„Ostatni świadek” – M. Ogdowski - recenzja


Ostatni świadek autorstwa Marcina Ogdowskiego to książka zupełnie inna niż do tej pory recenzowane książki na portalu historia.org.pl. Inna nie tylko ze względu na temat jaki porusza – udział polskich żołnierzu na misji w Afganistanie, ale przede wszystkim inna ze względu na charakter jaki posiada Mianowicie to opowieść, której fabułę oparto na wydarzeniach, jakie miały miejsce 16 sierpnia 2007 roku i znane są jako „incydent z Nangar Khel”. 

Książka Marcina Ogdowskiego, blogera i korespondenta wojennego jest drugą publikacją – zaraz po zAfganistanu.pl. Alfabet polskiej misji – poruszającą temat udziału polskich żołnierzy na misji w Afganistanie.

Mottem przewodnim Ostatniego świadka są słowa wypowiedziane przez babcię Ogdowskiego: „na wojnie wszyscy są ofiarami”. Jak doskonale te słowa oddają to, co dzieje się na kartach książki – czytelnik dowiaduje się już z pierwszych stronic.

Głównymi bohaterami są żołnierze 1-wszej kompanii Zgrupowania Bojowego Alfa, wysłani do pełnienia służby w odległym Afganistanie. To wokół nich rozgrywa się główna opowieść – zarówno w polskiej bazie, w jakiej przyszło im stacjonować, jak i w kraju, gdzie dla polityków są pionkami w rozgrywce politycznej, a dla dziennikarzy źródłem kolejnej sensacji. Akcja rozpoczyna się od śmierci jednego z żołnierzy w wiosce Nabud Khel, pojawiającej się kilkakrotnie na kartach książki, bo to przecież tam doszło do tragedii, która zrujnowała życie żołnierzy.

Od pierwszych stronic książki czytelnik jest porażony niezwykłym realizmem – czuje jakby stał obok tych żołnierzy, wokół których rozgrywa się główna akcja. Mimo krótkiej notki na samym początku opowieści, iż wszystkie postacie oraz wydarzenia są fikcyjne – mamy wrażenie, że „Jelon„, „Żulu„, „Ala”, ”Sobol” są żołnierzami i przecież mogli istnieć w rzeczywistości. Przyglądamy się ich osobistym dramatom, które mimo diametralnych różnic, są do siebie podobne. Wszystkie dotyczą Nabud Khel. Autor nie pisze o wyimaginowanych postaciach rodem z jakiś patetycznych powieści. Jego postacie dają niezwykłe wrażenie autentyczności.

Książkę Marcina Ogdowskiego wzbogacają liczne ilustracje, przedstawiające polskich żołnierzy w czasie wykonywania swojej pracy. Ich twórcą jest Tomasz Tworek. A są one tak dobre, że w pewnych momentach przyszło mi zastanawiać się czy aby nie są to zdjęcia.

Nie brakuje tu również specjalistycznego języka wojskowego czy chociażby żargonu jakim posługują się między sobą żołnierze na misji. „Szuszfol„, „anusiak„, „tik”, ”ajdik” mogłyby sprawić nie lada trudności osobie niezaznajomionej z tematem – jednak autor wyjaśnia każde słowo oraz skrót.

Na kilka słów uwagi zasługuje również samo wydanie książki. Gatunkowo dobry papier, odpowiednia wielkość czcionki, nie męczącej wzroku, przejrzysty układ książki, miękka okładka, która jest tu akurat zaletą, aniżeli wadą - dają poczucie dobrze zainwestowanych pieniędzy. Za ową przyjemność czytelnik musi zapłacić 34,90 zł – co nie jest zbyt wygórowaną ceną za treść oraz jakość wydania.

Komu polecam ową książkę? Wszystkim tym, którzy choć trochę interesują się udziałem Polaków na misji w Afganistanie – nie tylko żołnierzom czy pasjonatom wojskowości, ale każdemu, kto chciałby bardziej zagłębić się w temacie.

Plus minus:
Na plus:
+ próba przedstawienie udziału polskich żołnierzy na misji w Afganistanie
+ czcionka
+ jakość wydania
Na minus:
- brak

Tytuł: Ostatni świadek
Autor: Marcin Ogdowski
Wydawca: War Report
Rok wydania: 2013
ISBN: 978-83-62730-10-0
Liczba stron: 280
Cena: 34, 90 zł
Ocena recenzenta: 10/10

Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

1 komentarz

  1. ekartki elektroniczne napisał(a):

    Wspaniała strona ! Pozdrowionka 🙂

Zostaw własny komentarz