Okręty z Dalekiego Wschodu w World od Warships – wprowadzenie


Rok 2017 przyniósł w Polsce zwiększone zainteresowanie Chinami i Dalekim Wschodem, nie tylko jako miejscem tanich zakupów przez Internet. Zainteresowanie wzbudziły także historia, dzień dzisiejszy i perspektywy państw tamtego rejonu, ostatnio dość gorącego. Także branża e-gamingu zainteresowała się Azją, w tym jeden z wiodących producentów – Wargaming.

Flaga Azji Wschodniej w grze World of Warships. Grafika: Wargaming.eu

A może to ja mam taki rok? Może Pacyfik i Eurazja, a potem 36 forteli, może pierwsze zakupy na znanym chińskim portalu aukcyjnym, że ogólnie to Państwo Środka i Daleki Wschód jakieś takie się bliższe zrobiły? Kiedy więc zobaczyłem nowe drzewko – okręty z Azji Wschodniej – w World of Warships wiedziałem, że muszę zagrać. A potem przyszła refleksja, że może by to Wam opisać, bo dzieje marynarek dalekowschodnich są w Polsce nieznane zupełnie.

Czemu „marynarek”? A to z uwagi na to, że East Asian Tech Tree nie jest, jak wszystkie wcześniejsze, przyporządkowane jednemu państwu, lecz grupuje kilka marynarek, podobnie jak najnowsze Commonwealth. O ile jednak to ostatnie jest proste do zrozumienia – chodzi przecież o państwa stowarzyszone z Wielką Brytanią, a kiedyś będące jej dominiami: Kanadę, Australię i Nową Zelandię – o tyle sytuacja w Azji Wschodniej nie jest tak oczywista. Ilość bowiem krajów w tamtym rejonie i różnorodność wyposażenia ich flot jest wprost oszałamiająca, bo stanowi niewyobrażalną wręcz mieszankę podzespołów z różnych stron świata.

To można powiedzieć o EATT – jest wspaniałą mieszanką. Póki co to tylko dwanaście okrętów, w tym korweta (w grze klasyfikowana jako krążownik), ale stanowiących razem wspaniały miszmasz jednostek wybudowanych przez inne państwa. Nie należy jednak rozumieć tego w ten sposób, że okręty te są dosłownie skopiowane, nie! To jednak zostanie wyjaśnione w następnych tekstach, poświęconych każdemu okrętowi.

Bogactwo różnorodności

W składzie marynarek Republiki Chińskiej, Chińskiej Republiki Ludowej, Chińskiej Republiki Demokratycznej, Korei Południowej, Indonezji i Filipin znalazły się w XX w. okręty produkcji japońskiej, amerykańskiej, brytyjskiej, niemieckiej i sowieckiej, zakupione, przekazane lub zdobyte na wrogu, uzupełniane różnym wyposażeniem i uzbrojeniem. Chociaż niemal wszystkim poświęcę niedługo trochę czasu, to warto na samym początku napisać kilka słów o ich różnorodności.

Tajlandzki niszczyciel brytyjskiego projektu - Phra Ruan. W grze jest jednostką III tieru. Grafika: Wargaming.eu

Tiery I-III

Okręty niskich poziomów to konstrukcje okresu Wielkiej Wojny. Są małe, ale zwinne i dość dobrze uzbrojone. Nie należy jednak zbytnio pokładać wiary w odporność ich kadłubów.

Pierwszy okręt to korweta Chengan, lekki okręt eskortowy japońskiego Typu D, który został zdobyty w 1947 r. przez Chińską Republikę Demokratyczną.

Drugi okręt jest niezwykle ciekawy. To Longjiang, okręt nigdy nie zbudowany, który posłużył jako baza do budowy kajzerowskich torpedowców V-25. Miał służyć we flocie Republiki Chińskiej lat 1912-1949.

Jednostka 3 poziomu to Phra Ruang, ex-brytyjski niszczyciel typu R zbudowany w 1916 jako HMS Radiant. W słuzbie Tajlandii znalazł się w 1920 r.

Tiery IV-VII

Niszczyciel Fu Shun, okręt ChrL wybudowany w ZSRR w latach 40. Grafika: Wargaming.eu

Shenyang, zdobyczny japoński niszczyciel typu Minekaze, pływał pod banderą Tajwanu. To doskonały okręt IV poziomu, świetnie uzbrojony i bardzo zwinny, znakomity dziedzic japońskich tradycji budownictwa okrętowego.

Na V tierze znajduje się Jianwei. To brytyjskiej konstrukcji lider (duży niszczyciel), oferowany pod koniec lat 20. Marynarce Republiki Chińskiej, ale z braku zainteresowania nigdy nie zbudowany.

Na początku drugiej połowy linii znajdują się Fushun i Anshan (jednostka premium), okręty Marynarki ChRL. Pierwszy został zbudowany jako Riekordnyj radzieckiego typu Gniewnyj w początkach lat 40. dla Czerwonej Floty Pacyfiku. Sprzedano go Chinom Ludowym w 1955 r. Drugi to Riezkij, zbudowany w latach 1940-1942 i przekazany ChRL rok przed bliźniakiem.

Gadjah Mada to ex-holenderski niszczyciel brytyjskiego typu N, pływający w Indonezji. Jego historia fascynuje mnie najbardziej, z uwagi na niezwykły szlak bojowy i służbę pod trzema banderami. Jest też bardzo wdzięczny w grze jako reprezentant VII poziomu.

Tiery VIII-X

Chung Mu - niszczyciel typu Fletcher pod banderą Korei Południowej. Grafika: Wargaming.eu

Trzy najwyższe poziomy okupowane są przez cztery okręty (w tym jeden premium VIII poziomu) przekazane przez US Navy sojusznikom w okresie zimnej wojny. W kolejności to: Hsienyang (typ Gleaves w służbie Tajwanu), Loyang (okręt premium 8 poziomu, typ Benson, w służbie Tajwanu), Chung Mu (typ Fletcher, w służbie Korei Południowej) i Yueyang (typ Allen M. Sumner, w służbie Tajwanu). Trudno się jednak dziwić, skoro amerykańskie niszczyciele są najlepszymi, najbardziej uniwersalnymi okrętami tej klasy w grze i, jakby nie patrzeć, najbardziej historycznie żywotnymi, bowiem utrzymywały się na powierzchni aż do początków XXI w.!

W grze

Developer się postarał. Szczerze gratuluję. Stworzono spójną linię z okrętów produkcji pięciu krajów i pozostających w służbie sześciu kolejnych. Jest to drzewko nie tylko logicznie uporządkowane i pełne, ale też niespodziewanie zgodne historycznie, pomimo tego, że czasem jednostki te służyły we wrogich sobie państwach.

Linia jako całość jest także bardzo ciekawa. Składając się z okrętów różnej produkcji daje możliwość skorzystania z zalet innych linii. Jest także wymagająca, bo należy się przystosować do częstych zmian właściwości i taktyki.

Pływa się nimi także bardzo przyjemnie – są szybkie, zwinne i silnie uzbrojone. Nie wiem, czy to szczęście nowicjusza na nowej linii, ale osiągnąłem nimi najdłuższy ciąg nieprzerwanych zwycięstw. Kilkukrotnie udało mi się przeważyć szalę zwycięstwa na stronę mojej drużyny, kiedy znienacka, korzystając z szybkości i zwinności, zaatakowałem z sukcesem główne siły wroga.

Nieco poza tematem pozostaje sprawa, że w East Asia Tech Tree pokazano trzy niszczyciele brytyjskie, a trzeba przypomnieć, że linia tych okrętów w Royal Navy jeszcze nie istnieje, poza dwoma okrętami premium i tamtejszej produkcji polskim ORP Błyskawica. Daje to pewne wyobrażenie o tym, co będą one oferowały, kiedy zostaną wprowadzone do gry.

Zachęcam do oczekiwania na kolejne teksty z cyklu.

Tekst powstał przy współpracy z Wargaming.eu, wydawcą gry World of Warships.

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum.Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz