„Krzyżyk niespodziany. Czas Goralenvolk” – B. Kuraś, P. Smoleński – recenzja


Goralenvolk to zjawisko, o którym mówi się dość rzadko. Dużo częściej wypomina się Ślązakom DVL (Niemiecką Listę Narodowościową) niż góralom specjalne kenkarty oznaczone literą „G”. Do dzisiaj działalność Wacława Krzeptowskiego, góralskiego księcia, nie znajduje jednoznacznej oceny nawet wśród mieszkańców Podhala – jak to możliwe, że jeden Krzeptowski był zdrajcą, a drugi bohaterem?

Duet Bartłomieja Kurasia, pisarza i dziennikarza zajmującego się tematyką Tatr i Podhala, oraz Pawła Smoleńskiego, znanego reportera i publicysty, sięgnął po temat dość trudny. Bo jak pogodzić mit górali, jedynego ludu na ziemi polskiej, który od początku do końca umiłował wolność (ślebodę) ze skomplikowanym zjawiskiem góralskiej kolaboracji spod znaku Goralenvolk? Z jednej strony kurierzy tatrzańscy ofiarnie pokonujący niebezpieczne szlaki, aby przenosić w obie strony meldunki, rozkazy i pomoc finansową dla Podziemia, a z drugiej ubrana w regionalne stroje delegacja z Wacławem Krzeptowskim na czele 7 listopada 1939 r. (a więc dzień po Sonderaktion Krakau) fetuje na Wawelu Generalnego Gubernatora Hansa Franka?

Krzyżyk niespodziany to doskonale skonstruowany reportaż, który daleki jest od stawiania jakichkolwiek ocen. Autorzy po prostu opisują pewne postacie, wydarzenia, a także pokutujące od czasów rozbiorowych wyobrażenia na temat górali i Podhala (głównie masowe przekonanie o znajdującym się pod Tatrami mateczniku arcypolskości). Refleksja pozostaje tylko i wyłącznie w gestii czytelnika. Całość książki w większej części składa się z przytaczanych wypowiedzi i relacji osób głęboko związanych z tatrzańskim regionem. Z tego wszystkiego wyziera panika przed wspominaniem kenkart z literą „G” oraz Goralenfürsta.

Dość ciekawym jest również stwierdzenie, że powieszenie Wacława Krzeptowskiego w ramach wydanego przez polskie Podziemie wyroku, uniemożliwiło w dużej mierze wyjaśnienie, co miał w zamyśle organizując zależny od władz okupacyjnych Goralenverein (Związek Górali). Henryk Szatkowski, który był ideologiem ruchu zniknął po wojnie, tak samo jak Witalis Wieder, oficer armii pruskiej, przedwojenny kapitan Wojska Polskiego oraz agent Abwehry, który miał przygotowywać przed 1939 r. grunt pod stworzenie „narodu góralskiego”.

Osią opowieści jest nie tylko sama niemiecka nazistowska idea Goralenvolk, ale również swastyka. Nazywana przez górali „krzyżykiem niespodzianym” funkcjonowała na tym terenie przez wieki bez negatywnych konotacji jako symbol ochraniający. Dopiero po latach 1939-1945 została całkowicie wyparta z ludowej sztuki. Dzisiaj wielkie kontrowersje wzbudza Kamień Karłowicza, upamiętniający miejsce śmierci tego wybitnego kompozytora. Większość osób uważa, że oznaczony napisem Non omnis moriar i swastyką głaz to pozostałość okupacyjna, a sam upamiętniony był nazistą. Nikt nie zastanowi się, że Karłowicz zginął 9 lutego 1909 r.

Bartłomiej Kuraś i Paweł Smoleński pokazali inną stronę Podhala niż ta dotychczas przewijająca się w zbiorowej pamięci. Nie można zapominać o zamęczanych w katowni Palace, odważnych kurierach, więźniach obozów koncentracyjnych, żołnierzach Konfederacji Tatrzańskiej czy ofiarach łapanek. Jednak chyba już czas, by i o Goralenvolk zaczęto mówić otwarcie. Ten temat nadal czeka na opracowanie w zbiorowej pamięci Podhala. Bo tak jak i w innych miejscach w Polsce, lata okupacji nie były tu ani proste, ani czarno-białe.

 

Plus minus:

Na plus:

+ brak nachalności

+ świetna kompilacja wypowiedzi i publikacji

+ inne spojrzenie na Goralenvolk

Na minus:

- brak

 

Tytuł: Krzyżyk niespodziany. Czas Goralenvolk

Autorzy: Bartłomiej Kuraś, Paweł Smoleński

Wydawca: Czarne

Rok wydania: 2017

ISBN: 978-83-8049-458-9

Liczba stron: 160

Okładka: twarda

Cena: 44,90 zł

Ocena recenzenta: 8/10

 

 

Redakcja merytoryczna: Aleksandra Cyfrowicz

Korekta językowa: Patrycja Grempka

Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz