiej części populacji. Na torturach każdy się do wszystkiego przyzna byle tylko nie cierpieć. Palono dużo i radośnie. Można sobie poszukać wypowiedzi kościelnych hierarchów. W ciągu pierwszych 30 lat było ok. 13 edycji, a na przełomie XVI i XVII w - kolejnych naście, do tego bulla odpowiedniego papieża.
          Torquemada dożył sobie spokojnej starości paląc, wypędzając, zmuszając do zmiany wiary.
          O ile pamiętam w swej wielkości i mądrości i dzieła Kopernika wraz z jego teorią trafiły na indeks, wszelakie zmiany na lepsze dla pracowników były torpedowane bo tak biblia twierdziła i takie różne. Na stosie spłonął także i Giordano Bruno. Za poglądy. Przy okazji to, że ktoś pisze do szuflady nie oznacza, że nie jest wielkim filozofem, ale z drugiej strony fakt, że dla własnej wygody iks razy fałszowano teksty i zmieniano w to co mają wierni wierzyć już jest jedynie aktualizacją. Ech...
          Państwo neutralne oznacza tyle, że nie uczestniczy w obrządku religijnym jednej religii, albo we wszystkich jakie są w tym kraju zarejestrowane - coś chyba ok 250...

          • Łukasz Żuławnik pisze:

            „Kościół skazywał za czary dość chętnie bywało że ginęła spora część żeńskiej części populacji”
            Pozostaje poprosić tylko o statystyki, razem ze źródłem.
            Zabawnym jest, że wielokrotnie już podawano liczbę skazanych przez Inkwizycję na kilkanaście tysięcy (w ciągu całego jej trwania). Ma Pan w domu książki tylko z lat 1945-1989? internet Panu niedawno podłączyli, że przyjął Pan za swój cel zaśmiecanie każdego tematu sowimi przemyśleniami?

          • kopromil pisze:

            „Kościół skazywał za czary dość chętnie bywało że ginęła spora część żeńskiej części populacji.” - możesz się nie błaźnić?

            „ Palono dużo i radośnie. Można sobie poszukać wypowiedzi kościelnych hierarchów. W ciągu pierwszych 30 lat było ok. 13 edycji, a na przełomie XVI i XVII w - kolejnych naście, do tego bulla odpowiedniego papieża.” - i znowu, zero konkretów. Jeszcze próbujesz mydlić oczka i zwyczajnie kłamiesz? Jak masz dowody, to dawaj, czekam.

            „Torquemada dożył sobie spokojnej starości paląc, wypędzając, zmuszając do zmiany wiary.” - mylisz się. Aleksander VI pozbawił go stanowiska, bo jego działalność wymknęła się spod kontroli. Do tego wypędzonych żydów przyjął w Italii i zapewnił ochronę.

            „O ile pamiętam w swej wielkości i mądrości i dzieła Kopernika wraz z jego teorią trafiły na indeks, wszelakie zmiany na lepsze dla pracowników były torpedowane bo tak biblia twierdziła i takie różne.” - raczej nie „pamiętam”, tylko „o ile sobie ubzdurałem”. Nie obrażaj swoim poziomem wiedzy, bo on kwiczy. Skąd ty wiedzę czerpiesz? Z internetowych stronek ateuchów, czy książek? Waść studiował historię?

            „ Na stosie spłonął także i Giordano Bruno. Za poglądy.” - dodajmy, dotyczące tego, kim wg niego był Jezus, te sprawy. Nawet bronić się nie próbował, mimo że kilka lat mieszkał w wygodnym areszcie (bo inkwizycja go wręcz niańczyła).

            „Przy okazji to, że ktoś pisze do szuflady nie oznacza, że nie jest wielkim filozofem,” - co wiemy o tym dziele, to znane już sztampowe poglądy. Łyszczyński niczym nie błysnął. a Hartman jeszcze bohatera wojen ze Szwecją z niego zrobił, mimo że ten był wtedy nastolatkiem.

            „e dla własnej wygody iks razy fałszowano teksty i zmieniano w to co mają wierni wierzyć już jest jedynie aktualizacją” - to ty nawet nie masz pojęcia jak się ma sprawa z biblistyką i stan wiedzy o tekście biblijnym znanym z rękopisów od I w n.e. Rzucasz slogany, kłamiesz, mydlisz oczy. Zacząłeś od dziesiątków tysięcy ateistów zabitych przez Kościół i sięgnąłeś dna, poglębiając to w każdym zdaniu.

            Serio, skąd się uchowali tacy geniusze, jak ty? I wstyd, że na portalu historycznym takie bzdury są wypisywane.

            „Państwo neutralne oznacza tyle, że nie uczestniczy w obrządku religijnym jednej religii” - ale władze Polski są na uroczystościach tatarskich, żydowskich, prawosławnych, luterańskich itp. Jest sprawiedliwość, bo pokazują, że pamiętają o innych, liczących się wyznaniach. Jakbyśmy znowu mieli 3 mln żydów, prułbyś się, że państwo ich wspiera i pojawia się na ich świętach i dotuje?

            Czekam, jakie to mądre pozycje książkowe przeczytałeś, że rzucasz w nas takimi bzdurami, jakie tu zaserwowałeś. „Kościół skazywał za czary dość chętnie bywało że ginęła spora część żeńskiej części populacji” Skąd się tacy ludzie biorą.

  5. Tomasz pisze:

    Skąd oni biorą te dane, że niby tyle tysięcy osób spłonęło na stosach?

    http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,11131995,Niemcy_rehabilituja_spalone_czarownice.html

  6. Piotrek pisze:

    L.Ż.: wystarczy zwykłą wiki i podana tam liczba kilkudziesięciu tysięcy ofiar i poczytanie sobie o tym co wyrabiano w Cesarstwie. Pomijam pozycje wydawane przez kościół katolicki, bo tam ciekawych rzeczy się nie wyczyta...

    • ciekawski pisze:

      „wystarczy zwykłą wiki”

      Nie ma co, amibtna lektura. Pogratulować bogactwa źródeł Panie Piotrze „FSO”, pogratulować.

    • kopromil pisze:

      „wiem, źródła podane w racjonaliście nie są tymi z aprobatą kościoła katolickiego,” - raczej racjonalnego myślenia.

      „Przy okazji nie piszę o pracach katolików, tylko tych pod patronatem kościelnych instytucji.” - czyli odrzucisz pracę tylko dlatego, że napisał ją ksiądz?

      „To trochę tak jakby diabła w ornat ubrać i niech na mszę dzwoni...” - a ty masz pretensje, że mało kto traktuje racjonalistę.pl poważnie 😉

      „Wiem, miasto ładnie brzmi - ale wtedy to bywało z tysiąc ludzi, półtora. W ciągu dwóch trzech lat - kilkadziesiąt osób jest spalonych. Niewiele.” - i znowu wymyślasz sobie liczby. Mało już się kompromitowałeś tu?

      „Proponuję spalić w Warszawie, w dwa lata za poglądy i wiarę w rozum coś ze 70 tys ludzi. Też niewiele... a procent podobny.” - typowe odbijanie piłeczki, a dowodów z Twojej strony jak nie ma, tak nie ma. Wypisałeś bzdury, że KK wyrżnął część żeńskiej populacji, jakiś masowych stosach, fałszowaniu nałogowym Biblii (czego nie [potwierdzają tysiące zachowanych kopii od 1 w n.e.) i stwierdzasz, że z Łyszczyńskiego wielki filozof, choć poza jednym dziełkiem do szuflady niczym się nie wsławił, także w życiu codziennym (chyba że przypomnimy, iż wydał córkę za bliskiego krewnego, by majątek pozostał w rodzinie).

      • Piotrek pisze:

        Fałszowanie Biblii - a tutaj taki jeden pan pisał. Deschner się nazywa. Trochę spłodził w temacie. Ciekawie jest.
        Racjonalista i jemu podobne portale mają zwykle to do siebie, że zabicie kogoś z powodów religijnych traktują jak morderstwo czy pogrom, a nie „niesnaski religijne”. Wiem - nieładnie brzmi jak niby kościół co dobro i ubóstwo głosił ani dobra ani ubóstwa nie czynił. A jeszcze śmią mu to wypominać.
        A z czym się machnąłem? Miasteczko circa 1000 ludzi, średnio - pół na pół, do tego z racji ówczesnego stylu życia 1/3 to młodzi poniżej 12 r.ż. i starcy. czyli około trzech setek kobiet, gdzieś podano że spalono ok 80... No dobrze, można i inaczej 80 osób ze społeczności liczącej 1000 osób - to 8%, ze społeczności liczącej 10 tys, to niecały 1%. Warszawa ma w realu ze 2 mln, 1% -> 20 tys.

        • kopromil pisze:

          „Fałszowanie Biblii - a tutaj taki jeden pan pisał. Deschner się nazywa. Trochę spłodził w temacie. Ciekawie jest.” - Deschner, filolog, który pisze książki, w których manipuluje dowodami i zmienia zdanie, wykazując się też nieznajomością realiów. To ma być źródło Twojej wiedzy? Kompromitacja. Idź lepiej poczytać prace historyków i biblistów, a nie hobbystów. Argument leży też z powodu faktu, że posiadamy tysiące fragmentów i kopii Biblii od I w. n.e. i wiemy, gdzie i jakie są błędy, czy zmieniano tekst itp. I tak się składa, że nie zmieniano. Sorry, life is brutal.
          Masz szansę się wybronić, podaj lepsze przykłady z literatury, ale proszę, niech to będzie naukowa.

          „Racjonalista i jemu podobne portale mają zwykle to do siebie, że zabicie kogoś z powodów religijnych traktują jak morderstwo czy pogrom, a nie „niesnaski religijne”.” - ale nie potrzeba być z racjonalisty.pl by tak twierdzić. Mord to mord, ale historycy przy okazji też badają przyczyny, podłoże itp.

          „A z czym się machnąłem? Miasteczko circa 1000 ludzi, średnio - pół na pół, do tego z racji ówczesnego stylu życia 1/3 to młodzi poniżej 12 r.ż. i starcy. czyli około trzech setek kobiet, gdzieś podano że spalono ok 80... No dobrze, można i inaczej 80 osób ze społeczności liczącej 1000 osób - to 8%, ze społeczności liczącej 10 tys, to niecały 1%. Warszawa ma w realu ze 2 mln, 1% -> 20 tys.” - z łaski swojej, możesz przestać wymyślać sobie argumenty i kłamać?

          • Piotrek pisze:

            Nie zmieniano Biblii? Super... tylko na jednym z soborów cesarz ustalił takie a nie inne wyznanie wiary, podobnie jak reguły jakie będą obowiązywać. Przy okazji: same teksty Biblii (NT) nijak nie są spójne.
            Fakt badają podłoże, a polowanie na czarownice to efekt podejścia Kościoła Kat do samej kobiety i tego czym jest. Można poczytać. To ona była obrazem diabła to przez jej „otwory” diabeł kusił i tak dalej. To ciemnota ówczesnego kościoła i ludzi którzy tam służyli tym skutkowała.
            W kwestii liczb śmierć 80 osób z populacji liczącej 1000 ludzi, w tym 500 kobiet, jest tym samym co 80000 z populacji miasta mającego ok 1 mln mieszkańców. Procentowo...

  7. kTn pisze:

    Obejrzałem z prawdziwą przyjemnością.

  8. kopromil pisze:

    Nie zmieniano Biblii? Super... tylko na jednym z soborów cesarz ustalił takie a nie inne wyznanie wiary, podobnie jak reguły jakie będą obowiązywać.” - nie ma to nic wspólnego z samą treścią Biblii, której kanon jest znany od II wieku - pisarze chrześcijańscy już wtedy podawali tylko 4 Ewangelie. Kwestia niektórych listów była sporna, ale Ewangelie wszyscy uznawali te same.

    „Przy okazji: same teksty Biblii (NT) nijak nie są spójne.” - może przestaniesz się kompromitować i wymyślać sobie argumenty? Już się popisałeś nieznajomością tematu.

    „Fakt badają podłoże, a polowanie na czarownice to efekt podejścia Kościoła Kat do samej kobiety i tego czym jest.” - nie, znowu wymyślasz. Akurat Kościół potępiał polowania na czarownice, bo bardziej obawiał się heretyków. Zdecydowana większość oskarżonych o czary ginęła z sądów świeckich, nie kościelnych.

    „Można poczytać.” = poczytaj pracę Briana Levacka na ten temat. Może zaczniesz wtedy myśleć.

    „W kwestii liczb śmierć 80 osób z populacji liczącej 1000 ludzi, w tym 500 kobiet, jest tym samym co 80000 z populacji miasta mającego ok 1 mln mieszkańców. Procentowo...” - śmiechłem, jak niski poziom prezentują teraz krytycy Kościoła.

Zostaw własny komentarz