„Dzisiaj narysujemy śmierć” – W. Tochman – recenzja


Historia rwandyjskiego ludobójstwa chwyta za serce i targa emocjami każdego, kto zapoznaje się bliżej z tragicznymi losami Tutsi oraz Hutu. Książka Wojciecha Tochmana stanowi ponury portret tamtych wydarzeń, namalowany w doskonałym stylu przez jednego z najlepszych polskich reporterów.

Wojciech Tochman (ur. 1969) jest współcześnie jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich reporterów i autorów literatury faktu. Wielokrotny finalista prestiżowych nagród (m.in. Nagrody Nike, francuskiej Prix RFI Temoin du Monde czy Środkowoeuropejskiej Nagrody Literackiej Angelus), jak również laureat Premio Kapuściński oraz przyznawanego przez Amnesty International Pióra Nadziei „za pracę na rzecz promocji i ochrony praw człowieka”. Popularność zdobył m.in. dzięki takim dziełom jak: Schodów się nie pali (2000), Jakbyś kamień jadła (2002) czy Wściekły pies (2007). Recenzowana poniżej książka stanowi natomiast jedno z najbardziej poruszających polskich dzieł non-fiction, które od bieżącego roku czytać można dzięki Wydawnictwu Literackiemu (pierwszego wydania książki podjęło się Wydawnictwo Czarne w 2010 r.).

Dzisiaj narysujemy śmierć dotyka najgłębiej skrywanych ludzkich emocji: strachu, gniewu, żalu czy poczucia beznadziejności. Wydaje mi się, że jednym z zamiarów autora było poruszyć serca i umysły czytelników tak, aby szerzej otworzyli oczy na otaczającą ich rzeczywistość, tudzież przypomnieli sobie, iż człowiek, w ekstremalnych warunkach oraz nasączony propagandą nienawiści, zdolny jest do nieludzkich czynów i niewyobrażalnych zbrodni. Historia wrogości dwóch rwandyjskich plemion – Tutsi oraz Hutu – sięga swymi korzeniami także na ląd europejski, wraz z tutejszymi działaniami kolonizatorskimi, antropologią rasową oraz wyzyskiem państw słabo-rozwiniętych przez duże korporacje. Czy tragedia z kwietnia 1994 r. musiała się wydarzyć? Kto rzeczywiście ponosi za nią odpowiedzialność? Czy „biały człowiek„ powinien się obwiniać za rwandyjskie ludobójstwo? Jak na tamte wydarzenia zareagował ”zachód”? Jakie stanowisko przyjął Kościół Katolicki? Jakie cierpienia dotknęły tamtejszą ludność? Czy można w przyszłości zapobiec tego typu tragediom? Odpowiedzi na te trudne pytania szukać można podczas lektury reportażu, choć nie zawsze spełniać one będą oczekiwania.

Dramatyzm tamtych wydarzeń, rozdzierające serce historie opowiedziane przez świadków ludobójstwa, rozmowy z psychiatrami, politykami oraz księżmi pracującymi w Rwandzie w latach 90. – wszystko to składa się na portret historii, którą w doskonałym stylu opowiedział autor recenzowanej pozycji. Wojciech Tochman jest bez wątpienia mistrzem narracji literatury faktu, którego słusznie porównuje się dziś z legendą polskiego reportażu, tj. Ryszardem Kapuścińskim. Na uwagę zasługuje m.in. świadoma oschłość autora w opisywaniu niebywałych cierpień, jego bezpośredniość, bezceremonialność, szczerość. Burzy ona często fałszywe poczucie komfortu czytelnika, zmuszając go do spojrzenia prosto w oczy złu, któremu sprostać musiało ponad milion ofiar ludobójstwa, i to na przełomie zaledwie stu dni(!). Dzisiaj narysujemy śmierć stanowi pomnik upamiętniający ofiary tamtych wydarzeń, pomnik, który skłania do refleksji każdego, kto się z nim zapozna.

 

Plus minus:

Na plus:

+ doskonała narracja

+ bogaty zbiór relacji bezpośrednich świadków

+ estetyczne wydanie

Na minus:

- brak

 

Tytuł: Dzisiaj narysujemy śmierć

Autor: Wojciech Tochman

Wydawca: Wydawnictwo Literackie

Rok wydania: 2018

ISBN: 978-83-08-06516-7

Liczba stron: 206

Okładka: twarda

Cena: 38,00 zł

Ocena recenzenta: 9/10

 

Redakcja merytoryczna: Adrianna Szczepaniak

Korekta: Klaudia Orłowska


Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz