„Mars 2049” – recenzja gry


Mars. Rok 2049. Kolonie rywalizują ze sobą o dostęp do życiodajnego surowca – wody. Jedni używają daru przekonywania, umiejętności, paktów naukowych, inni – sabotaży, buntu, wojny w przeróżnej postaci. Którzy z nich dostąpią zaszczytu eksploatacji tego cudownego surowca? Ilu ludzi zginie podczas wyniszczających walk o każdy skrawek Czerwonej Planety? Kto wygra ten wyścig?

Pierwsze co rzuciło mi się, gdy wziąłem pudełko do ręki było logo firmy Trefl.  Wydawca takich gier, jak 5 sekund, Mistakos oraz innych przyjemnych, rodzinnych gier planszowych, nagle wydaje grę o podboju Czerwonej Planety. Czy to oznacza, że Mars 2049 również będzie grą tego typu (co instrukcja też sugeruje).  Otóż nie – to będzie inny wymiar rywalizacji i zabawy, który można porównać do intryg z Gry o Tron – pokój, wojna, rywalizacja, pakty, zdrady – wszystko to jest elementem tej gry, ale o tym później.

No dobrze, to o co konkretnie chodzi w grze? Naszym celem jest wybudowanie bazy wydobycia wody jako pierwsi, co z każdą turą gry robi się coraz trudniejsze i bardziej pracochłonne. Osiągamy to, poprzez ekspansję naszej kolonii coraz bardziej na północ, budując przy tym coraz to nowe bazy, manufaktury wydobywania surowców, laboratoria badawcze itp.

W skład gry wchodzi kilka elementów. Plansza ukazuje północna półkulę Czerwonego Globu. Dużym jej plusem są podpowiedzi dotyczące zasad stawiania budowli. Zostały one umieszczone w rogach planszy, co powoduje, że nie jest potrzebne ciągłe zaglądanie do instrukcji. Instrukcja liczy 19 stron. To książeczka z podstawowymi oraz dodatkowymi zasadami gry. Po pierwszym jej przeczytaniu jesteśmy w pełni gotowi do gry, co jest dużym atutem, szczególnie, że zostały również zawarte przykłady sytuacji z gry.

Żetony budowli , a wśród nich są żetony bazy, stacji zasobów, laboratoriów, drogi oraz stacji H20. Plusem jest fakt dodania zapasowych żetonów, w razie, gdyby zostały uszkodzone czy też zgubione. Zasoby stworzono w 2 wariantach: karty o nominale 1 surowca oraz żetonów o wartości 3 i 8 surowców. Żetony, w przeciwieństwie do kart, nie mogą zostać skradzione nam przez innego gracza – służą jako swego rodzaju sejf surowców, który możemy użyć w odpowiednim dla nas momencie gry.

Dzięki kartom drogi jesteśmy w stanie wyznaczyć ostateczną ścieżkę na biegun północny i tym samym daje nam to możliwość wybudowania stacji wydobywania wody. Karty misji dzielą się na 2 rodzaje: misje pokojowe oraz zaczepne. Te pierwsze pozwalają na szybki rozwój naszej kolonii, drugie natomiast umożliwiają kontrolę nad rozwojem przeciwnika – poprzez kradzież surowców czy tez niszczenie jego baz czy fabryk. Kostka sześcienna posiada na każdej ściance inny symbol surowca lub akcji do wykonania. Karty pomocy przedstawiają koszty budowania konkretnych fabryk, baz itp.

Gra „Mars 2049”, prezentacja zawartości / fot. Norbert Przytuła

Gra skonstruowana została tak, aby była możliwość gry w 2, 3 oraz 4 osoby. Gracze zaczynają z pozycji na równiku planety, przez co w pierwszej fazie nie ma konfliktów o teren do ekspansji. Każda tura zaczyna się od rzutu kością i wykonania akcji przedstawionej na jej ściance – może być to wydobycie surowców, kradzież lub utrata kolejki. Ciekawym zjawiskiem jest, gdy jeden gracz rzuci 2 razy z rzędu wynik utraty kolejki lub kradzieży – w pierwszym przypadku gracz dostanie w ramach rekompensaty 1 wybrany surowiec, w drugim zaś – gracz, który kradł, zostanie sam okradziony przez innego gracza. Następnie, po wykonaniu rzutu kością, następuje faza działań, gdzie możemy budować struktury, zagrywać karty misji, wymieniać zasoby. Po dłuższej grze widać jeden mały problem – skoro jest możliwość wybudowania dowolnej ilości budynków w jednej turze, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby przez całą grę wygenerować sobie takie zasoby, by w jednej turze wybudować 4 bazy, drogę i stację wody. Może to spowodować zwolnienie gry lub  doprowadzić do grania pasywnego przez graczy – zero interakcji między sobą, duże skupienie na sobie.

W grze zastosowano bardzo dobry system generowania surowców – każdy z graczy poprzez budowę odpowiednich fabryk może kontrolować rozwój gospodarki swojej bazy, bez ingerowanie w cudze mienie czy tereny surowców (jak to jest w Osadnikach z Catanu). Każda stacja surowców czy laboratorium musi jednak przylegać do istniejącej bazy, którą kontrolujemy, co zmusza nas do odpowiedniego rozplanowania kształtu kolonii.

Pewnym problemem rozrywki są karty misji, a dokładnie misje zaczepne i ich siła – część z nich pozwala na bardzo dużą kontrolę tego, co się dzieje na Marsie, a nawet potrafią cofnąć grę do samego początku (2 sztuki karty Armagedon w talii oraz 2 karty Rekonesansu mogą spowodować zniszczenie wszystkich wysuniętych na północ baz, a co za tym idzie, zniszczenie gospodarki kolonii). Dużo sensu miałoby jednorazowe użycie każdej karty na CAŁĄ grę, przez co każda karta misji musiałaby zostać użyta z rozwagą (dodatkowe zasady mogą wprowadzać pewne ograniczenia w używaniu kart misji, np. kupno misji zaczepnych w momencie, gdy gracz ma 2 bazy, lecz nie jest to trudne do osiągnięcia w pierwszej fazie gry). Dobrym rozwiązaniem są żetony surowców, które pomagają dwojako – są zabezpieczeniem na przyszłość, gdy surowce będą w bardzo dużej liczbie potrzebne przy budowie drogi czy stacji wody.

Pomimo paru wad w grze czy niezbalansowania niektórych rzeczy, gra pozytywnie mnie i moich znajomych zaskoczyła – jest bardzo prosta, szybka do nauczenia, a jednocześnie wymaga wyznaczenia sobie odpowiedniej strategii, planowania dalszych ruchów, zawiązywania (formalnych lub nie) sojuszy między graczami w celach pokojowych lub wojennych. Jedna partia powinna trwać od 45 do 90 minut, co powoduje, że rozgrywka nie powinna się dłużyć i nudzić. Widać dobry krok Trefla w kierunku wydawania prostych, acz wymagających gier. W moim mniemaniu gra zasługuje na solidne 9 punktów.

 

Zawartość pudełka:

  • plansza,
  • 120 kart (78 kart zasobów, 12 kart drogi, 30 kart misji),
  • 118 żetonów budowli,
  • 48 żetonów zasobów,
  • kostka
  • Instrukcja

 

Plus minus:

Na plus:

+ proste zasady

+ estetyczne wykonanie

+ ciekawe pomysły urozmaicające rozgrywkę

+ szybkość rozgrywki

Na minus:

- nie do końca przemyślane rozwiązania kart misji

- możliwość zwycięstwa dzięki postawie pasywnej i skupieniu na sobie

 

Tytuł: Mars 2049
Wydawca: Trefl
Liczba graczy: 2-4 osób
Wiek: od 9 lat
Cena: 99,99 zł
Ocena recenzenta: 9/10

 

Grę do recenzji dostarczył Trefl S.A.

 

Redakcja merytoryczna i korekta: Grzegorz Antoszek


Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz