„Bohater - nie zdrajca”. Wnioski z wykładu Sławomira Cenckiewicza o płk Ryszardzie Kuklińskim


18 marca w Auli Collegium Humanisticum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu odbył się kolejny wykład z cyklu wykładów kontrowersyjnych „O tym się nie mówi…”  Tym razem gościem spotkania był dr hab. Sławomir Cenckiewicz – badacz najnowszej historii Polski, który wygłosił prelekcję pt. „Płk Ryszard Kukliński – bohater czy zdrajca?”. Spotkanie zostało zorganizowane przez Koło Naukowe Historii Niemiec oraz Instytut Historii i Archiwistyki UMK.

11078057_899168803478773_1930839139_n

Wykład dr. hab. Sławomira Cenckiewicza na UMK / fot. Krystian Chyrkowski

Temat wykładu związany był bezpośrednio z wydaną przez Sławomira Cenckiewicza w minionym roku książką zatytułowaną Atomowy szpieg. Ryszard Kukliński i wojna wywiadów. Jak zauważają organizatorzy, problem podjęty w tytule wykładu jest nietypowy dla historyka, ponieważ chodzi o ocenę postawy moralnej. Nie bez powodu zdecydowano się jednak na taki właśnie tytuł.

W dylemacie płk Kuklińskiego jak w soczewce skupiają się węzłowe problemy dotyczące tak historii schyłkowego PRL-u, jak i początkowych lat III RP. Odpowiadając na pytanie zawarte w tytule należy zatem dokonać oceny nie tylko wyborów jednego człowieka, ale ustosunkować się do postaw wyższej kadry oficerskiej Ludowego Wojska Polskiego, stopnia zależności polskich sił zbrojnych wobec sowieckiego mocarstwa, a nawet zdefiniować polski interes narodowy w kontekście militarnych napięć pomiędzy blokiem komunistycznym a wolnym światem. Równocześnie analizując historię rehabilitacji płk Kuklińskiego rzucamy światło na standardy obowiązujące w wolnej Polsce.

fot. Krystian Chyrkowski

dr hab. Sławomir Cenckiewicz, mgr Alicja Bartnicka, prof. dr hab. Waldemar Rozynkowski - Dyrektor Instytutu Historii i Archiwistyki UMK (od lewej) / fot. Krystian Chyrkowski

Dr hab. Sławomir Cenckiewicz w trakcie swojej prelekcji zauważył, iż spór o płk Ryszarda Kuklińskiego jest tak naprawdę sporem o to, czym była Polska Ludowa i czym było Ludowe Wojsko Polskie. „Stosunek do PRL-u rozstrzyga konflikt o płk Kuklińskiego„ – mówił podczas  wykładu Sławomir Cenckiewicz. – ”Ja stoję na stanowisku, że PRL był szkodliwy”.

Zatrudniony w Sztabie Generalnym płk Kukliński zapoznał się z agresywną doktryną Układu Warszawskiego, w którą wpisana była wojna ofensywna z państwami Paktu Północnoatlantyckiego, której wkalkulowaną ceną miała być nuklearna zagłada Polski. Według wypracowanych w Sztabie Generalnym planów strategicznych najwyżsi dowódcy wojskowi naszego kraju, z generałem Jaruzelskim na czele, godzili się na atomową zagładę Polski i milionowe straty w ludności cywilnej, jako dopuszczalną cenę za zwycięstwo Związku Sowieckiego i wojsk Układu Warszawskiego nad państwami Zachodu. To spowodowało, iż płk Kukliński zdecydował się nawiązać kontakty z CIA, by dostarczyć informacji, którymi świat zachodni mógłby wywrzeć nacisk na Związek Sowiecki oraz jego sojuszników i w konsekwencji nie dopuścić do wybuchu konfliktu zbrojnego.

W obliczu takiej sytuacji postępowanie Kuklińskiego nie tylko nie było zdradą, ale było akcją bohaterską, gdyż ryzykując interes własny i swojej rodziny zrobił wszystko, by uratować Polskę przed planowaną zagładą. W swym postępowaniu pułkownik kierował się żywotnymi interesami ludności cywilnej i dobrem naszego kraju w przeciwieństwie do kadry oficerskiej LWP, gotowej złożyć interes Polski na ołtarzu imperialnej polityki sowieckiej. „Dla mnie Kukliński był bohaterem” – podsumował swoje wystąpienie dr hab. Sławomir Cenckiewicz.

Na długo przed wykładem aula była zapełniona słuchaczami / fot. Krystian Chyrkowski

Na długo przed wykładem aula była zapełniona słuchaczami / fot. Krystian Chyrkowski

Wykład spotkał się z olbrzymim zainteresowaniem - Aula Collegium Humanisticum Wydziału Nauk Historycznych UMK była wypełniona po brzegi. Po prelekcji rozpoczęła się burzliwa dyskusja, w trakcie której padły pytania np. o to, w jaki sposób udało się Kuklińskiemu ukryć swoją działalność przez blisko dziewięć lat, podczas gdy statystycznie osoba działająca na rzecz obcego wywiadu zostaje rozpracowana najwyżej po 2-3 latach.  Poruszono także kwestie tajemniczej śmierci starszego syna - Waldemara Kuklińskiego w 1994 roku i zaginięcia młodszego syna - Bogdana zaledwie pół roku wcześniej. Zebrani na sali słuchacze pytali także o losy innych, znanych w historii szpiegów.

Wykład Sławomira Cenckiewicza był czwartym wykładem z cyklu „O tym się nie mówi…”. Warto nadmienić, że do tej odbyły się trzy tego typu wykłady, w trakcie których mieliśmy okazję wysłuchać referatów Leszka Żebrowskiego, dr Aliny Całej oraz dr Franziski Zaugg. Patronat medialny nad tym wydarzeniem sprawował portal historyczny historia.org.pl.

Więcej zdjęć:

11056822_899169673478686_1033763380_n

dr hab. Sławomir Cenckiewicz na UMK / fot. Krystian Chyrkowski

11072834_899172033478450_1375379623_n

dr hab. S. Cenckiewicz i prof. dr hab. W. Rozynkowski / fot. Krystian Chyrkowski

mgr A. Bartnicka i dr hab. S. Cenckiewicz / fot. Krystian Chyrkowski

dr hab. S. Cenckiewicz i mgr A. Bartnicka/ fot. Krystian Chyrkowski

Na długo przed wykładem aula była zapełniona słuchaczami / fot. Krystian Chyrkowski

Na długo przed wykładem aula była zapełniona słuchaczami / fot. Krystian Chyrkowski

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

4 komentarze

  1. Kopernik pisze:

    Proste. Uznając, że PRL nie był suwerenny, tak jak Królestwo Polskie, to zdrady nie było. Jest bohaterem amerykańskim, ale nie jest zdrajcą polskim. Kiedy następne spotkanie?

  2. Piotrek pisze:

    Pytanie odkrywcze: czy PRL było uznawane za niepodległy kraj przez świat, czy miało prawo wysyłać swoich ambasadorów, negocjować umowy, czy wydawało paszporty i takie tam pierdóły? Jak tak to znaczy że była krajem niepodległym i to o wiele bardziej niż RON w XVIII w.

  3. Dariusz pisze:

    O tym czy Kukliński był zdrajcą czy bohaterem rozstrzyga jedna przesłanka, czy pracował dla amerykanów za i dla pieniądzy?! Jeżeli głównym kryterium nie były pieniądze, to należy uznać postawę Kuklińskiego za wybitnie patriotyczną.

  4. watykanus pisze:

    Żaden kraj nie poważył się zrobić ze szpiega bohatera.
    Szmaciaże którzy brali pieniądze od obcych rządów powinni się wstydzić.

Zostaw własny komentarz