Samochody i ich ceny w międzywojennej Polsce. Jakim autem jeździł Twój pradziadek w II RP?


W połowie lat 30-tych w Polsce dostępnych było kilkadziesiąt modeli samochodów różnych producentów. Gama aut zaczynała się od małych, tanich i oszczędnych pojazdów po bardzo drogie, paliwożerne i sportowe limuzyny. Jednakże na auto mogli pozwolić sobie tylko najlepiej sytuowani obywatele przedwojennej Polski. Przed wybuchem II wojny światowej po nielicznych polskich drogach jeździło ledwie kilkadziesiąt tysięcy samochodów.

Motoryzacja przedwojennej Polski

Atlas dróg samochodowych w Polsce, 1939 r.

Bez wątpienia posiadanie auta w przedwojennej Polsce było daleko większym luksusem niż własne auto w okresie PRL. Polska pod względem motoryzacyjnym była wówczas bardzo zaniedbana. Zaporą dla posiadania własnego auta nie była tylko wysoka cena samochodów, ale także słaba sieć dróg oraz droga benzyna i drogie ubezpieczenia. W efekcie w 1938 r. zarejestrowanych było zaledwie 55 tys. pojazdów mechanicznych, w tym jedynie 30 tys. samochodów osobowych. Przez co w Polsce w 1938 r. na 10 000 mieszkańców przypadało tylko 10 samochodów. Dla przykładu w Stanach Zjednoczonych na 10 000 osób liczba samochodów wynosiła 2288, we Francji 523, w Niemczech 231, a w Czechosłowacji 69.

Niemniej mimo, że rynek motoryzacyjny w Polsce dopiero raczkował, to do wyboru było kilkadziesiąt modeli pojazdów od kilkunastu producentów. Najpopularniejszymi autami były te produkcji niemieckiej, francuskiej, amerykańskiej, włoskiej i czechosłowackiej. W Polsce funkcjonowały także Państwowe Zakłady Inżynierii, które produkowały Polskiego Fiata.

Za najtańszy samochód należało zapłacić 3 800 zł, a za najdroższy 76 000 zł. W takich miastach jak Warszawa średnie zarobki wynosiły ok. 200-250 zł, podobnie zarabiano w innych dużych miastach. Jednakże duża część robotników otrzymywała dochody ok. 100-150 zł, w tym zatrudnienie kobiet było wówczas niewielkie. Toteż najczęściej pensja mężczyzny musiała wystarczyć całej rodzinie. Przy takich dochodach koszt zakupu auta był mało osiągalny, a utrzymanie pojazdu przy takich dochodach właściwie niemożliwe.

Czytaj takżeIle zarabiano i co można było kupić za średnią płacę w przedwojennej Polsce. Pensje i ceny w II RP

Dostępne w Polsce w połowie lat 30-tych pojazdy można podzielić na pięć kategorii, w zależności od wyrażonej w litrach pojemności ich silnika:

  • Najmniejsze samochody do 1 l.
  • Samochody małe od 1 l. do 1,5 l.
  • Samochody średnie od 1,5 l. do 2 l.
  • Samochody większe od 2 l. do 3 l.
  • Największe samochody powyżej 3 l.

W większych miastach takich jak Warszawa, Kraków, Katowice, Poznań, Łódź, Lwów, Toruń, Gdynia oraz Wilno mieściły się przedstawicielstwa największych producentów samochodów.

Najmniejsze samochody

Samochodem o najmniejszej pojemności silnika (569 cm3), o mocy zaledwie 13 KM i wadze poniżej 400 kg był Fiat 500. Pojazd osiągał prędkość ok. 85 km/h. Ze względu na swój mały rozmiar i szary kolor nazywany był topolino, co w tłumaczeniu na język polski oznacza myszkę. Jego koszt w Polsce wynosił 3 800 zł, co czyniło go najtańszym dostępnym modelem samochodu w kraju.

 

Innym samochodem w tej kategorii był Polski Fiat 508 zwany też Balilla. Był to projekt włoskich konstruktorów wprowadzony na rynek w 1932 r. Jednakże od 1935 r. pojazd był produkowany w Polsce przez Państwowe Zakłady Inżynierii. Pojemność jego silnika wynosiła 995 cm3, a moc 20 KM. Samochód był także sporo cięższy od Fiata 500, bo ważył ok. 760 kg. Ze względu na stosunkowo niską cenę wynoszącą 4 950 zł był w latach trzydziestych najpopularniejszym pojazdem na polskich drogach.

Dodatkowo w tej klasie dostępne były takie pojazdy jak DKW Reichsklasse i Meisterklasse, Morris 8 HP, Steyr 50, Skoda Popular, Ford 8 HP, oraz Adler Triumpf Junior.

Samochody małe

Wśród samochodów małych największą moc wynoszącą 34 KM miał Ford Eifel. Model został nazwany na cześć pasma górskiego Eifel w zachodnich Niemczech. Auto osiągnęło duży sukces komercyjny. Dzięki jego produkcji niemiecki oddział Forda w 1938 r. był czwartym zakładem pod względem sprzedaży aut w Niemczech, wyprzedzając m.in. takich producentów jak Adler czy BMW. Eifel był dostępny w Polsce za cenę 5 800 zł, a w wersji kabriolimuzyny za cenę 6 400 zł.

W tej kategorii swój model Rapid miała Skoda. Jej pojemność silnika wynosząca 1380 cm3 była największa w tej kategorii aut. Jednocześnie samochód miał moc 31 KM. Kosztował od 8 400 zł w wersji kabriolimuzyny do 9 650 zł w nadwoziu typu kabriolet. Przez co było to najdroższe auto z silnikiem do 1,5 l. Czesi oferowali także w Polsce pojazdy Tatra. Model 57 kosztował w wersji roadster 7 400 zł, a w wersji podstawowej 7 900 zł. Zatem czeskie auta trzymały wysoką cenę.

Na wyróżnienie zasługuje także Opel Olympia, który promował swój pojazd zachwalając jego komfort. Auto przy silniku 1279 cm3 miało 29 KM mocy. Przy tym w wersji podstawowej kosztował 5 600 zł, co czyniło go najtańszym autem swojej kategorii.

W tej klasie można było także nabyć Hansę 1100, Morrisa 10 HP, Aero 30, Hillman Minx, Skoda Monte Carlo, Hanomag Kurier, Renault Juvaquatre i DKW Sonderklasse.

Samochody średnie

Najwięcej modeli pojazdów dostępnych było w kategorii średniej. Tutaj najdroższymi były auta produkcji niemieckiej i czeskiej.

Za BMW 326 o silniku 1971 cm3 i mocy 50KM należało zapłacić 11250 zł, a za model 328 o tak samo pojemnym silniku, ale mocy wynoszącej 80 KM należało zapłacić 135 00 zł, a w wersji sportowej 16 000 zł.

Tylko trochę tańsza była czeska Tatra. Za model 75 o silniku 1690 cm3, ale zaledwie 30 KM trzeba było zapłacić co najmniej 10 500 zł, a w wersji o dłuższym rozstawie osi 13 300 zł.

Tutaj pojawiał się także najtańszy Mercedes. Jego model 170V posiadał silnik o pojemności 1697 cm3 i mocy 38 KM. Kosztował od 9 950 zł do 15 000 zł. Jego cena, a także mało zawodna konstrukcja spowodowały, że do wybuchu II wojny światowej był to najpopularniejszym modelem tego koncernu. Wkrótce po zakończeniu wojny wznowiono jego produkcję, co pozwoliło Mercedesowi i całej niemieckiej motoryzacji podźwignąć się z zapaści spowodowanej przegraną przez Niemców wojną.

Wśród tych pojazdów były także Renault Celaquatre, Peugeot 201, Steyr 200, Vauxhall DY-Light 12, Hansa 1700, Adler Triumpf, Citroen 7 i 11, Wanderer W 24, Peugeot 302, Morris 14 HP, BMW 319, Citroen 11, Polski Fiat 518 L, Hansa 2000, Lancia Aprilia, Hanomag Rekord, Hillman 14 HP, Willys 38  i Peugeot 402.

Samochody większe

Wśród samochodów o silnikach od 2 l. do 3 l. w Polsce dostępne były modele pojazdów francuskich, austriackich i niemieckich.

Wyjątkowym modelem był Mercedes 260D, który miał silnik Diesla o pojemności 2545 cm3. Wówczas była to absolutna nowość, a ten model Mercedesa jest uznawany za pierwszy seryjnie produkowany samochód osobowy z tym rodzajem silnika. Jego moc wynosiła 45 KM. Cena była jedną z najwyższych spośród samochodów dostępnych w międzywojennej Polsce, bo wynosiła co najmniej 25 000 zł, a jako kabriolet ten Mercedes kosztował już 29 000 zł.

Steyr był autem produkowanym przez austriacki koncern Steyr-Daimler-Puch. Jego model 220 miał silnik o pojemności 2260 cm3 i 55KM. Kosztował co najmniej 18 000 zł. Dla porównania najtańszy model marki 50 kosztował przynajmniej 6 200 zł. Steyr 220 należał do komendanta obozu w Auschwitz-Birkenau Rudolfa Hössa. Tym samochodem w przebraniu żołnierzy SS uciekła z obozu czwórka Polaków: Kazimierz Piechowski, Stanisław Jaster, Eugeniusza Bendera i Józef Lempart.

Ponadto wśród aut tej klasy można było nabyć w Polsce także modele  Renault Primaquatre i Vivaquatre, Adler Diplomat, Hanomag Sturm, Ford V 8 - 60 KM, Audi Front 225 oraz Wandeer W 23 i W 26.

Samochody największe

Mercedes 500N / fot. Mercedes-Benz

Bardzo drogim autem był Mercedes 320. Miał silnik o pojemności 3208 cm3 i mocy 78 KM. Kosztował od 30 000 zł do 33 500 zł w wersji kabrioletu. Jednakże wprost bajońską sumę należało wydać na Mercedesa 500. Kosztował 74 000 zł (w wersji kabrioletu 76 000 zł), czyli tyle samo co niewielka kamienica we Lwowie. Auto miało silnik 4918 cm3 o mocy 110 KM.

Czytaj takżeByć kierowcą w przedwojennej Polsce to był luksus. Drogie auta i benzyna, kosztowna eksploatacja i kiepskie drogi II RP

Jednakże pojazdami o najpojemniejszym silniku i największej mocy były amerykańskie Buicki. Sprzedawane były w wersji Special oraz Limited. Oba jako jedyne auta dostępne w Polsce miały ośmiocylindrowe silniki. Special miał silnik 4065 cm3 a Limited 5248 cm3. Ich moc wynosiła odpowiednio 100 KM i 130 KM. Nawet współcześnie wiele pojazdów ma mniejszą od nich moc. Wersja Special kosztowała 13 300 zł a Limited co najmniej 19 800 zł, co oznacza, że cenowo mieściły się wśród aut z kategorii średniej. Limited był także najdłuższym pojazdem, którego rozstaw osi umożliwiał dostosowanie modelu do przewozu siedmiu osób. Wówczas auto kosztowało 22 000 zł.

Gamę pojazdów o największym silniku uzupełniały także amerykańskie Chevrolety Master 6 i Master De Luxe. Oba z nich miały ten sam silnik 3548 cm3 i 85 KM. Kosztowały tyle co samochody ze znacznie słabszym silnikiem. Model Master 6 wart był 7 600 zł, a De Luxe 10 100 zł.

Dodatkowo wśród aut o silniku co najmniej 3 l. dostępne były Graham Standart, Ford V 8 - 85 KM , Packard 1600 oraz Renault Viva-Grand Sport.

Bibliografia:

  1. „Auto”, R.17, nr 6, 1938.
  2. „ATS Auto i Technika Samochodowa, nr 12, grudzień 1936 r.
  3. „ATS Auto i Technika Samochodowa, nr 6, czerwiec 1937 r.
  4. „ATS Auto i Technika Samochodowa, nr 11, listopad 1938 r.

Zobacz także:

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

6 komentarzy

  1. RPEK pisze:

    Sanacja doprowadziła do zapaści polskiej motoryzacji. Dopiero w ostatnich latach, od Tuska licząc i dzięki UE zaczęliśmy gonić Zachód.

    • Richard pisze:

      Gonimy ich drabiniastym wozem ciagnionym przez kulawa chabete z Gdanska. Jeszcze 20 lat a juz bedziemy tylk 100 lat z tylu.

  2. Tadeusz pisze:

    W odpowiedzi na tytuł artykułu odpowiadam. Mój stryj inżynier budowlany jeździł przed wojną Fiatem 508

  3. Jacek pisze:

    Szukam informacji odnośnie ceny w latach 30 Forda A Deluxe Fordor
    Z góry dziękuję za pomoc

    jacekfrpl@gmail.com

  4. kuba pee pisze:

    Moja prababcia nauczycielka i jej mąż architekt mieli adlera diplomata rok 1935r wersja z dachem dziadek mówił ze było tam bardzo przestronnie i można było się przespać co zresztą na długich podróżach robili

Zostaw własny komentarz