Początek gehenny Polaków - „Syberiada Polska”, J. Zaorski - recenzja filmu


„Syberiada polska”, to przede wszystkim film o dramacie wielokulturowego społeczeństwa II Rzeczpospolitej, w starciu ze zbrodniczym, totalitarnym systemem komunistycznym. Przedstawiono go w oparciu o losy prostej rodziny Jana Doliny z Czerwonego Jaru, zmagającej się z codzienną walką o przeżycie i tęsknotą za Polską. Na Syberii codzienne zdawałoby się sprawy, okupione są nadludzkim wysiłkiem, a zwykły dzień zmusza często do wyborów, które mają wpływ na całe dalsze życie. Jeżeli uda się przeżyć, może już nic nie będzie takie samo…

Chciałoby się powiedzieć „w końcu”. Niestety, w związku z upływem czasu oraz okupacją Polski po 1945 roku, sprawa Polaków deportowanych w latach 40-tych na Syberię, nie została należycie przedstawiona. Następne pokolenia przestają powoli kojarzyć dlaczego tak się stało i jaki wpływ miał zbrodniczy system na losy naszego narodu. Ta część Europy, która po 17 września 1939r. pozostawała w strefie wpływów Związku Sowieckiego, przeżywała gehennę. Po podpisanie Paktu Ribbentrop – Mołotow, przypieczętowano nie tylko nasz los, ale także wielu narodów. 

„Ponad historycznymi podziałami, wbrew narodowym uprzedzeniom Polacy, Żydzi, Ukraińcy, Buriaci, Czeczeni razem muszą stawić czoła swojemu przeznaczeniu. »Syberiada polska«, to filmowy zapis tragicznej historii współczesnej Europy, której zapomnieć nie wolno. To opowieść o zwycięstwie człowieczeństwa.”1

Pomni klęski 1920r. obywatele „Kraju Rad”, w końcu biorą krwawy odwet nie tylko na oficerach i inteligencji, mordując ich bestialsko w Katyniu, Miednoje, Ostaszkowie, Bykowni i wielu innych miejscach kaźni. Konsekwentnie realizują także plan przesiedleń, który ma doprowadzić do śmierci lub sowietyzacji tej części społeczeństwa, która zamieszkuje na terenach niedługo włączonych do strefy wpływów ZSRR.

Złowrogie mundury funkcjonariuszy „sowieckich wojsk wewnętrznych„ mają przypomnieć nam tragedię z filmu Andrzeja Wajdy „Katyń„. NKWD realizowało skutecznie plan represji i wyniszczenia narodu polskiego. Przyjacielskie z początku hasła pomocy bratniemu narodowi, przeistaczają się w filmie w nocne akcje przesiedleńcze, gdzie w ciągu kilkunastu minut pada rozkaz wymarszu nie widomo gdzie. Kipiący nienawiścią, bezwzględni kaci sowieccy, zamykają drzwi ”bydlęcych” wagonów kolejowych i rozpoczyna się podróż na Syberię. Nieludzkie warunki, wielotygodniowa podróż zbierają swoje śmiertelne żniwo.

Piękne krajobrazy surowej i nieprzystępnej przyrody, przeplatane są codzienną walką człowieka o przeżycie. Strażnicy obozowi egzekwują nieludzką zasadę „nie pracujesz, nie jesz”, stawiając wszystkim coraz wyższe wymagania. Brak leków, normalnego jedzenia, odpoczynku, snu oraz nadludzki wysiłek człowieka - to codzienność. Ludzie umierają, ale są tylko w oczach komendanta statystyką siły roboczej i reprezentują społeczeństwo, które według niego zabiło jego ojca.

W tym wszystkim trzeba normalnie żyć. W filmie przedstawiony został klasyczny miłosny trójkąt pomiędzy Staszkiem Doliną (Paweł Krucz), Cynią (Agnieszka Więdłocha), a obozową pielęgniarką Liubką (Liera Guliaieva), która zajmuje się chorą matką Staszka (Urszula Grabowska). Medycy obozowi nie identyfikują się z nieludzkim systemem, ponieważ opiekują się chorymi z ogromną troską. Aspekt miłości pomiędzy ludźmi jest jakby wpisany w ideę tego filmu.

Ojciec rodziny, kapral Wojska Polskiego Jan Dolina (Adam Woronowicz), od początku podejrzewany jest przez komendanta o to, że jest oficerem. Nieraz będzie musiał przekonywać psychopatycznego oficera NKWD, że tak nie jest. Pielęgnowana nienawiść do Polaków sprawia, że komendant staje się panem życia i śmierci. Żona Jana po tygodniach ciężkiej pracy zaczyna chorować. Czy będzie można ją wyleczyć? Czy tak naprawdę kogoś obchodzi los Polaków, którzy nie tylko zostali przesiedleni, ale także są poddawani przymusowej sowietyzacji. Niektórzy natomiast radzą sobie, jak mogą. Matka dwójki dzieci Irena (Sonia Bohosiewicz), „zaprzyjaźnia” się z jednym z oficerów obozowych - Fomą Barabanowem (Igor Gniezdilow).

Czy można ją jednoznacznie ocenić? Natura ludzka nastawiona jest zazwyczaj na przetrwanie. W filmie jej postać praktycznie od początku uaktywnia nasze współczucie. Nie ma wśród więźniów ludzi przedstawionych jako jednoznacznie złych. Może warto było pokazać różne postawy. Nie tylko „czarne i białe„ postacie, czyli źli do ”szpiku kości” żołnierze sowieccy i umęczeni Polacy. Postawy nastawione na przeżycie, w tamtym czasie były zgoła różne. Nie gloryfikujmy naszej historii, przedstawmy ją taką, jak była naprawdę.

Jeszcze jeden wątek historyczny, pośrednio tylko związany z fabułą filmową - Armia Polska w ZSRR. Niedawno został zlikwidowana 1. Warszawska Dywizja Zmechanizowana w Legionowie. Co to ma wspólnego z filmem? To jedyny związek taktyczny, który dziedziczył tradycje jej tradycję. Miałem przyjemność być na ostatniej uroczystości rocznicowej, która kończyła byt tej Dywizji. Żyjący weterani mówili o krzywdzie, o tym, że nie „nieśli na bagnetach komunizmu”. Walczyli o Polskę, uwalniani w ramach amnestii z sowieckich łagrów, walczyli, ginęli nie dla systemu. Ojciec rodziny cudem zostaje uratowany, ponieważ ogłaszana jest amnestia dla poboru do takich właśnie związków. Pragnie uczynić wszystko, żeby dostać się do Armii Polskiej na terenie ZSRR i walczyć z faszystowskim okupantem. Czy uda się mu przeżyć?

Film jawi się jako spokojny, bez zbytnich zwrotów akcji i niejednoznacznych, kontrowersyjnych postaci. Dobre zdjęcia i „lodowe„ krajobrazy potęgują doznanie i sprawiają, że jesteśmy zadowoleni z „dużego ekranu„.  Zabytkowa cerkiew przedstawiona w tym obrazie powiązana z poświęceniem ojca rodziny, nie wzbudza szczególnych emocji, podobnie jak życie codzienne w obozie. Wydaje się, że warunki nie są, aż tak ekstremalne, jak chciał to przedstawić reżyser. Biały chleb nie był raczej codziennością zesłańców. Zdziwić może także postać bohatera tajnego nauczania -  Korcza (Jan Peszek). Rola zdecydowanie nieprzystająca do tego formatu aktora. Oglądając można odnieść wrażenie, że Korcz nas jeszcze zaskoczy, pojawi się gdzieś i pozostawi trwały ślad w naszych poglądach na ten tematy wysiedleń. Niestety, nic takiego się nie stało. Jeżeli film miał być hołdem dla ”Sybiraków”, to prosi się o konkretne umiejscowienie historyczne, o wspomnienia ludzi. Oczywiście uwypuklono kilka faktów, ale tło historyczne nie jest moim zdaniem tym, czym być powinno.

Tytuł: „Syberiada polska”
Reżyseria: Janusz Zaorski
Scenariusz: Michał Komar, Maciej Dutkiewicz
Zdjęcia: Andrzej Wolf
Scenografia: Janusz Sosnowski
Muzyka: Krzesimir Dębski
Czas: 125 min
Premiera: 22 lutego 2013r. (Polska), 18 lutego 2013r. (świat)
Ocena recenzenta: 7/10

  1. https://historia.org.pl/2013/01/31/syberiada-polska-od-22-lutego-w-kinach-film/ []

Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz